- Odsłony: 1228
W ostatnich miesiącach w niektórych polskich szkołach dochodzi do usuwania wiszących tam krzyży. Dzieje się tak mimo, że polska Konstytucja wyraża wdzięczność za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu, a prawo oświatowe nakazuje, aby system wychowania i nauczania respektował wartości chrześcijańskie. Do Ordo Iuris zwracają się rodzice z różnych miejscowości w Polsce, zaniepokojeni eliminacją krzyży z przestrzeni szkolnej lub z prośbą o udzielenie porady prawnej dotyczącej sposobu postępowania w celu zawieszenia krzyża w szkole ich dzieci. W związku z tym Instytut przygotował opinię prawną w sprawie ekspozycji symboli chrześcijańskich w placówce oświatowej. Proces eliminowania z polskich szkół krzyży i odniesień do chrześcijaństwa jest kontynuowany w nowym roku szkolnym. Świadczą o tym kierowane przez rodziców do Instytutu Ordo Iuris prośby o pomoc. Przeważnie dotyczą one jednej z dwóch sytuacji – albo w trakcie wakacji krzyże z sal szkolnych zostały usunięte, albo w szkole do tej pory nie było symboli religijnych, a rodzice chcą, aby zostały w niej umieszczone.
- Odsłony: 3423
Samotność to nie to samo co osamotnienie. Podczas gdy pierwsze pojęcie związane jest zwykle z wolnym wyborem (np. powołanie do życia w samotności), drugie wiąże się raczej z zaistniałą sytuacją spowodowaną przez innych, np. tych, którzy daną osobę z różnych powodów opuścili, stąd czuje się ona osamotniona. W ten sposób pojęcie osamotnienia nabiera znaczenia negatywnego. Oba terminy należy odróżnić od sytuacji, w której robię coś sam. Mogę zatem być osamotniony, ale nie czuć się samotnym. Mogę nie być samotny, ale robić coś sam. Już Seneka mawiał, że samotność może być lekarstwem na przebywanie z ludźmi i odwrotnie: przebywanie z ludźmi może być lekarstwem na samotność. Dane socjologiczne wykazują dynamiczny wzrost liczby tzw. singli, czyli ludzi żyjących z różnych powodów samotnie. Ciekawy jest fakt, że wielu młodych ludzi wybiera samotność jako styl życia. Jest on więc związany w pewnym sensie z jakąś filozofią, ze strategią życia. Jak więc widać, zagadnienie to jest zagadnieniem żywym, aktualnym i poniekąd rozwijającym się. Biorąc pod uwagę powyższe Wyższa Szkoła Ekonomiczna w Stalowej Woli wraz z Fundacją Campus w Stalowej Woli organizują w dniu 26 listopada 2019 roku (wtorek) od godz. 9:30 w Stalowej Woli Ogólnopolską Konferencję Naukową na temat: Samotność czy osamotnienie? Ostateczny termin zgłoszeń upływa w dniu 22 listopada 2019 roku o godz.24:00.
- Odsłony: 1299
W piękne jesienne dni październikowe odbywa się wiele różnych interesujących spotkań, debat, dyskusji i wydarzeń. Takowe zapewne spotkamy w przestrzeni życia społecznego, politycznego, akademickiego itp. Tym razem na spacer wyszły ze sobą mądrość i głupota. Mądrość upatrywała sobie piękna u spacerujących osób, głównie u ludzi pokornych, pracowitych, służebnych, bo wiedziała, że tylko tacy uszanują jej wartość, tylko ci, w swoim życiu zaproszą ją do siebie. Uważała, że ci zrozumieją też, że bez niej życie jest wielkim nieporozumieniem. Głupota zaś szukała ludzi płytkich, szalonych, karierowiczów, nadętych, z posadą, zarozumiałych, wiedząc, że próżniactwo jest najlepszym jej siedliskiem. Świadoma była, że takim towarzyszy bufonada, zarozumiałość, subrealne mniemanie o sobie, a z drugiej strony zwyczajna mizerność, nihilizm. Początkowo mądrość i głupota spacerując razem po alejkach parku, na łonie natury, nieco inaczej reagowały na otaczającą ich rzeczywistość. Mądrość wyrażała zachwyt, uznanie dla Stwórcy, podziw dla piękna i tego co dobre i szlachetne. Napełniała się coraz większą radością. Głupota widząc piękno dumała nad jego zniszczeniem, unicestwieniem. Nie mogła znieść, że to wszystko jest poza nią. Mądrość zatroskana, zapracowana starała się scalać w jedno resztki istniejącego dobra i piękna. Głupota niczym spasłe cielę toczyła się powoli dopatrując się w każdym elemencie mądrości czegoś co by stanowiło podstawę iokazję do zarzutu, zniszczenia, oszczerstwa, pomnożenia swej głupoty.
