- Odsłony: 4418
Być może dla niektórych zestawienie to nie do końca jest adekwatne. Jednak należałoby jeszcze dobitniej dokonać zestawienia dwóch terminów w kontekście konferencji jaka miała miejsce 09 kwietnia br. w Stalowej Woli: „Młodość i mądrość”. Wsłuchując się bowiem w wystąpienia młodych naukowców z całej Polski z pełnym przekonaniem można użyć takiego trafnego określenia. Co prawda zawiodła nas w tym roku wiosna naturalna, lecz nie zawiodła wiosna młodych naukowców. Oni już doskonale funkcjonują nie tylko będąc w porze wiosennej, lecz są już w pełni lata. Nie bez przesady powiem, że doskonale czują się w tym obszarze niczym orły z rozpostartymi skrzydłami. Szybują wysoko i bezpiecznie. Szkoda tylko, że tak niewielu orłów już spoczywających w swych gniazdach, rozumie "młodych orłów" i jest otwartych na ich wysoki poziom. Myślę, że powodem tego jest zbyt wielka hermetyczność owych „spoczywających” na nowy „wylęg” myślących, rozumiejących i solidnie pracujących młodych orłów. Trudno domniemywać, jakie towarzyszą ku temu powody: czy lęk przed tym, do czego się zbytnio przywiązali, czy lęk przed nową jakością, a może lęk przed zawstydzeniem czując coś doskonalszego? Jakkolwiek spojrzymy na ten fakt, doświadczamy zbyt często brak zrozumienia wobec tych, którzy doskonale czują i rozumieją swoją misję życiową w nauce. Młodzi Przyjaciele obdarzeni „sapientią” nie bójcie się wznosić ku górze. Tworzycie zapowiedź pięknej przyszłości. Zatem sursum corda! (pod tekstem fotogaleria)
- Odsłony: 2411
Tradycyjnie trwa „Biały Tydzień”. To szczególny okres, który zatrzymuje nas jeszcze przy wielkich tajemnicach i podprowadza pod misterium Bożego Miłosierdzia. Dobiegł czas emausowych rozważań. Jeszcze pokłon Matce w duchu wdzięczności i zawierzenia. Czas ruszać w drogę. Naokoło biel śnieżna niczym grudniowy dzień. Przemierzając kolejne odcinki drogi wyczuwa się niepokój rolnika o jutro. Wielu z niepokojem oczekuje by ruszyć do prac polowych. Gdy zatrzymuję się po drodze, niemal kanonicznym pytaniem stawianym przez rozmówców to pytanie o wiosnę. Już widać obrzeża Stolicy. Tu również wyczuwa się klimat niepokoju. Wstępuję w progi bliskiej osoby. Żyje samotnie. Otwiera nie tylko drzwi mieszkania, ale i serca. Widzę w oczach łzy radości. Podejmujemy wiele różnych tematów. Ta sama mądrość i wewnętrzny spokój. Bijąca głębia refleksji. Mój rozmówca dopiero, co opuścił łoże szpitalne. Za parę dni czeka go powrót. Proszę pamiętać o mnie – powiada kierując wzrok na moja twarz. Będę pamiętał – zapewniam. Jeszcze razem spożywamy obiad. Ileż szlachetności i skromności mieści w tych przyjacielskich spojrzeniach. Emanują jak blask słońca. To, gdzie teraz ksiądz się udaje? Odpowiadam: jadę od Matki do Matki. Rozumiem. Proszę powiedzieć Jej o mnie. Nie tylko powiem, ale będę Ją prosił, by zdrowie i siły wróciły. Proszę jeszcze chwilę pozostać. Zdąży ksiądz dojechać. I kolejne tematy. Słucham jakbym czytał złotą księgę. Tylu wspaniałych ludzi żyje obok nas. Nie zauważamy ich, pomijamy, a oni chcą nam dać tak wielkie bogactwo.
- Odsłony: 2614
Nie ma takiego człowieka, który by nie kochał, ale cała rzecz w tym, co kocha. Człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie kochać. Jeśli chcesz być wielki, zaczynaj od rzeczy małych. Zakładaj głęboki fundament pokory, skoro zamierzasz budować wysoko. Człowiek, tak jak nie może sam siebie stworzyć, tak nie może sam siebie uszczęśliwić. Lepiej uczyć się rzeczy pożytecznych niż podziwianych. Jeśli mówisz, mów z miłości; jeśli upominasz, upominaj z miłości; jeśli przebaczasz, przebaczaj z miłości. Nieszczerość jest wrogiem każdej przyjaźni i każdej miłości. Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę. Pamiętaj: nadmiar dobroci nigdy nie szkodzi. Istnieją dwa rodzaje jałmużny: dawanie i przebaczanie: dawanie tego, co dobrego zdobyłeś; przebaczanie tego, co wycierpiałeś.
