- Odsłony: 38
Wierność to lojalność serca, przejawiająca się w czynach, a nie tylko w słowach. Dwie rzeczy dają człowiekowi największą siłę: wierność i miłość. Obie wartości są ze sobą hermetycznie złączone, obie się uzupełniają i z siebie wyrastają. Być wiernym w małych rzeczach, znaczy być wielkim, wspaniałym człowiekiem. Wierność - to nie zrobienie czegoś dobrze raz, ale robienie tego dobrze raz po raz – nieustannie. Zdajemy sobie sprawę, że wierność to pojęcie wielowymiarowe, obejmujące zarówno sferę duchową, jak i relacje międzyludzkie oraz postawę wobec własnych wartości którymi żyjemy. Głównymi obszarami wierności, to przede wszystkim: wierność wobec Boga, wobec drugiego człowieka, wobec samego siebie, wobec ideałów i zasad. Biorąc pod uwagę wierność ludzką, czyli wierność wobec drugiego człowieka nie można pominąć wierności wobec Boga, ideałów i zasad, ale także wierności wobec samego siebie. Mówiąc zaś o wierności wobec drugiego człowieka, mamy na uwadze wierność przyjacielską i małżeńską. Obie charakteryzują się stałością, lojalnością, dyskrecją, wsparciem. Jeśli brak którejś z tych wartości, wówczas nie można mówić o wierności. Pozostać wiernym, gdy wszystko jest dobrze, nie jest żadną sztuką, ale wierność okazuje się dopiero wtedy, gdy pojawiają się trudy, nieszczęścia, doświadczenia, ból – które często stają się chlebem powszednim. Być w takich sytuacjach z drugim człowiekiem, to prawdziwa wierność. Ta z kolei czyni z nas prawdziwego człowieka. Tylko ci, którzy są wierni, znają smak prawdziwej i szczerej miłości i smak goryczy przeżyć różnych doświadczeń drugiej osoby.
- Odsłony: 106
Trzy wartości i zadania: edukacja, wychowanie i formacja to komplementarne procesy kształtujące człowieka. Edukacja przekazuje wiedzę i umiejętności, wychowanie kształtuje charakter i wartości, a formacja jest głębszym, często duchowym procesem rozwoju sumienia i osobowości. Razem tworzą integralny rozwój osoby, przygotowując do funkcjonowania w społeczeństwie. Tak więc edukacja (kształcenie), to proces nastawiony na zdobywanie wiedzy, kompetencji społecznych i umiejętności praktycznych (intelektualnych i fizycznych). Obejmuje formalne nauczanie oraz kształtowanie zdolności życiowych. Natomiast wychowanie – to świadoma działalność społeczna mająca na celu wywołanie zmian w osobowości i postawach człowieka. Koncentruje się na przekazywaniu wartości, norm moralnych i charakteru. Z kolei formacja, to głębszy proces kształtowania wnętrza człowieka, często rozumiany jako formacja duchowa lub moralna. Inspirowanie do harmonijnego rozwoju, pielęgnowania wartości i odpowiedzialnego stylu życia. Uwzględniając potrzebę zgłębienia owych zadań Wyższa Szkoła Ekonomiczna w Stalowej Woli i Fundacja Campus w Stalowej Woli zapraszają do czynnego udziału w Międzynarodowej Konferencji Naukowej na temat: „Edukacja, wychowanie, formacja”, która odbędzie się 19 maja 2026 roku (wtorek). Początek konferencji: o godz. 9.00. Konferencja zostanie przeprowadzona metodą zdalną. Osoby zainteresowane winny przesłać zgłoszenie poprzez stronę internetową www.pedkat.pl zakładka Konferencje, najpóźniej do dnia 17 maja 2026 roku.
- Odsłony: 81
„Znak sprzeciwu” to postawa, a często pewien symbol oznaczający odważny opór wobec niesprawiedliwości, wobec narzucanych norm, zła czy prześladowań. Niejednokrotnie jest to również obrona wartości katolickich, które są coraz częściej profanowane. Odmowa akceptacji zła, bycie „niewygodnym” dla systemu, który niszczy wartości, który niszczy prawdę. Niestety, ale jest to dzisiejsza polska rzeczywistość. Przeżywając szczególny czas, tydzień modlitw o powołania kapłańskie i zakonne, koniecznym jest pochylenie nie tylko nad istotą kapłaństwa, ale nad jego obecnością i znaczeniem w przestrzeni publicznej. Współczesne liberalne, lewackie, antywartościowe systemy podejmują wiele działań w kierunku wyniszczania, eliminowania z życia codziennego kapłaństwa, by pozbawić człowieka, szczególnie młodego, możliwości poznania Boga, poznania wartości katolickich, poznania prawdy o człowieku, o jego przyszłym życiu - zbawieniu. Lansowany przez media, środki przekazu - nihilizm, który wyklucza z życia człowieka to, co duchowe, to co łączy się z wiarą, z jego relacją z Bogiem, stawia sobie za cel ośmieszanie, wykluczenie, napiętnowanie, pomawianie, niszczenie kapłaństwa. Trzeba nam postawić zasadnicze pytanie: dlaczego dzisiaj kapłaństwo jest tak atakowane przez liberałów, lewaków, osoby o duchowym nihiliżmie? Odpowiedzi może być wiele, w zależności jaki element ataku weźmiemy pod uwagę, ale jedna jest odpowiedż istotna, dzisiaj to co święte chce się sprowadzić do profranum . Pseudodziennikarze, ludzie opętani nienawiścią do sacrum, osoby pozbawione racjonalizmu, niekiedy człowieczeństwa, nie znoszą „znaku sprzeciwu” jakim jest kapłaństwo uobecnione w człowieku.
