• nr01.jpg
  • nr08.jpg
  • nr07.jpg
  • nr06.jpg
  • nr03.jpg
  • nr04.jpg
  • nr05.jpg

Plakat ZaproszenieTą drogą w imieniu organizatorów pragnę Wszystkich Państwa serdecznie zaprosić na Uroczystość wprowadzenia obrazu Matki Bożej Królowej Nieba i Ziemi, która odbędzie się 22 sierpnia br. o godz. 18:00 w Lipinkach k. Jasła (diecezja rzeszowska). Uroczystości tej przewodniczył będzie Jego Ekscelencja Ks. Abp Andrzej Dzięga – Metropolita szczecińsko-kamieński wraz z Ks. Bp. Janem Wątrobą – biskupem diecezji rzeszowskiej. Szczegóły związane z programem znajdują się na załączonym obok plakacie, zaś idea tej uroczystości, która ma głęboką myśl jest przedstawiona w specjalnym słowie Księdza Arcybiskupa załączonym poniżej. Udział w Uroczystości potwierdziło wielu wiernych i duchownych z różnych zakątków Polski. Jest to niecodzienna uroczystość, ba można powiedzieć wydarzenie historyczne. By zrozumieć przesłanie tego pięknego wydarzenia koniecznie należy zapoznać się z treścią wspomnianego słowa znajdującego się poniżej. Serdecznie zapraszamy!!!

Obraz Ukoronowania Najświętszej Maryi Panny,
wprowadzany uroczyście w dniu 22 sierpnia 2019 roku
do starej świątyni sanktuaryjnej w Lipinkach, diec. Rzeszowska
(szkic teologiczno-ikonograficzny)

1. Kontekst teologiczny
Obraz przedstawia postać Najświętszej Maryi Panny, w Tajemnicy Wniebowzięcia, przyjmowanej w niebie przez Osoby Trójcy Świętej – Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego, z jednoczesnym Koronowaniem Maryi na Królową Nieba i Ziemi. W Tajemnicy Wniebowzięcia Kościół w rzeczywistości dokonuje uczczenia trzech aspektów/etapów tej Tajemnicy: Zaśnięcia NMP, Wniebowzięcia Maryi oraz Jej Ukoronowania. Tradycja Kościoła wschodniego oraz niektóre katolickie Sanktuaria Maryjne kultywują odrębne nabożeństwo Zaśnięcia, które poprzedza samo Wniebowzięcie. Zaśnięcie Maryi jest ukazywane z jednej strony jako wejście Matki Chrystusa w tajemnicę i dramat śmierci, jako końca Jej życia ziemskiego, ale jednocześnie, poprzez nazwę ‘zaśnięcie’, a nie ‘śmierć’, jest ukazywana istotna różnica w naturze tego odejścia Maryi z ziemskiego życia. Śmierć jest przecież skutkiem grzechu pierworodnego. Oznacza dramatyczne dla wielu ludzi, bo definitywne, oderwanie (odłączenie) od rzeczywistości ziemskiej, do której byli przyzwyczajeni przez całe ziemskie życie. Rzeczywistość ta często jest głównym, a może nawet jedynym sensem i celem ich bytowania ziemskiego. Dla wierzących w Chrystusa Umęczonego i Zmartwychwstałego ta sama ziemska rzeczywistość jest jednak tylko przygotowaniem do wejścia do Domu Ojca, po wcześniejszym definitywnym oczyszczeniu ze wszelkich skutków ich grzechów osobistych i napełnieniu miłością Boga jak szatą godową. Im większa zażyłość duszy człowieczej z Bogiem (z łaską Bożą) w czasie ziemskiego bytowania, tym nie tylko mniejszy lęk przed śmiercią, ale często wręcz większa i ciągle narastająca tęsknota za przejściem do wieczności. Człowiek grzeszny z zasady nie ma w czasie ziemskiego bytowania zdolności widzenia świata nadprzyrodzonego - Boga, aniołów, świętych. Wielu świętych jednak jeszcze za życia miało ten przywilej, za specjalną zgodą Boga, albo jak specjalny dar od Boga. Bywają też dusze pobożne, do których – według ich własnego świadectwa lub ich opiekunów - przed śmiercią ‘przychodzą’ ich bliscy, którzy już zmarli, i - niejako czekając na nich na granicy wieczności - już mogą być dla nich widoczni, a nawet z nimi rozmawiać. Możliwe, że w chwili śmierci te dusze pobożne mogą przez wcześniej zmarłych być niejako przeprowadzane na Sąd Boży.
