Czy tak postawione stwierdzenie jest zgodne z rzeczywistością? Czy rzeczywiście ojcostwo w szerokim tego słowa znaczeniu jest skarbem? Czy u początku XXI wieku ojcostwo jest jeszcze nam potrzebne? – a jeśli tak to w jakim stopniu, komu i dlaczego? To tylko niektóre pytania jakie pojawiły się podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej zorganizowanej przez Katedrę Pedagogiki Katolickiej KUL a jaka miała miejsce w dniu 06 grudnia 2016 roku w Stalowej Woli. Prelegenci z różnych dyscyplin naukowych i wielu ośrodków akademickich zaprezentowali szeroki wachlarz tematów związanych z ojcostwem i to nie tylko tym naturalnym, i nie tylko w aspekcie teraźniejszości. Jak się okazuje, ojcostwo to wieli skarb nie tylko dla dziecka, a więc nie tylko ojcostwo naturalne, ale należy postrzegać ojcostwo w sensie duchowym, patriotycznym, narodowym, idei, sukcesu itp. Obraz ojcostwa często jest budowany w sposób negatywny nawet w odniesieniu do Boga jako Ojca, który jest przedstawiany jako Bóg - sędzia, buchalter, śmierci, sukcesu. Ten wypaczony obraz Boga Ojca przenosi się na budowanie obrazu ojcostwa w rodzinie, w pedagogii. Zupełnie pomija się obraz Boga Ojca jako Boga towarzyszącego człowiekowi w każdej sytuacji życiowej, jako współcierpiącego z człowiekiem. Budowanie obrazu Boga Ojca zależy od źródła z jakiego czerpiemy wiedzę na ten temat, od naszej woli, naszej formacji osobowej i ludzkiej. Fotogaleria z konferencji poniżej tekstu.
Wiemy, że jest wiele czynników kształtujących obraz ojca. W poszczególnych sekcjach prelegenci pochylali się nad tym tematem ukazując wiele aspektów budowania ojcostwa i jego występowania. Wspólnym jednak konsensusem była teza, że czasy współczesne zapomniały, ba - po części wyeliminowały rolę ojca nie tylko z roli i funkcji w rodzinie, ale z szeroko pojętego życia społecznego. Jest to poniekąd jakieś działanie czy nawet szaleństwo pewnych grup by ojca wyeliminować ze świadomości młodego pokolenia. A jeśli wyeliminujemy z naszej świadomości pojęcie ojca naturalnego, tym samym obniżymy wartość argumentacji poznania Ojca Niebieskiego. Jest to więc działanie – moim zdaniem – w pełni zaplanowane, by Bóg Ojciec nie był punktem odniesienia dla współczesnego człowieka, nie był autorytetem w procesie wychowania. Biorąc pod uwagę powyższe spostrzeżenia, które nie są odosobnione w dyskusji, należy podjąć wiele działań w zakresie budzenia świadomości o roli ojcostwa w życiu człowieka, w życiu społecznym i w życiu Kościoła. Na kanwie tego stawiam więc tezę, czy nie nadszedł czas, aby nadchodzący rok ogłosić „Rokiem Ojca” – w szerokim tego słowa znaczeniu? Byłby to czas na pogłębienie naszej świadomości nie tylko o ojcu naturalny, o Bogu Ojcu, ale o ojcostwie jako elemencie wspólnoty ducha, serca, życia, Narodu itp. Należy więc ufać, że dzisiejsza kolejna konferencja – jako szósta – poświęcona ojcostwu stanie się ważnym przyczynkiem w zrodzeniu motywacji ku obronie i refleksji dotyczącej ojcostwa.
Amicus








