W dniu 27 grudnia 2014 roku w Bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie odbyła się niecodzienna uroczystość. Otóż w godzinach południowych grupa kapłanów – mimo grudniowego czasu – świętowała swój Jubileusz 30-lecia kapłaństwa. Uroczystej Mszy świętej i homilię wygłosił Ks. Bp Henryk Wejman, który już we wprowadzeniu do Mszy świętej podkreślił: „dzisiejsza rocznica jest w pierwszym rzędzie uroczystością dziękczynną. Oprócz tego jest również uroczystością uświadamiającą i w końcu uroczystością wspierającą. Odsłonięcie tych trzech wymiarów pozwoli nam dopiero dostrzec całą głębię i bogactwo dzisiejszego spotkania księży obchodzących 30 rocznicę kapłaństwa w naszej bazylice. Owo dziękczynienie Bogu za dar 30 lat kapłaństwa jest zadaniem nie tylko dla braci w kapłaństwie, ale także całej wspólnoty wiernych - zarówno tych, wśród których kapłani pełnili pasterską misję, jak i tych, wśród których teraz przebywają w całej diecezji. Każda ze stron - ma za co dziękować Miłosiernemu Bogu z racji tego rocznicowego wydarzenia. Wdzięczność należy się szczególnie rodzicom, bo to oni z łaskawości Boga dali życie każdemu kapłanowi dzisiaj świętującemu rocznicę i to rodzice dzięki swej pracowitości i sumienności oraz zaradności umożliwili każdemu z tych kapłanów kształcenie i realizowanie w życiu osobistych umiejętności tak, że każdy mógł spełnić swoje marzenia i zrealizować się w powołaniu. To także rodzice swoją pobożnością stworzyli klimat domu, w którym rozbudziła się łaska powołania i została urzeczywistniona przyjęciem święceń kapłańskich.
Wdzięczność należy się również tym, których Bóg stawiał na drodze każdego z dzisiejszych jubilatów i dzięki którym posługa kapłańska każdego - nabrała sensu. Wśród tych osób, których Bóg stawiał na drodze kapłanów - jubilatów, są nauczyciele wszystkich poziomów szkół - wykładowcy i formatorzy życia seminaryjnego, a nade wszystko konsekrator - ks. bp Kazimierz Majdański, poprzez którego posługę - 23 grudnia 1984 roku w bazylice katedralnej - stali się dzisiejsi jubilaci - kapłanami Jezusa Chrystusa. Mówiąc o wdzięczności wobec innych – ks. bp Henryk miał na myśli także ludzi dobrej woli, a także tych, którzy nie zawsze dostrzegali wartość posługi kapłana, ale tym samym w sposób oczywiście nieuświadomiony potwierdzali potrzebę kapłańskiego posługiwania. Nie tylko księża jubilaci mają tytuł do dziękowania Bogu, ale także i my mamy powód, aby z okazji rocznicy święceń tych jubilatów zanosić przed Tron Boga Najwyższego słowa wdzięczności.
Trzeba nam dziękować, że mamy wśród nas tych, którzy przypominają nam Bożą Prawdę i wskazują drogę ku pełni szczęścia, jednają nas w momentach nieprawości z jedynym źródłem Pokoju i radości, którym jest Chrystus i karmią nas Chlebem dającym życie wieczne. Rocznica święceń to również uroczystość uświadamiająca wiele prawd. Oto bowiem przed nami stają osoby, które znamy - niekiedy bardzo dobrze znamy, ale w jakiejś szczególnej roli i patrząc na nich pytamy - kim właściwie jest kapłan? W pierwszym rzędzie jest, jak każdy z nas - człowiekiem - czyimś dzieckiem, kolegą, znajomym, przyjacielem. Jest po prostu - człowiekiem, ale jest także chrześcijaninem i to nie jakiegoś wyższego rzędu. Jest chrześcijaninem bez przywilejów. Wierzy, jak ci, których prowadzi do wiary. Spowiada się, jak ci, których rozgrzesza. Słucha Słowa Bożego jak ci, którym je głosi. Przyjmuje Ciało Chrystusa w komunii, jak ci, którym je podaje. Święcenia kapłańskie nie dają żadnej ulgi w życiu chrześcijańskim. Sutanna - jakiegokolwiek byłaby koloru - czarna, fioletowa czy nawet biała - sama z siebie nie stanowi żadnego zabezpieczenia na dzień, kiedy to Pan przyjdzie sądzić nas wszystkich. W ten dzień - jak inni - możemy się znaleźć po prawej, względnie po lewej stronie Tronu Najwyższego. To od naszej wiary i ufności Bogu zależy nasze bycie w Domu Ojca.
Jednak kapłana wyróżnia zadanie, jakie mu zostało powierzone. Kapłańskie święcenia dają prawo występowania w imieniu i w Osobie Chrystusa. Kapłan jest tym, który we współczesnym świecie spełnia Jego rolę. Jakkolwiek niewiarygodnie to by zabrzmiało - to nie jest żadna uzurpacja ze strony kapłana, lecz wyraźna wola samego Chrystusa: „Kto was słucha - Mnie słucha. Kto wami gardzi - mną gardzi”. Powiedział to Chrystus i po dzień dzisiejszy tych słów nie odwołał. Im więcej na świecie jest komputerów, elektroniki - tym mniej wydaje się być miejsca dla Chrystusa. A świat potrzebuje Chrystusa. Potrzebuje Go tak samo, jak ludzie z przed ponad 2000 lat. Ile i dziś na świecie ślepców, którzy pozbawieni światła wiary chodzą po omacku, czekając na uzdrowiciela. Ile i dziś na świecie głodnych, spragnionych siły Eucharystycznego Chleba. Ile i dziś na świecie okrytych trądem grzechu. Ile i dziś na świecie umarłych duchowo. Ile i dziś na świecie upadłych Magdalen wytykanych palcami przez otoczenie. Ile i dziś Nikodemów szukających Chrystusa po osłoną nocy. Kto przywróci im światło wiary? Kto nakarmi prawdą Ewangelii? Kto wskrzesi do nowego życia? Kto udzieli przebaczenia? Kto doda odwagi do mężnego wyznawania wiary? Tego wszystkiego dokona tylko kapłan i tylko przez Jego posługę Chrystus zaspokoi najgłębsze pragnienia ludzi.