- Odsłony: 1536
Tak naprawdę nikt z nas nie może czuć się bezpiecznie. Niebezpieczeństwa i zagrożenia bowiem czyhają wszędzie. Dziś zagrożenia stały się na tyle istotnym elementem naszego życia, że powstają specjalistyczne opracowania, kierunki studiów, książki naukowe. W ostatnim czasie ukazała się ceniona publikacja pod tytułem „Zagrożeniologia” autorstwa Davida O’Doherty, w której to książce autor stara się ukazać kwestię: jak unikać zagrożeń? Na bazie ogromnego zainteresowania tym zagadnieniem wielu środowisk, naukowców, organizacji również i my od kilku już lat organizujemy cykliczne konferencje naukowe na temat zagrożeń. Okazuje się, że podczas kolejnych konferencji poświęconym zagrożeniom pojawiają się coraz to nowe propozycje tematów, wyników badań, potwierdzające tezę o konieczności poznania bliżej tej problematyki. Idąc więc za potrzebą przeprowadzenia kolejnych dyskusji na ten temat Wydział Zarządzania Sportem i Turystyką Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach wraz z Fundacją Campus w Stalowej Woli organizuje w dniu 22 października 2019 roku (wtorek) w Stalowej Woli, ul. Kwiatkowskiego 1 Ogólnopolską Konferencję Naukową zatytułowaną: „Zagrożenia – rodzaje, analizy, skutki”. Dotychczasowi uczestnicy konferencji organizowanych przez nas zauważą, że zmienia się miejsce organizowania konferencji. Otóż konferencja odbędzie się w dawnym budynku Dyrekcji Huty Stalowa Wola przy ul. Kwiatkowskiego 1 (II piętro). Pod tekstem znajduje się mapa orientacyjna jak dotrzeć z dworca PKS do miejsca konferencji. Przypominamy jednocześnie, że ostateczny termin zgłoszeń mija 18.10.2019 o godz. 24:00.
- Odsłony: 2342
Nadzieja na lepsze jutro pomaga przetrwać nam ciężkie czasy, motywuje nas do pracy i koniecznych zmian. Nic więc dziwnego, że tak istotny temat inspirował wielu wybitnych myślicieli naszego świata. Owszem, ludzkość była zawsze podzielona, mniej więcej równo, na optymistów i pesymistów. Pesymista narzeka na wiatr, optymista oczekuje, że wiatr się zmieni, a realista dostosowuje swoje żagle. Pesymista widzi ciemny tunel, optymista widzi światło w tunelu, realista widzi światła pociągu. Pesymista to ktoś, kto postawiony przed wyborem jednego z dwojga złego – zazwyczaj wybiera oba. Można zatem, a nawet wręcz należy dodać, że oprócz optymistów i pesymistów istnieje jeszcze trzeci gatunek – przewidujący, posiadający nadzieję. Optymista nie martwi się starością, bo wie, że ona kiedyś się skończy, pesymista wciąż ją widzi i snuje katastrofalne wizje. Być może optymistę spotyka w życiu tyle samo niepowodzeń i tragedii co pesymistę, ale optymista znosi to lepiej. Jakkolwiek oceniać te postawy, należy przyjąć, że zarówno optymiści, jak i pesymiści wnoszą wielki wkład w społeczeństwo. Optymista wynajduje samolot, pesymista spadochron.
- Odsłony: 1301
Ledwo zaczął się dzień i jest już szósta wieczorem. Tydzień ledwo się zaczął w poniedziałek i już jest piątek. I miesiąc już minął. I rok prawie się kończy. I minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia. I zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół. I zdajemy sobie sprawę, że jest już za późno, aby wrócić. Więc...? Spróbujmy jednak jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam pozostał. Nie zwlekajmy z szukaniem zajęć, które lubimy. Dodajmy kolorów naszej szarości. Uśmiechnijmy się do małych rzeczy w życiu, które są balsamem dla naszych serc. I mimo wszystko, nadal cieszmy się spokojem tego czasu, który nam pozostał. Spróbujmy wyeliminować „potem”... Zrobię to potem… Powiem potem… Pomyślę o tym potem… Zostawiamy wszystko na później, jakby „potem” było nasze.
- Odsłony: 2684
Przypomina mi się taka historia sprzed wielu lat, kiedy byłem jeszcze wikariuszem. W środku nocy usłyszałem pukanie do drzwi. Kiedy otworzyłem, zobaczyłem mężczyznę w sile wieku, który poprosił o spowiedź. Widziałem, że dla niego to rozgrzeszenie było jak uwolnienie z więzienia. Kiedy wychodził powiedział do mnie :”Gdyby nie spowiedź, gdyby nie to, że wy księża możecie nas rozgrzeszyć, bylibyśmy jak te dzikie zwierzęta w lesie. Gonimy dziś strasznie w naszym życiu… za pieniędzmi, za szczęściem, za karierą, co często powoduje, że pogrążamy się w życiowym chaosie, który potem próbujemy porządkować. Dopadają nas lęki, niepokoje i zapominamy o tym, że może warto, raz na jakiś czas, zrobić porządek w swojej duszy. Nasuwa mi się skojarzenie z przygotowywaniem do Wielkanocy, najważniejszego dla chrześcijan święta. Przy gorączkowej krzątaninie, bo wszystko musi być „na błysk”, gubimy ich duchowy wymiar. A przecież Jezus umarł na krzyżu po to, żebyśmy mogli za każdym razem podnosić się z grzechu.
