• nr01.jpg
  • nr05.jpg
  • nr06.jpg
  • nr07.jpg
  • nr08.jpg
  • nr04.jpg
  • nr03.jpg

Po czasie hucznych zabaw, spotkań, dyskotek - weszliśmy w czas Adwentu. Przez cztery tygodnie będziemy kroczyć nadzwyczajną drogą, która wprowadzi nas w wielką Tajemnicę Bożego Narodzenia. Rozpoczynający się czas Adwentu wielu z nas pobudza do osobistej refleksji, zadumy, zastanowienia się nad sobą, nad drogą naszego życia. Zatem można powiedzieć, że wyruszamy w drogę. A właściwie spróbujemy pokonać kolejny etap naszej drogi. Bo w drodze jesteśmy od chwili naszych narodzin. Tych fizycznych i tych duchowych. Mamy więc przed sobą kolejny etap, ale dokąd? Oczywiście do nieba. Adwent jest czasem nie tylko wytężonych zakupów i świętowania przed świętami. Jest to czas stawiania pytań o drogę. Raz po raz rodzi się w naszym życiu pytanie: „czy można żyć bez nadziei i bez związanej z nią odwagi? Odpowiedź jest jedna: tak żyć nie można. I trzeba nieustannie szukać takiego fundamentu, na którym można budować coś trwałego, sięgającego w wieczność. Dlatego tak często podziwiamy ludzi za ich heroiczne decyzje i ogromny trud, jaki znoszą w swoim życiu. W życiu każdego przychodzi chwila, kiedy trzeba heroicznych decyzji i czynów. Ale już dziś trzeba nam na nowo, w tym powoli kończącym się 2014 roku, postawić zasadnicze pytanie: dokąd zmierza droga mojego życia? Jak znaleźć drogę do nieba? Gdy na dworcu kolejowym czekamy na pociąg, słyszymy w zapowiedzi przez jakie stacje będzie jechał do celu. A przez jakie stacje pojedzie do nieba Twój adwentowy pociąg?

Jadąc pociągiem doznajemy różnych przygód. Raz jesteśmy szczęśliwi, bo podróż wspaniała, innym razem narzekamy, przeklinamy, bo podróż jest udręką. A bywają w życiu i takie chwile, kiedy na usta cisną się człowiekowi same przekleństwa. Kiedy nagle wszystko wali się nam na łeb. Chyba coś takiego spotkało kiedyś Pawła pod Damaszkiem. Idealizujemy to wydarzenie, robimy z niego ckliwą historyjkę. „Spotkał Jezusa na drodze swojego życia”. Kurka wodna, to nie było takie przecież proste! Paweł napisał po latach: „Zostałem zdobyty przez Chrystusa”. „Zdobyty” – czyli pokonany po walce, schwytany, przyłapany, obalony na ziemię. Czytamy w Dziejach Apostolskich, że stracił wzrok, że musieli go prowadzić za ręce, że trzy dni nie widział, nie jadł i nie pił. Nie, to nie było miłe przeżycie. Nie jest wcale przyjemnie przegrywać, zwłaszcza komuś tak ambitnemu i pewnemu siebie jak Szaweł. A on w jednej chwili stracił wszystko. Stracił pewność siebie, sens życia, przyjaciół, swoją religię. To była naprawdę wielka katastrofa. Wszystkie pewniki, których się dotąd trzymał, zostały zanegowane. A przecież leżąc bezwładnie jak długi na drodze do Damaszku, wyrzucony z siodła, potrzaskany, z twarzą przy ziemi, odnalazł najcenniejszy skarb. A może należałoby powiedzieć odwrotnie: to Paweł został odnaleziony przez Kogoś, kogo wcześniej dobrze nie znał, ale serdecznie nienawidził. Czy ty dajesz, pozwalasz się odnaleźć innym? Czy Ty pozwalasz się odnaleźć Temu Który Cię naprawdę kocha? Może teraz i TY czujesz się jak on, leżący na drodze, przygnieciony, bez żadnej nadziei, opuszczony, samotny. I myślisz sobie, że nie mam nikogo. Nie masz racji. On jest z Tobą. On, który bywa też wtedy, gdy radość Cię rozpiera.

Jak się to ma do mojego i Twojego życia? Chwile po ludzku przeklęte mogą okazać się błogosławione. Przebudzenie może nastąpić w najmniej spodziewanym momencie. Tego nie da się zaplanować. Bóg wybiera czas i miejsce. Nie, to nie jest tak, że On podkłada nam nogę, żebyśmy polecieli na pysk i przekonali się, kto ma rację. Kto ufa tylko sobie, kto sam siebie czyni bogiem, ten prędzej czy później doświadczy katastrofy. Może to być gwałtowny upadek albo powolne opadanie na dno. Dobra Nowina jest taka, że kiedy toniemy, zawsze możemy wołać: „Jezu, ratuj”. Nie ma grzechu, którego by Bóg nie mógł wybaczyć, nie ma nienawiści, której by nie mógł pokonać, nie ma ciemności, w której nie mógłby zapalić światła. Nie ma przegranej, w tunelu beznadziei jest świtało. Może dziś, teraz myślisz, że na tym świecie już nie ma sprawiedliwości. On czeka na odpowiednią chwilę, na odpowiedni czas, moment. Przyjdzie niebawem. Uwierz w to. Pamiętaj, że na dnie ludzkiej nędzy, tam, gdzie łapie nas w swoje sidła rozpacz, właśnie tam czeka na nas nadzieja większa niż wszystko, co możemy sobie wyobrazić.

