Każdy z nas jako człowiek, ale też i jako katolik ma określone prawa i obowiązki wobec których nie może być obojętny. Prawa są szeroko zapisane w naszej świadomości. Natomiast obowiązki wynikają z zasady dobra wspólnego, stąd nie możemy wobec nich przejść obojętnie. Takim obowiązkiem społecznym jest m.in. troska o moralność nie tylko własną, ale całego społeczeństwa. W ostatnim czasie znów pojawiło się niebezpieczeństwo, wobec którego nie możemy być obojętni. Silna presja społeczeństwa zmusiła homolobby do przyjęcia nowej taktyki. Teraz przychylne dla homoseksualistów przepisy wprowadza się niejako "tylnymi drzwiami". Zgodnie z zasadą "zróbmy to po cichu i nikt nie będzie protestował". O co chodzi tym razem? O projekt ustawy "Prawo o aktach stanu cywilnego", który zakłada wprowadzenie nowego rodzaju "zaświadczeń o stanie cywilnym". Niby nic, ale... czytaj dalej!
1. Podejrzane zaświadczenie
Obecnie, aby wziąć ślub poza granicami Polski potrzebne jest zaświadczenie z urzędu o braku przeciwwskazań. Nie może być ono wystawione, jeśli przyszły współmałżonek jest tej samej płci lub gdy pozostaje już w związku małżeńskim. Nowe zaświadczenie całkowicie pomija tę kwestię. Przyszły współmałżonek w ogóle nie będzie brany pod uwagę.
2. Homomałżeństwa „z przemytu”
Po otrzymaniu nowego zaświadczenia, w państwach takich jak Malezja, w oparciu o zaświadczenie o stanie cywilnym, Polka będzie mogła wstąpić w związek poligamiczny, natomiast we Francji, Polacy będą mogli zawierać „małżeństwa” jednopłciowe. Mało tego, po powrocie do kraju, "zagraniczny związek" będzie musiał być traktowany tak samo, jakby był zawarty w kraju!!! A to wszystko w majestacie prawa, zgodnie z unijnym zapisem o swobodzie przepływu osób, który głosi, iż małżeństwa zawarte w innym kraju członkowskim nie mogą być przez Polskę traktowane inaczej, niż małżeństwa zawarte w naszym kraju.
3. Potrzebny Twój sprzeciw!
Projekt jest jeszcze w trakcie prac sejmowych i mamy dużą szansę, aby go zablokować. Musimy natychmiast zaapelować do czołowych klubów parlamentarnych. To właśnie ich posłowie podejmą ostateczną decyzję. Pamiętaj - nikt za Ciebie nie zaprotestuje, liczy się każdy głos! Tak niewiele potrzeba wystarczy Wejść na stronę internetową:
protestuj.pl i wyślij apel. To może być decydujący głos.








