• nr04.jpg
  • nr06.jpg
  • nr01.jpg
  • nr07.jpg
  • nr08.jpg
  • nr03.jpg
  • nr05.jpg

W ostatnim czasie do moich rąk dotarła książka autorstwa Sławomira Zatwardnickiego „Katolicki Pomocnik Towarzyski - czyli jak pojedynkować się z ateistą?”. Zanim jednak przejdziemy do zapoznania się z jej recenzją, zwróciłbym uwagę na jedno istotne słowo zawarte w samym tytule: „pojedynkować się”. Nie ukrywam, że ze swej strony proponowałbym raczej termin „debata”, gdyż to nie skazuje obu stron na wygraną lub przegraną. W pojedynku zwykle jedna strona wygrywa druga przegrywa. W debacie jest inaczej. Bywa, że to obie strony dochodzą do porozumienia czy przyjęcia wspólnego stanowiska. Szkoda, że jedynie na uniwersytetach pozostały jeszcze z prawdziwego rodzaju formy debaty naukowe. Co prawda, od czasu do czasu jesteśmy świadkami pewnych debat społecznych, lecz zwykle nie zawierają one właściwego charakteru, wręcz przeciwnie. Niekiedy zatracają one istotę rzeczy. Warto więc zwrócić uwagę na termin „debata”, który jako metoda daje zupełnie inną pozycję dla obu stron. A ponadto nie przesądzamy wówczas o czymś, co może mieć inny końcowy wynik. To tylko mała dygresja, która zapewne nie pomniejszy wartości samej publikacji, zaś tytuł mógłby stać się bardziej przyjazny dla wierzących i ateistów. A zatem przejdźmy do recenzji publikacji, która została przygotowana na bazie osobistej lektury.

Naprawdę życzę Ci…
To naprawdę niezwykły czas, gdy zasiądziemy przy stole wigilijnym na którym leży chleb, siano i biały opłatek. Te symboliczne dary wraz z syto zastawionym stołem potrawami wigilijnymi wprowadzają nas we wspaniały klimat przeżywania na nowo Wielkiej Tajemnicy Bożego Narodzenia. Wielu w tym dniu będąc z dala od grona rodzinnego, swoich bliskich i przyjaciół, połączy się z nami duchowo, by poczuć bliskość, serdeczność i wdzięczność. Rozpoczynając czas świętowania w gronie rodzinnym, przy śpiewie kolęd i udziale w uroczystej Pasterce, nasze serca i umysły przeniosą się do czasu, gdy Jezus - Boże Dziecię przychodził na świat, przynosząc pokój ludziom dobrej woli. Nie sposób, w ten radosny i wyjątkowy czas, nie złożyć życzeń Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób stanęli na drodze naszego życia, a przez to stali się nam bliscy, choć fizycznie mogą być bardzo daleko.

I w takich chwilach, gdy nadchodzi czas radości płynącej z faktu Bożego Narodzenia, nie można pominąć tych, których cierpienie, niemoc wyłączyła na jakiś czas z obowiązków codziennego życia. Poprzez cierpienie człowiek jeszcze bardziej widzi i doświadcza miłości Boga, także Tej objawiającej się w ludzkim ciele poprzez Przyjście Bożej Dzieciny, której pamiątkę w tych dniach przeżywać będziemy. W wymiarze Bożego Narodzenia a zarazem ludzkiego cierpienia mocniej wgłębiamy się w obecność Jezusa w życiu człowieka. Zatem każdorazowe spotkanie się z człowiekiem dotkniętym cierpieniem jest równocześnie mocniejszym doświadczeniem Narodzenia się Boga i Jego Miłości względem człowieka. Ten cud przyjścia na świat i obecności Bożej Dzieciny, godzien jest wiary, która ma przyjąć Go, jako Zbawiciela świata. To właśnie jest cud Betlejemskiej nocy – objawienie wielkości i miłości i opieki Boga nad nami; Jego prowadzenie człowieka w pokój, jedność, miłość – żywot. Właśnie tu, w przyjściu na świat owej Dzieciny imieniem Jezus, rozpoczyna się wypełnienie tęsknej nadziei wielu serc: „Będę mieszkał w domu Pana.”

„Pastuszkowie mali w polu wtenczas spali, gdy anioł z północy światłość z nieba toczy, chwałę oznajmując szopę ukazując…” Tym razem współcześni pastuszkowie z Betlejemskim Światłem Pokoju, darami świątecznymi i życzeniami, udali się do swych Przyjaciół na Słowację i Węgry, by zanieść im światło wiary, nadziei i miłości. Był dzień 20 grudnia, dochodziła godz. 7.00 rano, gdy „owi współcześni pasterze” w osobach: Karolina Kowalczuk, Jozef Sadowski, Szymon Psonka i ks. Jan Zimny, udali się wpierw na Słowację do Jego Ekscelencji Ks. Bp. Prof. Stanisława Stolarika (Koszyce), ks. dra Józefa Martina (Kapusany) a potem na Węgry do kilku kolejnych wspólnot na czele z Jego Eminencją kard. Peter Erdo – Prymasem Węgier, przekazując im Betlejemskie Światło Pokoju wraz z darami: chlebem położonym na sianku i opłatkiem – symbolem wspólnotowości i jedności, świecą - symbolem  Chrystusa, ale też symbolem dobra i miłości, składając im przy tej okazji bożonarodzeniowe życzenia. To wyraz wspólnotowości i jedności w Prawdzie, którą przeżywać mamy w najbliższych dniach.

