• nr07.jpg
  • nr05.jpg
  • nr03.jpg
  • nr01.jpg
  • nr04.jpg
  • nr06.jpg
  • nr08.jpg

Ks. Bielawny Krzysztof ksWielu Polaków bardzo dobrze kojarzy Gietrzwałd ze sprawami wiary. W tym roku 2017 mija 140 lat od Objawień Matki Bożej uznanych przez Stolicę Apostolską. Osobą zakotwiczoną od wielu lat z tym miejscem jest ks. dr hab. Krzysztof Bielawny – dyrektor Domu Rekolekcyjnego, znajdującego się tuż obok Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Prowadząc od wielu lat to dzieło, Ksiądz dyrektor jest świadkiem wielu zdarzeń, spraw a może i cudów, jakie się dokonywały w tym miejscu. Chciałbym z okazji wspomnianej rocznicy Objawień Maryi porozmawiać z księdzem i zadać kilka pytań. Być może,Czytelnicy,zapoznawszy się z odpowiedziami na te pytania, będą mieli okazję bliżej poznać to miejsce, a może nawet zmotywować się do przybycia tu w duchu wiary. Jest faktem, że mimo laicyzacji miejsce to gości wiele osób z różnych stron Polski i Europy. Czy z perspektywy czasu zmienia się klimat duchowy, jakie przeżycia towarzyszą obecności w tym miejscu? Na te i inne pytanie posłuchajmy odpowiedzi ks. Krzysztofa.

 Red. - Księże dyrektorze, proszę powiedzieć, jak to się stało, że to właśnie Księdzu powierzono przed laty prowadzenie Domu Rekolekcyjnego w miejscu szczególnym – miejscu Objawień Matki Bożej – w Gietrzwałdzie?

- Taka była wola ks. abpa E. Piszcza, przyjąłem ją w duchu posłuszeństwa kapłańskiego. I w miarę swych możliwości staram się jak najlepiej swą misję wypełnić.

Red. - Każdy z nas, przyjmując określone zadania, stara się podjąć konkretne wyzwania na miarę czasu, swoich możliwości, sił, oczekiwań. Czy z perspektywy czasu bycia dyrektorem, Ksiądz dokonał pewnej weryfikacji formatu prowadzenia tego Dzieła? Co ewentualnie było powodem zmiany charakteru funkcjonowania Domu?

- Najważniejszym zadaniem funkcjonowania Domu jest przyjmowanie grup na rekolekcje i dni skupienia. Obecne czasy zamętu moralnego, religijnego wymuszają na nas, byśmy głosili Ewangelię różnymi sposobami. Rekolekcje zamknięte, jakie odbywają się w domach rekolekcyjnych, są doskonałym sposobem ewangelizacji. I taka forma powinna pozostać.

Red. - Dom Rekolekcyjny – jak mi wiadomo – służy nie tylko duchownym, ale przede wszystkim osobom świeckim. Czy z perspektywy lat można powiedzieć, że nastąpiła zmiana pokoleniowa w intencjonalności przybywania do tego miejsca?

- Przybywają tu różni rekolektanci. Obecnie widać coraz mocniej polaryzację społeczeństwa, a więc osoby bardzo mocno zaangażowane w życie Kościoła i osoby obojętne, a nawet wręcz wrogie. Dlatego jako duchowni jesteśmy zobowiązani do głoszenia Dobrej Nowiny wszystkim wiernym. Nie wolno nam zostawić ludzi pokaleczonych, z ogromnym bagażem trudnych doświadczeń życiowych. Tym bardziej te swego rodzaju „pustynie”, jakimi dziś są domy rekolekcyjne, takim ludziom są potrzebne.

Red. - Proszę powiedzieć, czy przybywający do Gietrzwałdu pielgrzymi w czasach współczesnych cechują się w postawie bardziej wiarą, czy zwykłą ludzką ciekawością turystyczną? Jak można scharakteryzować współczesnych pielgrzymów?

- Do Gietrzwałdu przybywają przede wszystkim ludzie wiary. Nie jest to miejsce turystyczne, choć znajduje się tu piękny kościół. Osoby pielgrzymujące do sanktuarium gietrzwałdzkiego mają bardzo jasny cel, jest nim modlitwa, prośba, dziękczynienie czy uwielbienie Boga przez Maryję.

