Wydarzenia historyczne mające miejsce w przeszłości, a dotyczące naszego Narodu są dziś przedmiotem wielu rozważań, refleksji, analiz. W dobie wielu zagrożeń, o czym możemy się przekonać niemal każdego dnia nie tylko słuchając rzetelnych informacji w zdrowych mediach, ale obserwacja życia każdego z nas może potwierdzić tę tezę. Wypowiedziane pewne słowa przez wieszczy narodowych – choćby dotyczące wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, ale też wiele innych słów potwierdzają, że były to słowa prorocze. Takimi słowami, które wypowiedział przed laty jeden z Papieży były słowa dotyczące naszej Ojczyzny i jej zagrożeń. Są bowiem sprawy, osoby i rzeczy, które się nigdy nie starzeją; zawsze są wdzięczne, mile i drogie. Dlatego mówić o nich, albo słuchać opowiadania, jest zawsze nader przyjemną rzeczą; gdyż, jak powiada przysłowie: czym serce i myśl zajęta, o tym usta mówić będą. Do tak ich rzeczy i spraw zaliczamy pielgrzymkę narodową do progów Apostolskich w 1877 roku. Warto tu więc przytoczyć przemówienie Ojca Świętego Piusa IX do pielgrzymów polskich w dniu 6 czerwca 1877 roku zebranych w Sali Konsystorskiej Watykanu. Na audiencji zgromadziło się około 700 Polaków z trzech dzielnic rozebranej wówczas Polski. Pius IX w przemówieniu do Polaków mówił:
„Synowie mili! Nie wiele będę mógł do was mówić, gdyż słaby jestem i strudzony, atoli dam Wam choć kilka rad i napomnień, które w Waszym położeniu przydać się Wam mogą. Między licznemi pielgrzymkami, które przybyły do Rzymu, aby pocieszyć Namiestnika Chrystusowego w jego opuszczeniu obecnem – bardzo miłą dla mnie jest pielgrzymka polska, tem milsza, i tem piękniejsza, że walczyć musiała z tylu przeszkodami i trudnościami, o których nie tu miejsce szeroko się rozwodzić. Dziś na całym świecie Kościół św. walczyć musi i potykać się nieustannie, walka ta i bój wre i w waszych dzielnicach. Aby w niej wytrwać, potrzeba Wam trzech przymiotów: cierpliwości (pazienza), stałości (fermezza) i odwagi (coraggio). Cierpliwości potrzeba, bo do cierpień stworzeni jesteśmy. Stałości, bo ona tylko zwyciężyć zdoła wszystkie prześladowania. Odwagi we wszystkiem, aby się nie obawiać pogróżek prześladowców. O te dary prosić będę dla Polski.
Nie brakowało pomiędzy Wami ludzi, którzy utrzymywali, jakoby siłą prześladowanie odeprzeć należało; jest to niedobre zdanie, nie dobre dla Polski, która pamiętać powinna, że nie przemocą – jedno modlitwą przemoc odbierać należy. A na stwierdzenie słów moich przytoczę Wam słowa, które Zbawiciel wyrzekł do pierwszego Namiestnika swego, kiedy tenże miecza dobył na obronę jego: Schowaj miecz twój do pochwy. Mittegladium in vaginam. Nie siłą przeto, powtarzam raz jeszcze, jedno modlitwą odpierajcie prześladowania, nie zapominając o środkach, które zaleca roztropność. Wierzajcie, że modlitwa uciemiężonego jeśli nie nawróci prześladowcy – to stanie się zarzewiem płonącym na głowie jego. Módlmy się wszelako za prześladowców, aby nie uczuli ciężaru gniewu sprawiedliwego Boga, który jest nieubłaganym sędzią i straszliwie mścić się będzie za uciemiężone syny swoje. (Tu Ojciec św. powstał.) Błogosławię Koronie Polskiej (regno di Polonia) i proszę Boga, aby to błogosławieństwo spłynęło na całą ziemię Waszą. Ku temu celowi starajcie się usunąć przyczynę niedoli Waszej, którą jest grzech, przyczyna wszelkiego prześladowania; przypominam sobie, że mi to pomiędzy innemi powiedział o przyczynie upadku Waszego jeden z jenerałow polskich, nie tylko na polu bitew waleczny, ale i pobożnością się odznaczający. Błogosławię Wam tu obecnym, rodzinom waszym, błogosławię Wam pod względem doczesnym i wiecznym”.








