• nr04.jpg
  • nr01.jpg
  • nr08.jpg
  • nr07.jpg
  • nr06.jpg
  • nr03.jpg
  • nr05.jpg

Błogosławić światuTe słowa wypowiedziane przez Jezusa podczas burzy na morzu, gdy Apostołowie nieco zasnęli, a dziś powtarzane często w chwilach wątpliwości, niezrozumienia, lęku i strachu - zdaje się są dziś bardzo aktualnymi. Chcę na początku zaznaczyć, że treść tego tekstu jest przemyślana, przemodlona i odzwierciedla głosy wielu ludzi wiary, którzy na łamach różnych mediów w podobny sposób się wyrażają, odnoszą do sytuacji jaką obecnie przeżywamy. Tym razem jednak, chodzi o dość delikatną materię uwagi. Nie chciałbym treścią poniższej refleksji nikogo urazić bądź dotknąć z racji na godności, tytuły, pozycję społeczną czy inne kryteria określające status społeczny. Mimo rygorystycznych zaleceń w miniony wtorek (24.03.) wraz z Ks. Abpem Andrzejem Dzięgą (metropolitą szczecińsko-kamieńskim) wybrałem się do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej by w czasie określanym pandemią, epidemią, sprawy Polski, diecezji, własne i wielu osób proszących o modlitwę Maryi polecać. Z kolei będąc na Śląsku Dolnym i Górnym w dniu wczorajszym (czwartek - 26.03) dane mi było spotkać wiele osób, które do mnie jako kapłana kierowały prośbę, by kościoły w Polsce były otwarte, by Kościół nie opuszczał wiernych w takich chwilach jaką teraz przeżywamy. W grupie moich rozmówców była młodzież, byli ludzie nauki, ludzie pracujący w służbie zdrowia, administracji itp. Nie ukrywam, że poprzez te spotkania doznałem swoistego rodzaju wstrząsu, który w czasie – gdy powracałem do domu – stał się przedmiotem osobistego zamyślenia, refleksji, głębokiej zadumy.

Coś mi tutaj nie gra - tak mogłem skwitować moje przemyslenia. Dziś niemal od rana odbieram telefony, spotykam wypowiedzi, teksty, apele ludzi świeckich, ludzi wierzących w Boga, którzy podnoszą ten sam temat „Niech świątynie pozostaną otwarte”, „Niech biskupi, kapłani nie zostawiają nas samych”. Znany prof. A. Nalaskowski wprost powiada: „Mam żal do mojego Kościoła”. Jaki powód? I kontynuuje: „Sacrum Eucharystii i Uwielbienia przegrało z profanum zakazu zgromadzeń. Teraz to Sanepid decyduje czy spotkamy Jezusa, czy nie”. Toruński profesor stawia zasadnicze pytanie każdemu z nas: „I co, <Jezu ufam Tobie> już nieaktualne?”. Z podobnym apelem wystąpił dr Bogusław Rogalski, który w liście otwartym podkreśla, że wiele instytucji, zakładów jest otwartych zaś kościoły zamknięte, dokonuje się ograniczania zgromadzeń i kultu religijnego do absolutnego minimum. Czy to jest normalne? Nie sposób przywołać tu, tak wielu głośnych apeli, które sprowadzają się do jednego: „Kto boi się Boga? Czy ta ucieczka poprzez zamykanie świątyń, zamykanie się w zakrystiach, blokowanie miejsc kultu, utrudnianie ludziom kontaktu z kościołem, sakramentami” – to normalność? czy to jest wyraz wiary, odwagi? Czyż zapomnieliśmy o tym, co Jezus niegdyś wypowiedział: „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!”. Prawdziwy kontakt z Jezusem nie zmienia podstawowych warunków naszego bytowania na ziemi. Czy rzeczywiście dzisiaj możemy mówić bardziej o nienormalnych warunkach bytowania, czy nienormalnym kontakcie z Jezusem? Może więc warto dziś postawić sobie pytanie: Czy my dzisiaj odtwarzamy drogę uczniów Jezusa? Czy autentycznie ufamy Jezusowi w każdej sytuacji, w obliczu każdego zagrożenia, trudu, niepowodzeń, przemijania i samej śmierci?”.