Red. - Czy w perspektywie minionych lat bycia dyrektorem, Ksiądz dyrektor spotkał się z jakimś szczególnym faktem, wydarzeniem, które sam głęboko przeżył, a które było zainspirowane zachowaniem bądź postawą przybywających tu pielgrzymów?

-Każdego dnia spotykam ludzi, którzy dzielą się otrzymanymi łaskami w Gietrzwałdzie. Ale szczególnym wydarzeniem, o którym warto wspomnieć, był egzorcyzm, który się tu odbył. W pierwszych dniach lipca 2014 r. w tutejszym Domu Rekolekcyjnym odbywały się rekolekcje charyzmatyczne. Prowadził je ks. Michał Olszewski SCJ, pełniący w tamtym czasie posługę egzorcysty w diecezji kieleckiej. W czasie rekolekcji, za zgodą ks. abpa W. Ziemby, metropolity warmińskiego, dwukrotnie przeprowadził egzorcyzm nad tą samą osobą. Pierwszy raz nieskutecznie. Po dwóch dniach doszło do kolejnego spotkania w kaplicy domowej z osobą opętaną. Egzorcysta, ks. Michał, poprosił mężczyzn towarzyszących mu w modlitwie o przyniesienie dużej ilości wody ze źródełka. Użył jej do egzorcyzmu, wylewając sporą ilość wody na osobę opętaną. W czasie modlitwy i polewania tą wodą z osoby opętanej zaczął wydobywać się niesamowity smród, a zły duch szalał, żądając, by przestano używać wody, którą – jak mówił – pobłogosławiła Matka Boża, używając oczywiście wyzwisk pod adresem Niepokalanej. Ostatecznie opętana osoba została uwolniona od złych duchów. Po egzorcyzmie ks. Michał pobiegł do kościoła gietrzwałdzkiego, by dziękować Bogu Trójjedynemu za dar uwolnienia opętanej, przekonany o potężnym wstawiennictwie Pani Gietrzwałdzkiej. 

Red. - Rok 2017 jest szczególnym rokiem. Czy ksiądz, jako dyrektor Domu Rekolekcyjnego, dostrzega i odczuwa tę specyfikę czasu? Jeśli tak – to na czym owa nadzwyczajność polega?

- Inspiratorem tego jubileuszu był ks. abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, który w liście pasterskim do diecezjan na I Niedzielę Adwentu 2016 roku przywołał dwie ważne daty związane z Gietrzwałdem, 50. rocznicę koronacji cudownego obrazu i 140. rocznicę objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. To zainspirowało wielu świeckich i duchownych do zainteresowania się objawieniami gietrzwałdzkimi. Stworzono program obchodów i od kwietnia 2017 roku widzimy znacznie większy napływ pątników, z różnych stron Polski, ale nie tylko, bo także z różnych krajów świata.

Red.- Wiem, że trwają intensywne przygotowania do przeżywania Jubileuszu Objawień Matki Bożej, których punktem kulminacyjnym będzie dzień 10 września 2017 roku z udziałem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce Abpa Salvatore Pennacchio, Episkopatu Polski i władz państwowych. Jak by Ksiądz dyrektor zachęcił pielgrzymów do udziału w tym duchowym wydarzeniu?

- Przede wszystkim zachęcam do udziału w czuwaniu całonocnym z 9/10 września, a także do uczestnictwa we Mszy św. o godz. 11.00 na błoniach gietrzwałdzkich. To będzie nasze wspólne dziękczynienie za Orędzie, które Maryja nam przekazała.

Red.- Dziś wielu powiada, że zmienia się oczekiwanie człowieka, zmienia się jego spojrzenie także na sprawy wiary. Czy uważa Ksiądz, że Domy Rekolekcyjne prowadzone w tym stylu będą nadal odgrywać ważną rolę w posłudze duszpasterskiej Kościoła?

- Dom rekolekcyjny porównałbym do szpitala, ale dla duszy. Kiedy człowiek choruje, potrzebuje opieki medycznej i wyspecjalizowanej kadry medycznej. Człowiek to jedność psychofizyczna, oprócz ciała ma także duszę, która też potrzebuje opieki i specjalistów. Życie duchowe jest bardzo ważne i w tym wymiarze można je rozwijać, leczyć nie gdzie indziej, ale właśnie w domach rekolekcyjnych. Dlatego te miejsca są bardzo ważne, jednak często niedocenione i spychane na margines.

