W dniu dzisiejszym, to jest 18 sierpnia po raz 34. w swej pielgrzymce na Jasną Górę przybyli polscy energetycy, elektrycy i elektronicy. W sumie grupa licząca ok. 7 tys. Osób reprezentowała wszystkie środowiska z całej Polski. Mszy świętej przewodniczył Ks. Abp Andrzej Dzięga – metropolita szczecińsko-kamieński, który apelował i przypominał, że bez Boga świat nie może być zinterpretowany ani uporządkowany, a trzeba zacząć od zwykłej etyki, od przywracania Bożego porządku i Bożej moralności, inaczej nie dojdzie się do ładu ani w polityce, ani w gospodarce, czy też energetyce i świecie. Wzywał każdego by być prorokiem Bożej sprawy w rodzinie, w małżeństwie, w środowisku, gdzie pracujemy, żyjemy. Dodawał: „patrzysz na to co się dzieje na polskiej ziemi i widzisz jak prorocy dzisiejszego czasu są zakrzykiwani, jak z nich się drwi, jak się ich ośmiesza, a nade wszystko jak się ich boją, ci którzy chcą ich zagłuszyć i wyciszyć, chcą ich wystraszyć, aby przestali mówić”. Kaznodzieja zauważył, że drwiono także ze św. Maksymiliana, patrona energetyków, którego chciano uciszyć, bo mówił o lożach masońskich, „o ich celach, które kiedyś ujawnili jeszcze w wieku rewolucji francuskiej a potem po wojnach napoleońskich zaprowadzili pozorny pokój w Europie na dwa, trzy pokolenia”. I wtedy zadbali o przygotowanie filozoficznych koncepcji, ujęć, zwrotów, systematyki pojęciowej, aby zawładnąć umysłami, i gdy w XIX wieku przygotowali sobie to instrumentarium filozoficzne, intelektualne, to weszli w XX wiek z rewolucją ateistyczną, bolszewicką i na Wschodzie i na Zachodzie – mówił abp. Fotogaleria poniżej tekstu.
Wielokrotnie podkreślał, że „Polska im wciąż przeszkadza, bo w Polsce ludzie wciąż klękają przed Bogiem na kolana, bo w Polsce cnota nazywana jest cnotą a grzech jest nazywany grzechem i dlatego im w tym systemie pojęć pomieszanych Polska przeszkadza i będzie przeszkadzała”. Arcybiskup zauważył, że nie jest to sprawa na jeden dzień, miesiąc, to jest sprawa na całe pokolenie. I wprost uświadamiał: „nie myśl, że załatwi to za wszystkich w Polsce jeden czy drugi biskup, muszą stanąć tysiące kapłanów i prawdę mówić, muszą stanąć miliony ojców i matek, steki tysięcy nauczycieli, liderów biznesu, ludzi kultury, stanąć w tej służbie i na tym froncie dla Boga, dla Polski, dla polskiego domu”. Zachęcał, by nie bać się w takich kategoriach myśleć, „bo Bóg nas prowadzi na tych polskich drogach”. Wzywał, by modlić się o to by na polskiej ziemi pod opieką Maryi powstali nowi prorocy „mężowie i niewiasty Bożej służby, Bożej wyrazistości, Bożego ładu, który, choć kosztuje, to owocuje potężnie”. Wobec wielu dyskusji o wykorzystywaniu energii jądrowej kaznodzieja przestrzegał, aby politycy, którzy doprowadzają do wielu krzywd wyrządzanych naszej plancie, nie przerzucali kosztów nadużyć np. ocieplenia klimatu, na prostych ludzi.
Pielgrzymi złożyli ofiary na odbudowę kościoła w Dźwiniaczce na Podolu, gdzie ostatnie lata życia spędził św. abp Szczęsny-Feliński. Na zakończenie Mszy świętej Krzysztof Tchórzewski – minister energii w imieniu wszystkich energetyków zgromadzonych na Jasnej Górze złożył akt zawierzenia Matce Bożej. W akcie zawierzenia między innymi wypowiedziano: „My, energetycy polscy, przynosimy do sanktuarium narodu polskiego nasze troski, radości i nadzieje, przychodzimy pomni słów wypowiedzianych z krzyża: „Oto Matka twoja”. Zawierzamy Tobie Maryjo, Jasnogórska Pani, wszystkie sprawy energetyki polskiej, jej bezpieczeństwo, rozwój, unowocześnienie, służbę tysięcy naszych kolegów w dzień i w nocy, bez ustanku z poświęceniem i narażeniem życia. Były też prośby o mądrość w podejmowaniu decyzji przez energetyków. – Oddajemy Ci w opiekę naszych przełożonych. Wyproś wszystkim mądrość i odpowiedzialność w podejmowanych decyzjach – odczytał Tchórzewski.
Amicus








