- Odsłony: 3221
W dniu 27 grudnia 2014 roku w Bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie odbyła się niecodzienna uroczystość. Otóż w godzinach południowych grupa kapłanów – mimo grudniowego czasu – świętowała swój Jubileusz 30-lecia kapłaństwa. Uroczystej Mszy świętej i homilię wygłosił Ks. Bp Henryk Wejman, który już we wprowadzeniu do Mszy świętej podkreślił: „dzisiejsza rocznica jest w pierwszym rzędzie uroczystością dziękczynną. Oprócz tego jest również uroczystością uświadamiającą i w końcu uroczystością wspierającą. Odsłonięcie tych trzech wymiarów pozwoli nam dopiero dostrzec całą głębię i bogactwo dzisiejszego spotkania księży obchodzących 30 rocznicę kapłaństwa w naszej bazylice. Owo dziękczynienie Bogu za dar 30 lat kapłaństwa jest zadaniem nie tylko dla braci w kapłaństwie, ale także całej wspólnoty wiernych - zarówno tych, wśród których kapłani pełnili pasterską misję, jak i tych, wśród których teraz przebywają w całej diecezji. Każda ze stron - ma za co dziękować Miłosiernemu Bogu z racji tego rocznicowego wydarzenia. Wdzięczność należy się szczególnie rodzicom, bo to oni z łaskawości Boga dali życie każdemu kapłanowi dzisiaj świętującemu rocznicę i to rodzice dzięki swej pracowitości i sumienności oraz zaradności umożliwili każdemu z tych kapłanów kształcenie i realizowanie w życiu osobistych umiejętności tak, że każdy mógł spełnić swoje marzenia i zrealizować się w powołaniu. To także rodzice swoją pobożnością stworzyli klimat domu, w którym rozbudziła się łaska powołania i została urzeczywistniona przyjęciem święceń kapłańskich.
- Odsłony: 2526
Jeszcze słychać śpiew kolęd. Jeszcze trwają wspólne biesiady. Jeszcze następują wzajemne odwiedziny a może już nastąpił powrót od najbliższych do domu. I może w ten grudniowy czas, czas Bożego Narodzenia zapytasz siebie samego: co pozostało po tym czasie, po tych dniach świątecznych, co czujesz w sercu, co będziesz wspominał w najbliższym czasie powracając pamięcią do tych dni? Co pozostało po tych chwilach bardziej lub mniej radośnie przeżytych, może bardziej lub mniej w atmosferze rodzinnej spędzonych, po czasie przyjacielsko, koleżeńskim a może samotnie przeżytym. Co pozostało? Czy umiesz na to pytanie sobie sam już teraz odpowiedzieć? To naprawdę nie żart, to nie żaden slogan, to autentyczna prawda, to proste, ale jakże ważne pytanie. To przecież autentyczność wydarzenia. Czy powiesz mi co przeżyłeś? Co było w tym czasie dla ciebie najważniejsze? Powiedz! Proszę! Tak, to prawda, że ciśnie się teraz Tobie na myśl wiele bogatych a może bardziej skromnych przeżyć. Nie mówię, że nie są one wart niczego. Nie – tak nie jest. Każde bowiem spotkanie z człowiekiem – to spotkanie z Nim! To znaczy z kim? Z Nowonarodzonym! On poprzez te spotkania szeptał Ci, a może wołał, krzyczał płacząc w żłobku – Ja się narodziłem w Tobie! W Tobie Joanno, Agato, Beato, Andrzeju, Krystyno, Janie, Wojciechu Mario….
- Odsłony: 2626
To ostatnie godziny przed faktem ponownego przeżywania Wielkiej Tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Te ostatnie dni dla wielu stały się okazją do szczególnej refleksji nad tą Tajemnicą, ale też i nad własnym życiem, przygotowaniem do właściwego przeżycia owej Tajemnicy. Poniżej zamieszczamy jeden z wielu fragmentów tekstów jakie napłynęły do naszej Redakcji. Cieszy nas fakt, iż niemal każdego dnia otrzymujemy piękne i budujące w treści listy, które są wyrazem duchowej jedności z nami. Nie sposób wszystkie publikować na stronie internetowej. Niemniej co pewien czas staramy się dzielić się nimi z Państwem. Ten otrzymany w dniu dzisiejszym, czyli 24 grudnia br. w godzinach przedpołudniowych, zamieszczamy po to, by stał się zarówno świadectwem życia wielu wspaniałych osób, a jednocześnie był i dla nas wsparciem, pokrzepieniem, zachętą i inspiracją. Tak bardzo ważnym jest, aby budować wspólnotę ducha opartą na wartościach o których wspomina nasza stała Czytelniczka. Proszę zatem przyjąć ten dar serca, przemyśleń i zadumy zrodzonej podczas adwentowych rekolekcji w których uczestniczyła.