- Odsłony: 2631
Niejednokrotnie przeżywamy zdarzenia, które nigdy się już nie powtarzają i zapewne nie powtórzą. Do nich należą różne wyzwania i wezwania. W tym rozważaniu raczej zatrzymamy się nad wyzwaniem. Posiadają one różne kategorie i dotyczą wielu sfer naszego życia. Sfery te można podzielić na dwie zasadnicze kategorie: duchową i ludzką. Wyzwanie duchowe dokonuje się często w sposób tajemniczy. Trzeba wielkiej wrażliwości i otwartości, aby owe wyzwanie nie zostało pominięte, zlekceważone czy sprofanowane. Bywają niepowtarzalne chwile, sytuacje, których poraz drugi już ich nie doświadczymy. Wyzwanie to może niekiedy zaważyć na jakości naszego życia, na jego sensie, na naszym byciu lub zatraceniu. Wyzwanie duchowe zaadresowane względem nas może dotyczyć także drugiej osoby. Wyzwanie - to swoistego rodzaju powiew Ducha św., to głos wewnętrzny, to głos sumienia, to pewien znak Boga bardziej czy mniej doświadczalny, to także znak czysto ludzki, ale odnoszący się do naszego ducha. Zlekceważenie wyzwania może nas wiele kosztować, może być aktem jednorazowym, niepowtarzalnym. Każdy z nas w większym lub mniejszym stopniu doświadczył zapewne takiego wyzwania. Na ile zdołaliśmy dać odpowiedź takiemu wyzwaniu, to tajemnica każdego z nas.
- Odsłony: 4018
Zbliża się termin Konferencji Naukowej na temat: „Współczesna praworządność: wyzwania i działania”, która została zaplanowana na 09 kwietnia 2013 roku w Stalowej Woli (ul. Popiełuszki 4 – sala multimedialna). Tematyka dotycząca idei praworządności wpisuje się w podstawowe zasady państwa prawnego. Przypominamy zarówno prelegentom jak i biernym uczestnikom, aby zaplanowali sobie ten termin i przybyli na wspólną dyskusję dotyczącą tak ważnych i aktualnych zagadnień. Poniżej zamieszczamy szczegółowy program. Ponieważ swój akces do wystąpienia z referatem zgłosiła duża liczba osób, program konferencji został podzielony na dwie części. Pierwsza to część plenarna a druga to praca w panelach. Na zakończenie konferencji nastąpi prezentacja myśli i wniosków wypracowanych w poszczególnych panelach oraz podsumowanie. Zapraszamy serdecznie Wszystkich do udziału w konferencji zaś chętnych i mocnych piórem prosimy o przygotowanie tekstów do publikacji jaka się ukaże na bazie materiałów pokonferencyjnych. Ostateczny termin składania tekstu do 10 maja 2013 roku (drogą mailową: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. ).
- Odsłony: 2551
Trwa oktawa Zmartwychwstania Pańskiego. Wielu z nas powróciło do swoich codziennych spraw, zwyczajnych obowiązków. Niezależnie od tego czujemy i nosimy w sobie klimat dni, które wycisnęły na nas znamię obecności Pana. Przemierzając niemal całą Polskę, miałem okazję przekonać się, nie tylko o zróżnicowaniu klimatycznym, ale i bogactwie przeżywanego czasu Wielkanocnego. W klimacie Paschalnej radości rozpoczęła się kolejna uczta Słowa pod przewodnictwem znanego wielu z nas, jako teologa, tomisty i znawcy duchowości franciszkańskiej, filozofa, tłumacza i pisarza - o. Jacka Salija OP. Wielu przybyłych, niemal jak uczniowie idący do Emaus, wybrali się w duchu radości na spotkanie z Panem, by pogłębić swą wiarę, nadzieję i miłość. Tak więc można śmiało powtórzyć: „Pan Wieczernik przygotował, swój zaprasza lud. (…) Niech nikogo w nim nie braknie Uczta Pańska trwa”. Rozpoczęły się rekolekcje wielkanocne na których obecni są uczestnicy z różnych stron Polski - zgromadzeni u stóp Pani Gietrzwałdzkiej. Wraz z Nią i Apostołami kroczyć będziemy Jego śladami naznaczonymi po Zmartwychwstaniu. Wiele znaków ukazał nam po zniknięciu w grobie. Wiele razy się ukazywał dając wyraz swego życia. Warto się wybrać w tę drogę na której można nie tylko dotknąć Jego obecności, ale doświadczyć z Nim spotkania. Nam nie wolno w miejscu stać.
