- Odsłony: 1298
Pan Bóg stawia nam słabym ludziom różne zdania do wykonania. Jedni nazywają to powołaniem, inni specjalną misją, jeszcze inni realizacją ideałów. Jakkolwiek by to nie nazwać, każdy z nas podejmuje różne wyzwania nie tylko służące sobie samemu, ale niejednokrotnie drugiemu człowiekowi. Wciąż osobiście w moich uszach i pamięci brzmią słowa niegdyś usłyszane, że „człowiek tyle jest wart, ile dobra uczyni drugiemu człowiekowi”. Jak się okazuje, niezależnie od wieku, profesji, zawodu, pochodzenia społecznego – mamy w naszym życiu do spełnienia jakąś misję. W tym czasie wojny na Ukrainie podjąłem już kilka akcji, które w oczach wielu nazwane zostały szaleństwem, albo ryzykiem, a przez innych także szczególną misją. Osobiście dla mnie nie ma to większego znaczenia jak działanie to jest określane i oceniane. Powiem, że wewnętrznie czuję potrzebę podejmowania działania, które choćby w niewielkim stopniu było pożyteczne dla tych, którzy poświęcają swoje życie za innych. I może w oczach mniej myślących, wygodnych, siedzących na wygodnych kanapach, jest to swoistego szaleństwo, i to w wydaniu niezbyt pozytywnym, to dla mnie działanie to jest wciąż wewnętrzną radością, siłą, motywacja do życia i działania w duchu radości Dlatego w dniu 14 czerwca br. w imieniu mojej Alma Mater - Akademii Wojsk Lądowych im. Gen. Tadeusza Kościuszki we Wrocławia - wybrałem się - już po raz szósty, tym razem ze środkami opatrunkowymi, lekami przeciwbólowymi oraz innymi środkami medycznymi do walczących żołnierzy na Ukrainie. Nazwijmy to misją w imieniu Uczelni, która od początku agresji Rosji na Ukrainę mocno się zaangażowała w pomoc dla Ukrainy. Wspólnota AWL doskonale czuje owe zobowiązanie moralne w kierunku niesienia pomocy żołnierzom i cywilom.
- Odsłony: 2342
Będąc ostatnio z pomocą humanitarną w Kijowie przeznaczoną dla żołnierzy dzielnie broniących nie tylko Ukrainy, otrzymałem od nich serdeczną prośbę, aby zorganizować terenowy samochód, który będzie służył im na froncie w trudnych warunkach terenowych. Tak też się stało. Będąc pracownikiem Akademii Wojsk Lądąwych przystapiłem do spełnienia prośby. Po wstępnych moich poszukiwaniach, auto o parametrach oczekiwanych przez wojsko, znalazłem i zakupiłem w dniu 30 maja br. w Raciborzu. Samochód został poddany szczegółowemu przeglądowi i procedurze rejestracyjnej z przeznaczeniem go na potrzeby Armii Ukraińskiej. Pojazd ten po odpowiednim technicznym przygotowaniu, został zarejestrowany pod nr R2 6340 w Stalowej Woli. Następnie po przygotowaniu stosownej dokumentacji zarówno polskiej jak i ukraińskiej, w dniu 06 czerwca 2022 roku ruszyłem wraz z Panem Markiem Drogoszem ze Stalowej Woli na Ukrainę, w celu przekazania auta żołnierzom stacjonującym na jednym z poligonów w pewnej części Ukrainy. Po przybyciu na miejsce samochód specjalnym dokumentem został przekazany żołnierzom przebywającym na poligonie ćwiczeniowo-bojowym. W najbliższym czasie zostanie on skierowany wprost na pole walki do wschodniej części Ukrainy. Samochód ten będzie posługiwał między innymi rannym, chorym, w zaopatrzeniu czy innych sprawach, a w szczególnie w trudnym terenie i nadzwyczajnych warunkach poligonowych i frontowych. Osoby, które chcą dokonać wpłaty darowizny na zakup auta terenowego dla Ukrainy (żołnierzy) mogą to uczynić wpłacając na konto: Fundacja Campus w Stalowej Woli, ul. Ks. Józefa Skoczyńskiego 8/15, 37-450 Stalowa Wola, nr konta: 62 1240 2799 1111 0010 4858 9139 z dopiskiem: "Dar dla Ukrainy".