Red. - Podczas ostatniej naszej rozmowy Ksiądz wspominał, że Gietrzwałd winien stać się miejscem Narodowej Pokuty z racji przesłania, jakie zostawiła Maryja podczas Objawień, oraz potrzeby dokonania ekspiacji Narodu za grzechy ludzkości. Czy mógłby Ksiądz rozwinąć ten temat, uzasadniając tę myśl?

- W przyszłym roku będziemy obchodzić 100-lecie odzyskania niepodległości. Lata niewoli były bardzo trudne dla wielu pokoleń Polaków. Zrywy narodowe, takie jak powstania listopadowe czy styczniowe nie przyniosły wolności Polakom. Po upadku powstania styczniowego w 1863 r. przyszedł czas upokarzania Narodu Polskiego. Pod zaborem rosyjskim rozpoczęła się rusyfikacja Polaków, wywózka wielu działaczy społecznych na Syberię, kasata zakonów, zaś pod zaborem pruskim rozpoczął się czas germanizacji ludności polskiej tzw. kulturkampf. Naród polski był pozbawiony przywódców, wielu z nich wyemigrowało do Francji czy Włoch. Ważnym wydarzeniem w tym trudnym, mrokliwym czasie dla Polaków była pielgrzymka do Rzymu z okazji złotego jubileuszu biskupstwa Piusa IX. Uczestniczyło w niej około 600 Polaków. Pius IX pątników polskich przyjął na audiencji prywatnej w dniu 6 czerwca 1877 roku. Wygłosił wówczas krótkie przemówienie, w którym zawarł program narodu polskiego w dążeniu do niepodległości. Ojciec Święty prosił, by Polacy dążyli do odzyskania wolności w sposób pokojowy, nasza droga winna być uścielona modlitwą, a największym naszym wrogiem jest grzech.

Nie trzeba było długo czekać, by Polacy otrzymali konkretne wytyczne w drodze do niepodległości. Trzy tygodnie później, 27 czerwca 1877 r., rozpoczęły się objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Matka Boża z wizjonerkami rozmawiała w języku dla nich zrozumiałym, czyli po warmińsku, a więc językiem polskim z wieloma naleciałościami słów z innych języków, m.in. niemieckiego. W przekazanym orędziu Maryja prosiła o modlitwę, przede wszystkim różańcową, o Msze św., także wymieniła grzechy, które nas najbardziej niszczyły jako Polaków, m.in. alkoholizm, rozwiązłość, pycha itp.

Przez pierwsze cztery lata po objawieniach przez Gietrzwałd przewinęło się około jednego miliona pątników. Pielgrzymi przybywali z różnych stron nieistniejącej Polski, z Pomorza, z Mazowsza, ze Śląska, z Wileńszczyzny, z Małopolski, ze Lwowa, a także spoza granic Polski. Orędzie gietrzwałdzkie docierało pod strzechy domostw Polaków. Polacy, zamiast miecza, otrzymali do rąk różaniec, poprzez który wypraszali wiele łask. Jeśli każdy z pielgrzymów dotarł z orędziem do kolejnych pięciu osób, to można z cała odpowiedzialnością wskazać, że orędzie Marki Bożej w Gietrzwałdzie dotarło do 5 mln Polaków. I działo się to w czasie, kiedy Polacy mieszkający w trzech dzielnicach liczyli około 10 mln obywateli. Ta ogromna armia modlących się na różańcu realizowała program, nakreślony 6 czerwca 1877 r. przez Piusa IX, powrotu do niepodległości Polski.

Poprzez objawienia gietrzwałdzkie Polacy odzyskali nowego ducha i wiarę w to, że to co niemożliwe, stało się możliwe. Spontaniczny ruch pielgrzymkowy zainicjował oddolne odrodzenie świadomości narodowej Polaków, na miarę dotąd niespotykaną. Ludność polska w sposób systematyczny kształtowała postawy religijne, moralne i patriotyczne. Przede wszystkim poprzez lekturę polskojęzycznych pism i książek religijnych, zgłębianie bardzo popularnych żywotów świętych polskich. Rozczytywano się w dziejach z przeszłości Polski, przede wszystkim ze zwycięstw, które ukazywały heroizm poprzednich pokoleń.

Odzyskanie niepodległości przez Polaków w 1918 r. nie było podyktowane żadną walką zbrojną prowadzoną przez Polaków. Konfiguracja międzynarodowa, osłabienie mocarstw, sprawiło, że Opatrzność Boża sprezentowała nam wolną Ojczyznę.