To właśnie przez posługę kapłanów - dzisiejszych jubilatów - Chrystus zaspokaja te najgłębsze pragnienia ludzkie - dobra, miłości i pokoju. Zaspokaja wielu wiernych wspólnot, gdzie drodzy jubilaci posługiwali do tej pory i zaspokaja również u tych, którym służą obecnie na swoich placówkach. Jak Chrystus przez przyjęcie jako Syn Bożej ludzkiej natury objawił Boga Miłosiernego i przez złożenie Siebie w ofierze na Krzyżu Kalwaryjskim pojednał z Nim - tak w obecnym czasie przez posługę kapłanów ofiaruje nam wysłużone przez siebie dobra duchowe. Ks. bp Henryk - w dalszych swych słowach homilii zachęcał, aby to dzisiejsze wydarzenie rocznicowe rozbudziło w nas świadomość wartości kapłańskiej posługi i, aby nas mobilizowało do korzystania z niej nie tylko w chwilach trudnych, jakim jest cierpienie, czy w momencie odchodzenia z tego świata do Domu Ojca, ale także w czasie pomyślności i w czasie rozwoju duchowego.
Następnie ks. bp Henryk kontynuując dalej - ukazał trzeci wymiar tej uroczystości, mówiąc, iż na koniec - dzisiejsza rocznica jest uroczystością wspierającą. Chodzi tu o wsparcie nie w znaczeniu pójścia kogoś ze wspólnot drogich jubilatów do seminarium, choć byłoby to niezwykle radosne i każdy biskup także cieszyć się będzie z każdego powołania - lecz w aspekcie bycia z nim (kapłanem). Wyrazem zaś tego bycia z tymi kapłanami - jubilatami i innymi - będzie - nie pozostawianie ich samym sobie, lecz trwanie przy nich, zarówno w chwilach ich pomyślności, jak i trudności - nade wszystko tych fizycznych. Wiernym jest ten, kto trwa przy swoim Pasterzu - nie tylko wówczas, gdy cieszy się on zdrowiem i pomyślnością, ale również wtedy, gdy doświadcza trudności i słabości. Tak, jak kochającym dzieckiem jest to, które trwa przy swoim ojcu, nie tylko wówczas, gdy ma pozycję społeczną, ale również wtedy, gdy podlega rozmaitym ograniczeniom wynikającym z ludzkiej natury. Trzeba nam zatem, jako wiernym - wspomagać naszych Pasterzy - czcigodnych jubilatów - naszymi modlitwami, życzliwym słowem. W chwilach fizycznych słabości - wsparciem, a nade wszystko - przyjacielskim gestem . Ksiądz - kapłan - z ludu jest wzięty i dla ludu postanowiony. Służy Prawdą Ewangeliczną, ale też jest człowiekiem, chrześcijaninem i potrzebuje również tego wsparcia ze strony wiernych.
Dalej - w swych ciepłych słowach jako dobry Pasterz i miłujący Ojciec, dodając nadziei swym słowem, wynikającym ze świadectwa życia i z mocy Chrystusa w Jego łasce - zwracając się bezpośrednio do kapłanów - jubilatów - ks. biskup Henryk powiedział: „Wy zaś drodzy bracia , drodzy jubilaci - nie ustawajcie w pełnieniu Chrystusowej misji jednania ludzi z Bogiem, do której zostaliście powołani przed 30 laty. Wypełniajcie ją w miarę waszych sił, tak jak potraficie, nie zrażając się nawet niezrozumieniem ze strony niektórych wiernych. Ofiarnie służcie nadal, jak to czynicie to od 1984 roku. Bądźcie za tę posługę wdzięczni Bogu i proście Go o siły, abyście mogli ją wypełnić jak najwierniej w następnych latach. I na koniec znów dla nas - wiernych, zachęta, abyśmy wspierali drogich naszych jubilatów modlitwą, dobrym słowem i w konkretnych chwilach pomocą, aby mogła zajaśnieć wśród nas chwała Miłosiernego Boga. Amen”.
Uroczystość jubileuszowa z racji 30 rocznicy święceń kapłańskich pozwoliła zgromadzonym w bazylice, zatrzymać się w refleksji nad darem kapłaństwa, aby głębiej spojrzeć na ten dar i docenić go i każdego kapłana, którego Bóg posyła dla wiernych. Te słowa ks. biskupa Henryka bardzo wielu ubogaciły, pobudziły do refleksji i na nowo ukazały kierunek troski, szacunku, modlitwy. Słowa te są także apelem skierowanym do każdego człowieka, który winien być zatroskany o własne uświęcenie, o zbawienie, o pomoc w odnalezieniu Chrystusa przez innych. Mamy wszyscy obowiązek stanąć w szeregu tej wielkiej troski o drugiego człowieka, także tego zagubionego, oczekującego światła Ducha świętego, oczekującego na miłość, pokój, dobro. Mamy więc stanąć w jednym szeregu na drodze wiodącej ku Bogu, być razem z Nim w różnych chwilach naszego życia.