- Odsłony: 1177
Szanowni Państwo, zwyczajem corocznym każdego roku w czerwcu, zamieszczamy na naszej stronie plan konferencji naukowych.Aby zachowac naszą tradycje, poniżej tekstu ora w dziale KONFERENCJE jest zamieszczony szczegółowy plan konferencji na rok akademicki 2022/2023. Wszystkich zainteresowanych Państwa prosimy o zapoznanie się z programem, uwzględnienie go w kalendarzu swoich wydarzeń. Udział w konferencji mogą wziąć naukowcy, wykładowcy, studenci i osoby zainteresowane dana tematyką. Warunki uczestnictwa nie uległy zmia nie. O nich jest mowa w zakładce Konferencje. Bedzie nam miło, gdy Państwa skorzystaciue z naszej proipozycji. Zatem czekamy na zgłoszenia, których mozna dokonać poprzez nasza stronę - zakładka Konferen cje i nastepnie zakładka Karta zgłoszenia. W racie pytań, wątpliwości mozna do nas pisac na adres mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
- Odsłony: 1184
Kolejny raz serce podyktowało, aby na miarę możliwości pośpieszyć z pomocą tym, którym wojna na Ukrainie wyrządziła i wciąż wyrządza wielką krzywdę. Obecna wyprawa z pomocą humanitarną rozpoczęła się o świcie 25 maja br. (w środę), a zakończyła w nocy z czwartku na piątek. Tym razem transport składał się z 1000 kilogramów makaronu zakupionego wprost u producenta. W zorganizowanej wyprawie towarzyszył mi Marek Drogosz z Jastkowic, dla którego wyjazd na Ukrainę, i w dodatku w czasie trwającej wojny, był pierwszym w jego historii życia. Razem ruszyliśmy – już tradycyjnie - na przejście graniczne w Korczowej, a następnie jadąc przez Lwów dojechaliśmy do Tarnopola, gdzie Rodzina Holubenów podjęła nas swoją życzliwością przekazując także pewne dary dla wojska. Po mocnej kawie,
dotankowaniu paliwa, wyruszyliśmy w stronę Kijowa. Na przestrzeni kilkuset kilometrów w żadnej stacji nie było paliwa. To jest dziś poważnym, dodatkowym i bardzo uciążliwym problemem zarówno dla mieszkańców Ukrainy, ale też spieszących z pomocą humanitarną. Na szczęście zabraliśmy stosowny ekwipunek paliwowy, który pozwolił nam dotrzeć bezpiecznie do Kijowa. Również i tym razem na miejscu czekał na nas gościnny ks. Anatolij pracujący w duszpasterstwie parafialnym na terenie Kijowa.
- Odsłony: 973
Przez wieki ludzkie cywilizacje budowały i tworzyły miasta, budynki, pomniki, grobowce, świątynie i inne zachwycające budowle. Wiele z nich po dziś dzień wciąż inspiruje i wzbudza podziw u milionów ludzi na świecie. Ponad dwa tysiące lat po tym jak starożytni Grecy wybrali pierwsze siedem cudów świata. Jednak istnieje od początku ludzkości cud którego wszyscy jesteśmy świadkami. Tym cudem jest rodzina. Każdy z nas miał to szczęście w niej wzrastać, wychowywać się, zdobywać doświadczenie, mądrość, a przede wszystkim uczyć się wiary, nadziei i i miłości. rodzina jest archeiczną (pierwszą ontologicznie) formą życia wspólnotowego, czyli naturalnym związkiem osób spokrewnionych, dziadków, rodziców i ich dzieci, ale jej wewnętrzny ustrój zależy także od dwóch czynników, mianowicie, od zasobów przyrody i pracy ludzkiej gwarantujących fizyczne trwanie rodziny oraz od kultury samego człowieka, czyli od jego refleksji nad samym sobą: kim jest i jaki jest ostateczny cel jego życia. Zaplanowana na dzień 24 maja 2022 roku (wtorek) Międzynarodowa Konferencja Naukowa na temat: Rodzina – drugi cud świata, zapewne stanowić będzie dobra okazję do poszerzenia tego tematu w różnych aspektach. Organizatorem konferencji jest Akademia Wojsk Lądowych imienia generała Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu i Fundacja Campus w Stalowej Woli. Początek konferencji o godz. 9:00. Ostateczny termin zgłoszeń mija: 20.05.2022 roku. Konferencja będzie prowadzona metodą zdalną.
