- Odsłony: 177
„Znak sprzeciwu” to postawa, a często pewien symbol oznaczający odważny opór wobec niesprawiedliwości, wobec narzucanych norm, zła czy prześladowań. Niejednokrotnie jest to również obrona wartości katolickich, które są coraz częściej profanowane. Odmowa akceptacji zła, bycie „niewygodnym” dla systemu, który niszczy wartości, który niszczy prawdę. Niestety, ale jest to dzisiejsza polska rzeczywistość. Przeżywając szczególny czas, tydzień modlitw o powołania kapłańskie i zakonne, koniecznym jest pochylenie nie tylko nad istotą kapłaństwa, ale nad jego obecnością i znaczeniem w przestrzeni publicznej. Współczesne liberalne, lewackie, antywartościowe systemy podejmują wiele działań w kierunku wyniszczania, eliminowania z życia codziennego kapłaństwa, by pozbawić człowieka, szczególnie młodego, możliwości poznania Boga, poznania wartości katolickich, poznania prawdy o człowieku, o jego przyszłym życiu - zbawieniu. Lansowany przez media, środki przekazu - nihilizm, który wyklucza z życia człowieka to, co duchowe, to co łączy się z wiarą, z jego relacją z Bogiem, stawia sobie za cel ośmieszanie, wykluczenie, napiętnowanie, pomawianie, niszczenie kapłaństwa. Trzeba nam postawić zasadnicze pytanie: dlaczego dzisiaj kapłaństwo jest tak atakowane przez liberałów, lewaków, osoby o duchowym nihiliżmie? Odpowiedzi może być wiele, w zależności jaki element ataku weźmiemy pod uwagę, ale jedna jest odpowiedż istotna, dzisiaj to co święte chce się sprowadzić do profranum . Pseudodziennikarze, ludzie opętani nienawiścią do sacrum, osoby pozbawione racjonalizmu, niekiedy człowieczeństwa, nie znoszą „znaku sprzeciwu” jakim jest kapłaństwo uobecnione w człowieku.
- Odsłony: 270
Komunia święta to niezwykle wyjątkowe wydarzenie w życiu każdego dziecka i jego rodziny. To moment pełen radości, duchowej refleksji oraz symbolicznego przejścia na kolejny etap w życiu religijnym. Komunia to niecodzienna Uroczystość, a Pierwsza Komunia święta, to moment głęboko duchowy, który zostaje w sercu dziecka na całe życie. Dziecko, które przyjmuje Komunię świętą, wkracza w świat wiary. Uważa się, że dzień Pierwszej Komunii to pierwszy krok na ścieżce światła, to doświadczanie niezatartego wspomnienia, które pozostaje w sercu przez długie lata. Każdy z nas w swoim życiu wielokrotnie powraca do tego wydarzenia, którego żywy obraz powraca w pamięci jak fale oceanu. Gdyby ludzie poznali w pełni wartość Eucharystii, służby porządkowe musiałyby kierować ruchem u wejścia do kościołów. Tak by się działo, ponieważ jedna dobrze przeżyta Komunia Święta zdolna jest zmienić nas w świętych i doskonałych. W dniu 03 maja o godz. 12:00 w Parafii pod wezwaniem Świętego Brata Alberta w Kolbuszowej, grupa 73 dzieci przystąpiła po raz pierwszy do Stołu Pańskiego, by przyjąć Pana Jezusa w Komunii świętej. Kościół wypełnił się po brzegi nie tylko dziećmi pierwszokomunijnymi i ich rodzicami, rodzicami chrzestnymi, rodzeństwem czy krewnymi, ale gośćmi przybyłymi z różnych stron Polski i Europy. Błogosławieństwem dzieci i ich rodziców przed wejściem do świątyni rozpoczęła się uroczystość, która stanowiła wielkie przeżycie dla wszystkich zgromadzonych i całej Parafii. Ten dzień, to początek pięknej przyjaźni grupy dzieci z Jezusem. To początek nowej drogi, którą będą razem z Nim kroczyć, przeżywać, wzrastać. Ta przyjaźń wymaga pokory, ażeby łaska Boża mogła w nas działać, przeobrażać nasze życie i przynosić owoc dobra. Kolejna grupa Wyznawców Chrystusa weszła na drogę intensyfikowania poznawania Bożej Mądrości i Bożej Miłości.
