- Odsłony: 1200
W chwilach niepewności, zagrożeń, trudności człowiek w sposób naturalny szuka pomocy, schronienia, ratunku. Dla ocalenia życia czy zdrowia człowiek jest w stanie poświęcić niemal wszystko. Nie bez znaczenia powtarzamy, że najważniejsze jest życie i zdrowie. Docenia je szczególnie ten, kto choćby raz znalazł się w sytuacji zagrożenia własnego życia lub zdrowia. Dziś takich osób jest bardzo wiele. Ileż to różnych rozwiązań szuka ludzkość by uchronić się od niebezpieczeństwa epidemii. Podejmowane są różnorakie wysiłki by tym, którzy są lub będą zagrożeni w jakiś sposób pomóc. Chociaż bywają i tacy, którzy nie zdają sobie sprawy, że i oni mogą znaleźć się w sytuacji zagrożenia, tworzą ryzyko. Służby stają na wysokości zadania by w sposób ludzki, dostępny na bazie środków medycznych, ochronnych z heroicznym poświęceniem pracują dla innych. Kościół z kolei apeluje, zachęca, wzywa do modlitwy – i słusznie bo dla większości, a może dziś już dla każdego jedyna pomoc i nadzieja, w Bogu. Idąc za głosem serca dane mi jest by u stóp Pani Gietrzwałdzkiej polecać dzisiejsze sprawy każdego, który ufa Panu. Ilekroć tu przybywałem przez lata zawsze doświadczałem rzeszy wiernych nie tylko z Polski. Kiedy przybywałem tu w dniu wczorajszym nie spotkałem nikogo. Pustynia. Dziś udając się na Mszę święta o godz. 7:00 rano mimo uroczej pogody nie spotkałem żadnego pielgrzyma. W czasie Mszy świętej przy ołtarzu stanęło nas 5 kapłanów i jeden ministrant-młodzieniec, zaś poza ołtarzem 3 siostry zakonne i 3 osoby świeckie miejscowe.
- Odsłony: 1250
Prognozy, plany, zamierzenia, strategie, oczekiwania – jakie to są wartości dziś? Czy stanowią one dziś jakieś znaczenie? Czy mają w tym czasie jakiś sens? Jeszcze do niedawna wielu pokładało w nich wielkie nadzieje. Dla wielu to właśnie współczesna cywilizacja stała się „bogiem”. Wychodzili z założenia, że wszystko dziś można. Wszystko czy nic? Zakrólowało poniekąd przekonanie, że współczesna technika, komputeryzacja, osiągnięcia naukowe wszystko rozwiążą, wszystkiemu poradzą. Wiara czy naiwność? Różne wobec nich funkcjonowały postawy. Niepoprawni optymiści jeszcze chwilę temu wiązali z nimi wielkie nadzieje na lepsze jutro szczególnie wraz z rozpoczęciem XXI wieku, jak gdyby sam przełom dziejów rozdawał przepustki do vita nova. Przeciwko takiemu stanowisku zwykle oponują pesymiści, a skrajny ich odłam prorokował nieuchronne nadejście czasu Apokalipsy. Co jest a raczej co winno być kluczem do racjonalnych prognoz? Pytanie to można by zadać każdemu z nas. Wielu by snuło myśli filozoficzne sięgając do różnych epok i czasów by znaleźć właściwą odpowiedź. Tymczasem czy jeszcze pamiętamy o słowach wciąż aktualnych: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” (Łk 12,20). A gdzie nasze marzenia? Życie, które kończy się na marzeniach, to udręka dla duszy. Czyli jest coś więcej? Czyż pozostać ma nam tylko udręka?
- Odsłony: 1317
W związku z trwającą nadal sytuacją powodowaną epidemią, informujemy, że zaplanowana konferencja na dzień 31 marca 2020 roku w Stalowej Woli na temat: „Ojcostwo o wielu obliczach”, odbędzie się według formuły e-konferencja. Osoby, które już się zgłosiły na konferencję czyli (przesłały „Karty zgłoszenia”) wówczas jedynie dokonują uzupełnienia formalności o których mowa niżej. Natomiast osoby, które jeszcze formalnie nie zgłosiły swego udziału w konferencji a wyrażają taką gotowość winny dokonać następujących czynności: wejść na stronę internetową pod adresem www.pedkat.pl następnie kliknąć na zakładkę „KONFERENCJE”, kliknąć zakładkę „KARTA ZGŁOSZENIA” i ją wypełnić. Po wypełnieniu zgłoszenie wysyłamy automatycznie drogą elektroniczną poprzez kliknięcie na funkcję: „Wyślij”, która znajdującej się na samym dole „Karty zgłoszenia”. Po otrzymaniu przez nas zgłoszenia, wysyłamy potwierdzenie drogą elektroniczną.