Maryja, patrząc z perspektywy teologicznej, nie musiała przechodzić przez tajemnicę i dramat śmierci, gdyż nie miała żadnego grzechu, nawet pierworodnego. Miała też żywy i realny kontakt ze światem nadprzyrodzonym. Przeżyła przecież, o czym wiemy z Ewangelii świętej, spotkanie z Archaniołem Gabrielem w Zwiastowaniu, przeżyła –o czym sama wiedziała najdoskonalej – tajemnicę Dziewiczego Poczęcia. Była pełna łaski, a więc pełna Boga. Napełniona Światłem. ‘Niewiasta obleczona w słońce, a księżyc pod Jej stopami’. Ponieważ jednak Jej Syn – Jezus Chrystus, Który był do nas podobny we wszystkim, oprócz grzechu – też przeszedł przez dramat Śmierci aby dopełniło się Zmartwychwstanie, również Maryja, Jego Matka, będąc jedno z Nim, przez tę bramę śmierci musiała, i pewnie chciała, przejść. Jednak nie mogło ulec skażeniu Jej Dziewicze i Niepokalane Ciało, które już na zawsze było jedno z Ciałem Syna Bożego, gdy stał się Synem Człowieczym. Dzisiejsza medycyna informuje, że w ciele każdej matki do końca jej życia pozostają jakieś ‘komórkowe cząstki’ ciała każdego jej dziecka, z okresu, gdy nosiła swoje dziecię pod sercem. W pewnym sensie więc Maryja nosiła nieustannie w swoim Ciele także cząstki Ciała Syna Bożego. Uczczenie Ciała Matki Jezusowej było więc dla całego Nieba czymś oczywistym i naturalnym, jako konieczna kontynuacja uwielbienia samego Jezusa Chrystusa. Dlatego Wniebowzięcie Maryi jest dla Kościoła od początku oczywiste. Oprócz Jezusa Chrystusa Maryja jest jedyną z ludzi, którzy są w niebie z duszą i ciałem. Wszyscy pozostali, nawet najwięksi święci, oczekują na zmartwychwstanie ciała, które nastąpi dopiero po powtórnym przyjściu Syna Człowieczego na ziemię i po sądzie ostatecznym.
Kościół jednak uczy także o tajemnicy Ukoronowania Maryi na Królową Nieba i Ziemi. Maryja jest pierwszą i jedyną z ludzi, Która zawsze pozostała pełna łaski Boga, nie skalana żadnym grzechem, taka, jak Bóg od początku chciał, byśmy byli wszyscy. Nosiła w sobie jedynie boleści, jako ślady i skutki naszych grzechów, gdyż postawiona została przez Boga w samym środku grzesznych dziejów człowieka. Cierpiała więc z racji na wcześniejsze grzechy ludzi jak też z racji na grzechy następnych pokoleń, w tym grzechy ludzi Kościoła i innych ludzi, aż po koniec świata. Pozostaje Mistrzynią, czyli Królową wiary, zaufania do Boga i współpracy z Bogiem. Pozostaje Wzorem dla wszystkich ludzi, jak owocnie współpracować z Bożą łaską, jak kochać Boga całym sercem, czyli całą sobą, jak - żyjąc jeszcze na ziemi - już faktycznie żyć niebem. Tajemnica Jej Ukoronowania w Niebie jest dopełnieniem danej w raju przez Boga obietnicy, iż Niewiasta (i Jej potomstwo) zmiażdży głowę szatana. Jest dopełnieniem Jej Niepokalanego Poczęcia. Jest dopełnieniem Jej Najświętszego Życia ziemskiego w pełni Bożej łaski oraz dopełnieniem Jej Wniebowzięcia.