- Odsłony: 2482
Na list zamieszczony na tej stronie nieco poniżej pod tytułem „List do utraconego ojca” otrzymaliśmy pewnego rodzaju odpowiedź, a właściwie prośbę, aby z kolei przesłany nam list a otrzymany w dniu dzisiejszym tj. 20 grudnia 2014 roku, został przekazany autorce wspomnianego wyżej listu. Jednocześnie poprosiliśmy autorkę tutaj niżej zamieszczonego listu, aby ona wyraziła na jego opublikowanie na naszej stronie. Tak więc pozwalamy sobie jego treść zamieścić dla lektury innych czytelników. Tak jak „List do utraconego ojca” spotkał się z wielkim zainteresowaniem – otrzymaliśmy bowiem drogą mailową wiele opinii, refleksji, uwag – związanych z jego treścią, tak i publikowana niżej odpowiedź w formie listu zawiera również wiele poruszających wewnętrznie treści. To budujące zjawisko, że osoby, które przeszły podobną drogę życiową, śpieszą ze słowem do tych, którzy swój dramat życia przeżywali ostatnio w sposób podobny, lub przeżywają go obecnie. Wprawdzie przeżywamy czas Adwentu, okres przygotowania do świąt Bożego Narodzenia, i wielu z nas oczekuje na nieco bardziej radosne treści, to jednak być może te listy, ich treść uchroni kogoś od dramatu związanego z alkoholem, którego podczas świąt wielu wprost nadużywa. Zachęcam zatem Państwa do lektury poniższego tekstu listu, który niech będzie ostrzeżeniem a może wzbudzeniem nadziei, nie tylko na ten czas Bożego Narodzenia, ale kolejne dni i miesiące.
„Przeczytałam Twój list i na nowo odżyły wspomnienia. Przeszłam przez to samo co Ty: mój ojciec też pił. Wieczne awantury, pijani koledzy, którzy go odprowadzali, pytania dzieci na podwórku „Ty masz tatę?”, „Gdzie jest Twój tata?”. U mnie było trochę inaczej.
- Odsłony: 2607
I chociaż zmienność nastroju przenika często nasze serca, bo chłód zimowy wkrada się w zaułki domu długich wieczorów, to na horyzoncie każdego dnia pojawia się iskra nadziei, ciepła i pamięci. Nie wolno nam tracić nigdy nadziei, dopóki drugi człowiek żyje z nami. Nie rezygnuj z nadziei, nie daj się ponieść rozpaczy z powodu tego, co się stało. Opłakiwanie tego, co nie wróci, co zostało stracone bezpowrotnie, jest najgorszą z ludzkich słabości. Słońce nadziei nie omija nikogo. Nie ominie też i ciebie, chyba, żebyś skrył się głęboko w cieniu swego życia. Nadzieje są jak chmury: jedne przechodzą, inne przynoszą deszcz, deszcz radości i optymizmu. Zatem wznieś swój wzrok ku górze. Zobacz wokół ilu ludzi cię mija każdego dnia. Wspomnij, ilu jest ci życzliwych i oddanych. Niech ten czas trwającej radości zakróluje i w tobie. I nie ważne, czy masz trudne zadania do spełnienia, czy nie masz planu na jutro, czy nic ci się nie układa. I nie ważne, że czujesz dziś pustkę w sobie i wokół siebie, bo ona jest po to, byś ją wypełnił dobrem wobec drugiego człowieka. Tam, gdzie jest cierpienie, tam zawsze jest nadzieja. A nadzieja nie przywiązuje się do teraźniejszości, wybiega naprzód, by dotrzeć do celu.
- Odsłony: 2556
Miśka, pamiętam - tak zawsze do mnie mówiłeś. Ale wiesz co jeszcze pamiętam? Te nieprzespane noce, jak biłeś nas, mamę, jak wykrzykiwałeś, że nas nie kochasz, wyzywałeś od najgorszych. Wiem, to nie Ty, to alkohol. Jak dzieci wytykały nas palcami, bo nasz tata pije, bo leży pijany na ławce, bo koledzy go znowu przynieśli do domu, bo nie było go na dniu ojca w szkole, bo stał pod sklepem. Wiem, to nie Ty - to alkohol. Jak sprzedawałam co wtorek gazety, jak wynosiłam z piwnicy butelki po alkoholu, bo chciałam choć trochę pomóc mamie. Wiem, to nie Ty - to alkohol. Oczy mamy, tego nigdy nie zapomnę! Jak w człowieku którego kochała dostrzegła zupełnie inną osobę. Jak całymi dniami pracowała, jak robiła wszystko, żeby nikt nie wiedział. Jak się kiedyś uśmiechała, teraz już nie uśmiecha się w ten sposób, jak walczyła o Ciebie. Wiem, to nie Ty, to alkohol. Jak wyjeżdżałeś do pracy, pakowałam wtedy swoją małą walizeczkę i chciałam jechać z Tobą. Jak płakałam na dworcu, jak przywoziłeś nam zabawki, słodycze. Jak myślałeś, że to nam wszystko wynagrodzi. Jak zamiast bawić się z nami tymi zabawkami, wychodziłeś do kolegów i piłeś. Wiem, to było silniejsze od Ciebie, bo to nie Ty, to alkohol. Jak policja przyjeżdżała do naszego domu, jak musieli Cię wyprowadzać w kajdankach, jak patrzyli wtedy na nas, jak inni patrzyli na nas z tego powodu. Ale wiesz co jeszcze pamiętam? Nasze wspólne wakacje, jak byliśmy w Kołobrzegu, jak było super, jak kupowałeś nam lody, jak mama się uśmiechała, jak uczyłeś mnie jeździć na rowerze, jak nosiłeś mnie na barana. Jak wygłupialiśmy się łaskocząc w łóżku, jak chodziliśmy na spacery, jak obiecywałeś, że tak już będzie zawsze, jak się starałeś.
