To ostatnie godziny przed faktem ponownego przeżywania Wielkiej Tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Te ostatnie dni dla wielu stały się okazją do szczególnej refleksji nad tą Tajemnicą, ale też i nad własnym życiem, przygotowaniem do właściwego przeżycia owej Tajemnicy. Poniżej zamieszczamy jeden z wielu fragmentów tekstów jakie napłynęły do naszej Redakcji. Cieszy nas fakt, iż niemal każdego dnia otrzymujemy piękne i budujące w treści listy, które są wyrazem duchowej jedności z nami. Nie sposób wszystkie publikować na stronie internetowej. Niemniej co pewien czas staramy się dzielić się nimi z Państwem. Ten otrzymany w dniu dzisiejszym, czyli 24 grudnia br. w godzinach przedpołudniowych, zamieszczamy po to, by stał się zarówno świadectwem życia wielu wspaniałych osób, a jednocześnie był i dla nas wsparciem, pokrzepieniem, zachętą i inspiracją. Tak bardzo ważnym jest, aby budować wspólnotę ducha opartą na wartościach o których wspomina nasza stała Czytelniczka. Proszę zatem przyjąć ten dar serca, przemyśleń i zadumy zrodzonej podczas adwentowych rekolekcji w których uczestniczyła.
„Wczoraj był ostatni dzień rekolekcji adwentowych z ks. biskupem Henrykiem. Ks. biskup Henryk sprawował wczorajszą Eucharystię w intencji wszystkich biorących udział w tych rekolekcjach. W ostatnim dniu adwentowych rekolekcji - ks. biskup kierował naszą uwagę na Matkę Najświętszą, ukazując Jej wiarę, pokorę i otwartość na drugich, co odzwierciedla nam nawiedzenie św. Elżbiety i ingerencja Maryi w Jej dyskretnym działaniu w Kanie Galilejskiej na godach weselnych, kiedy zabrakło wina i zatrzymanie się nad słowami Matki Najświętszej, jakie wówczas wypowiedziała w Kanie Galilejskiej: "zróbcie wszystko, cokolwiek wam Syn mój powie". Podczas Mszy św. - ks. biskup Henryk błogosławił także neokatechumenatom.
To tak skrótowo, bo całe to rozważanie adwentowe było pięknie rozbudowane i bogate w swej treści i nie sposób jest dla mnie ująć wszystko naraz i mając to utrwalone poprzez nagranie, będę mogła powracać do tych treści i rozważać to wszystko, aby zostało to w pamięci i w sercu i, aby mogło to wszystko przede wszystkim przekładać się na życie. Piękne były te rekolekcje i cieszę się, że mogłam brać w nich udział, ponieważ w Monachium nie było adwentowych rekolekcji i dzięki Bogu - zdążyłam jeszcze na nie tutaj w Szczecinie i to nie jest zwykłym przypadkiem, bo Bóg wszystko planuje dla każdego. Kończąc już pozdrawiam drogiego w Panu ks. prof. Jana i pozostaję wraz z Rodziną w duchowej łączności we Wspólnocie świętego Kościoła w przeżywaniu tej wielkiej radości z narodzenia Jezusa Chrystusa.
Najważniejsze jest, aby jak najwięcej przestrzeni było w naszych sercach i w życiu - dla Jezusa, bo wtedy te Święta Bożego Narodzenia - będą prawdziwie radosne. Im bliżej jesteśmy drugiego człowieka - tym więcej przybliżamy się do Chrystusa, który pragnie, aby Jego Miłość i Pokój mieszkały w każdym ludzkim sercu, bo Bóg każdego ponad wszystko miłuje i każdy człowiek jest dla Niego jednakowo ważny i wyjątkowy, jakby był jedyny w Jego Oczach i jest rzeczywiście tym jedynym i niepowtarzalnym. Bóg patrzy zawsze w serce - to jest najważniejsze, aby nasze serca były zawsze otwarte na Miłość, by nie było w nas żadnej urazy, żadnych uprzedzeń do kogokolwiek i aby było zaufanie, bo Bóg tak bardzo ufa i zawsze wierzy w człowieka, obdarowując we wszystko obficie Swymi darami, nie skąpiąc nikomu niczego. Oby człowiek mógł to wystarczająco zrozumieć, dając się prowadzić tej wielkiej Miłości i aby przestał się lękać, bo nie ma lepszej drogi - ta jest pewna i najbardziej bezpieczna droga - aby całkowicie być w Rękach Boga - być Jego własnością. O ileż wówczas będzie więcej przestrzeni dla Boga i dla szczęścia, za którym tęskni każdy człowiek. To wszystko jest możliwe, bo Bóg jest Wszechmocny i cały jest Mi ł o ś c i ą ! On może tego wszystkiego w każdym z nas dokonać - Bogu można ufać i wierzyć we wszystkim bez granic, że On wszystko może, bo jest Bogiem. Kończąc już - życzę drogiemu ks. prof. Janowi obfitości wszelkich darów i niech dobry Bóg obficie nam wszystkim błogosławi. Szczęść Boże! Sursum corda!”
ED z Rodziną.








