• nr04.jpg
  • nr08.jpg
  • nr06.jpg
  • nr05.jpg
  • nr01.jpg
  • nr07.jpg
  • nr03.jpg

Okładka ksiązkiWielu z nas zapewne ma ulubione miejsca, środowiska, tereny, gdzie chętnie do nich powraca. Argumenty za powrotem w te miejsca mogą być i z reguły bywają bardzo różne. Podobnie i w moim przypadku. Mam takie miejsca, gdzie z wielką radością powracam by znów przeżyć piękne chwile. Do jednych z takich miejsc należy Gietrzwałd. Kilkakrotnie w ciągu każdego roku jadę do tego Sanktuarium, gdzie króluje Matka Boża Gietrzwałdzka. Nie będę tym razem przywołał historii tego miejsca, ani objawień, ani kultu. Jest jednak pewien powód nad którym chciałbym się nieco zatrzymać. Otóz, gdy przyjechałem do Gietrzwałdu tuż przed godziną 12:00, zdążyłem jedynie zamienić kilka słów z ks. Krzysztofem B. dyrektorem Archidiecezjalnego Domu Rekolekcyjnego. Po krótkim powitaniu udałem się do Sanktuarium by dołączyć do koncelebry. Sobotni czas i tzw. długi weekend stał się poniekąd powodem, że świątynia została wypełniona po brzegi pielgrzymami i to pochodzącymi z różnych stron Polski. Lub Boży gorliwie przeżywał to modlitewne spotkanie z Chrystusem i Maryją. Po Mszy świętej powróciłem do Domu Rekolekcyjnego by z ks. Krzysztofem podjąć kilka bieżących tematów. Już na samym początku zauważyłem leżące na stole xero mającej się ukazać publikacji pod tytułem: „Niepodległość wyszła z Gietrzwałdu”. Zaczęła się wokół tego tematu dyskusja. A jej powodem to postawiona teza w książce. Dlaczego? To bardzo istotne pytanie, a jeszcze ważniejsza odpowiedź..

Ks. Krzysztof jako historyk z wykształcenia, a ponadto wielki orędownik Matki Bożej z Gietrzwałdu, historii Jej Objawień, od kilku lat badał materiały źródłowe na ten temat. Mając dostęp do pewnych źródeł i opracowań zaczął precyzować pewną konstrukcję myślową, która dla wielu – gdy ją przedstawiał – wydawała się być dość śmiała, oryginalna, a poniekąd nowatorska, odkrywcza. Dość należy zauważyć, że we wstępie do tej publikacji jako autor pisze: „Zapewne tytuł książki nasuwa wiele pytań. I każe się zastanowić: jak to, „niepodległość wyszła z Gietrzwałdu?”. To chyba jakaś fantazja. A dlaczego nie z Jasnej Góry albo królewskiego Krakowa, czemu nie z Warszawy, naszej ukochanej stolicy, albo nie z Wilna? Przecież każde z tych miejsc ma swą bogatą historię. Za każdym razem takie pytania padały. Wielu moich rozmówców, słysząc, że Gietrzwałd i objawienia maryjne odegrały bardzo ważną rolę w drodze do niepodległości w 1918 roku, patrzyło na mnie, delikatnie mówiąc, z niedowierzaniem. Radzono mi, bym zrezygnował z tej koncepcji, bo nie ma ona uzasadnienia faktograficznego. Uznawano, że to mój wymysł na potrzeby miejsca, w którym obecnie mieszkam. Z uporem starałem się przeanalizować szereg wydarzeń, które miały miejsce w czasie naszej niewoli. Było ich bardzo wiele, i to o różnym znaczeniu, większym i mniejszym. Jednak to, co się wydarzyło w 1877 roku w Gietrzwałdzie i jakie miało oddziaływanie na Polaków, nie ma sobie równych. By lepiej zrozumieć, co się w tym miejscu wydarzyło, zachęcam do lektury publikacji (…)”.

Publikacja – jak mi wiadomo – ma się ukazać drukiem w połowie maja br. Będzie to opracowanie liczące ponad 250 stron z ilustracjami i obszerną bibliografią. Chciałbym dodać, że będzie to pierwsze tego rodzaju opracowanie. Należy się spodziewać ożywionej dyskusji wokół treści, koncepcji, twierdzeń czy hipotez tego dzieła. Być może w niedługim czasie zorganizowane zostaną specjalistyczne konferencje naukowe na ten temat. I właśnie o to chodzi, by tego typu tematy były przedmiotem refleksji naukowej. Danie mi było przejrzeć i dość pobieżnie zapoznać się z zawartością opracowania liczącego siedem rozdziałów. Pozostaje mi zachęcić Państwa do lektury przygotowywanej, a niebawem mającej się ukazać książki. Myślę, że po 15 maja br. można skierować zamówienie na adres wspomnianego Archidiecezjalnego Domu Rekolekcyjnego w Gietrzwałdzie, ul. Klasztorna 2, 11-036 Gietrzwałd lub drogą elektroniczną: e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. bądź telefonicznie: telefax 89 512 32 66, tel. kom. 606 758 273.

Amicus

Copyright © 2012. All Rights Reserved

Podczas analizy kasyn przy pracy z zasobami kasynowymi należy zwrócić uwagę na zasady, dlatego analiza jest pomocna. Porównując różne opcje, czytelnicy korzystają z vavada podczas porównywania kasyn. Takie podejście zmniejsza niepewność.

Słownik gracza: licencja, KYC, RTP

Zanim zapytamy, jakie jest legalne kasyno online w polsce, uporządkujmy terminy. Kasyno legalne online = licencja, KYC, przejrzystość wypłat. Wybór ułatwia lista legalnych kasyn online z niezależnymi recenzjami. Gdy planujemy kasyno na pra, szukajmy jasnych limitów i poradników. Dobre kasyno inte nie ukrywa opłat i publikuje kontakty do organu licencyjnego. W sekcji legalne gry na pieniądze oczekujmy prostych przykładów. Automaty to emocje — ale maszyny onlin z audytem są przewidywalniejsze. W kategoriach branżowych wyróżnia się też legalne kasyna internetowe, co pomaga klasyfikować oferty i oddzielać je od marketingu, gdy mówimy o legalne internetowe kasyno w ujęciu praktycznych standardów.

Graj w swoje ulubione gry w coolzino kasyno i wygrywaj atrakcyjne nagrody.
Spróbuj szczęścia w cazeus i ciesz się różnorodnością gier kasynowych.
W ofercie gier zręcznościowych Chicken Road wyróżnia się prostą mechaniką polegającą na podejmowaniu decyzji w odpowiednim momencie.