Tajemnica Ukoronowania Najświętszej Maryi Panny od zawsze jest obecna w rozważaniach różańcowych. Jest też istotnym dowodem dla ludzi wiary, że Bóg spełnia swoje obietnice do końca, wobec każdego człowieka. Dla szatana zaś i jego zastępów Tajemnica Ukoronowania NMP jest swoistą pieczęcią na Bożej decyzji o jego definitywnej klęsce, za którą idzie także klęska wszystkich jego sług, w tym ludzi odrzucających Moc i Miłość Boga. Przypominanie tej Tajemnicy w modlitewnej medytacji, w przepowiadaniu, a także w motywacji do wierności Bogu, jest więc istotnym orężem zarówno we własnej walce o zbawienie duszy, jak też w ratowaniu dusz innych grzeszników, a także w utwierdzaniu dusz świętych i pobożnych na drodze Służby Bożej.
Tajemnica Ukoronowania Maryi w niebie łączy więc w sobie i dopełnia wszystkie inne maryjne tajemnice zbawienia i uświęcenia każdego człowieka, a także wszystkich ludzi, ludów i narodów. W tej Tajemnicy niejako wyznajemy: Oto Maryja – Niewiasta, zapowiedziana w raju Matka nowego potomstwa, Niepokalanie Poczęta, Matka Jezusa Chrystusa, Matka Kościoła, Wniebowzięta, Królowa Nieba i Ziemi, Bolesna Pani, Której Serce Niepokalane w końcu zatriumfuje. Także Królowa Polski, Matka i Orędowniczka nasza, Dziewica Wspomożycielka, Pośredniczka łask wszelkich. Wiele innych tytułów także zyskuje w Tajemnicy Ukoronowania swoje dopełnienie i potwierdzenie.
Maryja, jako Królowa Nieba i Ziemi, ma także swoje szczególne kompetencje przed Bogiem. W pewnym sensie to rozstrzygnięciom Jej Niepokalanego Serca Pan Bóg pozostawia pewne decyzje zbawcze. Tak było przy Zwiastowaniu: najpierw w pełnej wolności dokonała wyboru serca, przyjmując Bożą propozycję, gdy powiedziała „Otom ja służebnica Pańska. Niech mi się stanie według Twego słowa”, a wtedy nastąpiło Wcielenie Syna Bożego. Podobnie było w Kanie Galilejskiej. Jezus niejako Jej pozostawił rozstrzygnięcie, czy to już ta Godzina. I to Ona pierwsza rzekła do sług: „Uczyńcie wszystko, co mój Syn wam powie”. I wino stało się wodą. Jezus „Objawił swoją chwałę. I uwierzyli w Niego Jego uczniowie”. Tak było też przy Zesłaniu Ducha Świętego. To Maryja nauczyła Apostołów, jak przyjąć Ducha Świętego i w Jego Mocy iść na cały świat. Niejako Ona rozstrzygnęła więc o początku dziejów apostolskich. Czyż nie może być tak, że również rozstrzygnięcie o Godzinie Ojca, czyli o Paruzji i o Sądzie, Bóg – dopóki może – pozostawia rozstrzygnięciu Niepokalanego Serca Maryi? Przecież Ona sama objawiła Wizjonerom, że Jej Serce Niepokalane w końcu zatriumfuje. Analogie można byłoby mnożyć, ale nie zmienia to faktu, że– zachowując pełnię Bożej kompetencji Ojca i Syna i Ducha Świętego – także Niepokalane Serce Maryi, jako Królowej Nieba i Ziemi, ma w tym wszystkim coś do rozstrzygnięcia, zawsze trwając i działając w pełnym poddaniu się woli Ojca. Ale po Królewsku Go prosi i błaga za nami i za świat.
Jest to niesamowite stwierdzenie, i tylko pozornie ryzykowne, że Pan Bóg właśnie Maryi, jako Człowiekowi, w Tajemnicy Jej Królowania niebiańskiego, może pozostawiać aż takie decyzje. A Ona błaga Boga o miłosierdzie dla nas i dla świata. Kto wie, może jedynie dzięki Jej błaganiom dzisiejszy świat, straszliwie grzeszący i obrażający Boga, jeszcze istnieje? Ale Maryja błaga też nas o nawrócenie. Ta Jej królewska prośba skierowana jest także dzisiaj do mnie i do Ciebie.