- Odsłony: 1135
Przyszedł czas, gdy jesteś sam? Niby obok są ludzie nawet bliscy z metryki, lecz dalecy z postawy serca i rozumu. Nadszedł nieoczekiwany czas wielkiej próby, gdy dysponujesz większą chwilą dla siebie, gdy zastanawiasz się nad wieloma rzeczami. Próbujesz oszukać pustkę jaką pielęgnujesz. Najpierw myślisz: czym wypełnić kolejny dzień, jak go przeżyć bez nudy? Przecież nie można wciąż patrzeć na „złoty” ekran, dobrze też poznałeś sufit swego domu. A czas wciąż płynie jak górska rzeka. Ci, obok ciebie niby bliscy, a jakoś dalecy. Każdy ma swój świat, tworzy go na swój sposób. Wiedz, że to czas szczególny, naznaczony Krzyżem, tym Znakiem, który zawsze miał sens, który prowadził pokolenia do konkretnego celu. Usiądź w swej izdebce, w kąciku, tak po prostu. Jeśli nastanie cisza, wtedy zacznie się dialog. Usłyszysz głos, który postawi ci wile pytań. Spróbuj je przemyśleć, na nie odpowiedzieć. Pomyśl! Dlaczego to dzisiaj mamy wyższe budynki i szersze drogi, ale niższą wytrzymałość i węższe horyzonty. Więcej wydajemy, lecz mniej się cieszymy. Mamy większe domy, ale mniejsze rodziny. Mamy więcej udogodnień, ale mamy mniej czasu. Więcej wiemy, ale mniej rozumiemy. Mamy więcej lekarstw, ale mniej zdrowia.
- Odsłony: 1144
Obecny czas napawa wielu z nas lękiem, niepewnością, strachem. Powód jest nam oczywiście znany - Koronawirus. Media wciąż informują o nowych zakażeniach, o kolejnych osobach poddanych kwarantannie, o ograniczeniach, akcjach, poświęceniach służb itp. Jeśteśmy nie tyle informowani co bombardowani różnymi informacjami, komunikatami, zaleceniami dotyczącymi ogranczenia dotychczasowych zachowań, kontaktu, funkjconowania pośród innych. Nie sposób, aby ten klimat, ta atmosfera nie udzielała się nam w jakimś stopniu. Z drugiej strony wciąz jest nadzieja - nadzieja, która zawieść nie może. Również i takie komunikaty trafiają na grunt naszych serc, docierają do nas ze strony szczególnie tych, dla których życie ziemskie ma nieco inny wymiar. Dostrzegamy, słyszymy o wielu szlachetnych inicjatywach niosących dobro, pomoc, a jednocześnie wskazujących na wrażliwość wielu wobec drugiego człowieka. Być może w tej grupie szlachetnych serc jest również nasza osoba, jest Twoja pomoc dłoń, Twoje otwarte serce. To tworzy swoistą wspólnotę, rodzinę. To prowadzi do uświadomienia sobie prawdy, że nie jesteśmy sami. Jest ktoś, kto o nas pamięta, na kogo możemy liczyć. Osobiście takich wyrazów jedności w ostatnim czasie doświadczyłem wielu w postaci smsów, telefonów, maili. Wszystkie sprowadzały się do troski w formie pytania: czy może w czymś pomóc?, czy wszystko jest w porządku? To wzruszające pytania, znaki, propozycje. Tym Wszystkim należy się wielka wdzięczność. Już sama dobra intencja nawet bez zrealizowania ma swój głęboki sens. Takich ludzi nikt nie zastąpi, takich, którzy mają wielkie, otwarte i szczerze serce. To Wam Wszystkim - Drodzy Czytelnicy, Słuchacze, Przyjaciele - chcę w tych dniach zadedykować piosenkę, która niegdyś już tu gościła, ale w tych dniach, w tym czasie ma ona swoją nadzwyczajną wymowę. Jeśli chcesz przyjąć moją, naszą wdzięczność posłuchaj tej piosenki i przekaż nasze wyrazy jedności z tymi, którzy przeżywają poczucie osamotnienia. Pozdrawiam Was. Jesteśmy razem. Zwyciężymy razem. Zachęcam Państwa do posłuchania tej pieśni.