- Odsłony: 52
Jezus Chrystus w nauczaniu swoim, w jednej z przypowieści, używa następujących słów: ≪Zdaj sprawę z włodarstwa swego≫ (Łk 16, 2). Uroczystości milenijne są niewątpliwie wielkim dziękczynieniem za łaski otrzymane w ciągu tysiąclecia, ale na pewno są one, i powinny być, także głębokim rachunkiem sumienia z naszej postawy chrześcijańskiej, z tego wszystkiego, cośmy w ciągu tysiąclecia wykorzystywali, z tych wszystkich wartości i dóbr, które chrześcijaństwo ze sobą przyniosło. I z tej postawy rachunku sumienia wynika jakieś mocne postanowienie, jakaś realna wizja naszej drogi religijnej w drugim tysiącleciu. I dlatego warto jest, aby to zadanie wypełnić; warto jest zastanowić się nad jedną sprawą: jakie wartości przynosi religia człowiekowi jako taka? Dosyć wyczerpująco mówiono tutaj o tym, jaką rolę odgrywa religia w życiu naszego narodu. Myślę, że to ważne i doniosłe zagadnienie, można uzupełnić z innej strony – ogólnoludzkiej [i zapytać]: jakie wartości przynosi religia jako taka, religia chrześcijańska – człowiekowi, obojętnie, gdzie człowiek żyje, pod jaką szerokością geograficzną – a wtedy, zdając sobie z tego sprawę – postawimy całe swoje życie we właściwym kierunku, także w drugim tysiącleciu. Religia – po pierwsze – daje człowiekowi sens życia; po drugie – wychowuje człowieka, i po trzecie – daje jedyne, niezastąpione niczym podwaliny i fundamenty całego życia społecznego, ludzkiego w jednym narodzie i życia międzynarodowego. I to są centralne punkty i zagadnienia, które religia rozwiązuje.
- Odsłony: 128
Międzynarodowa Rada Naukowa Pedagogów Katolickich, której idea powstała 28 października 2008 roku, formalnie zainagurowana została przez naukowców Europy pod patronatem pasterzy Kościoła Katolickiego z Węgier, Słowacji, Czech, Ukrainy i Polski. Rada prowadzi nadzór merytoryczny nad stroną internetową i wydawaniem czasopisma pod tym samym tytułem, czyli „Pedagogika Katolicka”. Trzeba jednak zaznaczyć, że prowadzenie strony internetowej i wydawanie czasopisma, to dwie różne inicjatywy wzajemnie się uzupełniające lecz nie tożsame. W dniu 15 czerwca 2016 roku w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie nastąpiło powołanie Międzynarodowej Rady Naukowej Pedagogów Katolickich – oddział Polska. Tak więc w tym roku mija 10 lat działalności Rady – oddział Polska. Warto przypomnieć, że w dniu 19 marca 2012 roku powołano Międzynarodową Radę Pedagogiki Katolickiej, na czele której jako przewodniczący stanął Jego Eminencja Péter kard. Erdő – Prymas Węgier, który w tamtym czasie był Przewodniczącym Konferencji Episkopatów Europy. Ze strony Czech Radę reprezentował Abp Jan Graubner, ze strony Polski – Abp prof. Andrzej Dzięga, ze strony Ukrainy – Bp Marcjan Trofimiak, zaś ze strony Słowacji – Bp prof. Stanisław Stolarik. Międzynarodowa Rada Pedagogiki Katolickiej, która skupia osoby z tychże krajów, prowadzi nadzór merytoryczny nad wydawaniem czasopismem „Pedagogika Katolicka”, pracuje też nad rozwojem pedagogiki katolickiej jako kierunku studiów, a także stara się lansować model wychowania katolickiego na wszystkich poziomach kształcenia młodego pokolenia, poprzez organizowanie i realizację różnych projektów. Radę reprezentuje ks. Jan Zimny, którego zadaniem jest koordynacja działań zespołu w zakresie badań naukowych i opracowań koncepcyjnych pedagogii katolickiej.
