Tymi słowami można streścić międzynarodową konferencję naukową jaka się odbyła 18 lutego 2020 roku w Stalowej Woli. Prelegenci reprezentujący 17 uczelni polskich i zagranicznych różnych specjalizacji i specjalności przedłożyli najpierw podczas sesji plenarnej a następnie w dwóch sekcjach tematykę poświęconą szerokiemu ujęciu i rozumieniu autorytetu. Uczestnicy konferencji ukazali wiele ciekawych spojrzeń na wciąż aktualny i niekiedy pomijany temat, a dotyczący autorytetu, przywództwa i liderstwa. Była to kolejna konferencja poświęcona tym zagadnieniom. Kolejny raz dla wielu była szczególna okazja by stać się świadkiem niecodziennego wydarzenia naukowego wzbogacającego słuchaczy w nowe ujęcia i spostrzeżenia dotyczącego współczesnego autorytetu i jego miejsca i roli w świecie. My wszyscy wciąż jesteśmy poszukiwaczami autorytetu. Przez wiele lat odnosiliśmy wrażenie jakoby autorytet był na cenzurowanym. Dziś sytuacja w tym względzie ulega pewnej zmianie. Dowodem na to jest kolejna cykliczna konferencja, która wpisuje się w przestrzeń społeczną i prowadzoną na ten temat dyskusję.
Od pewnego czasu toczy się dyskusja, a w jej ramach m.in. powątpiewanie czy opieranie edukacji na naśladowaniu określonych wzorów/wzorców osobowych nie prowadzi do kształtowania postaw ubezwłasnowolnienia, submisji, schematyzmu, automatyzmu lub po prostu czy nie zabija podmiotowości, indywidualizmu oraz kreatywności. W tym nurcie spotkać można również poglądy autorów, według których autorytet osobowy utożsamiany bywa wprost z relacją asymetryczną, dominacji czy wręcz autorytaryzmu. Zwolennicy tego poglądu na równi stawiają autorytet z postawą ujarzmiającą wychowanka, z zewnętrznym kierowaniem jego rozwojem, z manipulacyjnym charakterem kontaktów, z negatywnym wykorzystywaniem formalnej pozycji.
Wszystko to może być prawdą – niebezpieczeństwa związane z niepożądanymi skutkami preferowania określonych modeli jako wzorów bądź wzorców do naśladowania: istniały zawsze, niezależnie od czasu oraz miejsca posługiwania tego rodzaju sposobami edukowania, zwłaszcza dzieci i młodzieży. Jednak właśnie dlatego, że istnieje tego rodzaju zagrożenie związane z możliwością niewłaściwego użycia „metody” autorytet w różnorodnych procesach edukacyjnych – należałoby ponownie bliżej przyjrzeć się mechanizmom roli osób tudzież instytucji znaczących jako czynnikom kształtującym zachowania. Sprawa wydaje się szczególnie ważna właśnie w czasach obecnych, gdy z jednej strony mówi się o kryzysie, a nawet upadku wszelkich autorytetów, a z drugiej o medialnym upowszechnieniu wzorów moralnych często nie godnych naśladowania lub wręcz preferujących postawy antyhumanistyczne czy amoralne.
W kontekście powyższej refleksji prelegenci dzisiejszej konferencji starali się odpowiedzieć na następujące pytania:
Czy można zgodzić się ze stanowiskiem, że wszelkie autorytety są w procesie edukacji niepotrzebne?;
Czy można zgodzić się z poglądami, że obecnie mamy do czynienia z kryzysem autorytetów?, jako np. efekt wcześniejszego narzucania autorytetów „jedynie słusznych”?
Czy jednak w ogóle możliwe jest wspomaganie rozwoju osobowości bez jakiegokolwiek naśladowania innych?;
Czy można mówić o określonych, negatywnych skutkach edukacji bez wskazywania na pozytywne przykłady zachowań lub bez preferowania pożądanych modeli funkcjonowania osób lub instytucji?;
A może jest wręcz przeciwnie – autorytet jako swoiście pojmowana metoda edukacji należałoby traktować jako naturalny oraz konieczny czynnik procesu optymalizacji rozwoju osobowości/czy wręcz przyśpieszającym ten rozwój/.
A jak de facto przebiega proces edukacji „przez autorytet” w różnych obszarach oraz instytucjach edukacyjnych?/np. przedszkolu, szkołach, uczelniach wyższych, placówkach opiekuńczych, ośrodkach pomocy społecznej itd./;
Jakie preferowane są wzory-wzorce autorytetu jako modele pożądanych zachowań?
Jakie zaś modele szeroko pojmowanego autorytetu powinny być upowszechniane jako swoiste cele edukacji?
To tylko przykładowe pytania, na które starano się poszukać odpowiedzi.
Amicus








