To już kolejny raz, gdy w Stalowej Woli gromadzą się Żacy z Ukrainy, Słowacji, by razem przeżywać wspólne dni i realizować przygotowany wcześniej program sportowy. Od wczesnych godzin popołudniowych 23 października 2016 roku (niedziela) trwały oczekiwania na przyjazd naszych Drogich Przyjaciół. I przybyli zgodnie z planem. Po zakwaterowaniu udaliśmy się na wspólny obiad, gdzie nastąpiła pierwsza wymiana zdań, myśli i bliższe wzajemne poznanie się. Po obiedzie udaliśmy się do Kościoła Miłosierdzia Bożego Parafii św. Floriana w Stalowej Woli, gdzie wspólnie uczestniczyliśmy we Mszy świętej (zdjęcie obok - grupa po Mszy świętej). Właściwie był to pierwszy punkt programu zaplanowanego projektu. Studenci – Goście byli pod ogromnym wrażeniem modlitwy z udziałem wiernych Parafii. Kościół ten stał się już dla nich ulubionym miejscem modlitwy. Tuż po przyjeździe pytali, czy dzisiejsza Eucharystia będzie także w kościele Miłosierdzia Bożego. Jest to o tyle istotne dla wielu, że przeżywany Rok Miłosierdzia Bożego łączy się z tym miejscem w sposób szczególny. I nieważne jest, czy są to studenci prawosławni, grekokatolicy – wszyscy wyrażają pragnienie wspólnej modlitwy w tej świątyni. Po Mszy świętej odbyło się spotkanie zapoznawcze, podczas którego wszystkim uczestnikom wręczono specjalnie przygotowane pamiątki – dary.
Spotkanie to było szczególnie wspaniałą okazją do bliższego i wzajemnego poznania się oraz zaprezentowania swoich zainteresowań naukowych, sportowych. Jak się okazuje, zdecydowana większość z nich - Studentów - uprawia wiele dyscyplin sportowych, prowadzi intensywne ćwiczenia, zajmuje się profesjonalnie wieloma dziedzinami zarówno kultury, sportu i nauki. Można powiedzieć, że grupa ta, to profesjonaliści w pełnym tego słowa znaczeniu. Ponadto są otwarci na nowe kontakty, współpracę, nowe projekty i wyzwania. Okazuje się, że w ośrodkach akademickich, które reprezentują - coraz większa liczba studentów wyraża zainteresowania tego typu współpracą. Tak więc rośnie nowe pokolenie, które pragnie budować wspólnotę opartą na wzajemności, szacunku, poszanowaniu własnych i innych poglądów. To dobry znak i wielka nadzieja, że poprzez tego typu formy można budować z młodzieżą nową rzeczywistość ducha, serca i życia społecznego. Jutrzejszy dzień rozpocznie się od wspólnego śniadania. Następnie w programie są rozgrywki sportowe z kilku dyscyplin. Dyplomy, puchary, medale już czekają na zwycięzców. Należy mieć nadzieję, że trafią one do rąk najlepszych i jak najbardziej zasłużonych i utalentowanych zwycięzców.
Jak się okazuje, nawet przy wielu trudnościach, które stwarzają je przełożeni można budować i realizować piękne i szlachetne rzeczy. Młodzi krytyczni na tego typu zachowania starszych reagują, bowiem są świadomi, że zazdrość, zawiść i głupota zawsze idą w parze i potrafią tylko niszczyć a nie budować. Trzeba to pozostawić, bo – jak powiadają ludzie starsi – głupota na zakręcie sama się wyłoży. Oczywiście nie życzymy tego nikomu. Szkoda bowiem sił, potencjału, energii by marnować ją na tego typu działania. Jest ktoś Inny specjalistą w ocenie tego typu zachowań. Studenci jako ludzie młodzi o nie zepsutym sercu i duszy chcą zupełnie czegoś innego – chcą tworzenia dobra pod wieloma postaciami. Tak było, tak jest i tak będzie. Zatem Wam Drodzy Studenci, którzy doskonale rozumiecie daną chwilę gratuluję trzeźwej, zdrowej i chrześcijańskiej oceny sytuacji i postawy. Budujmy razem dom na skale, a nie na piasku głupoty, zazdrości i zawiści. Jutro kolejny piękny dzień. Jestem przekonany, że będzie to - jak dzisiaj – tak i dzień jutrzejszy bardo bogaty duchowo, sportowo i naukowo.
Amicus








