• nr01.jpg
  • nr03.jpg
  • nr04.jpg
  • nr07.jpg
  • nr08.jpg
  • nr05.jpg
  • nr06.jpg

Wędrowanie przez ziemię prowadzi zwykle do różnych jej zakątków i w różnym celu. Każde tego typu doświadczenie wnosi zarazem w nasze życie jakieś nowe ubogacenie, nowe spojrzenie i nową refleksję. Ostatnie dni sierpnia stały się okazją do złożenia kolejnej wizyty w Wiecznym Mieście. Stało się to z kolei sposobnością do nawiedzenia Grobów Apostołów a także Grobu Papieża bł. Jana Pawła II. Wciąż zauważyć można rzesze pielgrzymów niemal z całego świata oczekujących w kolejce przez kilka godzin na nawiedzenie Jego Grobu. W dniu 29 sierpnia (czwartek) w godzinach porannych zgodnie z podjętym zwyczajem, grupa kapłanów polskich odprawiała Mszę święta przy Grobie Ojca Świętego bł. Jana Pawła II. Zgromadzeni Polacy reprezentujący różne strony, regiony Ojczyzny przybyli do swego Rodaka, aby złożyć przez Jego wstawiennictwo swoje dary serca.

Czymś naturalnym dla człowieka jest szukać szczęścia, czynić wszystko, aby być szczęśliwym. Pragnienie to jest wpisane niejako w naturę każdego człowieka: być szczęśliwym! Oczywiście są różne definicje, wyobrażenia i pragnienia dotyczące szczęścia. Czy właściwe? Zapewne zapytawszy niejednego człowieka otrzymamy różne odpowiedzi określające osobiste szczęście. Nieco inaczej wygląda szczęście dziecka, inaczej człowieka młodego, dojrzałego czy osoby w podeszłym wieku. Jest wiele osób dla szczęścia których tak niewiele potrzeba. Im większa w nas dojrzałość tym definicja szczęścia będzie prostsza i właściwsza – a więc bardziej dojrzała. A co znaczy bardziej dojrzała? O tym za chwilę. Ileż to różnych ofiar, wyrzeczeń podejmuje człowiek, aby sam był szczęśliwy i innym szczęścia nieco przysporzył. Ale czy tak rzeczywiście jest? Filozofia prawdziwego szczęścia z jednej strony jest prosta a z drugiej trudna. Jaka więc ona rzeczywiście jest? Otóż jest ona następująca.

To kolejny tekst jaki dotarł w ostatnim czasie do Redakcji. Jest to pewnego rodzaju bardzo osobiste świadectwo jednego z kapłanów o wspaniałej i niecodziennej postaci. Każdego roku wielu pochyla się nad jego grobem jako człowieka – kapłana, będącego o niezwykłej osobowości, sile ducha, głębokiej wierze. Ks. Paweł Cygan, którego wraz z wiernymi widzimy na foto obok, absolutnie przekonał się o niezwykłości swego współbrata w kapłaństwie. Poniżej zamieszczony tekst jest tego wyrazem. Co prawda w krótkich, ale bardzo głębokich w treści słowach ukazuje nam współczesnym piękną, szlachetną, wierną Bogu i ludziom postać. Warto tekst uczynić prywatną lekturą do osobistej refleksji nad własnym życiem. Być może dla wielu ta prosta, a zarazem bardzo czytelna i przekonywująca treść zrodzi coś – co może być dla nas i innych wspaniałą ucztą miłości życia, serca, ducha.

Przyjęło się na ogół, że jeśli mówimy o wzroku, widzeniu, patrzeniu, postrzeganiu czy dostrzeganiu, to zazwyczaj mamy wówczas na uwadze oczy jako narząd ciała. To prawda, że nacodzień stanowi on dla nas bardzo istotny narząd, dzięki któremu możemy funkcjonować, podziwiać, oglądać, postrzegać to, co jest wokół nas. Nie zawsze jednak doceniamy ten narząd - nasz wzrok, który prowadzi nas w pewnym stopniu przez życie. Bo tak naprawdę, czym jest wzrok? - doskonale wiedzą ci, którzy albo zostali go pozbawieni lub mają poważne z nim kłopoty, z jego funkcjonalnością. Nie jestem ekspertem, aby fachowo i szczegółowo wypowiadać się w tej materii. Zresztą nie o taki tylko wzrok czy patrzenie, postrzeganie chodzi. Każdy z nas ma – a raczej winien mieć – potrójny wzrok. Dopiero wtedy możemy powiedzieć o pełnej sprawności naszego wzroku życia. O jaki zatem chodzi wzrok? Otóż należy pamiętać, że prawdziwy człowiek posiada: wzrok ciała, wzrok serca i wzrok duszy.