- Odsłony: 124
Jezus Chrystus w nauczaniu swoim, w jednej z przypowieści, używa następujących słów: ≪Zdaj sprawę z włodarstwa swego≫ (Łk 16, 2). Uroczystości milenijne są niewątpliwie wielkim dziękczynieniem za łaski otrzymane w ciągu tysiąclecia, ale na pewno są one, i powinny być, także głębokim rachunkiem sumienia z naszej postawy chrześcijańskiej, z tego wszystkiego, cośmy w ciągu tysiąclecia wykorzystywali, z tych wszystkich wartości i dóbr, które chrześcijaństwo ze sobą przyniosło. I z tej postawy rachunku sumienia wynika jakieś mocne postanowienie, jakaś realna wizja naszej drogi religijnej w drugim tysiącleciu. I dlatego warto jest, aby to zadanie wypełnić; warto jest zastanowić się nad jedną sprawą: jakie wartości przynosi religia człowiekowi jako taka? Dosyć wyczerpująco mówiono tutaj o tym, jaką rolę odgrywa religia w życiu naszego narodu. Myślę, że to ważne i doniosłe zagadnienie, można uzupełnić z innej strony – ogólnoludzkiej [i zapytać]: jakie wartości przynosi religia jako taka, religia chrześcijańska – człowiekowi, obojętnie, gdzie człowiek żyje, pod jaką szerokością geograficzną – a wtedy, zdając sobie z tego sprawę – postawimy całe swoje życie we właściwym kierunku, także w drugim tysiącleciu. Religia – po pierwsze – daje człowiekowi sens życia; po drugie – wychowuje człowieka, i po trzecie – daje jedyne, niezastąpione niczym podwaliny i fundamenty całego życia społecznego, ludzkiego w jednym narodzie i życia międzynarodowego. I to są centralne punkty i zagadnienia, które religia rozwiązuje.
- Odsłony: 201
Międzynarodowa Rada Naukowa Pedagogów Katolickich, której idea powstała 28 października 2008 roku, formalnie zainagurowana została przez naukowców Europy pod patronatem pasterzy Kościoła Katolickiego z Węgier, Słowacji, Czech, Ukrainy i Polski. Rada prowadzi nadzór merytoryczny nad stroną internetową i wydawaniem czasopisma pod tym samym tytułem, czyli „Pedagogika Katolicka”. Trzeba jednak zaznaczyć, że prowadzenie strony internetowej i wydawanie czasopisma, to dwie różne inicjatywy wzajemnie się uzupełniające lecz nie tożsame. W dniu 15 czerwca 2016 roku w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie nastąpiło powołanie Międzynarodowej Rady Naukowej Pedagogów Katolickich – oddział Polska. Tak więc w tym roku mija 10 lat działalności Rady – oddział Polska. Warto przypomnieć, że w dniu 19 marca 2012 roku powołano Międzynarodową Radę Pedagogiki Katolickiej, na czele której jako przewodniczący stanął Jego Eminencja Péter kard. Erdő – Prymas Węgier, który w tamtym czasie był Przewodniczącym Konferencji Episkopatów Europy. Ze strony Czech Radę reprezentował Abp Jan Graubner, ze strony Polski – Abp prof. Andrzej Dzięga, ze strony Ukrainy – Bp Marcjan Trofimiak, zaś ze strony Słowacji – Bp prof. Stanisław Stolarik. Międzynarodowa Rada Pedagogiki Katolickiej, która skupia osoby z tychże krajów, prowadzi nadzór merytoryczny nad wydawaniem czasopismem „Pedagogika Katolicka”, pracuje też nad rozwojem pedagogiki katolickiej jako kierunku studiów, a także stara się lansować model wychowania katolickiego na wszystkich poziomach kształcenia młodego pokolenia, poprzez organizowanie i realizację różnych projektów. Radę reprezentuje ks. Jan Zimny, którego zadaniem jest koordynacja działań zespołu w zakresie badań naukowych i opracowań koncepcyjnych pedagogii katolickiej.
