Szanowni Państwo, w ostatnich dniach jesteśmy świadkami wielu dyskusji, polemik na tematy bieżące jakie się dokonują na naszych oczach. I bardzo dobrze, że toczy się dyskusja, że trwają rozmowy, spotkania, polemiki. Gorzej, gdyby zaniechano rozmów czy dyskusji i wszyscy zaczęli by milczeć. Oczywiście warunkiem podstawowym każdej dyskusji jest jej merytoryczność, dobra wola, otwartość, powaga. Jak się okazuje, w ostatnich tygodniach jesteśmy jako Polacy „bombardowani” różnymi listami, upomnieniami, apelami, protestami i coraz częściej zagranicznymi. A to jakiś polityk, a to jakaś grupa dziennikarzy, a to jakiś działacz społeczny, protestuje, apeluje. Te działania powodują też, że wielu z Państwa pisze i do nas listy, dzwoni, wyrażając oburzenie, że ktoś zewnątrz ingeruje w naszą Ojczyznę, podkreślając przy tym, że mamy wolność, że ktoś z zewnątrz chce nam tę wolność ograniczać. Jeśli do tej pory nikt nie krzyczał, apelował – a działy się rzeczy o wiele gorsze – skąd nagle taka reakcja? Czyżby to najemnicy?, barbarzyńcy?, terroryści chcą ingerować w nasze polskie sprawy? Czy musi wszystko pozostać w takim kształcie jak ktoś sobie poza Polską zaplanował, wyreżyserował? Żadną miarą. A przecież było wiele spraw, rzeczy niegodnych. Wielu z Państwa wprost dzwoniąc czy pisząc do nas prosi o stosowne działania. By nie pozostać głuchym na Państwa apele i prośby, chcemy jako nasze stanowisko i nasz apel wyrazić solidarność ze słowami Ks. Bpa Meringa skierowanymi do Pana Schulza. Tekst zamieszczamy poniżej.
Wielce Szanowny Pan,
Martin Schulz, MdEP,
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego
Willy-Brandt-Ring 1,
D-52477 Alsdorf,
Deutschland – Niemcy,
L.dz. 630/2015/Bp
Z wielkim zdumieniem i oburzeniem przeczytałem Pańską opinię o “zamachu stanu” w Polsce. Naprawdę znam mój Kraj lepiej niż Pan: żyję w mojej Ojczyźnie już 70 lat; zapewniam Pana, że wybory Pana Prezydenta i nowego Rządu w Polsce nie są dowodem braku demokracji. Wybory ukazały, że większość zwykłych obywateli mojego kraju chce zmiany. Problem w tym, że ci, którzy mieli dotąd władzę, na tej decyzji tracą; nie chcą się zatem poddać werdyktowi wyborów i wykorzystują dla swoich interesów także Parlament Europejski. Parlament, pod Pańskim kierownictwem, zajęty jest na pewno bardzo ważnymi sprawami, m.in. długością płomienia świec i ilością wody w spłuczce. Nie ma dziś w Brukseli polityków wysokiej klasy, czyli ludzi poszukujących dobra wspólnego społeczeństw tworzących Unię Europejską. Poprawność polityczna idąca w parze z małostkowością nie sprzyja mądrości. Szkoda, że – jak to kiedyś mówił pan Chirac – także “Pan stracił okazję, by siedzieć cicho”. Wiem, że nie zmieni Pan swego stanowiska i Polaków nie przeprosi. Trzeba wielkości, by uznać swój błąd. Dlatego w “zimowe święta” (tak przecież nazywacie Boże Narodzenie) życzę Panu rozwagi, mądrości i wyobraźni.
+ Wiesław Mering
Biskup Włocławski