Tak trzeba rozumieć Orędzia Maryi z La Salette i z Lourdes. Także Jej słowa w Fatimie w roku 1917. Także Cud nad Wisłą: Jej Królewską Obecność, w dopełniającym Fatimę Objawieniu sowieckim żołnierzom nad Warszawą w 1920 roku. W Fatimie Maryja zapowiadała poprzez Dzieci, że jeśli ludzie się nie nawrócą, Rosja zacznie rozlewać swoje błędy po całym świecie. To było jeszcze przed bolszewicką rewolucją. Trzy lata później, gdy po raz pierwszy front sowiecki rozlewał się poprzez Polskę ku całej Europie, niosąc też rewolucyjny ateizm i inne ‘błędy Rosji’, Maryja osobiście stanęła na tym froncie zmagania wojskowego i politycznego, ale przede wszystkim zmagania duchowego, aby te błędy zatrzymać. Pokazała, że razem z Nią ludzie mogą wiele u Boga uzyskać. Obecnie jest rok 2019. Jeszcze wspominamy setną Rocznicę Objawień Maryi w Fatimie, a obecnie weszliśmy w setny Rok Cudu nad Wisłą. W 2020 roku będzie setna Rocznica tego polskiego dopełnienia Fatimskich Objawień Maryi. Królowa ciągle nas prosi i wzywa. I ciągle czeka. A wołanie Anioła z Fatimy: ”Pokuta! Pokuta! Pokuta!” niesie się poprzez świat. Tylko serca ludzi nie bardzo chcą słuchać. A przecież czeka na wszystkich ludzi śmierć. Czeka na każdego. Czeka nas sąd Boży. Czeka każdego z nas albo niebo albo piekło. Święte Dzieci Fatimskie, podobnie i Święta Faustyna, potwierdzały: Istnieje piekło! Widzieliśmy piekło! Jest straszne! Jest prawdziwe.
Ratunkiem dla ludzi jest nawrócenie. Ratunkiem jest różaniec. Jan Paweł uczynił różaniec pierwszym egzorcyzmem, dostępnym dla każdego. Jest to więc prawdziwa broń królewska w dłoniach i w sercach dzieci Maryi.
Maryjo, Królowo Nieba i Ziemi – módl się za nami!

2. Historia Wizerunku
Obraz jest niewielki. Wymiary ok 35x45 cm. Nieznanego autora. Według ekspertów powstał w drugiej połowie XVIII wieku lub w początkach XIX wieku. Powstał prawdopodobnie na południowym Podlasiu. Patrząc na technikę malarską, autor nie musiał był malarzem profesjonalnym. Patrząc jednak na zawartą w Obrazie myśl mariologiczną, musiał posiadać ponadprzeciętną wiedzę teologiczną. Możliwe, że był bratem zakonnym. Na powstanie Obrazu w środowisku franciszkańskim, prawdopodobnie bernardyńskim, wskazuje umieszczona w dolnej części Wizerunku postać zakonnika, w mistycznym zachwycie kontemplującego Tajemnicę Ukoronowania Maryi. Prawdopodobnie chodziło zarówno o świadectwo o realnej postaci jakiegoś zakonnika - szczególnego czciciela Maryi, ale jednocześnie o inspirację duchową dla patrzących w Obraz, aby podobnie jak ten zakonnik zachwycili się Maryją, naśladowali Ją i Jej opiece jako Królowej się zawierzali.