- Odsłony: 620
„No i jak ogłosił miesiąc temu w Liście Episkopatu w sprawie judaizmu, tak też uczynił. Kardynał Ryś cały dzisiejszy dzień poświęcił żydom, czy to na wspólnych konferencjach, czy też w synagodze. Cały dzień był podporządkowany żydom, i tylko do jednego miejsca kardynał swoich starszych braci nie zaprosił – do kościoła. Ale przyjrzyjmy się też temu, co Ksiądz Profesor Chrostowski mówi o tym dialogu katolicko – żydowskim, i w jaki sposób biskupi manipulują słowami Świętego Jana Pawła II w kwestii judaizmu. Ks. Waldemar Chrostowski: „Żydów nie interesuje dialog teologiczny. Mało tego, mają zakaz teologicznych debat z chrześcijanami. Jeżeli nawiązują kontakty, to czynią to z przesłanek politycznych i społecznych szukając wśród chrześcijan sojuszników do zwalczania antysemityzmu”. 13 kwietnia 2026 rok zapisze się jako smutny dzień w historii polskiego Kościoła. Bo z inicjatywy krakowskiego kardynała, mojego metropolity Grzegorza Rysia, był on w całości poświęcony tak zwanemu dialogowi chrześcijańsko-żydowskiemu. Przy czym, no jak zwykle bywa, trudno było to nazwać dialogiem, bo chodziło znów o to, aby w sposób niezwykle uniżony pokazać, jak to bardzo Kościołowi zależy na tym, aby rozmawiać z Żydami, podczas gdy druga strona te awanse przyjmuje, no w najlepszym przypadku –z obojętnością. I doskonałym przykładem tej postawy jest organizowana przez kard. Rysia całodniowa konferencja dzisiaj w Krakowie. Konferencja naukowa pod tytułem: „Przekroczyć próg”.
- Odsłony: 163
„Wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat. A zwycięstwem, które odnosimy nad światem, jest wiara nasza. Któż jest, który zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? Jest to ten sam Jezus Chrystus, który przeszedł przez wodę i przez krew; nie w wodzie tylko, ale w wodzie i we krwi. A Duch świadczy, że Chrystus jest Prawdą” (1 J 5,4-10). Biskupi całej Polski przybyli tu z Gniezna, poprzedzani przez Matkę Słowa Wcielonego, Bogurodzicę Dziewicę, Bogiem sławioną Maryję, aby w wielkim jubileuszowym dniu Tysiąclecia Chrztu Polski, złożyć wraz z Matką Pięknej Miłości, na waszych braterskich dłoniach i czołach, pocałunek pokoju, znak miłości. Wielki to bowiem dzień, gdy naród ochrzczony, świadom swej wiekowej drogi, głosi dzisiaj Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, przez Maryję Wspomożycielkę i przez świętych patronów polskich, swoje wielkie „Te Deum”.