- Odsłony: 2714
Mądrości życia uczą nas nie tylko rodzice, bliscy, znajomi, ale wielokrotnie mądrości życiowej uczy nas przyroda, świat otaczający, w tym świat zwierząt. Niekiedy to, co jest głupie w oczach ludzkich, jest mądre w oczach samego Boga. Ale bywa i tak, że to co wydaje się ze swej natury, przyjętych zasad, ustaleń, wydawać by się mogło jest głupie, niejednokrotnie darzy człowieka wielką mądrością, nauką. Wielu z nas uważa, że mądrość czerpiemy z różnych ksiąg, okazuje się jednak, że aby być mądrym, nie wystarczy mieć wiele ksiąg: bowiem osioł dźwigający na grzbiecie wiele książek nie jest przez to mądrzejszy. Jak się okazuje, zdanie nawet najmądrzejszego słonia mniej znaczy dla osiołka niż sąd innego osiołka. Bywa podobnie wśród ludzi. Czasem zdanie głupiego więcej znaczy dla drugiego głupiego jak kogoś mądrego. A czy osioł, osiołek, którego często przywołujemy uczy nas jakiejś mądrości?. Przypuszczam, że wielokrotnie może i pod naszym adresem kierowano znane słowa „jesteś głupi jak osioł”. Czy rzeczywiście to biedne zwierzę nie ma w sobie żadnej mądrości skoro stało się symbolem głupoty? Ano może posłuchajmy pewnej opowieści, która i nas może czegoś nauczyć.
- Odsłony: 1020
Umiłowani Siostry i Bracia, Ludu Boży Świętego Kościoła Szczecińsko-Kamieńskiego; Drodzy Kapłani, osoby życia konsekrowanego, oraz wszyscy diecezjanie i osoby aktualnie przebywające na terenie naszej Archidiecezji. „Daj mi pić” prosi Chrystus samarytańską niewiastę przy studni Jakubowej. Ta prośba rozpoczyna niezwykły dialog, w którym to sam Chrystus przedstawia się jako Źródło Wody Życia. To z Niego wszyscy możemy czerpać w obfitości. Ale On ujawnia, że zna tajemnice naszych serc i pragnie, byśmy wszyscy żyli w blasku Bożej Prawdy. Znak wody pojawia się w całych dziejach zbawienia. Nawet z twardej skały Pan pozwala Mojżeszowi wydobyć wodę życia, zdrowia i ocalenia. Powracamy do tego znaku w czasie Chrztu świętego, przyjmując wodę chrzcielną jako znak Chrystusowego Życia w naszej duszy i w naszym ciele. Odnawiamy to Życie, gdy wyznajemy wiarę. Potwierdzeniem tej przynależności do Chrystusa jest w praktyce Kościoła także woda święcona. Posługujemy się nią z wiarą, gdy pragniemy się duchowo oczyścić i umocnić oraz gdy pragniemy wezwać Bożej pomocy, opieki i ochrony w różnych sytuacjach naszego życia, szczególnie w trudnościach i doświadczeniach. Kusiciel doskonale wie, jak cierpliwie osłabiać tę naszą bliskość i jedność z Panem. Zaczyna nieraz od drobnych spraw. Trzeba mu powtarzać: idź precz, szatanie. Szatan jest bezradny wobec takiego wyrazistego i jednoznacznego człowieczego świadectwa wiary. On się tego wręcz panicznie boi. Nie bez podstawy mówi się, że ktoś się czegoś boi, jak diabeł święconej wody.