Od kilku niemal tygodni w mediach polskich a więc nie tylko w Polskim Radiu słyszymy z ust – wydawać by się mogło – osób poważnych, dojrzałych, publicznych a nawet wierzących, także dziennikarzy, że czas zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia to czas magiczny, to czas niosący klimat magiczny. Opierałem się przez pewien czas, napisaniu choćby krótkiej refleksji na ten temat. Ale, gdy słyszę wciąż banalne i obrażające słowa, określenia, że Święta Bożego Narodzenia mają czy niosą „magiczną moc”, „magiczny klimat”, - proszę mi wybaczyć, ale nie mogłem się oprzeć tej refleksji. Nie ukrywam, że słysząc bzdurne i zakłamane określenia chciałoby się powiedzieć takiej osobie, by powróciła do szkolnych ław - najlepiej pierwszej klasy a może przedszkola - i zrozumiała co znaczy słowo magia, i nie obrażała tych, dla których Święta Bożego Narodzenia, to nie magia, ale czas przeżywania Tajemnicy Bożego Narodzenia, przyjścia na świat Jezusa Chrystusa. Ubolewam, że wśród osób powtarzających jak papugi w klatce, iż te święta niosą klimat magii, są osoby rzekomo o dobrym przygotowaniu filologicznym. Może warto, by osoby te poddały się ponownej edukacji i sięgnęły do podręcznych słowników czytając, co znaczy magia? Być może ścieżki edukacji zarosły amnezją, może zwyczajne lenistwo ich ogarnęło, a może zwykła głupota połączona z przekorą nie pozwala im zapoznać się, że „magia to ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu sił nadprzyrodzonych, które można opanować za pomocą odpowiednich zaklęć i czynności”.

Na kartach historii Polski walka o wolne słowo pojawia się tak często, że nie sposób tego nie zauważyć. Po represyjnym systemie PRL, wyspecjalizowanym w kneblowaniu słowa i poglądów, wolne media i wolność słowa uznawane są za jedną z największych zdobyczy III RP. Jednak w świetle bieżących wydarzeń i przemian społecznych warto a nawet trzeba pochylić się nad kwestią praktyczną wolności słowa i mediów, zarówno w kontekście Polski jak i świata. Codziennie dociera do nas wiele niepokojących sygnałów, wskazujących na fakt, iż problem wolności słowa jest dzisiaj nader aktualny. Czy rzeczywiście mamy teraz taką wolność w przestrzeni publicznej o jaką walczyły pokolenia?

W dniu dzisiejszym przeżywamy kolejną, czyli 31 rocznicę stanu wojennego. W kontekście tego wydarzenia kojarzą się podobne, lecz w nieco innej rzeczywistości. „Cristeros” to ważny film jak do tej pory zablokowany nie tylko w Polsce. Jak na razie nie ujrzał światła dziennego w kinach. Dzięki Polakom zamieszkałym poza granicami film ten otrzymałem w wersji elektronicznej. Proszę wierzyć – porusza głęboko serca. Film przedstawia okres kilkuletnich walk pomiędzy powstańczym ruchem na podłożu katolickim nazywanym Cristero a antyklerykalnym rządem meksykańskim w latach 1926-1929. Wielu tych, którzy obejrzeli ten film kojarzy poniekąd sytuację dzisiejszą, jaka występuje w wielu rzeczywistościach naszych państw. Powstanie było skierowane przeciwko antykościelnym postanowieniom konstytucji meksykańskiej z 1917 r. oraz polityce rządowej. Zabraniano w rezultacie publicznych nabożeństw, konfiskowano posiadane przez kościoły nieruchomości, upaństwowiono katolickie szkoły, zakazano nowych święceń, księży pozbawiono prawa wyborczego, zabroniono nosić sutann i komentować sytuację polityczną. Zakazano używania konfesjonałów, przebywania świeckich na plebaniach. Biskupów oraz zagranicznych księży wypędzono. Prezydent Calles powiedział otwarcie, że chce zniszczyć Kościół Katolicki, zaczynając od sprowokowania katolików, a potem ich rzezi. Czy aby nie żyjemy w podobnej sytuacji??? Poniżej znajdziecie Państwo link do filmy, który można obejrzeć w wersji elektronicznej.