- Odsłony: 284
Trzeba nam pośród współczesnego szumu słów, tego jazgotu, tego zakrzykiwania prawdy, tym mocniej, stanowczo sięgać po Słowo Boże, które pozwala nam żyć. Żyjemy na śmietniku. To jest, o istotnych sprawach po prostu się nie mówi, natomiast zasypuje się wszystko nic nie znaczącymi detalami. Z tym się wiążą nasze emocje, eskaluje, i my potem przegrywamy spór o istotę. Można by powiedzieć, że ten największy sekret człowieka, gdzie obrazem i podobieństwem do Boga, zostało podstępnie zaatakowanie przez media. I właśnie w tym najgłębszym punkcie, miejscu, tej przestrzeni ducha, toczy się podstawowy spór o rodzaj człowieczeństwa, o sposób życia, o przynależność, o pewne modele, można by powiedzieć również. I widzimy, jak media przejmują nam obraz, tajemnicę obrazu, jak można by powiedzieć, upodabniają do świata, do siebie, do doczesności, jak wypierają Boży obraz, by w to miejsce wstawić swój, doczesny, bardzo ograniczony. I podobnie jest ze słowem. Obraz i słowo. Człowiek jest stworzony również jako słowo. Stworzony, by swoją obecnością mówić, jest komunikatywny, jest skłonny do relacji, jest otwarty. To są wszystko tajemnice, w którym pojawia się słowo i dzięki temu możemy właśnie zobaczyć również jak słowo zostaje zagospodarowane przez media. I znów tutaj należy sobie uświadomić, że mamy do czynienia z dramatycznym niebezpieczeństwem, ponieważ Słowo Boże, które daje nam życie, które jest słowem żywym, jest zagłuszane, jest wypierane przez ten jazgot, przez to to, przez ten wielki krzyk współczesności. I trzeba sobie uświadomić to, co, o czym już mówił święty Augustyn u początku chrześcijaństwa, kiedy przyglądał się temu ze swoim jasnym, filozoficznym rozumem i zobaczył spór dwóch królestw, królestwa doczesnego i królestwa Bożego. I media w tym kontekście, można by powiedzieć, stanowią wielki krzyk świata, który chce zakrzyczeć słowo Boże i zamazać nasz obraz, obraz Boży. I dlatego jest Eucharystia po to, by człowiek mógł odzyskiwać, spotykać się z żywym Bogiem, odzyskiwać obraz i podobieństwo.
- Odsłony: 142
Bracia i siostry, Chrystus zmartwychwstał!
Od wieków Kościół z radością śpiewa o wydarzeniu, które jest źródłem i fundamentem jego wiary: „Choć poległ Wódz życia, / króluje dziś żywy. / (…) Wiemy, żeś zmartwychwstał, / że ten cud prawdziwy, / O Królu Zwycięzco, / bądź nam miłościwy” (Sekwencja wielkanocna).Wielkanoc to zwycięstwo – zwycięstwo życia nad śmiercią, światła nad ciemnością, miłości nad nienawiścią. Zwycięstwo okupione najwyższą ceną: Chrystus-Mesjasz, Syn Boga żywego (por. Mt 16, 16), musiał umrzeć, i to umrzeć na krzyżu, po tym jak został niesprawiedliwie skazany, wyśmiewany i umęczony, i przelał całą swoją krew. Jako prawdziwy Baranek ofiarny wziął na siebie grzechy świata (por. J 1, 29; 1 P 1, 18-19) i w ten sposób uwolnił nas wszystkich, a wraz z nami także stworzenie, od panowania zła.W jaki sposób zatem zwyciężył Jezus? Jaką siłą pokonał raz na zawsze starożytnego Przeciwnika, Księcia tego świata (por. J 12, 31)? Jaką mocą zmartwychwstał, nie powracając do poprzedniego życia, lecz wkraczając w życie wieczne i otwierając w ten sposób w swoim ciele przejście z tego świata do Ojca? Tą siłą, tą mocą jest sam Bóg, Miłość, która tworzy i rodzi, Miłość wierna aż do końca, Miłość, która przebacza i odkupuje. Chrystus, nasz „zwycięski Król”, stoczył i wygrał swoją bitwę poprzez ufne poddanie się woli Ojca, Jego planowi zbawienia (por. Mt 26, 42). W ten sposób przeszedł do końca drogę dialogu, nie słowami, ale czynami: aby odnaleźć nas, zagubionych – stał się Ciałem, aby wyzwolić nas, niewolników – stał się niewolnikiem, aby dać życie nam, śmiertelnym – dał się zabić na krzyżu.
