Są wartości, które budujemy latami, pielęgnujemy, wkładamy w nie wielu trudu i wysiłku by to, o czym marzymy powstało. Bywają chwile spontaniczne, podczas których rodzi się to „coś” jak piorun z nieba, i pozostaje na wieki. Zapewne taką wartością jest przyjaźń, która ma różne oblicza. Występuje w różnych relacjach, konfiguracjach, rodzi się niekiedy w nieoczekiwanych chwilach. Tak jak śpiewa zespół „Pectus” „(…) przyjaźń to wielki dar (…) A jeśli kogoś w życiu masz, to nie zostawiaj bez szans, i jeśli to przyjaźni smak, mój przyjacielu o nią dbaj. I gdy naprawdę chcesz być z kimś, i nie żałować żadnej z chwil, ta przyjaźń to nasz wielki dar, więc proszę Cię o nią dbaj”. Co tak naprawdę jest fundamentem prawdziwej przyjaźni? Otóż podstawowym fundamentem przyjaźni jest zaufanie dwojga ludzi wobec siebie, szczerość, bezinteresowna i szczera chęć pomocy sobie. Dla niektórych jest ważniejsza niż miłość i jako jedyna relacja może przetrwać całe życie. Przyjaźń nie rodzi się na kamieniu lecz na żywym organizmie. Wyrazem relacji przyjacielskich było spotkanie w dniu 29 sierpnia br. w Novosedlicach (Czechy) z ks. Patrikiem. Głęboka wymiana myśli, szczera dialogowa rozmowa, nakreślone plany współpracy w tym naukowej, to mocny akcent na budowanie przyjaźni.
Jest rzeczą oczywistą, że najpiękniejsza jest przyjaźń z Bogiem. Każdego dnia otrzymujemy zaproszenie do tej przyjaźni. Mieć serce oznacza być w relacji z Bogiem, ale i z ludźmi. Ta relacja oparta na miłości jest prawdziwą przyjaźnią. Jeśli bowiem mówimy o uczuciach człowieka, to są one zawsze uczuciami wobec kogoś. Bóg, który zaprasza nas do relacji przyjaźni i miłości ze sobą, zaprasza nas do coraz pełniejszego otwierania się na jego obecność także poprzez przyjaźń z drugim człowiekiem. Warto uświadomić sobie prawdę, że przyjaźń z Jezusem jest odpowiedzią na pragnienie, które jest pustką na kształt Boga w sercu każdego z nas. Dlatego jedynie Bóg może tę pustkę wypełnić. Bóg nie tylko może, ale i pragnie tę pustkę wypełnić często posługując się drugim człowiekiem, który jest przedłużeniem jego obecności, miłości. Bóg pragnie przyjaźni z człowiekiem. Traktując go, jako osobę, sam podobnie chce być przez człowieka traktowany, także poprzez przyjaźń z człowieka z drugim człowiekiem.
Czy Ty masz prawdziwego przyjaciela? Bo „jeśli kogoś w życiu masz, to nie zostawiaj bez szans, i jeśli to przyjaźni smak, mój przyjacielu o nią dbaj”. Człowiek nie może być w pełni człowiekiem bez przyjaźni. Rzeczy zmieniają się wokół nas, zmieniają się także i ludzie, którzy niekiedy zniżają się do poziomu rzeczy, ale nie zmieniają się przyjaciele, co udowadnia, że przyjaźń to coś boskiego i nieśmiertelnego. W przyjaźni obowiązuje pewna zasada, a mianowicie ta, że przyjaciel nie idzie za nami – bo może nas nie poprowadzić, przyjaciel nie idzie także przed nami – bowiem możemy za nim nie podążyć – przyjaciel idzie obok nas jako przyjaciel. Taka jest istota przyjaźni. Najlepsi przyjaciele – bez względu na to, jacy są albo jak bardzo nas ranią – i tak nimi zawsze będą. Nikt nie jest doskonały. Błędy przyjaciół są do wybaczenia; to właśnie sprawia, że przyjaźń jest prawdziwa.
Amicus