Bardziej znany etap historii Obrazu sięga do pounickich parafii diecezji podlaskiej, obecnie siedleckiej. Obraz, może w ramach prac remontowych, może z racji na niewielkie rozmiary, został kiedyś umieszczony w tzw. lamusie, na zapleczu jednej ze świątyń. Nawet przy wycofaniu z bezpośredniego duchowego wykorzystania, nie został jednak zniszczony, lecz zachowany na inny czas, z racji na jego ciągle wtedy rozpoznawalną duchową wartość. Około pięćdziesięciu lat temu, przy kolejnych porządkach w świątyni, ówczesny proboszcz, wielki czciciel Matki Bożej, ś.p. Ks. Prałat Stanisław Kurek, Obraz ten przeniósł na plebanię, odczyścił i zachował do swojej dyspozycji. Miał Go ze sobą na kolejnych placówkach diecezji siedleckiej, ostatnio w Kosowie Lackim, po zmianie granic już w diecezji drohiczyńskiej. Przed laty wikariuszem Księdza Prałata był obecny metropolita szczeciński – abp Andrzej Dzięga. Przyjaźń połączyła obu tych kapłanów do końca życia. Przed śmiercią Ksiądz Prałat przekazał Księdzu Arcybiskupowi Obraz, z uwagą, że ma się Nim odpowiednio zająć. Przez kilka lat Wizerunek pozostawał w prywatnym mieszkaniu Arcybiskupa Andrzeja Dzięgi, który patrząc na Niego, odczuwał w sercu, że poprzez ten Wizerunek Maryja chce jeszcze wiele łask rozlewać w ludzkich sercach, gdyż Tajemnica Jej Ukoronowania staje się coraz ważniejsza dla duchowego rozwoju ludzi i w duszpasterstwie. Wręcz pytał w sercu Maryję, gdzie, w jakiej świątyni, chce być uczczona w tym Wizerunku. Serce jednak milczało. Ksiądz Arcybiskup, nie ogłaszając tego nikomu, rozeznawał też potrzeby w swojej archidiecezji. Jednak żadna świątynia ani wspólnota nie poruszyła w tej kwestii biskupiego serca. Pytanie serca ciągle zaś narastało.
Przyszedł moment, gdy Ksiądz Arcybiskup, w towarzystwie pochodzącego ze Stanów na Podkarpaciu Księdza Profesora Jana Zimnego, w drodze na Słowację, nawiedził też po raz pierwszy Sanktuarium Wniebowzięcia NMP w Lipinkach, w diec. rzeszowskiej, o którym słyszał nieco od pochodzącego z tej parafii Księdza Doktora Jana Edlinga. W czasie modlitwy w starym kościele sanktuaryjnym, na obrzeżach Lipinek, pięknie odnowionym po dramatycznym spaleniu, obecnie – po przeniesieniu Łaskami słynącej Figury NMP Wniebowziętej do nowej świątyni w centrum miejscowości, służącym jako kościół filialny w parafii, patrząc w umieszczony w ołtarzu głównym Obraz Świętego Józefa z Dzieciątkiem Jezus, Ksiądz Arcybiskup – ku swojemu własnemu zaskoczeniu - poczuł poruszenie serca, że chyba to może być miejsce, w którym Maryja chce być dalej czczona w dopełniającej Wniebowzięcie Tajemnicy Ukoronowania na Królową Nieba i Ziemi, w Wizerunku, dla którego szukał właściwego Miejsca. Warunkiem wstępnym stała się zgoda, a nawet niejako zaproszenie Maryi przez obecnego Pasterza Diecezji, Ks. Bpa Jana Wątrobę, oraz umieszczenie Obrazu Ukoronowania NMP na tle obecnego już w ołtarzu głównym (w miejscu wcześniejszej obecności Figury Maryi Wniebowziętej) Obrazu Świętego Józefa, w dolnej jego części. Obraz mniejszy na tle większego obrazu, trochę na wzór Cudownego Obrazu Maryi w Krasnobrodzie).