- Odsłony: 1830
W związku z otrzymywaniem od Państwa wielu zapytań w sprawie konferencji zaplanowanej na dzień 17 marca 2020 roku w Stalowej Woli na temat: „Praworządność – rzeczywistość czy fikcja?”, informujemy, że konferencja ta odbędzie się, lecz została zmieniona jej formuła. Zmiana polega na tym, że konferencja odbędzie jako e-konferencja. Na czym ta formuła będzie polegać? W tym przypadku osoby, które już się zgłosiły (przesłały „Karty zgłoszenia”) jedynie dokonują uzupełnienia formalności o których mowa niżej. Natomiast osoby, które jeszcze formalnie nie zgłosiły swego udziału w konferencji, a chciałyby uczestniczyć, winny dokonać pełnych, formalnych następujących czynności. Wchodzimy na stronę internetową pod adresem www.pedkat.pl a następnie otwieramy zakładkę „KONFERENCJE”, kolejno otwieramy zakładkę „KARTA ZGŁOSZENIA”, którą wypełniamy. Po wypełnieniu zgłoszenia wysyłamy go automatycznie drogą elektroniczną poprzez kliknięcie funkcji „Wyślij” znajdującej się na samym dole „Karty zgłoszenia”. Po otrzymaniu przez nas zgłoszenia potwierdzamy jego przyjęcie drogą elektronicznie.
- Odsłony: 1165
Wielu z nas doskonale pamięta powtarzane od wieków powiedzenie: „Jak trwoga, to do Boga”. Czy dziś ta znana i powtarzana maksyma nie tylko przez ludzi uznających Boga, przez ludzi wiary, ludzi Kościoła była przez wieki powtarzana, a w sytuacjach szczególnych przypominana, również przez tych, którzy żyli z dala od Boga, od Kościoła - jest aktualna?. Dziś -jak wiemy i doświadczamy - żyjemy w szczególnej sytuacji. Wielu wprost ją określa mianem sytuacją zagrożenia, klęski, trwogi. Można powiedzieć, że żyjemy w sytuacji przedziwnej, bowiem od wieków mądra maksyma potwierdzała ludzkie zachowania: „Jak trwoga, to do Boga”, to do Kościoła. Czy dziś owa maksyma ma jeszcze potwierdzenie takich ludzkich postaw, zachowań? Gdy posłuchamy różnych komunikatów – także ze strony lokalnych Kościołów – a szczególnie mediów, gdy spojrzymy na szpalty gazet, szybko się przekonamy, że owa mądrość powtarzana od wieków obecnie ulega zmianie, jest - można powiedzieć - profanowana, bo jej główna myśl została odwrócona. Zdaje się, że w wielu zakątkach świata, Europy (może i Polski?) ta złota myśl, prawdziwa myśl, już dziś w zachowaniu niektórych brzmi: „Jak trwoga, to od Boga”. Gdyby owa przewrotność lansowana była, wykorzystywana była w tym czasie jedynie przez wrogów Boga, wrogów Kościoła, było by rzeczą w pełni zrozumiałą. Ale jak zrozumieć postawę, także - niestety - niektórych hierachów Kościoła, zamykających świątynie, kaplice izolując wiernych od miejsca szczególnej Opatrzności, ograniczając dostęp do miejsca kultu Bożego? Czy jest to zachowanie zdroworozsądkowe?, zachowanie podyktowane wiarą w Boga?, czy można to zrozumieć w śwtle wiary? Mam w tym miejscu poważne wątpliwości.
- Odsłony: 1145
Czy każde zwycięstwo przynosi radość?, a może ważniejsze jest nie zwycięstwo, lecz właściwe wykorzystanie zwycięstwa? Czy największe zwycięstwo to zwyciężać samego siebie?. Może przy tej okazji warto zapamiętać, że nigdy nie pokonamy wroga, którego nasza wyobraźnia uczyniła go niepokonanym. Pewno słusznie powiedział niegdyś Napoleon Bonaparte, że „armia baranów, której przewodzi lew jest silniejsza, od armii lwów prowadzonej przez barana”. Zwycięstwo zawsze potrzebuje mądrych przywódców pełnych odwagi, mądrości, solidarności. Czas jaki teraz przeżywamy jest dobrą okazją by pochylić się nad nowym odkryciem znaczenia zwycięstwa i jego roli w życiu każdego z nas, ale także w życiu społecznym. Nikt z nas nie chce czegokolwiek przegrać, a tym bardziej przegrać życia. Gra o życie, o jego zwycięstwo wciąż trwa, szczególnie obserwujemy to teraz, gdy na naszych oczach wielu dotkniętych lub zagrożonych „wirusem” podejmuje wiele działań by wygrało życie. Wielki Post to czas wielkiej walki o życie – życie nie tylko w wymiarze czysto ludzkim, lecz przede wszystkim w wymiarze duchowym.








