„Witaj, majowa jutrzenko, świeć naszej polskiej krainie, uczcimy ciebie piosenką, która w całej Polsce słynie”. To taka bliska piosenka nucona przez wielu Polaków. No i w końcu nadeszło długo wyczekiwane, grillowe, patriotyczno – religijne, majowe triduum. Czas podróżowania, odwiedzin, religijnych uroczystości, aktywnego wypoczynku na łonie natury, bądź przesiadywania w gronie rodzinnym i – być może - przegryzania niezliczonych ilości kiełbasek. Mówiąc krótko, w ciągu tych kilku najbliższych dni, każdy powinien znaleźć dla siebie coś miłego. Kto wie, może będą też i tacy, którzy odnajdą również i prawdziwą miłość…, bo przecież maj, to ponoć idealny czas by się zakochać do nieprzytomności. Jeśli więc uczucia mają wybuchać, to najlepiej niech wybuchają od pierwszych majowych dni, a nie czekają gdzieś tam do trzeciej dekady. Hm, gdybym był nawiedzonym historykiem, w zgodzie z panującymi okolicznościami, musiałbym Wam w tym momencie strzelić długaśny wykład obejmujący swym zasięgiem całą genezę powstania Konstytucji podpisanej 3 maja 1791 roku. Lepiej pewno zatrzymać się przy przydroznej figurce choćby na krótką medytację. By znów majowy zwyczaj "pod figurką" ożył na nowo śpiewem, modlitwą.
Każdy z nas przez „majówką” spodziewało się wprost gorących a przynajmniej ciepłych dni majowych, zwłaszcza, że wielu z nas wybrało się w podróżowanie po własnym kraju a wielu także poza jego granice. Złudne to byłyby przypuszczenia i stwierdzenia, gdybyśmy ocenili tylko ten czas przez pryzmat tego miejsca, gdzie sami przebywaliśmy. Okazało się, że przemierzając różne zakątki tego regionu Europy można było spotkać piękną iście letnią pogodę. Nic nadzwyczajnego, że w wielu miejscach wiosna stykała się z zimą. To zmaganie stanowiło dodatkowy walor piękna natury. Miałem to szczęście, że w ten majowy czas wybrałem się bardziej na południu, stąd może doświadczyłem nieco uroczej, ciepłej majowej pogody. I jak widać na załączonej fotografii warto było wybrać się hen w dalekie strony. Spotkawszy wiele osób wymieniłem z nimi wiele myśli, spostrzeżeń, a wszyscy rozmówcy podkreślali jedno: tylko Polska może: a co takiego? Tylko Polska może dokonać odnowienia obyczajów, tylko Polska może dokonać odnowy moralnej, tylko Polska może stać się bastionem obronnym chrześcijańskich wartości. I jeszcze wiele można by wymieniać oczekiwać wypowiadanych przez moich rozmówców.
Mawiał kard. Hlond, że „Polska to naród wybrany przez Boga do wielkiego posłannictwa, dlatego oczyści go Bóg przez cierpienie. Bóg ześle Polsce pomoc swoją z tej strony, z której się nikt nie spodziewał. Przyjdzie dla Polski dzień, w którym przyjaciele odstąpią od niej i zostanie sama, aby się wypełniła wola Boża – a wtedy miłosierdzie okryje ją całą– Polska przejdzie jeszcze swoje ostateczne oczyszczenie, ale potem wiara i miłość zatryumfują w pełni. Jeszcze jakiś czas potrzebny jest do pokuty, a potem Chrystus zmieni całkowicie oblicze tej ziemi. Niech nikt nie upada na duchu, gdy szatan będzie brał górę, bo zostanie pokonany mocą Bożą. - Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy. Z różańcem w ręku módlcie się więc o zwycięstwo Matki Najświętszej! Polska jest bowiem narodem wybranym Najświętszej Maryi Panny. Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem. Polska ma stanąć na czele Maryjnego zjednoczenia narodów. Trzeba ufać i modlić się. Jedyna broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo, to Różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwszą, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zupełnej zagłady, a Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod Jej płaszczem. Nastąpi wielki tryumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę. - Polska urośnie do znaczenia potęgi moralnej i będzie natchnieniem przyszłości Europy, jeżeli nie ulegnie bezbożnictwu, a w rozgrywce duchów pozostanie niezachwianie po stronie Boga. Jako promieniujący ośrodek chrześcijański Polska będzie powagą i może odegrać rolę wzoru oraz pośredniczki oczekiwanego braterstwa narodów, którego samą li grą dyplomatyczną zbudować niepodobna. Na rozstaju dziejowym Polska nie powinna się przeto zawahać, nie powinna zbaczać ze swej drogi, lecz iść za swym powołaniem. Pogłębioną świadomością chrześcijańską powinna odgrodzić się duchowo od zmurszałego i zakłamanego świata, który przepada, a przodować w nowym życiu, które się wyłania”.
Tylko Polska silna, wierząca, zjednoczona potrafi trwać, przeciwstawiać się wszelkiego rodzaju przeciwnościom i niebezpieczeństwom – tylko taka Polska może istnieć. Wszystko, co nie jest Tradycją, jest plagiatem. Maryjo Królowo Polski pomóż tej ziemi!
Amicus