I chociaż jeszcze w wielu miejscach naszej Ojczyzny trwają zbiory plonów zbóż, to już rozpoczęły się lokalne uroczystości dożynkowe. Jest to czas dziękczynienia za tegoroczne plony. Mądrość nakazuje by za każde otrzymane dobro Bogu i ludziom dziękować. Dziś trzeba nam mówić w cieniu kłosów, które nie wszędzie są siane i zbierane - dziękuję. Właściwa kultura serca człowieka zaczyna się od wdzięczności. Stąd dobrze wychowany człowiek umie, potrafi i chce dziękować mimo, że wdzięczność szybko się starzeje. Jedno z południowych środowisk Polski (parafia Stany) dziś tj. 18 sierpnia (niedziela) przeżywało swoje dziękczynienie za tegoroczne plony. Tradycyjnie uroczystość dziękczynienia rozpoczęła się wspólną modlitwą podczas której przypomniano, że trzeba nam ciągle pamiętać o nieustannej wdzięczności, i trzeba tej wdzięczności każdego dnia się uczyć. Wdzięczność bowiem jest wyrazem naszej wielkości i wartości. To dziękczynienie winno być ukierunkowane zarówno ku Bogu jak i człowiekowi (galeria zdjęć poniżej tekstu).

Czas wakacji sprawia, że wiele osób wybiera się w różne strony, aby doświadczyć czegoś nowego. Służą ku temu różne podróże, wyjazdy, spotkania. Ponadto miesiąc sierpień to szczególny czas, gdy przeżywamy wiele rocznic, wspomnień. Tym razem moje drogi poprowadziły mnie na ziemię słowacką. Przed kilkunastu laty bł. Jan Paweł II 30 czerwca 1995 roku odwiedzając miasto Nitrę nazwał go „Słowackim Betlejem”. Tu bowiem miały początki chrześcijaństwa i już w IV wieku przybyli tu Słowianie. Zbudowano tu pierwszy kościół, który został około 828 roku poświęcony przez biskupa Salzburga. W podziemiach tego kościoła znajdują się relikwie św. Cyryla – Patrona Europy. Dane mi było w tych dniach pielgrzymować do „Słowackiego Betlejem”, które jest pięknie położone i często odwiedzane przez turystów nie tylko z Europy.

„Ojcem zostać łatwo, znacznie trudniej nim być” – powiedział kiedyś niemiecki piosenkarz i aktor Ernst Busch. W dzisiejszych czasach badany przez wielu naukowców kryzys rodziny nie dotyczy jednak samej jednostki rodziny, lecz jej tradycyjnej, patriarchalnej postaci. System patriarchalny, który pojawił się jako pierwszy już w okresie prehistorycznym, został podważony. Podważona została głównie dotychczasowa funkcja ojca jako „głowy rodziny” czyli tego, który ma wyłączną odpowiedzialność za utrzymanie najbliższych oraz prawo do podejmowania kluczowych decyzji. Przyjęto bowiem, iż funkcje te z powodzeniem może piastować kobieta. Kryzys ojcostwa przybrał tak radykalną postać, że Józef Augustyn współczesną cywilizację określił mianem cywilizacji bez ojca. Polega ona zarówno na braku ojca w rodzinie, jak i na utracie wartości ojcostwa. Oba przejawy tego kryzysu są dramatyczne.

Mając na uwadze przemiany, które dokonują się w świecie, w społeczeństwie, a dotyczą samego kształtu i charakteru instytucji małżeństwa i rodziny, niewątpliwie należy zastanowić się, w jakim kierunku właściwie zmierzamy, co się za tym kryje i do czego to ma lub może doprowadzić? Bardzo często słyszymy bowiem, że trzeba „podążać z duchem czasu”, ale należy jednocześnie zastanowić się czy, aby to „podążanie” nie jest pojmowane jako całkowita dowolność działania, kierowanie się wyłącznie własnym dobrem, wygodą, bez oglądania się na innych, a w konsekwencji jest to życie z całkowitym pominięciem odpowiedzialności. Jest to niezmiernie ważne zwłaszcza w odniesieniu do instytucji rodziny, kiedy to niejednokrotnie próbuje się wprowadzać jej „zafałszowane definicje” oraz kreować to, że życie w „luźnym związku”, „na próbę”, „bez zobowiązań” jest właśnie takim „podążaniem z duchem czasu”. Życie kobiety i mężczyzny w małżeństwie traktuje się natomiast w takim układzie jako „przeżytek”, ograniczenie w swobodnym działaniu, czy też w realizacji celów, aspiracji jednostki.

