Zagadnienie ojcostwa nie jest nikomu obce, bowiem każdy z nas posiada konkretne relacje zbudowane z własnym ojcem, któremu tak wiele zawdzięczamy. Wielokrotnie byłem świadkiem wielkiego strumienia peanu kierowanego ze strony wielu osób pod adresem własnego ojca. Jakkolwiek spojrzymy na określenie ojcostwa, na jego rolę i znaczenie w życiu własnego dziecka, zawsze dostrzeżemy jego wielki kapitał dobra, troski i szacunku względem dziecka. Jeden bowiem ojciec może więcej uczynić niż stu nauczycieli. Żadna mądrość, której możemy nauczyć się na ziemi, nie da nam tego, co słowo i spojrzenie naszego ojca. Tak postawione tezy zostały potwierdzone w zaprezentowanych przez prelegentów wystąpieniach podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej jaka się odbyła w dniu 11 grudnia 2018 roku w Stalowej Woli, a zatytułowanej „Koloryt ojcostwa”. Grupa 30 prelegentów podczas sesji plenarnej, a następnie w trzech tematycznych sekcjach prowadziła ożywioną dysputę nad jakże ważnym i wciąż na nowo odkrywanym tematem „ojcostwa”. Zauważyć można, że tematyka ojcostwa odradza się i to nie tylko w aspeckie ekonomicznym, prorodzinnym, ale prospołecznym, kulturowym.
Badania dowodzą, że 9 na 10 dzieci swoją genialność dziedziczy po tacie. Wprawdzie każdy może być ojcem, ale tylko ktoś wyjątkowy zostaje tatą. Każdy ojciec powinien zdawać sobie sprawę z tego, że pewnego dnia dziecko podąży za jego przykładem, a nie za jego radami. Od najwcześniejszego dzieciństwa i jeszcze przez długi czas potem, tym co liczy się w ojcu bardziej niż jego wiara, jest jego głos i ręka. To go odróżnia od matki. Siła głosu ojca oznacza biologicznie, iż od niego oczekuje się pewności. Siła ręki ojca oznacza biologicznie, że oczekuje się od niego wytyczenia drogi, kierunku oraz prowadzenia. Przez swój dar ustalania pewności, ujawniania sensu oraz zaprawiania do odwagi i konieczności wyboru, prawdziwy ojciec jest skałą, fortecą i opiekunem małej roślinki, która z zewnątrz na nim się owija i wspiera. W ten sposób dziecko dojrzewa, czyli nabiera zdolności pragnienia, oczekiwania, poszukiwania, odkrywania swego własnego kierunku, własnego sensu, powołania, dokonywania własnych wyborów, jeśli trzeba nawet wbrew ojcu. Ojcu, jego człowieczeństwu i ojcostwu przypada ujawnianie dziecku, iż życie nie jest ruchomym piaskiem, lecz drogą. Dlatego lepszy jest ojciec, który podejmuje decyzje i czasem się myli, niż ojciec niezdecydowany.
Dobrze jest, że młodzi adepci z wielu różnych środowisk nie tylko doceniają wartość ojcostwa, ale starają się tej rzeczywistości nadać nowe lepsze imię. Chylić należy czoło, że wypowiedzi prelegentów często liczących nieco powyżej 20 lat życia, w sposób dojrzały, obiektywny, odpowiedzialny postrzegają role i znaczenie ojcostwa w życiu człowieka. To budujące świadectwo ma zapewne źródło w środowisku własnej rodziny, w pierwszej szkole życia. Niech tak pozostanie. Niech przy różnych okazjach wybrzmiewa radosna pieśń na część ojcostwa, bez którego nie ma życia, i jego sensu. Osoba ojca to niczym świątynia wielkich i pięknych darów z zasobu których korzysta wielu.
Amicus