- Odsłony: 382
„No i jak ogłosił miesiąc temu w Liście Episkopatu w sprawie judaizmu, tak też uczynił. Kardynał Ryś cały dzisiejszy dzień poświęcił żydom, czy to na wspólnych konferencjach, czy też w synagodze. Cały dzień był podporządkowany żydom, i tylko do jednego miejsca kardynał swoich starszych braci nie zaprosił – do kościoła. Ale przyjrzyjmy się też temu, co Ksiądz Profesor Chrostowski mówi o tym dialogu katolicko – żydowskim, i w jaki sposób biskupi manipulują słowami Świętego Jana Pawła II w kwestii judaizmu. Ks. Waldemar Chrostowski: „Żydów nie interesuje dialog teologiczny. Mało tego, mają zakaz teologicznych debat z chrześcijanami. Jeżeli nawiązują kontakty, to czynią to z przesłanek politycznych i społecznych szukając wśród chrześcijan sojuszników do zwalczania antysemityzmu”. 13 kwietnia 2026 rok zapisze się jako smutny dzień w historii polskiego Kościoła. Bo z inicjatywy krakowskiego kardynała, mojego metropolity Grzegorza Rysia, był on w całości poświęcony tak zwanemu dialogowi chrześcijańsko-żydowskiemu. Przy czym, no jak zwykle bywa, trudno było to nazwać dialogiem, bo chodziło znów o to, aby w sposób niezwykle uniżony pokazać, jak to bardzo Kościołowi zależy na tym, aby rozmawiać z Żydami, podczas gdy druga strona te awanse przyjmuje, no w najlepszym przypadku –z obojętnością. I doskonałym przykładem tej postawy jest organizowana przez kard. Rysia całodniowa konferencja dzisiaj w Krakowie. Konferencja naukowa pod tytułem: „Przekroczyć próg”.
- Odsłony: 95
„Wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat. A zwycięstwem, które odnosimy nad światem, jest wiara nasza. Któż jest, który zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? Jest to ten sam Jezus Chrystus, który przeszedł przez wodę i przez krew; nie w wodzie tylko, ale w wodzie i we krwi. A Duch świadczy, że Chrystus jest Prawdą” (1 J 5,4-10). Biskupi całej Polski przybyli tu z Gniezna, poprzedzani przez Matkę Słowa Wcielonego, Bogurodzicę Dziewicę, Bogiem sławioną Maryję, aby w wielkim jubileuszowym dniu Tysiąclecia Chrztu Polski, złożyć wraz z Matką Pięknej Miłości, na waszych braterskich dłoniach i czołach, pocałunek pokoju, znak miłości. Wielki to bowiem dzień, gdy naród ochrzczony, świadom swej wiekowej drogi, głosi dzisiaj Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, przez Maryję Wspomożycielkę i przez świętych patronów polskich, swoje wielkie „Te Deum”.
- Odsłony: 232
Trzeba nam pośród współczesnego szumu słów, tego jazgotu, tego zakrzykiwania prawdy, tym mocniej, stanowczo sięgać po Słowo Boże, które pozwala nam żyć. Żyjemy na śmietniku. To jest, o istotnych sprawach po prostu się nie mówi, natomiast zasypuje się wszystko nic nie znaczącymi detalami. Z tym się wiążą nasze emocje, eskaluje, i my potem przegrywamy spór o istotę. Można by powiedzieć, że ten największy sekret człowieka, gdzie obrazem i podobieństwem do Boga, zostało podstępnie zaatakowanie przez media. I właśnie w tym najgłębszym punkcie, miejscu, tej przestrzeni ducha, toczy się podstawowy spór o rodzaj człowieczeństwa, o sposób życia, o przynależność, o pewne modele, można by powiedzieć również. I widzimy, jak media przejmują nam obraz, tajemnicę obrazu, jak można by powiedzieć, upodabniają do świata, do siebie, do doczesności, jak wypierają Boży obraz, by w to miejsce wstawić swój, doczesny, bardzo ograniczony. I podobnie jest ze słowem. Obraz i słowo. Człowiek jest stworzony również jako słowo. Stworzony, by swoją obecnością mówić, jest komunikatywny, jest skłonny do relacji, jest otwarty. To są wszystko tajemnice, w którym pojawia się słowo i dzięki temu możemy właśnie zobaczyć również jak słowo zostaje zagospodarowane przez media. I znów tutaj należy sobie uświadomić, że mamy do czynienia z dramatycznym niebezpieczeństwem, ponieważ Słowo Boże, które daje nam życie, które jest słowem żywym, jest zagłuszane, jest wypierane przez ten jazgot, przez to to, przez ten wielki krzyk współczesności. I trzeba sobie uświadomić to, co, o czym już mówił święty Augustyn u początku chrześcijaństwa, kiedy przyglądał się temu ze swoim jasnym, filozoficznym rozumem i zobaczył spór dwóch królestw, królestwa doczesnego i królestwa Bożego. I media w tym kontekście, można by powiedzieć, stanowią wielki krzyk świata, który chce zakrzyczeć słowo Boże i zamazać nasz obraz, obraz Boży. I dlatego jest Eucharystia po to, by człowiek mógł odzyskiwać, spotykać się z żywym Bogiem, odzyskiwać obraz i podobieństwo.
