Polak - Węgier: dwa Bratanki. Trudno jest określić od kiedy to słynne powiedzenie jest powtarzane zarówno przez Polaków jak i przez Węgrów. Być może znawcy historii obu Narodów są wtajemniczeni w powstanie tego dobrze znanego powiedzenia. Niezależnie od epoki czasu spotkać go można też w literaturze historycznej, która nawiązuje do tej maksymy. Nie jest to kwestią bez znaczenia. Bowiem oba Narody zawsze były bliskie siebie, wiele ich łączyło. A w trudnych sytuacjach śpieszyli sobie ze wzajemną pomocą. I można by snuć różne teorie wyjaśniające ten stan rzeczy. Jest faktem, że zawsze Węgrzy i Polacy byli blisko siebie. Bo jak nie przyjąć takiej tezy przywołując długą listę wspólnych męczenników, rządców, świętych. Tu nie ma miejsca na polemikę, na spieranie się o zasadność tak postawionej tezy, a jest tylko miejsce na podkreślenie, że te dwa kraje niczym Bratanki żyją w zgodzie i w duchu jedności. Słynna więc maksyma obrazująca przyjaźń polsko-węgierską, która rzekomo powstała, zdaniem polskiego historyka literatury Juliana Krzyżanowskiego, w 1772 roku po zakończeniu Konfederacji Barskiej ma w pełni rację bytu. Dla potwierdzenia takowej tezy, maksymy w dniu 26 kwietnia 2016 roku w Stalowej Woli Katedra Pedagogiki Katolickiej KUL wraz ze Studentami Interdyscyplinarnego Koła Naukowego "Nowoczesne Kształcenie" KUL w Stalowej Woli zorganizowała kolejną konferencję naukową na temat: „Polska – Węgry. Wspólne dziedzictwo”. (Fotogaleria z konferencji poniżej tekstu).
Nadzwyczajnym gościem tego naukowego wydarzenia była Pani Prof. Adrienne Kormendy (Konsul Generalny Węgier w Krakowie). W pierwszej części konferencji – w sesji plenarnej – wygłosiła bardzo interesujący referat na temat związków historycznych obu Narodów. Słuchają wystąpienia można było się głęboko zatopić w myśli wypowiadane ustami i sercem Pani Konsul. Wielka nuta historii niczym chóralny śpiew płynęła wśród słuchaczy, którzy z wielką uwagą, skupieniem chłonęli treść ukazującą prawdę o przyjaźni obu Narodów. Po tym jakże wspaniałym wykładzie kolejne słowo przedstawił Prof. Janusz Pikulski, który przez szereg lat współpracował z Węgrami dodając własną cząstkę do bogatej historii Polski i Węgier. Ten binarny wykład stał się niczym hit muzyczny powtarzany w dalszej części konferencji przez młodych adeptów.
Warto przypomnieć, że stopniowa budowa relacji Polsko-Węgierskich wynikała z geopolitycznego położenia obu krajów. Obszar Europy Środkowej, od czasów wczesnego średniowiecza, był swego rodzaju buforem oddzielającym wschód od zachodu. Ze względu na owe strategiczne położenie – państwa środkowoeuropejskie były nader często narażone na liczne ekspansje militarne jak i poddawane były stopniowym procesom wypierania ich rodzimej kultury przez inne ośrodki państwowe. Logicznym przeciwstawieniem się wobec tego stanu rzeczy było szukanie naturalnych sprzymierzeńców politycznych, dzięki którym można by było podjąć skuteczną walkę o zmianę tej perspektywy. Kamieniem węgielnym wzajemnych stosunków polsko-węgierskich był wzajemny sojusz przeciwko ekspansji Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. W 1108 roku książę Bolesław Krzywousty oraz król węgierski Koloman Uczony zawiązali pakt obronny, który sprawił, że jesienią tegoż roku plany niemieckiego ataku na Węgry spełzły na niczym. Wiązało się to z wojną obronną Krzywoustego, który przerywając marsz Cesarstwa na południowy wschód- uratował Węgry, jak zauważył historyk Endre Kovacs, od „niemieckiej nawały”.
Zarys przyjaźni polsko-węgierskiej odzwierciedla niebywałe zjawisko jak na warunki europejskie. Dwa bratnie narody, które przeżywając w swojej historii trudne momenty, zawsze starały się wspierać siebie nawzajem. Przykład egzystencji Polaków i Węgrów ukazuje niezwykłą przygodę dziejową, która często narażana była na próbę. Przykład Polski i Węgier stanowi ewenement na skalę światową. Niezależnie od sytuacji politycznej Polacy i Węgrzy zawsze darzyli się sympatią. Oby ta epopeja przyjaźni trwała jak najdłużej.
Węgry Polska jak dwa dęby, Wystrzeliły pniem odrębnym
Z tego drzewa moc i siła, Obu nacji się zrodziła
Polak Węgier zawsze razem, Z woli własnej nie nakazem
Obaj dzielni, obaj żwawi, Niech nam Pan Bóg błogosławi.
Polak Węgier dwa bratanki, I do szabli i do szklanki
Dumny Polak Węgier chwat, Zawsze razem zawsze brat
Oto przykład jest dla świata, Gdy narody są jak bracia
Wiwat, wiwat sarmacki stan, Wiwat, wiwat, Węgier Pan
Gdy się czasem coś nie wiedzie, Przyjaciela poznasz w biedzie
Naszą przyjaźń i szacunek, Wzmacnia narodowy trunek
Więc napijmy się tokaju, A będziemy zaraz w raju
Na rozchodne kielich wódki, Strzemiennego miłe skutki.
Amicus