Po przedstawieniu tej myśli obu kapłanom, widząc ich pozytywne zainteresowanie, Arcybiskup Dzięga przedstawił całą ideę Biskupowi Janowi Wątrobie, który – nie kryjąc zaskoczenia - na rozmowę wstępną na ten temat poprosił kilkuosobowe konsylium kapłańskie, z Księdzem proboszczem parafii Lipinki i Kustoszem Sanktuarium - ks. Kan. Wacławem Śliwą, a także z udziałem ks. inf. Wiesława Szurka (rodaka par. Lipinki), ks. dr Jana Edlinga (rodaka par. Lipinki), ks. mgr lic. Jana Szczupaka (proboszcza par. pw. Świętego Wojciecha i Stanisława w Rzeszowie). Jednocześnie, decyzją Abpa Dzięgi, Obraz został przekazany do gruntownej renowacji w pracowni konserwatorskiej Państwa Gruszczyńskich w Rzeszowie. Im też zostało zawierzone przygotowanie pierwszych dwóch kopii Obrazu, przygotowanie i zamieszczenie korony wotywnej na Obrazie, oraz przygotowanie samego ołtarza w świątyni do umieszczenia Obrazu Maryi. Po namyśle, przemodleniu i po kilku rozmowach, przyszła decyzja Biskupa Jana Wątroby. Po uzgodnieniu terminu Wprowadzenia i przekazania Obrazu do Lipinek na dzień 22 sierpnia 2019 roku (Święto Matki Bożej Królowej), niejako na rozpoczęcie setnej Rocznicy Cudu nad Wisłą, przygotowania duszpasterskie oraz organizacyjne nabrały dodatkowego dynamizmu.
Studium historii Sanktuarium w Lipinkach potwierdziło dodatkowo, m.in., że pierwotnym miejscem kultu Matki Bożej w Znaku Figury Maryi Wniebowziętej była kaplica w centrum miejscowości, podobnie jak obecna nowa świątynia sanktuaryjna. Fakt skutecznej odbudowy i dostojnego wystroju starej świątyni, która przez długie pokolenia była miejscem kultu Maryi Wniebowziętej, i jako taka jest bardzo znana, wskazuje, że warto połączyć w obu świątyniach kult Najświętszej Maryi Panny w Tajemnicy Jej Wniebowzięcia z kultem w Tajemnicy Jej Ukoronowania. Ponieważ obie Uroczystości (15 sierpnia oraz 22 sierpnia) łączą się w osiem dni, można mówić o obchodach Uroczystej Oktawy Chwały Maryi.(Jest to także swoista analogia do wrześniowej Oktawy Boleści Maryi, czyli ośmiodniowego Nabożeństwa ku czci Maryi w Tajemnicach Jej ziemskiego Życia: od 8 września – Narodzenie NMP do 15 września – Święto MB Bolesnej).
W Lipinkach zaskakuje też fakt, że, podobnie jak w ziemskim życiu Maryi miała Ona swój dom w pięciu miejscach (Nazaret, Betlejem, Egipt, znowu Nazaret, Jerozolima i Efez) tak też w Lipinkach Maryja była i jest czczona łącznie w pięciu miejscach - dwie kaplice i trzy kościoły.
Kontynuując uroczyste Triduum Wniebowzięcia NMP w Lipinkach (15-16-17 sierpnia) poprzedzane zawsze liturgią 14 sierpnia w starym kościele, od obecnego roku dodane będą nabożeństwa Oktawy Chwały Maryi w dniach 18-22 sierpnia, z uroczystą Procesją Wprowadzenia Obrazu Ukoronowania NMP i Liturgią wieczorną 22 sierpnia – w Święto Matki Bożej Królowej.

3. Kilka uwag ikonograficznych
Obraz jest malowany na płótnie, w spokojnych kolorach. Wprawdzie ma kształt prostokąta, ale wewnątrz malarsko wydobyta jest elipsa świetlna, utrzymana w tonie rozbłysku światła, z lekko zauważalnymi, rozchodzącymi się na zewnątrz promieniami. Może to nawiązywać do apokaliptycznej wizji Niewiasty Obleczonej w Słońce. Słońce jest tu symbolem samego Boga. Jest to więc Niewiasta ogarnięta Bogiem i przeniknięta Bogiem – pełna Łaski. W górnej części świetlnej elipsy dominuje czyste światło, dolna część jest jakby w kłębowisku chmur, które mogą oznaczać rzeczywistość ziemskich zmagań duchowych. W centrum Wizerunku jest Postać Maryi, jakby unoszącej się ciągle ku górze, wychodzącej z przestrzeni chmur i wchodzącej (prawie już całkowicie obecnej) w przestrzeń światła czystego. Maryja jest przedstawiona w postawie wyprostowanej, ze złożonymi rękami. Gest złożonych dłoni wskazuje na głęboką, mistyczną duchowość Maryi. Stopy Maryi opierają się o znak księżyca oraz przytrzymują wijącego się pod Jej stopami węża. To wyraźne nawiązanie do biblijnej