Trzeba przyznać, że ten czas czas próby to czas naszego wyboru. Wybory czego, kogo? Na szczęście tej ziemi żyją ludzie, których cechuje odwaga, ta ewangeliczna, którą cechuje zaufanie wobec Boga, którą cechuje dobre rozeznanie sytuacji wiary. Ci dokonują wspaniałych wyborów, a jednocześnie dają innym świadectwo Prawdy. O takich osobach, decyzjach, parafiach, miejscach kultu - można by wiele mówić pięknych słów. Chwała Panu, że mamy odważnych biskupów – choćby Ks. Abp Andrzej Dzięga – który zaatakowany przez pseudokatolika za to, że zdecydował o pozostawieniu otwartych drzwi kościołów, za to, że zdecydował by kapłani nie zostawiali wiernych samych sobie. W uznaniu za jego odważną decyzję otrzymał wiele znaków jedności z Polski i zza zagranicy. Wielu włączyło się też w tę akcję w postaci protestu przeciwko atakowi na Abpa. Zobacz i dołącz: https://www.protestuj.pl/bronmy-arcybiskupa-dziegi,105,k.html Chwała Panu za takich Pasterzy. Niestety, lecz nie wszyscy w ostatnim czasie dali świadectwo swej wiary i odwagi z niej płynącej. Dzisiejsza burza ukazuje prawdziwe postawy,prawdziwe oblicza ludzi rzekomo wierzących, a w rzeczywistości ludzi chwiejnych – dotyczy to także niektórych hierarchów Kościoła.

Na szczęście mamy w Polsce i na świecie wielkie dowody głębokiej wiary Ileż to dziś jest pięknych szlachetnych przykładów, świadectw – kapłanów, ludzi świeckich, którzy pozostali na swoich posterunkach i nie stchórzyli. Wielu z nich w obliczu naturalnego, ludzkiego strachu zareagowali poświęceniem własnego życia. Ich nazwiska nie pojawiają się w nagłówkach gazet i magazynów, ale to oni zapisują dzisiaj decydujące wydarzenia naszej historii. Nie ma powodów, by w tym czasie komukolwiek odmawiać posługi duchowej. Ostatnio w jednej z diecezji 55 młodych kapłanów zgłosiło się gotowych do posługi duchowej i sakramentalnej wśród chorych - zarażonych koronawirusem. Jeden z arcybiskupów zdecydował, że w pogrzebach kościelnych może uczestniczyć do 20 osób, zachowujących między sobą odpowiedni dystans. Ten, kto się lęka, nie może pokonać wirusa. Pełnych odwagi postaw i pięknych świadectw jest i w Polsce i w świecie bardzo wiele. To oznacza, że wiara żyje. I tak w Mieszkowicach (diecezja szczecińsko-kamieńska) podjęto inicjatywę by Msze święte sprawować na rynku miasteczka z nagłośnieniem, a ludzie z otwartych okien, balkonów będą mogli w niej uczestniczyć. Podobnie będzie tu z wystawieniem Najświętszego Sakramentu do adoracji w wyznaczonych godzinach. Wierni będą mogli czcić Jezusa, którego słowa wciąz są aktualne: "Odwagi, nie bójcie się. Ja jestem".

Jak przekonujemy się wielu z nas czas zagrożenia przeżywa z wytężoną wiarą, w wielkim zaufaniu Bogu. Niestety są bywają i tacy, którzy głowę w „piasek” chowają. Historia to wszystko oceni. Ocenią to przyszłe pokolenia. Niektórzy biskupi i kapłani odprawiają Msze święte na parkingach, uznają bowiem, że każdy wierzący ma prawo według własnego sumienia skorzystać choćby z nawiedzenia świątyni w ciągu całego tygodnia. Inicjatyw jest bardzo wiele. Daj Bóg, by ci, którzy stali się zgorszeniem poprzez tchórzostwo, nie byli głusi na głos wołającego na „pustyni”. Ci, którzy mają wiarę, jakkolwiek byłoby trudno, zawsze znajdują pociechę i nadzieję, wierząc, że świat nie wyślizguje się z rąk Boga, że On zawsze nad wszystkim panuje.

Amicus

Copyright © 2012. All Rights Reserved

Podczas analizy kasyn przy pracy z zasobami kasynowymi należy zwrócić uwagę na zasady, dlatego analiza jest pomocna. Porównując różne opcje, czytelnicy korzystają z vavada podczas porównywania kasyn. Takie podejście zmniejsza niepewność.

Słownik gracza: licencja, KYC, RTP

Zanim zapytamy, jakie jest legalne kasyno online w polsce, uporządkujmy terminy. Kasyno legalne online = licencja, KYC, przejrzystość wypłat. Wybór ułatwia lista legalnych kasyn online z niezależnymi recenzjami. Gdy planujemy kasyno na pra, szukajmy jasnych limitów i poradników. Dobre kasyno inte nie ukrywa opłat i publikuje kontakty do organu licencyjnego. W sekcji legalne gry na pieniądze oczekujmy prostych przykładów. Automaty to emocje — ale maszyny onlin z audytem są przewidywalniejsze. W kategoriach branżowych wyróżnia się też legalne kasyna internetowe, co pomaga klasyfikować oferty i oddzielać je od marketingu, gdy mówimy o legalne internetowe kasyno w ujęciu praktycznych standardów.

Graj w swoje ulubione gry w coolzino kasyno i wygrywaj atrakcyjne nagrody.
Spróbuj szczęścia w cazeus i ciesz się różnorodnością gier kasynowych.
W ofercie gier zręcznościowych Chicken Road wyróżnia się prostą mechaniką polegającą na podejmowaniu decyzji w odpowiednim momencie.