- Odsłony: 157
O niepojęte i niezgłębione Miłosierdzie Boże, Kto Cię godnie uwielbić i wysławić może, Największy przymiocie Boga Wszechmocnego, Tyś słodka nadzieja dla człowieka grzesznego.
1. Umiłowani Bracia i Siostry! Powtarzam dzisiaj te proste i szczere słowa św. Faustyny, by wraz z nią i z wami wszystkimi wielbić niepojętą i niezgłębioną tajemnicę Bożego miłosierdzia. Podobnie jak ona, chcemy wyznać, że nie ma dla człowieka innego źródła nadziei, jak miłosierdzie Boga. Pragniemy z wiarą powtarzać: Jezu, ufam Tobie! To wyznanie, w którym wyraża się ufność we wszechmocną miłość Boga, jest szczególnie potrzebne w naszych czasach, w których człowiek doznaje zagubienia w obliczu wielorakich przejawów zła. Trzeba, aby wołanie o Boże miłosierdzie płynęło z głębi ludzkich serc, pełnych cierpienia, niepokoju i zwątpienia, poszukujących niezawodnego źródła nadziei. Dlatego przychodzimy dziś tu, do łagiewnickiego sanktuarium, aby na nowo odkrywać w Chrystusie oblicze Ojca, który jest „Ojcem miłosierdzia oraz Bogiem wszelkiej pociechy" (por. 2 Kor 1, 3). Pragniemy oczyma duszy wpatrywać się w oczy miłosiernego Jezusa, aby w głębi Jego spojrzenia znaleźć odbicie własnego życia oraz światło łaski, którą już po wielokroć otrzymaliśmy i którą Bóg zachowuje dla nas na każdy dzień i na dzień ostateczny.
- Odsłony: 228
Dobrze widzi się tylko sercem, a słuchanie jego głosu prowadzi do autentycznego życia. Tak!!! To cała prawda o tym, czego jestem świadkiem od pewnego czasu. Kasię i jej męża poznałem przed wielu laty, jeszcze jako członków jednego z oddziałów Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej, którego asystentem diecezjalnym byłem przez dziesięć lat. Wprawdzie dzisiaj rodzina Kasi mieszka w Chicago wychowującz mężem jedenaścioro dzieci, to gdy jej Mama znalazła się w trudnej sytuacji zdrowotnej, wraz z mężem podjęli decyzję, że ona przyjedzie do Polski, aby opiekować się w tej sytuacji swoją kochaną Mamą, a mąż pozostał z dziećmi za Oceanem, sprawując nad nimi opiekę. Wyrażam wielki podziw i uznanie za tak szlachetną postawę, za okazywane swojej Mamie tak wielkie serce, miłość, opiekę, a przy tym wielką wdzięczność. Wszystkie rzeczy liczą się mniej niż to, co ma się w sercu. Kasia w sercu nosi wielką miłość i wdzięczność, szacunek i troskę dla swojej najdroższej Mamy. Niemal każdego dnia dzieli się ze znajomymi tym, co przeżywa w danym dniu wraz z Mamą, będąc przy jej łóżku szpitalnym. Przecież nie można zmusić serca, aby wybierało rozsądnie, jej serce samo podejmuje takie decyzje. Ona każdego dnia skoro świt czuje: Idź tam, gdzie prowadzi Cię serce, inaczej utracisz wszystko. I idzie, do swojej Kochanej Mamusi.Serce wygrywa z rozumem. Chyli się do jej policzków i całuje je, jako wyraz swojej ku niej miłości. Dobre serce córki, upiększa twarz Kochanej Mamy.