- Odsłony: 98
Bracia i siostry, Chrystus zmartwychwstał!
Od wieków Kościół z radością śpiewa o wydarzeniu, które jest źródłem i fundamentem jego wiary: „Choć poległ Wódz życia, / króluje dziś żywy. / (…) Wiemy, żeś zmartwychwstał, / że ten cud prawdziwy, / O Królu Zwycięzco, / bądź nam miłościwy” (Sekwencja wielkanocna).Wielkanoc to zwycięstwo – zwycięstwo życia nad śmiercią, światła nad ciemnością, miłości nad nienawiścią. Zwycięstwo okupione najwyższą ceną: Chrystus-Mesjasz, Syn Boga żywego (por. Mt 16, 16), musiał umrzeć, i to umrzeć na krzyżu, po tym jak został niesprawiedliwie skazany, wyśmiewany i umęczony, i przelał całą swoją krew. Jako prawdziwy Baranek ofiarny wziął na siebie grzechy świata (por. J 1, 29; 1 P 1, 18-19) i w ten sposób uwolnił nas wszystkich, a wraz z nami także stworzenie, od panowania zła.W jaki sposób zatem zwyciężył Jezus? Jaką siłą pokonał raz na zawsze starożytnego Przeciwnika, Księcia tego świata (por. J 12, 31)? Jaką mocą zmartwychwstał, nie powracając do poprzedniego życia, lecz wkraczając w życie wieczne i otwierając w ten sposób w swoim ciele przejście z tego świata do Ojca? Tą siłą, tą mocą jest sam Bóg, Miłość, która tworzy i rodzi, Miłość wierna aż do końca, Miłość, która przebacza i odkupuje. Chrystus, nasz „zwycięski Król”, stoczył i wygrał swoją bitwę poprzez ufne poddanie się woli Ojca, Jego planowi zbawienia (por. Mt 26, 42). W ten sposób przeszedł do końca drogę dialogu, nie słowami, ale czynami: aby odnaleźć nas, zagubionych – stał się Ciałem, aby wyzwolić nas, niewolników – stał się niewolnikiem, aby dać życie nam, śmiertelnym – dał się zabić na krzyżu.
- Odsłony: 100
O niepojęte i niezgłębione Miłosierdzie Boże, Kto Cię godnie uwielbić i wysławić może, Największy przymiocie Boga Wszechmocnego, Tyś słodka nadzieja dla człowieka grzesznego.
1. Umiłowani Bracia i Siostry! Powtarzam dzisiaj te proste i szczere słowa św. Faustyny, by wraz z nią i z wami wszystkimi wielbić niepojętą i niezgłębioną tajemnicę Bożego miłosierdzia. Podobnie jak ona, chcemy wyznać, że nie ma dla człowieka innego źródła nadziei, jak miłosierdzie Boga. Pragniemy z wiarą powtarzać: Jezu, ufam Tobie! To wyznanie, w którym wyraża się ufność we wszechmocną miłość Boga, jest szczególnie potrzebne w naszych czasach, w których człowiek doznaje zagubienia w obliczu wielorakich przejawów zła. Trzeba, aby wołanie o Boże miłosierdzie płynęło z głębi ludzkich serc, pełnych cierpienia, niepokoju i zwątpienia, poszukujących niezawodnego źródła nadziei. Dlatego przychodzimy dziś tu, do łagiewnickiego sanktuarium, aby na nowo odkrywać w Chrystusie oblicze Ojca, który jest „Ojcem miłosierdzia oraz Bogiem wszelkiej pociechy" (por. 2 Kor 1, 3). Pragniemy oczyma duszy wpatrywać się w oczy miłosiernego Jezusa, aby w głębi Jego spojrzenia znaleźć odbicie własnego życia oraz światło łaski, którą już po wielokroć otrzymaliśmy i którą Bóg zachowuje dla nas na każdy dzień i na dzień ostateczny.