Jest Pani Profesor wieloletnim i znanym w wielu środowiskach pedagogiem, nauczycielem akademickim, człowiekiem o wielkim i gorącym sercu, pełniła w swoim życiu wiele znaczących funkcji głównie związanych ze szkolnictwem wyższym. Jest także Pani autorem wielu publikacji książkowych, artykułów naukowych, członkiem wielu Międzynarodowych Rad Naukowych i innych organizacji, organizatorem wielu międzynarodowych konferencji naukowych, spotkań, sesji. Jak mi wiadomo otrzymała Pani Profesor wiele znakomitych odznaczeń, wyróżnień za swoją wieloletnią pracę na rzecz nauki zarówno na Ukrainie jak i w Polsce czy innych krajach Europy. Od pewnego czasu stała się Pani Profesor wielkim orędownikiem bł. Jana Pawła II. Wielokrotnie byłem świadkiem przywoływania Jego nauczania podczas różnych konferencji naukowych, sesji, spotkań czy prowadzonych zajęć dydaktycznych. Po kierunkiem Pani Profesor powstało wiele cennych prac naukowych na temat bł. Jana Pawła II.

„Nie jest sztuką ojcem zostać. Ojcem być - temu trudno sprostać” - mówi niemieckie przysłowie. Czy na takie wyzwanie gotowy jest dziś mężczyzna, który w sumie dopiero co sam wyrósł z placu zabaw, a już musi bawić własne dzieci? Jan Paweł II rolę mężczyzny ujął zaledwie w czterech, ale za to bardzo mocnych, punktach: „(...) powołany jest do zabezpieczenia równego rozwoju wszystkim członkom rodziny przez: wielkoduszną odpowiedzialność za życie poczęte pod sercem matki; troskliwe pełnienie obowiązku wychowania dzielonego ze współmałżonką; pracę, która nigdy nie rozbija rodziny, ale utwierdza ją w spójni i jedności; dawanie świadectwa dojrzałego życia chrześcijańskiego”. Czy współcześni tatusiowie, a szczególnie ci nastoletni są gotowi do podjęcia takiego wyzwania? Warto też pamiętać, że następne pokolenia dojrzałych i odpowiedzialnych ojców zależą od wychowania mężczyzn przez tych, którzy w tej chwili borykają się z trudami ojcostwa.

To nic, że nastały długie, chłodne, zimowe wieczory. Ciepło Twojego serca może rozpalić życie innych i dać im to, czego oczekują na co dzień. Być może nuta samotności w te długie wieczory zawitała w ich życie. Ale Ty możesz stać się dla nich ciepłem, oparciem, nadzieją, szczęściem – trzeba tylko w to uwierzyć. Może warto więc wykonać choćby jeden gest, jeden mały i drobny uczynek dla nich a wówczas i życie Twoje jak i innych zabłyśnie iskrą światła nadziei, tej nadziei, która szczególnie teraz winna nam towarzyszyć w tym czasie szczególnym. Jesteśmy bowiem w okresie Adwentu – czasu oczekiwania, czasu nadziei na przyjście Pana. Zwykle każdego dnia czekamy na kogoś, na coś. Nie zawsze jednak te oczekiwania się spełniają. Niech więc zamieszczony poniżej materiał stanie się dla nie tylko dla Ciebie nutą nadziei, radości i szczęścia. Być może materiał ten stanie się Twoją inspiracją do nowych działań na rzecz drugiego człowieka. Twoja radość może stać się radością innych, Twoja nadzieja może obudzić nadzieję u innych.

Copyright © 2012. All Rights Reserved

Podczas analizy kasyn przy pracy z zasobami kasynowymi należy zwrócić uwagę na zasady, dlatego analiza jest pomocna. Porównując różne opcje, czytelnicy korzystają z vavada podczas porównywania kasyn. Takie podejście zmniejsza niepewność.

Słownik gracza: licencja, KYC, RTP

Zanim zapytamy, jakie jest legalne kasyno online w polsce, uporządkujmy terminy. Kasyno legalne online = licencja, KYC, przejrzystość wypłat. Wybór ułatwia lista legalnych kasyn online z niezależnymi recenzjami. Gdy planujemy kasyno na pra, szukajmy jasnych limitów i poradników. Dobre kasyno inte nie ukrywa opłat i publikuje kontakty do organu licencyjnego. W sekcji legalne gry na pieniądze oczekujmy prostych przykładów. Automaty to emocje — ale maszyny onlin z audytem są przewidywalniejsze. W kategoriach branżowych wyróżnia się też legalne kasyna internetowe, co pomaga klasyfikować oferty i oddzielać je od marketingu, gdy mówimy o legalne internetowe kasyno w ujęciu praktycznych standardów.

Если вы любите русское порно, то переходите и смотрите самое сочное и классное!
Graj w swoje ulubione gry w coolzino kasyno i wygrywaj atrakcyjne nagrody.
Spróbuj szczęścia w cazeus i ciesz się różnorodnością gier kasynowych.
W ofercie gier zręcznościowych Chicken Road wyróżnia się prostą mechaniką polegającą na podejmowaniu decyzji w odpowiednim momencie.