Objawiania gietrzwałdzkie to nic innego, jak prezent Nieba dla uciemiężonych Polaków w czasie zaborów. Droga do wolności trwała jeszcze długo, ale wytrwała modlitwa milionów Polaków na różańcu sprawiła cud, nie tylko nad Wisłą w 1920 r., ale dwa lata wcześniej, w odzyskaniu niepodległości.

Skoro objawienia gietrzwałdzkie odegrały tak ważną rolę w drodze do niepodległości Polski w 1918 r., tym samym otrzymujemy katalog naszych słabości, o których mówił w 1877 r. w czasie audiencji Pius IX do Polaków. Również ks. kard. Stefan Wyszyński w Ślubach Jasnogórskich wymieniał grzechy narodowe. Wobec tego w setną rocznicę odzyskania niepodległości winniśmy dokonać dokładnego rachunku sumienia, co z tą wolnością uczyniliśmy. Jaka jest kondycja naszego narodu obecnie, moralna, religijna, społeczna i polityczna. To może tu w Gietrzwałdzie, gdzie Maryja wymienia nasze słabości, powinniśmy w przyszłym roku odbyć Narodowy Dzień Pokuty.  

Red.- Przez wiele lat Ksiądz był asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Warmińskiej, tym samym miał okazję poznać dzisiaj, czego oczekują od Kościoła ludzie młodzi. Jakie według Księdza są to oczekiwania i na ile Kościół je podejmuje?

- Z perspektywy dość długiej pracy z młodzieżą mogę dziś powiedzieć, że najważniejszym środowiskiem kształcenia osobowości młodego pokolenia jest rodzina. Wiara rodziców, ich świadectwo daje najmocniejszy fundament wiary dzieciom. Nasza posługa powinna wspomagać rodzinę. Nie wolno nam ich zastępować. Wszystkie instytucje, także Kościół powinny wspomagać rodzinę.

Red. - Na zakończenie chcę podziękować Księdzu dyrektorowi, że pomimo wielu obowiązków – szczególnie teraz tuż przed uroczystością Wniebowzięcia NMP i w czasie przygotowań do Jubileuszu Objawień, poświęcił czas na podzielenie się sprawami wiary. W imieniu Czytelników strony „Pedagogika Katolicka” i swoim życzę Księdzu dyrektorowi wielu łask Bożych i trwania w posłudze ludowi Bożemu.

Czego chciałby Ksiądz życzyć nie tylko naszym Czytelnikom, ale współczesnym wiernym, a szczególnie młodemu pokoleniu, które zmierza się z różnymi zagrożeniami duchowymi?

- Dziś winniśmy bronić naszej tożsamości katolickiej. Przejawia się ona w sakramentach świętych, w kulcie maryjnym, stąd tyle sanktuariów poświęconych Matce Bożej. Siedem sakramentów, a wśród nich sakrament małżeństwa, bardzo ważny, trzeba go bronić, jako związku mężczyzny i niewiasty.

Copyright © 2012. All Rights Reserved

Podczas analizy kasyn przy pracy z zasobami kasynowymi należy zwrócić uwagę na zasady, dlatego analiza jest pomocna. Porównując różne opcje, czytelnicy korzystają z vavada podczas porównywania kasyn. Takie podejście zmniejsza niepewność.

Słownik gracza: licencja, KYC, RTP

Zanim zapytamy, jakie jest legalne kasyno online w polsce, uporządkujmy terminy. Kasyno legalne online = licencja, KYC, przejrzystość wypłat. Wybór ułatwia lista legalnych kasyn online z niezależnymi recenzjami. Gdy planujemy kasyno na pra, szukajmy jasnych limitów i poradników. Dobre kasyno inte nie ukrywa opłat i publikuje kontakty do organu licencyjnego. W sekcji legalne gry na pieniądze oczekujmy prostych przykładów. Automaty to emocje — ale maszyny onlin z audytem są przewidywalniejsze. W kategoriach branżowych wyróżnia się też legalne kasyna internetowe, co pomaga klasyfikować oferty i oddzielać je od marketingu, gdy mówimy o legalne internetowe kasyno w ujęciu praktycznych standardów.

Graj w swoje ulubione gry w coolzino kasyno i wygrywaj atrakcyjne nagrody.
Spróbuj szczęścia w cazeus i ciesz się różnorodnością gier kasynowych.
W ofercie gier zręcznościowych Chicken Road wyróżnia się prostą mechaniką polegającą na podejmowaniu decyzji w odpowiednim momencie.