Każdy z nas ma swoją drogę i swoje upadki, swoje krzyże, swoje ciemności, swoje doświadczenia, swój Adwent. Każdy z nas ma w[pisanych też i wrogów i prześladowców, czasem będących nawet w koloratce, czasem będących w stroju świątecznym, dziekańskim, kapłańskim. Ale wiedz i pamiętaj! Co prawda, nie każda katastrofa staje się piękną katastrofą. Piękną może być tylko wtedy, kiedy uwierzę, że istnieje miłość większa od mojej czy czyjejś głupoty, mojej czy czyjejś nienawiści, zawiści, zazdrości, pychy, nieczystości, zdrady. Ta miłość jest bezbronna, podatna na zranienie, odrzucenie, gotowa na wszystko, nawet na ukrzyżowanie. Ta miłość jest w Bogu, tą miłość objawił Chrystus ukrzyżowany, a przecież żyjący. I znów mamy Go witać jako Nowonarodzonego. On jest Twoją i moją Miłością. Ta miłość nie leczy świata przemocą, ale przebaczeniem. Ona z nieskończoną cierpliwością czeka na mnie, bym ją przyjął. Ja, stary koń, jak bezradne dziecko. Ty jako może młody, może jeszcze głupi, niedoświadczony, ale niemniej kochający, wyczekujący.

Zostaw przeszłość za sobą! Nie myśl już o tym. Nie skupiaj się na tym, co złe, ale na tym, co dobre. Popatrz - przed Tobą piękna adwentowa droga! A wiedz o tym, że droga rozpoczyna się od poznania, zrozumienia, akceptacji, ale na tym się nie kończy. Potrzebujemy innych, którzy nas wesprą i nauczą tego, czego zostaliśmy pozbawieni. Tacy są obok nas, I może żyją wśród oprawców, to cały czas zachowują twarz naszego Pana. Nie zapominaj jednak, że zraniony i niedoskonały już teraz masz wszystko, czego potrzebujesz, aby zostać świętym. Pamiętaj, że na drodze adwentowej w kierunku Betlejem znajdują się nieraz momenty zwrotne, spektakularne dotknięcia łaski. W naszą codzienność wiary są wpisane ciągłe powroty. Boski Reżyser wymyślił sobie cały scenariusz w bardzo ciekawy i niepowtarzalny sposób, bo przecież jest z Tobą na Twej drodze. Nie czujesz jeszcze tego? Może na kolejnym przystanku, na kolejnym peronie adwentowej podróży spotkasz Go takiego jakiego pragniesz. Pamiętaj. Tego Ci życzę z całego serca. Jestem z Tobą. A gdy dojdziesz do pięknego, właściwego celu otrzymasz wieniec życia!

Amicus

Copyright © 2012. All Rights Reserved

Podczas analizy kasyn przy pracy z zasobami kasynowymi należy zwrócić uwagę na zasady, dlatego analiza jest pomocna. Porównując różne opcje, czytelnicy korzystają z vavada podczas porównywania kasyn. Takie podejście zmniejsza niepewność.

Słownik gracza: licencja, KYC, RTP

Zanim zapytamy, jakie jest legalne kasyno online w polsce, uporządkujmy terminy. Kasyno legalne online = licencja, KYC, przejrzystość wypłat. Wybór ułatwia lista legalnych kasyn online z niezależnymi recenzjami. Gdy planujemy kasyno na pra, szukajmy jasnych limitów i poradników. Dobre kasyno inte nie ukrywa opłat i publikuje kontakty do organu licencyjnego. W sekcji legalne gry na pieniądze oczekujmy prostych przykładów. Automaty to emocje — ale maszyny onlin z audytem są przewidywalniejsze. W kategoriach branżowych wyróżnia się też legalne kasyna internetowe, co pomaga klasyfikować oferty i oddzielać je od marketingu, gdy mówimy o legalne internetowe kasyno w ujęciu praktycznych standardów.

Graj w swoje ulubione gry w coolzino kasyno i wygrywaj atrakcyjne nagrody.
Spróbuj szczęścia w cazeus i ciesz się różnorodnością gier kasynowych.
W ofercie gier zręcznościowych Chicken Road wyróżnia się prostą mechaniką polegającą na podejmowaniu decyzji w odpowiednim momencie.