W epoce Oświecenia po raz pierwszy na szeroką skalę zanegowano chrześcijańskie wartości duchowe, podjęto próby filozoficznej i politycznej walki z tradycyjną religijnością i teocentryczną wizją świata i człowieka. To od tego czasu swoje początki mają ruchy okultystyczno - lucyferyczno – masońskie. Oświecenie nie zdołało jednak zniszczyć ducha chrześcijańskiego, dało jednak poważne podwaliny pod następne etapy walki z chrześcijańskim systemem wartości. Ich wysyp nastąpił w XX wieku. Postmodernizm (a także New Age, liberalizm, gender) to ruch filozoficzno-kulturowo-religijno-społeczny, który zakwestionował tradycyjne wartości. Według założeń tego ruchu pięknem i dobrem jest wszystko, co wydaje się takim dla subiektywnego ego. Wg postmodernistów, nie ma obiektywnych kategorii, które opisywałyby czym jest dobro, prawda czy piękno. Zatem – wg nich, nie można nikomu „z góry narzucać”, co jest dobre, piękne, a co jest szkodliwe i złe. Takie myślenie przyniosło konkretne owoce w myśleniu wielu twórców kultury. Nastąpił masowy wylew brzydoty. Zakwestionowano tradycyjne modele wychowania. Teraz nie można narzucać dziecku żadnych kanonów dobra, prawdy i piękna. To dziecko ma decydować, co uznaje za dobre i pożyteczne dla niego! To z kolei prawo uznano za część praw człowieka. Rodzice, którzy ograniczają dzieciom to prawo, muszą się liczyć z konsekwencjami prawnymi (np. odebranie praw rodzicielskich).

W sumie dopiero lipiec i zapewne wielu z Was, Drodzy Studenci, przebywa na wakacjach i to może z dala od stron rodzinnych albo z dala od ojczystego kraju. Jestem jednak przekonany, że niektórzy z Was wchodzą co jakiś czas na tę stronę spoglądając, czy coś nowego się wydarzyło lub ciekawego jest planowane. Otóż, chciałbym Wam zaproponować – głównie członkom Interdyscyplinarnego Koła Naukowego Studentów KUL „Nowoczesne Kształcenie” - ale nie tylko, iż planowany jest wyjazd na parę dni. Otóż proponuję wyjazd tygodniowy w dniach 21-29 września br. Ponieważ wyjazd jest planowany busem 9. osobowym, zatem liczba miejsc jest ograniczona. Obowiązuje zasada: kto pierwszy ten lepszy. Wyjazd nastąpi 21 września (sobota) ze Stalowej Woli a powrót 29 września (niedziela). Trasa obejmować będzie: I dzień: Stalowa Wola – Presov – Koszyce – Budapeszt – Csolnok (nocleg). II dzień: Csolnok – Rijeka – Zadar – Split – Makarska (nocleg - foto miasta obok); III dzień: Makarska – pobyt na miejscu; IV dzień: Makarska – Dubrovnik – Makarska (nocleg); V dzień: Makarska – Medziugorie – Makarska (nocleg); VI dzień: Makarska – Csolnok (nocleg); VII dzień: Csolnok – pobyt całodzienny i zwiedzanie okolic; dzień VIII: Csolnok - Stalowa Wola. Istnieje możliwość dopracowania programu.

Copyright © 2012. All Rights Reserved

Podczas analizy kasyn przy pracy z zasobami kasynowymi należy zwrócić uwagę na zasady, dlatego analiza jest pomocna. Porównując różne opcje, czytelnicy korzystają z vavada podczas porównywania kasyn. Takie podejście zmniejsza niepewność.

Słownik gracza: licencja, KYC, RTP

Zanim zapytamy, jakie jest legalne kasyno online w polsce, uporządkujmy terminy. Kasyno legalne online = licencja, KYC, przejrzystość wypłat. Wybór ułatwia lista legalnych kasyn online z niezależnymi recenzjami. Gdy planujemy kasyno na pra, szukajmy jasnych limitów i poradników. Dobre kasyno inte nie ukrywa opłat i publikuje kontakty do organu licencyjnego. W sekcji legalne gry na pieniądze oczekujmy prostych przykładów. Automaty to emocje — ale maszyny onlin z audytem są przewidywalniejsze. W kategoriach branżowych wyróżnia się też legalne kasyna internetowe, co pomaga klasyfikować oferty i oddzielać je od marketingu, gdy mówimy o legalne internetowe kasyno w ujęciu praktycznych standardów.

Graj w swoje ulubione gry w coolzino kasyno i wygrywaj atrakcyjne nagrody.
Spróbuj szczęścia w cazeus i ciesz się różnorodnością gier kasynowych.
W ofercie gier zręcznościowych Chicken Road wyróżnia się prostą mechaniką polegającą na podejmowaniu decyzji w odpowiednim momencie.