Co więcej – można i należy powiedzieć, że dzień 24 października 2016 roku, był to nadzwyczaj piękny, radosny i bogaty dzień w różne przeżycia i wydarzenia. Dominowały jednak wydarzenia sportowe. Po śniadaniu cała grupa udała się na Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Stalowej Woli, by przez kilka godzin zmagać się w różnych dyscyplinach sportowych m.in. w piłce nożnej, piłce siatkowej, biegach, tenisie stołowym i innych dyscyplinach. Niemal wszyscy wzięli czynny udział w zaplanowanych rozgrywkach. Zaangażowani zawodowi sędziowie nie pozwoli nam byśmy w zajęciu wysokich miejsc kierowali się względami czysto koleżeńskimi, towarzyskimi czy innymi. Sprawiedliwość musiała być i ona zwyciężała. Część rozgrywek odbyła się w hali sportowej, część na stadionie piłki nożnej a część na stadionie lekkoatletycznym. Zwyczajowo pierwsze miejsca zajęli najlepsi. Tym wręczono złote medale, puchary i dyplomy. Podobnie też zajmującym drugie miejsce – wręczono srebrne medale i odpowiednio puchary i dyplomy zaś zajmującym trzecie miejsce medale brązowe i dyplomy. Polaryzacja miejsc w poszczególnych dyscyplinach sprawiła, że można powiedzieć, że każda z drużyn postarała się by w rezultacie zdobyć znaczną ilość medali i osiągnąć na tyle zaszczytne i dobre miejsce w rozgrywkach, że wszyscy będą z radością zwycięstwa powracać do swoich ośrodków akademickich. Oczywiście więcej szczegółów odnośnie klasyfikacji pojawi się tutaj w najbliższym czasie. (Fotogaleria poniżej tekstu)
Warto jednak podkreślić, że zmagania sportowe ukazały wśród żaków wiele wspaniałych talentów, bowiem jak mi wiadomo, wielu z nich na co dzień uprawia wiele dyscyplin sportowych. Niemal z dozą pewności można snuć przypuszczenia, że niektórzy w najbliższym czasie osiągną wspaniałe rezultaty i staną na niejednym najwyższym podium zwycięstwa. Myślę, że nie jest to tylko pobożne życzenie czy ludzkie proroctwo, ale wielkie prawdopodobieństwo. Istotnym jest to, że w zmaganiach dzisiejszych obecna była autentyczna radość, postawa życzliwości, przyjaźni. To więc stanowi istotny element w budowaniu Europy dwóch płuc. Ale po tak dużym wysiłku nadszedł czas na obiad. Przygotowany w Biesiadzie posiłek był nie tylko balsamem na pobudzone soki żołądkowe – trawienne, lecz stanowił mocną regenerację utraconych sił i energii. Po obiedzie żacy udali się na krótki odpoczynek. O godz. 19:00 czekała na nich studencka kolacja obfita w różne wiktuały. I warto podkreślić, że ten drugi dzień pełen wysiłku i kolejnych chwil wspólnego przebywania dał wyraźny sygnał, że młodzi czują się ze sobą jak bracia i siostry. To coś pięknego i budującego, W tej grupie nie ma podziałów, różnic negatywnych, lecz jedność. To pokolenie jest pokoleniem otwartości i solidarności. A miniony dzień okazał się, że był to historyczny dzień.
Jako następny dzień, czyli środa – 25 października br. będzie kolejnym wspólnym dniem, ale opartym na refleksji naukowej. Zaplanowana międzynarodowa konferencja będzie okazją do poznania następnych talentów i zdolności młodych adeptów. I należy przypuszczać, iż wiele osób starszych – pewno i profesorów – sądząc po dniu dzisiejszym byłoby by zawstydzonych postawą młodych, którzy myślą, działają i zachowują się w duchu iście chrześcijańskim. Szkoda, że wielu, którym się wydaje, że mając władzę osiągnęli wszystko, nie posiadają ducha na tyle ducha krytycznego, że władza jest niczym w stosunku do bycia człowiekiem. A to jest najważniejsze – być człowiekiem.
Drodzy Młodzi Przyjaciele! Pozwólcie, że na łamach tej skromnej strony internetowej wyrażę pod Waszym adresem słowa wielkiego uznania, podziękowania, za Waszą piękną, szlachetną i chrześcijańską postawę. Obserwując Was i będąc wciąż z Wami, nieustannie doświadczam czegoś, o czym wielokrotnie przypominał Jan Paweł II: „Jesteście nadzieją jutra, jesteście nadzieją Kościoła, jesteście nadzieją Europy, jesteście nadzieją naszą”. Gratuluję Wam Waszego myślenia opartego na zdrowych zasadach. Przed paroma dniami czytaliśmy w jednym z czytań mszalnych słowa jakże pasujące do dnia dzisiejszego i rzeczywistości jaką mamy: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię”.
Amicus