wizji, a jednocześnie do Tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Maryi, oraz do Jej roli w Bożym planie zbawienia ludzi. Nie można się oprzeć wrażeniu, że wąż – szatan aż drży z lęku, by stopa Maryi nie została lekko dociśnięta, bo to będzie jego definitywny koniec i ostateczne spełnienie wyroku Boga, wypowiedzianego wobec szatana przy wyprowadzeniu człowieka z raju. Stopa Maryi nie pozwala szatanowi na całkowitą swobodę, bo głowa jest przytrzymywana, chociaż jego ogon może się jeszcze miotać, zadając ogromne cierpienia duszom ludzkim, strącając ‘trzecią część gwiazd z nieba’. Twarz Maryi zdaje się mieć pewne zauważalne rysy podobieństwa do twarzy Boga Ojca i do Jezusa Chrystusa (bo Człowiek stworzony został na obraz i podobieństwo Boga), a jednocześnie twarz Maryi jest przedstawiona dość ‘uniwersalną kreską’, jakby chcąc zasygnalizować, że dzięki tej twarzy każdy z nas może łatwiej odbudować w sobie podobieństwo do Maryi, a przez Maryję dopiero podobieństwo do Jej Syna, zaś przez Chrystusa podobieństwo do Boga Ojca. Unoszenie się Maryi jest ukazane tak, jakby to Ona sama wstępowała w niebiańską Światłość, jakby wchodziła w pełnię Boga samego. Jednocześnie ukazana jest jakaś łagodność i pokój w całej Postaci, jakby to nie Ona się unosiła, ale sama Miłość Boża niosła Ją ku Tajemnicy Trójcy Świętej. Korona trzymana w dłoniach Boga Ojca i Syna Bożego jest bezpośrednio pod wyobrażeniem Ducha Świętego jakby gołębicy, a jeszcze ponad głową Maryi. W ten sposób korona, która jest nakładana na Maryję, a raczej korona, w którą Maryja ‘wchodzi’ a jednocześnie ‘jest wprowadzana’, staje się jakby tchnieniem Ducha Świętego i łącznikiem do Osób Trójcy Świętej. Maryja w Tajemnicy Wniebowzięcia wchodzi poprzez tę Koronę wprost w Tajemnicę Jedności Osób Trójcy Świętej. Do tej samej jedności, chociaż nie w takim samym wymiarze, jesteśmy wszyscy zaproszeni przez Chrystusa, od momentu naszego chrztu Świętego. To potwierdzają słowa Modlitwy Arcykapłańskiej Jezusa Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy: ‘Ojcze spraw, aby i oni byli jedno w nas. Jak Ty Ojcze we Mnie, a J w Tobie, aby i oni byli jedno w Nas’. Maryja w tej jedności już uczestniczy w wymiarze maksymalnie dostępnym dla Człowieka. To jest Jej Korona. To jest Jej Królowanie.
Postaci obecne na Obrazie układają się w plan krzyża. Pionowe ramię tworzą: Gołębica, korona w dłoniach Boga Ojca i Syna Bożego, wreszcie sama postać Maryi. Ramię poziome tworzą postaci Boga Ojca i Syna Bożego, trzymających analogicznym gestem koronę dla Maryi. Ciekawostką (pytanie, czy przypadkową czy zamierzoną) jest fakt ukazania Ducha Świętego jakby w mniejszej wyrazistości ikonograficznej. Może dlatego, że Duch Boga jest w całym blasku światła, dominującym w Obrazie, a może dlatego że sam jest światłem. Bardziej wyrazista niż Duch Święty, lecz mniej niż postać Syna Bożego, jest postać Boga Ojca. Może dlatego, że na Boga Ojca mamy patrzeć poprzez Syna: ‘Kto mnie widzi, widzi i Ojca’. Odrębną ciekawostką ikonograficzną jest dość wyrazista linia skośna, prowadząca od postaci Syna Bożego, poprzez postać Maryi, aż po postać zakonnika, klęczącego nieco niżej, z rękami wzniesionymi, jakby w ekstazie, jakby wpatrzonego- ciągle z ziemskiej perspektywy - w Maryję, a poprzez Maryję w całą Tajemnicę Nieba. Przy uważnej analizie można się dopatrzeć w tej linii drugiej belki poprzecznej na krzyżu, tworzącej niejako symbolicznie Krzyż Świętego Andrzeja – symbol Kościoła Wschodniego. Jakby Autor chciał subtelnie w Maryi, w Tajemnicy jej Zaśnięcia, Wniebowzięcia i Ukoronowania dodatkowo zasygnalizować faktyczną teologiczną jedność chrześcijan Wschodu i Zachodu. Może to być dodatkowym potwierdzeniem tradycji unickiej, albo przynajmniej otwartości na jedność Kościoła, co na wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej było poprzez wieki czymś oczywistym.