- Odsłony: 2934
Dziś jest czas, by podnieść głowy i „dążyć do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi”. Dlaczego? „Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale” (Kol 3,2-4). Obietnica zmartwychwstania pozwala nam radować się dzisiaj niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Jednak bardziej niż w entuzjastycznych śpiewach, Boża radość objawia się w pokoju i w nadziei, których źródłem jest doświadczenie mocy zmartwychwstania Jezusa w naszym życiu. Zachowanie tej radości może czasami oznaczać walkę, ale warto się w nią zaangażować. Świat bowiem będzie nas przekonywał, że nie możemy budować swego życia na Jezusie. Dlatego św. Paweł daje nam radę: „Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (Kol 3,2). „Ten, który rozpoczął w nas dobre dzieło, sam je dopełni” (Flp 1,6). Podobnie jak Jan, który zajrzał do pustego grobu i uwierzył; i my wierzymy, że ten Jezus, który umarł i został pogrzebany, jest dzisiaj żywy. Wszystkie Jego słowa są prawdą, bo On je potwierdził własną śmiercią. Jego zmartwychwstanie jest pieczęcią prawdy na całym Jego życiu. Wszystkie obietnice - a wraz z nimi wszystkie nasze nadzieje i pragnienia - zostaną wypełnione.
- Odsłony: 2827
Czemu milczysz, mój Panie? Czemu ust nie otworzysz w swej obronie? Dlaczego spowijasz mutyzmem taką niesprawiedliwość? Czemuż to krzyku nie podnosisz wobec takiego okrucieństwa? Wobec harmidru, szumu zabijania, który to ma zagłuszyć samo mordowanie, Ty milczysz. Czemuż nie reagujesz, wszak Niewinny jesteś? Błogosławione to milczenie wobec takiej niesprawiedliwości. Jakże dobrze, że się nie odezwał ani słowem! Jego milczenie jest najpotężniejszym słowem, bo wyraża istotę Boga: miłosierdzie. Bóg milczący. Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Pan milczy, a cisza ta jest umartwieniem duszy modlącego się człowieka, który nieustannie woła, ale nie znajduje odpowiedzi. Mijają dni i noce w niestrudzonym poszukiwaniu jakiegoś słowa, pomocy, która nie nadchodzi. Bóg wydaje się być tak bardzo odległy, niepamiętający, tak bardzo nieobecny. Jeśli jednak Bóg nie odpowiada, to wołanie o pomoc gubi się w pustce, a samotność staje się nie do zniesienia. To milczenie Przedwiecznego Ojca na Kalwarii przeniknięte było najtkliwszą miłością do ukrzyżowanego Syna, a w Nim - do nas wszystkich.
- Odsłony: 3622
Wkroczyliśmy w Wielki Tydzień. Z okresem tym w sposób szczególny wiąże się krzyż. Kiedy rozważamy to, co stało się na tym Krzyżu z Jezusem, zobaczmy wielu stojących pod nim ludzi. Niemal każdy z nich miał w sercu jakąś intencję. Z intencji wynikały konkretne działania, zachowania, postawy, uczucia. Niektóre dały świadectwo prawdy, przyjaźni, miłości, szacunku, łączności, jedności. Inne były przeciwieństwem i zaprzeczeniem tych wartości. W minionym tygodniu przeżyłem i byłem świadkiem dość ważnych trzech wydarzeń, które związane były z krzyżem. Pierwsze z nich miało miejsce w gronie osób, które jednoznacznie dały wyraz pomocy, zrozumienia, jedności nie tylko w słowie, lecz w działaniu. To grupa naukowców, która oceniając po ludzku, ale w duchu sprawiedliwości, pewne zdarzenia naukowe, zachowała się jak Bóg przykazał. Okazała wobec konkretnej sytuacji i konkretnego człowieka pełne zrozumienie, otwartość, życzliwość nie zapominając przy tym o sprawiedliwości. Jakże budujące. I osoba ta czując i przeżywając ową życzliwość uroniła wiele łez radości. Miała też miejsce druga sytuacja.
- Odsłony: 2483
Jest wiele zadań, wyzwań, potrzeb wymagających wspólnych i konsolidacyjnych działań. Szczególnie są one potrzebne na wielu odcinkach codziennego życia. By je zrealizować potrzeba jedności ducha i serca, działania. Na szczęście można spotkać wielu wspaniałych i pełnych zrozumienia, życzliwości i otwartości ludzi, którzy doskonale odczytali swoją misję, swoje powołanie służby na rzecz innych w duchu sprawiedliwości. Budowanie tylko w takim duchu pozwala kroczyć do przodu i wypełniać misję służby innym. Jest faktem, że pojawia się wielu z nieco odmiennymi intencjami wynikającymi z ducha egoizmu, to jednak pełna integracja myśli, troski pozwala na właściwe działania i decyzje. W tym celu powstało wiele zespołów w duchu przyjacielskim, rodzinnym, które doskonale rozumieją i wypełniają swoje zadania.








