• fot-01.jpg
  • fot-02.jpg
  • fot-03.jpg
  • fot-04.jpg
  • fot-05.jpg
  • fot-06.jpg
  • fot-07.jpg
  • fot-08.jpg

 

Recenzent: Prof. Dr hab. Tamara Hovorun

 

Recenzja: Półrocznika „Pedagogia Ojcostwa”. Nr 1 (1(2010), lipiec-grudzień, ss.303

 

W życiu każdego społeczeństwa rodzina jest ta socjalną instytucją, która odgrywała i nadal odgrywa główną rolę w jej rozwoju. Wiadomo, iż według licznych badań, to właśnie rodzice nadają  życiu rodzinnemu właściwy kształt a tym samym programują rozwój osobowości człowieka w tym dziecka w określonym kierunku. Wszystko, co posiadamy w swoim życiu nie dzieje się zwykle bez udziału rodziny. Szczególne znaczenie obecność rodziny jest czymś nieodzownym w dzieciństwie. Możemy powiedzieć, że to rodzina w jakimś stopniu wyznacza przyszłość każdego człowieka i społeczeństwa nadaje im właściwy kierunek, kształt czy sens. Okazuje się, że rodzina zajmuje bardzo ważne miejsce w hierarchii wartości młodego pokolenia. Przez setki lat rodzina była podstawową komórką społeczną spełniającą określone działania wobec państwa, swoich członków i społeczeństwa. Wychowywała i kształtowała w procesie socjalizacji określone postawy, spełniała funkcje ekonomiczne i prokreacyjne. Badacze i znawcy przedmiotu definiują ją jako podstawową grupę społeczną wypełniającą zadania prokreacyjne, ekonomiczne i społeczne, która jest pierwszym środowiskiem socjalizacji, a jej członków łączą najczęściej więzy krwi.

Współczesna rodzina przeżywa trudne czasy swojej transformacji, przejęcia od tradycyjnej swej formy podziału na funkcje męskie i kobiecie do partnerskiej, egalitarnej, zbudowanej nie na różnicowaniu płci, tylko na uczuciach odpowiedzialności, wzajemnego wsparcia w wypełnienie jej funkcji. Jeżeli kobiety szybko nauczyły się funkcjonować w obszarze oddziaływań męskich, skutecznie wypełniając rolę karmiciela, ochrony dzieci i starszego pokolenia, to przedstawiciele „silnej” płci odgrywają nową rolę wychowawcy. Oczywiście ta zmiana nie zawsze korzystnie wpływa na zdrowe funkcjonowanie rodziny.

Ze względu na nowe role męskie w rodzinie i społeczeństwie ze wszech miar czymś pożytecznym, cennym jest podjęcie wydawania czasopisma poświęconego ojcostwu „Pedagogia Ojcostwa”. Ten przegląd społeczno-pedagogiczny wpisuje się w panoramę wielu czasopism, jednak jego wartość jest nadzwyczaj cenna, ponieważ jest to czasopismo, które w całości na nowo podejmuje problemy niekiedy zapomniane a jakże ważne i konieczne w codziennym życiu. Należy się pogratulować Redakcji i Katedrze Pedagogiki Katolickiej, która podjęła się trudu wydawania tego czasopisma, które wpisuje się w rzeczywistość polskiej rodziny.

Nie jest prawdą, że młodzi Polacy nie czują wartości ojcostwa zarówno w wymiarze rodzinnym i duchowym. W dynamicznie rozwijającym się społeczeństwie, w czasach kontestacji, zachwiania i podważania tradycyjnego systemu wartości, otwarcia się na różnorodne formy rodziny, jak związki wirtualne, homoseksualne czy komuny, młodzież demonstruje poparcie dla tradycyjnego modelu rodziny z uwzględnieniem roli ojcostwa. Młodzi ludzie wyrażają pragnienie posiadania dzieci i partnera odmiennej płci, ale też potrzebują wzoru ojcostwa. Ideałem jest kompatybilne, zbilansowane życie rodzinne i zawodowe. Rodzina nie stanowi dla młodych ludzi obciążającego balastu. Życie rodzinne, chociaż związane z licznymi obowiązkami, mobilizuje badanych do podejmowania nowych wyzwań i osiągania sukcesów w życiu pozarodzinnym. Nierzadko rodzina stanowi przyczynek do kariery, bo ujawnia uśpione talenty, wyzwala uśpioną siłę. Zdaniem moich respondentów, rodzina pozwala dostrzec innych ludzi, otwiera oczy na ich sprawy i problemy. Życie rodzinne daje szansę na wyciszenie i nabranie właściwego dystansu do innych aspektów życia.

Możemy śmiało powiedzieć, że czasopismo jest wspaniałą odpowiedzią odpowiedzą na poszukiwanie nowoczesne wzorce ojca, którego rola w rodzinie jest czymś niezastąpionym. Słusznie zauważa Redaktor Naczelny czasopisma ks. Jan Zimny, że „...niezwykle mało wiemy o współczesnym-nowoczesnym ojcostwie. Badań na temat ojcostwa jest wyjątkowo mało, a prowadzone nie obejmują swym zasięgiem całych obszarów tematycznie ważnych”. Tak więc należy pogratulować samego pomysłu wydawania czasopisma, pogratulować szaty graficznej i wysokiego poziomu redakcyjnego. Nie często spotykamy czasopisma naukowe, które posiadają tak wysoki walor estetyczny.