- Odsłony: 932
W niedzielę 01 maja br. podczas modlitwy Anioł Pański Papież Franciszek apelował do okupanta o możliwość utworzenia kanałów transportowych dla uwięzionych osób w Mariupolu. Trzeba zauważyć, że trwająca wciąż okupacja Ukrainy przez Rosję wyzwoliła wiele nadzwyczajnych inicjatyw ze strony wielu osób, grup społecznych, organizacji. Media informują nas o kolejnych akcjach czy to humanitarnych, czy wspierających ludność Ukrainy w formie modlitwy, adoracji, spotkań, protestów. W dniu 01 maja br. w godzinach popołudniowych w Rzymie odbyła się specjalna manifestacja wsparcia na rzecz solidarności z Ukrainą, podczas której oprócz modlitwy, pieśni patriotycznych, zebrani apelowali do władz Rosji o uszanowanie życia i zdrowia dzieci, kobiet. Wiele akcentów dotyczyło kwestii szeroko
pojętego pokoju. Jak się okazało, spośród wielu zgromadzonych na manifestacji to byli obywatele Ukrainy, których los rzucił na ziemię włoską. Naczelnym hasłem manifestacji były słowa: „Zatrzymać wojnę, zatrzymać Putina”. Dane mi było przez chwilę w niej uczestniczyć.
- Odsłony: 1057
Czy rzeczywiście możemy powiedzieć, że nuda – to flet, na którym diabeł wygrywa nam swe ulubione melodie? W tym coś jednak jest prawdziwego. Nuda często prowadzi człowieka na bezdroża. To może warto więc zawsze coś robić, aby diabeł nas zastał zajętym. Zapewne wiele prawdy jest w tym powiedzeniu, że ludzi można podzielić na trzy kategorie: ci, co zapracowują się na śmierć, ci, co zamartwiają się na śmierć, i ci, co zanudzają się na śmierć. A do której to grupy ja należę? Wielu żartobliwie powiada, że tylko Bóg nigdy się nie nudzi mając takich ludzi jako stworzenia. Każde bowiem dziecko jest dowodem, że Bóg nie znudził się człowiekiem, że nie uprzykrzyli mu się jeszcze ludzie. Czy możemy przyjąć, że nuda to choroba XX wieku, że jest najstraszliwszą plagą naszych czasów? Mamy nadzieję, że podczas Międzynarodowej Konferencji Naukowej na temat: „Sport – zemstą na nudę” zaplanowanej na 10 maja 2022 roku (wtorek), godz. 9.00, prelegenci udzielą na te i podobne pytania wyczerpujących odpowiedzi. Dodatkowym atutem do oczekiwań na postawione pytania jest fakt, że organizatorem konferencji jest Akademia Wojsk Lądowych imienia generała Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu i Fundacja Campus w Stalowej Woli. Ostateczny termin zgłoszeń: upływa w dniu 06 maja 2022 roku o godz.24:00.
- Odsłony: 1479
Wielki Czwartek - to szczególny dzień, dzień ustanowienia sakramentu kapłaństwa i Eucharystii. Oba te sakramenty ścisłe łączą się ze stołem zwanym ołtarzem. Na tym Stole dokonuje się przez posługę kapłana cud przemiany chleba w Żywy Chleb. Chleb symbolizuje Ciało święte, ofiarę składaną Bogu, światłość, mądrość, gościnność, pożywienie ubogich. Nie bez powodu właśnie w Wielki Czwartek z chlebem w postaci drożdżówek (3500 sztuk) udałem się do Kijowa (Ukrainy), by dzielić się chlebem z tymi, którzy znaleźli się w zagrożeniu życia. Tym razem transport bezpośrednio jest adresowany dla wojska. Ten symboliczny gest pozwolił stanąć wśród tych, dla których chleb był i jest wyrazem pamięci, jedności, nadziei. Zanim jednak stanąłem na ziemi kijowskiej minąłem Lwów, Tarnopol, Winnicę. , był
do pokonania odcinek trasy wynoszący 870 km. Nieustanny zapach świeżego chleb sycił intensywnie w wielkoczwartkowy dzień od wczesnego poranka do późnych godzin popołudniowych. Mimo towarzyszącego zagrożenia wojną – trzeba było zmieniać trasę z powodu zagrożenia. Do Winnicy jechałem sam przemieszczając drogę w przekonaniu, że łatwiej jest iść z chlebem po kij, jak z kijem po chleb. Przecież chleb wielokrotnie otwiera nie tylko usta, ale i serce. Licząc się z tym, że być może spotkam po drodze „człowieka” z kijem, to chlebem napełnię jego usta, serce i duszę. Jest jakaś dziwna historia, bowiem Chrystus rozmnożył chleb, a dzisiejszy zły człowiek pomnożył głodnych.
