Jest wiele zadań, wyzwań, potrzeb wymagających wspólnych i konsolidacyjnych działań. Szczególnie są one potrzebne na wielu odcinkach codziennego życia. By je zrealizować potrzeba jedności ducha i serca, działania. Na szczęście można spotkać wielu wspaniałych i pełnych zrozumienia, życzliwości i otwartości ludzi, którzy doskonale odczytali swoją misję, swoje powołanie służby na rzecz innych w duchu sprawiedliwości. Budowanie tylko w takim duchu pozwala kroczyć do przodu i wypełniać misję służby innym. Jest faktem, że pojawia się wielu z nieco odmiennymi intencjami wynikającymi z ducha egoizmu, to jednak pełna integracja myśli, troski pozwala na właściwe działania i decyzje. W tym celu powstało wiele zespołów w duchu przyjacielskim, rodzinnym, które doskonale rozumieją i wypełniają swoje zadania.
Jedną z takich form integracyjnego i wprost międzynarodowego działania jest nauka. Trzeba dziś burzyć schematy, bariery i stwarzać szczególnie młodemu, zdrowemu pokoleniu nowe perspektywy rozwoju. Oni posiadając nieskalane intencje, sumienia, chęć poświęcenia się, chcą autentycznie oddać się służbie Bogu i ludziom. Dziś młodzi niczym latorośle, potrzebują jednak wsparcia i oparcia, by nie byli marginalizowani. Potrzebują czytelnych drogowskazów, czytelnych słów i intencji. Są jak lakmusowe papierki, które w zetknięciu z fałszem, zakłamaniem zabarwiają się wskazując tym samym na fałsz, obłudę, głupotę, zazdrość. Doskonale odróżniają kłamstwa od szczerości, prawdę od fałszu, zazdrość od szczerości, prawdziwy uśmiech od skurczów na twarzy. I czasem widząc szerszy uśmiech wiedzą, że w nim kryje się większa zdrada. Jak dobrze, że owa wrażliwość nie jest im obca. Jak dobrze, że „Stare wilki” są rozpoznawani. Idą nowe czasy, idzie nowa era młodego pokolenia umiejących stawiać na prawdę, trud, poświęcenie.
W ostatnich dniach odbyło się kilka spotkań posiedzeń zespołów, które pochyliły się nad powyższymi sprawami. Nadszedł czas, by być jak chleb, by wyciągniętą dłonią. To swoistego rodzaju śpiew życia, którego słowa wciąż brzmią: „By być jak Jezus, by być jak Jezus. Tego pragnę, by być jak On. Przez życia troski, z ziemi do chwały. Tego chcę, by być jak On”. To jest motto wielu, którzy często bywają zapomniani, odrzuceni, porzuceni, wzgardzeni. A oni otwarci na dialog, otwarci na jutro, na odkrywanie, planowanie, wybieranie, przewidywania i podejmowanie decyzji. To dar i zadanie. Darem jest ich życie a naszym jest zadanie, by im pomóc, by podać im rękę – którą zazwyczaj nie gardzą. Wśród tak licznych pytań, jakie zadają sobie młodzi, rozstrzygające i zasadnicze nie dotyczą tego „co”, ale dotyczą tego, „kto”: do kogo się udać, za „kim” pójść, „komu” zawierzyć swoje życie.
Cieszy fakt, że takie zespoły wspomagające młodych powstały w ostatnim czasie zarówno w Polsce, na Ukrainie, na Słowacji i na Węgrzech. Zespoły te starają się odróżnić plewy od ziarna, po to, by ziarno mogło być zasiane i wydać odpowiedni plon. Owe pozytywne decyzje kosztują niekiedy wielką cenę. W kontekście zysków i strat warto jednak być wiernym prawdzie, zasadom czytelnym, działać sprawiedliwie, dążyć konsekwentnie. Trzeba młodym pomagać realizować życiowe ideały. Ideały zaś nie znoszą przeciętności, bylejakości. W procesie wzrastania w mądrości konieczne jest obcowanie z dziełami człowieka. Poznając je w obszarze różnych krajów, kultur, sztuk i nauk, młodzi uczą się prawdy o człowieku, która zdolna jest ukształtować i pogłębić ich własne człowieczeństwo. Szczególnie uczą się człowieka. Ich życie jest komunią z innymi wartościami, osobami, zadaniami, wyzwaniami. Są jak akumulatory gromadzące kapitał bez którego przyszłość nie ma racji bytu.
Wspomniane zespoły nauki wyznaczyły nowe kierunki działań. Będą to działania jednoznaczne, czytelne, konsekwentne, oparte jedynie na prawdzie i sprawiedliwości. Zespoły muszą być silne na „zasadzki świata”. które mogą zmierzać do wyzyskania lub wypaczenia zdrowych zasad, a niekiedy szczęścia i sensu życia. Współczesna cywilizacja dotknęła wielu, którzy chcieli by kroczyć inną drogą. To niebezpieczeństwa współczesnej cywilizacji, lansująca fałszywy obraz człowieka, osłabiająca życie moralne, oddalająca od prawdziwych wartości. Nie można poddać się zniechęceniu, rozczarowaniu postawą zakłamania, zazdrości, niechęci, zawiści, nienawiści. Trzeba stawić czoło miernocie, komformizmowi, ukrytym i sprzecznym działaniom. Tego oczekuje współczesny czas, świat, rzeczywistość. Trzeba dokonywać integralnej personalizacji osób i spraw, wydarzeń i działań.
Amicus