Charakteryzując treść całego czasopisma, można by go streścić w postaci zasadniczego pytania: jakim jest albo musi być dziś współczesny ojciec? Na to pytanie w pierwszym numerze autorzy i Redakcja szuka a właściwie stara się udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Zawartość merytoryczną otwiera wprowadzenie w postaci Listu pasterskiego biskupów polskich z dnia 2 maja 2005 roku noszące tytuł „Bezcenny i zobowiązujący dar od Boga”. W dalszej części periodyku spotykamy treści z nauczania Kościoła zarówno Benedykta XVI jak i Jana Pawła II na temat ojcostwa. Są to cenne wypowiedzi papieskie traktujące problem ojcostwa w świetle nauki Kościoła. Kolejna część merytoryczna periodyku stanowią 22 artykuły naukowe bądź popularno-naukowe. Orszak zacnych autorów otwiera Jego Eminencja Péter kard. Erdő wraz z dwoma artykułami w języku włoskim. Pozostałe artykuły, jeśli nie wprost to pośrednio podejmują problem ojcostwa w różnym aspekcie. Jedne SA opracowaniem w kontekście Biblii, inne mają charakter prawniczy, psychologiczno-pedagogiczny, etyczno-moralny czy filozoficzny bądź teologiczny. Dodatkową ich wartością jest to, iż problem ojcostwa nie tylko przedstawiają od strony naukowej, teoretycznej, ale i praktycznej. Wszystkie razem wzięte stanowią pewnego rodzaju kompendium wiedzy na temat roli ojcostwa, jego znaczenia i potrzeby nie tylko w życiu rodziny, ale także w społeczeństwie i życiu Kościoła. Dość łatwo można zauważyć, że niektóre tytuły artykułów w brzmieniu dość oryginalne, w treści bogate, oparte niekiedy na badaniach, obserwacji czy własnym doświadczeniu. 

Pewnego rodzaju nowością jest fakt, iż w treści artykułów pojawiło się ojcowskie „Ja” nie jako „Ego”, ale w znaczeniu jako byt osobowościowy, jako świadomy wybór własnej drogi. Wspólny wniosek autorów, jaki można wysunąć to ten, że droga życiowa ojca musi prowadzić do twórczej samorealizacji. Mężczyzna w roli ojca jest zdolny do determinacji siebie samego poprzez własne działania. Każdy ojciec winien szukać dla siebie wzorca ojcostwa w Bogu, który jest Ojcem nas wszystkich. Wiele myśli, treści jakie znajdujemy w czasopiśmie to cenne rady, wskazówki, pouczenia. Tego rodzaju treści znajdziemy w kolejnej części periodyku zatytułowanej „Ojcowie Kościoła”. 

Następna część zatytułowana „Nasi ojcowie” to nic innego jak przedstawione sylwetki ojców, którzy mogą i winni być wzorem dla nas. Niektóre przedstawione postacie żyjące piastowały różne funkcje i godności w życiu publicznym, inne zaś są kandydatami na ołtarze jak np. Andrzej Hlinka. O tyle ten dział jest ważny, że przywołuje przed naszą pamięć postacie, które wywodzą się spośród nas, z naszych środowisk.

Kolejną część stanowią wywiady, listy i recenzje. Treść tej części jest dość zróżnicowana w sensie aktualności. Bowiem wywiad to aktualność zaczerpnięta z życia konkretnej osoby zaś recenzji dotyczącą publikacji, które przynajmniej w pewnym stopniu odnoszą się do problematyki ojcostwa. I ostania część nosząca tytuł „Z teczki redakcyjnej” zawiera praktyczne i konkretne rady dla ojców, a jej zwieńczeniem jest kilka anegdotek o Janie Pawle II.

Myślę, że można z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że struktura czasopisma, zawartość merytoryczna, strona estetyczna, cała szata graficzna łamią stereotypy dotychczasowych czasopism naukowych. Jak łatwo można się przekonać półrocznik „Pedagogia Ojcostwa” podejmuje wyzwania współczesnych czasów nie tylko pod względem treści. Jego merytoryczność, szata graficzna, solidne opracowanie budzą szacunek i uznanie wobec Zespołu Redakcyjnego. Dodatkową wartością czasopisma jest jego otwartość na wymiar międzynarodowy.

Czasopismo winno trafić do szerokiego gremium odbiorców zarówno teoretyków jak i praktyków. Uważam, że w niedalekiej przyszłości czasopismo znajdzie wielu odbiorców nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Periodyk jest odpowiedzią na wyzwanie dzisiejszych czasów, które cierpią na brak autorytetów ojca. Gratulując Redakcji należy życzyć, aby ukazywało się rytmicznie i spotykało wiele życzliwości ze strony gremiów uczelnianych.