I chociaż jeszcze w wielu miejscach naszej Ojczyzny trwają zbiory plonów zbóż, to już rozpoczęły się lokalne uroczystości dożynkowe. Jest to czas dziękczynienia za tegoroczne plony. Mądrość nakazuje by za każde otrzymane dobro Bogu i ludziom dziękować. Dziś trzeba nam mówić w cieniu kłosów, które nie wszędzie są siane i zbierane - dziękuję. Właściwa kultura serca człowieka zaczyna się od wdzięczności. Stąd dobrze wychowany człowiek umie, potrafi i chce dziękować mimo, że wdzięczność szybko się starzeje. Jedno z południowych środowisk Polski (parafia Stany) dziś tj. 18 sierpnia (niedziela) przeżywało swoje dziękczynienie za tegoroczne plony. Tradycyjnie uroczystość dziękczynienia rozpoczęła się wspólną modlitwą podczas której przypomniano, że trzeba nam ciągle pamiętać o nieustannej wdzięczności, i trzeba tej wdzięczności każdego dnia się uczyć. Wdzięczność bowiem jest wyrazem naszej wielkości i wartości. To dziękczynienie winno być ukierunkowane zarówno ku Bogu jak i człowiekowi (galeria zdjęć poniżej tekstu).
Są dwa punkty otwarcia się na Boga: jedni potrzebują do tego nieszczęścia, inni - przeciwnie - smaku szczęścia. Pierwsi szukają Pana Boga, aby wyratował ich z opresji, drudzy – aby Go sławić, wyrazić Mu wdzięczność za wspaniałość istnienia. Wielka teologia wyrasta z tego drugiego motywu – jest teologią wdzięczności. Zatem nasze życie winno być nieustanną pieśnią wdzięczności wobec Boga. Przypomniał o tym zebranym w kościele w Bojanowie przewodniczący liturgii a zarazem kaznodzieja ks. Jan Zimny. To pamięć naszego serca nazywa się wdzięcznością. Ogarniając więc tegoroczne urodzaje jest za co Bogu dziękować. Każdy dzień, jest ku temu stosowną okazją. Także i ci, którzy nie są rolnikami, lecz z darów plonów ziemi korzystają, zobowiązani są do wdzięczności. Apel ten stał się mottem owej uroczystości. Główny jej gospodarz ks. Zbigniew Mistak już we wprowadzeniu do liturgii przypomniał o potrzebie dziękowania Bogu.
Nasza wdzięczność winna być także ukierunkowana w stronę drugiego człowieka. Warto przypominać, że oprócz daru życia najpiękniejszym darem dla człowieka jest drugi człowiek. Nie potrafisz żyć bez człowieka, który Cię lubi, dla którego jesteś wart wielu zachodów, który dzieli z Tobą radość i ból, w sercu którego masz zapewnione trwałe miejsce. Bez człowieka, któremu możesz zaufać; człowieka, który się o Ciebie troszczy, człowieka, u którego jesteś zawsze serdecznie witany. Nie zawsze jednak o tym pamiętamy. A jeśli tak, to oznacza, że nie dorośliśmy do człowieczeństwa. Nie bez znaczenia więc Kościół przypomina nam słowa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z moich braci, mnieście uczynili”. Obdarowywać dobrem czy wdzięcznością to gromadzić sobie kapitał na jutro. Bowiem ten kto dziękuje ten jeszcze więcej otrzymuje.
Zatem szczęście znajduje się w tobie, o ile umiesz dziękować. To szczęście zaczyna się na dnie twojego serca, a ty możesz je wciąż powiększać, pozostając życzliwym tam, gdzie inni bywają nieżyczliwi; pomagając tam, gdzie już nikt nie pomaga; będąc zadowolonym tam, gdzie inni tylko stawiają żądania. Ty potrafisz się uśmiechać tam, gdzie się narzeka i lamentuje, potrafisz przebaczać, gdy ludzie ci zło wyrządzają. Może więc warto rozpocząć nową szkołę życia: Doceniaj tych, którzy Cię kochają. Pomagaj tym, którzy Cię potrzebują. Przebacz tym, którzy Cię skrzywdzili. Zapomnij o tych, którzy Cię opuścili. A jeśli ktoś w życiu zada Ci cierpienie, najszlachetniejszą zemstą, jest przebaczenie!
Amicus