Obraz Ukoronowania NMP, według konserwatorów, miał – oprócz namalowanej korony Chwały Maryi – także koronę metalową, wotywną. Dlatego w trakcie prac konserwatorskich nowa korona metalowa – zgodnie z kolorystyką korony namalowanej na Obrazie wykonana ze srebra z elementami złotymi - została dodatkowo przygotowana i w trakcie Wprowadzenia Obrazu będzie w Obrazie poświęcona do trwałego kultu, przez co będzie to Obraz koronowany koronami biskupimi.
Niech serca Ludu Bożego Podkarpacia, Ziemi Tarnowskiej, Małopolski, a także pielgrzymi z całego kraju i z zagranicy (szczególnie z pobliskiej Słowacji i z Węgier), otwierają się na nowo nie tylko na modlitwę przez przyczynę Najświętszej Mary Panny Wniebowziętej i Ukoronowanej, czczonej łącznie w obu świątyniach sanktuaryjnych w Lipinkach, ale niech także uczą się całej głębi i mocy maryjnej duchowości chrześcijan, kontemplując Maryję w Jej Figurze oraz ‘czytając’ Jej Drogę Miłości Boga i współpracy z Bogiem poprzez Obraz Jej Ukoronowania.
Zwieńczeniem zaś tej refleksji niech będzie modlitwa polskiego Poety:

O Ty, Której obraz widać w każdej polskiej chacie,
I w kościele, i w sklepiku, i w pysznej komnacie,
W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,
I przed Którą dniem i nocą wciąż się światło świeci,
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,
Która widzisz nas każdego cudnymi oczami,
Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami!


(oprac.Abp Andzrej Dzięga.)


Dnia 9 sierpnia 2019 roku.

Obraz Matki Bożej Królowej

Copyright © 2012. All Rights Reserved

Podczas analizy kasyn przy pracy z zasobami kasynowymi należy zwrócić uwagę na zasady, dlatego analiza jest pomocna. Porównując różne opcje, czytelnicy korzystają z vavada podczas porównywania kasyn. Takie podejście zmniejsza niepewność.

Słownik gracza: licencja, KYC, RTP

Zanim zapytamy, jakie jest legalne kasyno online w polsce, uporządkujmy terminy. Kasyno legalne online = licencja, KYC, przejrzystość wypłat. Wybór ułatwia lista legalnych kasyn online z niezależnymi recenzjami. Gdy planujemy kasyno na pra, szukajmy jasnych limitów i poradników. Dobre kasyno inte nie ukrywa opłat i publikuje kontakty do organu licencyjnego. W sekcji legalne gry na pieniądze oczekujmy prostych przykładów. Automaty to emocje — ale maszyny onlin z audytem są przewidywalniejsze. W kategoriach branżowych wyróżnia się też legalne kasyna internetowe, co pomaga klasyfikować oferty i oddzielać je od marketingu, gdy mówimy o legalne internetowe kasyno w ujęciu praktycznych standardów.

Если вы любите русское порно, то переходите и смотрите самое сочное и классное!
Graj w swoje ulubione gry w coolzino kasyno i wygrywaj atrakcyjne nagrody.
Spróbuj szczęścia w cazeus i ciesz się różnorodnością gier kasynowych.
W ofercie gier zręcznościowych Chicken Road wyróżnia się prostą mechaniką polegającą na podejmowaniu decyzji w odpowiednim momencie.