Fotogaleria (kliknij)
- Odsłony: 929
W dniu dzisiejszym - Niedzielą Palmową - rozpoczynamy bezpośrednie przygotowanie do przeżywania Świąt Wielkanocnych – Tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego. Dzisiejsza Uroczystość wprowadza nas w tę wielką Tajemnicę Wiary, która pobudza nas do pogłębionej refleksji nad życiem w wymiarze przeszłym, teraźniejszym i przyszłym. Szczególne znaczenie ma tegoroczne przeżywanie i przygotowanie do tej Tajemnicy. Kiedy spoglądamy w przeszłość – staje przed nami obraz tego, co za nami, czyli fakt przeżytych radości, zmagań, prób, doświadczeń czy zwycięstw. Jedni w atmosferze radości, inni w atmosferze ciężaru krzyża wzrastali, aby stać się narzędziem Pana. Wszystkich nas łączy wiara w Jezusa Chrystusa. Łączy nas jeden Kościół do którego przynależymy, a do którego wprowadziła nas miłość Chrystusa i miłość Matki Jego – Maryi. Drugim wymiarem Tajemnicy Zmartwychwstania jest teraźniejszość. Patrząc na twarz dzisiejszego człowieka łatwo zauważyć niepewność jutra, ból, gorycz, lęk, obawę. Ten stan towarzyszy szczególnie naszym Braciom i Siostrom z Ukrainy. Jesteśmy świadkami przemocy, walki, zabijania, morderstwa. To jest dzisiejsza droga krzyżowa. Chrystus obecny w ludzie Bożym jest biczowany, zabijany, katowany przez oprawców o różnych imionach. Wiek XXI stał się wiekiem pogardy jednego człowieka względem drugiego.
- Odsłony: 1048
Wielu specjalistów różnych profesji po wybuchu wojny na Ukrainie zakładało, że po kilku dniach spontaniczna pomoc wielu ludzi przejdzie szybko w stan dystansowania się od potrzeb Ukrainie w myśl znanej zasady: „mistyk i wystygł”. Czy rzeczywiście tak się stało? Dziś jest 36 dzień od wybuchu wojny, czas mordowania przez Rosję niewinnych ukraińskich dzieci, matek i ojców. Tragedia ta, niezależnie od sympatii, poglądów, wyznania, narodowości, poruszyła serca – tak myślę – każdego. A czy dzisiaj, w 36 dniu tej tragedii nadal nosimy w sercu pamięć o tych pozbawionych kromki chleba, czy mamy nadal współczucie, pamięć, troskę i gotowość do pomocy? Odpowiedź na to pytanie może sobie udzielić każdy z nas. Jedno jest oczywiste, że tragedia nadal trwa, że wielu nadal ginie z rąk oprawców, że wielu traci życie, że wciąż potrzeba serca i rozumu, które by w konkretnym wymiarze pośpieszyły z pomocą. Tak się składa, że w dniu dzisiejszym – to jest 31 marca (czwartek) - na prośbę wolontariuszy z Ukrainy, przekazałem w Tarnopolu (Ukraina) ponad 3 tysięcy drożdżówek, które tego samego dnia zostały specjalnym transportem wiezione na front wojny. To tak niewiele, ale zarazem dobrze wiemy, jak ważny jest każdy dar, który sprawi, że na chwilę będzie można wesprzeć osłabione ciało, utracone siły, ale także i ducha.
Fotogaleria poniżej tekstu