- Odsłony: 2434
Wprawdzie trwa jeszcze czas zmagań z nauką, zajęciami dydaktycznymi czy innymi obowiązkami studenckimi, to jednak klimat świąteczny udziela się w całej pełni. Zanim adepci wyjadą w rodzinne strony wielu z nich w gronie najbliższych przyjaciół, znajomych świętuje - partycypując – Tajemnicę Bożego Narodzenia. W dniu 16 grudnia br. w godzinach wieczornych członkowie Interdyscyplinarnego Koła Naukowego „Nowoczesne Kształcenie” Studentów KUL zorganizowali Wieczerzę Wigilijną z udziałem przedstawicieli kadry naukowej. Zgodnie z tradycją czas ten był okazją do wspólnej modlitwy, wieczerzy wigilijnej, dzielenia się opłatkiem, rozmów, wspomnień, ale i wzajemnych życzeń pełnych otwartości, szczerości i rodzinnej atmosfery. Spotkanie to w myśl znanej piosenki: „Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego” było okazją do integracji w duchu Tradycji i przyjacielskiej wspólnoty. Wspólnota stołu jest tym elementem, który łączy troski, nadzieje. Ta wspólnota stołu jest drogą wzajemnego zrozumienia, wybaczenia, zgody na wzajemną inność, tchnie życzliwością. Jakże miło jest być razem. (Fotogaleria poniżej tekstu)
- Odsłony: 2333
„Oto Noc największego wyniesienia człowieka,
które w niej ma swój początek.
Bóg wstąpił nie tylko w ciało ludzkie,
Bóg wszedł całkowicie w życie ludzkie”
Drodzy Czytelnicy - Przyjaciele !!!
Czas Bożego Narodzenia jest czasem rodzinnym, czasem bliskości serc, czasem przeżywania pięknych chwil w gronie najbliższych.
W tym czasie także i my jako Redakcja „Pedagogiki Katolickiej”
chcemy być razem z Wami, Waszymi bliskimi, aby świętować i przeżywać na nowo Tajemnicę Bożego Narodzenia.
Ogarniamy każdego z Was naszą pamięcią i modlitwą.
Dzielimy Wasze radości i troski. Miejcie świadomość naszej obecności przy stole wigilijnym.
- Odsłony: 2134
SPOTKANIE ODWOŁANE
Organizatorzy spotkania z przykrością informują,
że pomimo posiadanych uzgodnień w Rektoracie KUL,
z racji na interwencję z samej Stalowej Woli spotkanie
z prof. dr hab. Bogdanem Chazanem jest odwołane.
Spotkanie było zaplanowane na 15 grudnia 2014 roku
w budynku KUL - Nowej Auli przy ul. Ofiar Katynia 8
- Odsłony: 3349
Podczas ostatniej konferencji naukowej zorganizowanej w dniu 10 grudnia 2014 roku w Stalowej Woli przez Katedrę Pedagogiki Katolickiej i przy współpracy Interdyscyplinarnego Koła Naukowego „Nowoczesne Kształcenie” Studentów KUL w Stalowej Woli, organizatorzy zwrócili się do prelegentów z ankietą w celu uzyskania oceny organizowanych przez nas konferencji. Ankieta zawierała dziewięć pytań otwartych. Niemal wszyscy uczestnicy konferencji zwrócili wypełnione ankiety, które posłużyły do wnikliwej analizy i dokonania syntezy oraz podsumowania a zarazem wyciągnięcia wniosków względem dalszych planowanych przez nas konferencji. Chcemy w tym miejscu zaznaczyć, że najbliższa konferencja jest zaplanowana na 24 lutego 2015 roku (wtorek), której tematem będzie zagadnienie autorytetu. Poniżej prezentujemy szczegółowe wyniki przeprowadzonych badań. Nie ukrywamy, że otrzymane oceny, opinie są dla nas budujące, pozytywne, aczkolwiek też i zobowiązujące. Jeśli więc ktoś z Państwa zechciałby się z tymi opiniami zapoznać, zapraszamy do lektury tekstu zamieszczonego poniżej. (Fotogaleria z konferencji)