- Odsłony: 1815
Upalne dni, gorące chwile sesji letniej, radosne oczekiwania na wakacje, snucie wspaniałych planów na czas wakacji - to już tematy w znacznej części historyczne. Być może niektórzy studenci, naukowcy, wykładowcy spędzają jeszcze ostatnie dni na jakimś wypoczynku, chociaż wielu z nich już intensywnie pracuje. Jak zapewne wielu z Państwa doskonale pamięta podane przez nas w maju na ostatniej konferencji naukowej informacje - co do konferencji naukowych - informujemy, że są już propozycje tematów i terminów i mozna się z nimi zapoznać. Kilka tygodni temu już propozycję tę zamieściliśmy na naszej stronie. Dziś ponownie z wielką radością przypominamy wraz z nadzieją na wspólne spotkania. Pod tekstem znajdują się dalsze informacje na ten temat. Wystarczy wejśc na dół tekstu i kliknąć na załączony link, a wówczas zobaczymy proponowany terminarz dziewięciu konferencji o różnej tematyce. Ogólnie rzecz ujmując zasady udziału w konferencji nie uległy zmianie. Podkreślamy jednak, że w przypadku braku udziału w konferencji po wcześniejszym zgłoszeniu się, kolejny zapis na następną konferencję wymagał będzie wyjaśnienia i dokonania odrębnych formalności. W ten sposób chcemy uniknąć sytuacji, że dana osoba przesyła zgłoszenie a nie bierze udziału w konferencji.
- Odsłony: 1709
Z poczuciem humoru jest jak z uzębieniem: albo się je ma, albo się nie ma, albo ma się, ale wybrakowane lub sztuczne. U mnie jest to sprawa połowiczna. Też nie twierdzę, że Pan Bóg jakoś specjalnie szczodrze obdarował mnie poczuciem humoru. Nie ma go za wiele, ale nie znaczy, że wciąż narzekam na jego brak. Prawdziwy dramat następuje, gdy człowiek z lekko wybrakowanym poczuciem humoru trafia na kogoś, całkowicie tego przymiotu pozbawionego. Ma to w szczególności miejsce, gdy zamierzone żarty odbierane są z pełną powagą. To trochę jak rzucić w kogoś granat, po czym ta osoba chwyta go, spokojnie ogląda na wszystkie strony, po czym z wyrzutem mówi, że ta gruszka nie nadaje się do zjedzenia, bo jest za twarda. Przed paroma dniami odwiedziłem na egzaminach poprawkowych swoją „Alma Mater”. Idąc korytarzami mijałem wiele osób jednych ze smutnym obliczem, innych nieco „słonecznych”, Zrodziła mi się wówczas myśl, czy naukowiec musi mieć poczucie humoru? Pewno nie musi, choć zdarza się na szczęście, że ma. Co innego popularyzator nauki. Trudno sobie wyobrazić, by był posępny jak pracoholik na urlopie. A zręcznie wpleciona w poważne wywody anegdota to niczym pikantna przyprawa, która poprawia smak naukowego „dania”.
- Odsłony: 1285
Środek tygodnia – czyli środa 04 września. Świeży oddech poranka. Jeszcze dni lata, chociaż coraz bardziej wyczuwa się nadchodzącą jesień. Kolejny dzień szkolnych zajęć. Wielu zaangażowanych w wychowanie i edukację jest na posterunku służby i pracy. Jest wiele miejsc, gdzie sprawa formacji, wychowania bez względu na wakacje, czas ferii wciąż trwa. Jednym z takich miejsc na mapie Polski jest Ostrówek. To
tu stoi dość skromny aczkolwiek tętniący życiem Dom św. Faustyny. Dziś, to jest 04 września przybyłem tu w godzinach południowych. Kiedyś przejazdem na chwilę tu wstąpiłem, ale była to wizyta bardzo krótka. Dziś szansa na nieco dłuższy pobyt. Jak mi wiadomo zmienił się skład personalny Sióstr, które prowadzą ten Dom jako otwarty na przeżycie rekolekcji, dni skupienia, modlitwy a także odpoczynek. To tu w latach 1924-25, przebywała Helena Kowalska, jako obecnie św. Faustyna. Podczas pobytu pełniła rolę pomocy domowej w rodzinie Aldony i Samuela Lipszyców. Warto zauważyć, że w jej 20-letnim okresie życia świeckiego, Ostrówek, był jedynym miejscem wskazanym jej przez Pana Jezusa. To tu, w Ostrówku, Helena zakończyła świecki etap życia.








