• nr03.jpg
  • nr07.jpg
  • nr04.jpg
  • nr08.jpg
  • nr01.jpg
  • nr06.jpg
  • nr05.jpg

Przed kilkoma laty spotkałem Panią Monikę, która będąc matką dwóch córek pragnęła wraz z mężem by mieć syna. Spotkawszy ją na jednej z uczelni podęliśmy wtedy rozmowę podczas której wyraziła ona owe pragnienie prosząc tym samym o błogosławieństwo Boże. Zapewniłem ją, że Pan sprawi, iż w niedługim czasie cieszyć się będą synkiem. Minęło kilka miesięcy. Był sierpień, gdy ponownie pojawiłem się na uczelni w celu udziału w obronach prac doktorskich. Zobaczywszy mnie wtedy idącego korytarzem - Pani Monika, krzyknęła machając ręką i przyśpieszając kroku w moim kierunku. Już z dala widziałem uśmiechniętą, radosną twarz Pani Moniki. Nie mogłem więc zapytać w pierwszym zdaniu: a co takiego się stało, że Pani Monika jest pełna radości, jest taka wesoła? I usłyszałem: proszę księdza, jestem w ciąży i ostatnio badania wykazały, że będziemy mieć synka. Słowa te były przepełnione wielką nadzieją, radością, ale i słowom tym towarzyszyły dalsze pytania: co też z niego w przyszłości będzie? A o to, już proszę się nie martwić, gdyż to Pan poprowadzi go właściwą drogą tylko, abyście w tym wszystkim towarzyszyli mu swoją modlitwą. To nasz synek wymodlony – dodała Monika. I niech tak pozostanie – zaznaczyłem. Jeszcze dopowiedziała, że ma się urodzić w listopadzie. Tak też się stało. W listopadzie przed kilkoma laty przyszedł na świat Piotruś, który stał się wielką radością dla całej rodziny, oczekiwanym synkiem, wspaniałym dzieckiem.

Ilekroć pojawiałem się następnym razem na uczelni, gdzie Pani Monika pracuje, spotykawszy ją zawsze nawiązywała i wciąż nawiązuje do tamtego wydarzenia sprzed kilku lat. Za każdym razem ujawnia kolejne szczegóły z życia synka, który już nieco wyrósł, stał się uczniem szkoły podstawowej, jest ministrantem, a przede wszystkim wspaniałym dzieckiem. Nie ma dnia by wczesnym rankiem nie podążać do kościoła na Mszę świętą. Przypomina rodzicom, siostrom, by go obudzili, chociaż sam jest na tyle wprawiony w program dnia, że sam wstaje i udaje się do kościoła. Jest to jego fundament życia, każdego dnia. Nie wyobraża sobie, aby nie być na Mszy świętej każdego dnia. Wiele czyta, modli się, a ostatnio zbudował sobie w swoim pokoju ołtarzyk, przy którym w przygotowanym przez siebie stroju „kapłańskim” celebruje Mszę św. Czyni to – jak podkreśla jego mama – z wielkim namaszczeniem, skupieniem. I można by w tym miejscu postawić pytanie słowami Pisma świętego: kim to dziecię będzie?Zapewne możemy powiedzieć, kim już jest, a to kim będzie to sprawa przyszłości.

Podczas ostatniej rozmowy z Panią Moniką, a było to w czerwcu br. podkreślała, że wielu się zastanawia nad jego postawą, zachowaniem. Wielu też zaznacza, czy kiedyś mu się to odmieni? A w ogóle, co z niego wyrośnie? Swoją postawą, życiem, słowami, mądrością wzbudza podziw nie tylko wśród rodziców. Na tego typu pytanie Pani Monice odpowiadam, że warto być przy nim, pozwólcie mu tylko iść tą drogą jaką teraz idzie. Natychmiast Pani Monika dodała, ale co to za droga? To droga jego życia, to droga jego miłości do Boga – zaznaczyłem. Za kilka dni ponownie pojawię się uczelni, gdzie pracuje Pani Monika. Zapewne podczas spotkania usłyszę kolejne wyznanie o jej własnym synu. I jestem przekonany, że będą to słowa podziwu, radości, zadowolenia, wręcz wielkiego szczęścia. I dobrze, jeśli tak rodzice odbierają postawę swojego syna. I dobrze, że rodzice tak to przeżywają – w duchu wielkiej radości i szczęścia.

Na załączonej fotce widzimy „celebrującego” synka szczęśliwych rodziców, którzy zawierzyli Bogu swoje macierzyństwo. Poprzez modlitwę sprowadzili na siebie łaskę Boga w konkretnym wymiarze. Pozostaje wciąż aktualne i otwarte pytanie: dokąd prowadzi ta droga? Odpowiedź na to pytanie jest udzielana każdego dnia, powoli, systematycznie poprzez świadectwo życia. Piotruś kroczy drogą, która dla niego i jego otoczenia jest pełną radości. W kontekście tej refleksji koniecznym pozostaje pytanie dla nas: a czy nasza droga jest także radością dla nas i naszych bliskich? Pytanie to nie może pozostać jedynie pytaniem retorycznym. Niech więc ten, komu bliskie jest pragnienie szczęścia i radości udzieli odpowiedzi wewnątrz własnego serca i sumienia.

Amicus

Copyright © 2012. All Rights Reserved

Podczas analizy kasyn przy pracy z zasobami kasynowymi należy zwrócić uwagę na zasady, dlatego analiza jest pomocna. Porównując różne opcje, czytelnicy korzystają z vavada podczas porównywania kasyn. Takie podejście zmniejsza niepewność.

Słownik gracza: licencja, KYC, RTP

Zanim zapytamy, jakie jest legalne kasyno online w polsce, uporządkujmy terminy. Kasyno legalne online = licencja, KYC, przejrzystość wypłat. Wybór ułatwia lista legalnych kasyn online z niezależnymi recenzjami. Gdy planujemy kasyno na pra, szukajmy jasnych limitów i poradników. Dobre kasyno inte nie ukrywa opłat i publikuje kontakty do organu licencyjnego. W sekcji legalne gry na pieniądze oczekujmy prostych przykładów. Automaty to emocje — ale maszyny onlin z audytem są przewidywalniejsze. W kategoriach branżowych wyróżnia się też legalne kasyna internetowe, co pomaga klasyfikować oferty i oddzielać je od marketingu, gdy mówimy o legalne internetowe kasyno w ujęciu praktycznych standardów.

Graj w swoje ulubione gry w coolzino kasyno i wygrywaj atrakcyjne nagrody.
Spróbuj szczęścia w cazeus i ciesz się różnorodnością gier kasynowych.
W ofercie gier zręcznościowych Chicken Road wyróżnia się prostą mechaniką polegającą na podejmowaniu decyzji w odpowiednim momencie.