• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg


Dr Wacław Kędzior

 

Sekty w cyberprzestrzeni

Sekty współcześnie wykorzystują najnowsze narzędzia w celu pozyskiwania nowych wyznawców. Jednym z najskuteczniejszych środków stał się Internet. Dzięki możliwości dotarcia do szerokich grup społecznych, sekty bardziej niż dotychczas, oddziałują na pojedynczego odbiorcę, bez względu na wynikające z tego zagrożenia i szkody. Wirtualny świat przepełniony jest różnego typu propozycjami różnorakich grup wyznaniowych, treściami satanistycznymi, magicznymi, okultystycznymi, pseudoreligijnymi, przeróżnymi koncepcjami bóstw i światopoglądów, próbujących znaleźć miejsce w rzeczywistości dotąd utrwalonej na fundamencie wartości chrześcijańskich.

Co to jest sekta?

Etymologia słowa sekta bierze się z dwóch łacińskich wyrazów: pierwszy secare (odrąbywać, odcinać) - w tym sensie sekta rozumiana jest jako odłam od jakiejś religii, wyizolowana grupa społeczna od reszty społeczeństwa z wyraźnie zaznaczoną rolą przywódcy. Drugim wyrażeniem jest sequi (łac.) oznaczający naśladowanie kogoś, pójście za kimś[1] (sequor - iść, podążać za kimś). Zwykle przyjmuje się szeroką definicję sekty, jako grupę społeczną, charakteryzującą się izolacyjnością od otoczenia, której system wartości jest odrębny i najczęściej sprzeczny, (opozycyjny) wobec powszechnie uznanego, z mocnym akcentem poddaństwa i fanatyzmu wobec przywódcy grupy (guru) i zamkniętej na jakikolwiek dialog.

Sekta zatem oznaczać będzie „grupę społeczną, która charakteryzuje się ostrą izolacją względem otoczenia, wynikającą z własnego, odrębnego, najczęściej opozycyjnego wobec całego świata systemu wartości i z mocną akcentowaną rolą przywódcy. Cechuje ją bardzo silna więź wewnętrzna, najczęściej dla jej członków jedyna, a także wymaganie bezwzględnej lojalności”[2]. Uniwersalną definicję sekty podaje stowarzyszenie EFFATHA, ruch na rzecz przeciwdziałania sekt: „Sekta (cult), jest to grupa ludzi, która posiada strukturę typu piramidowego i autorytarne kierownictwo. Charakterystyczne dla niej jest nauczanie i przewodnictwo pochodzące od osoby lub osób znajdujących się na szczycie tej hierarchii. Grupa tego typu zazwyczaj uzurpuje sobie prawo do posiadania wiedzy na temat jedynej drogi do Boga, Nirwany, Raju, Ostatecznej Rzeczywistości, Pełnego potencjału, Drogi do szczęścia itd. Celem takiego oddziaływania jest uzyskanie całkowitego panowania nad swoimi członkami i zatrzymanie ich na stałe wewnątrz grupy”[3]. Różne podejście do problematyki sekt, jak i różne traktowanie problemu rodzi wiele innych terminów, które zmiękczają nieco percepcję problematyki zagrożeń. Można zatem spotkać się z określeniami typu: nowy ruch religijny, grupa kultowa, grupa psychomanipulacyjna, nowa religia, grupa alternatywna, a nawet kontrkultura czy subkultura, co w przypadku sekt jest zupełnie nieuzasadnione. Natomiast definicja sekty z Raportu MSWiA mówi, iż „za sektę można uznać każdą grupę, która posiadając silnie rozwiniętą strukturę władzy, jednocześnie charakteryzuje się znaczną rozbieżnością celów deklarowanych i realizowanych oraz ukrywaniem norm w sposób istotny regulujących życie członków; która narusza podstawowe prawa człowieka i zasady współżycia społecznego, a jej wpływ na członków, sympatyków, rodziny i społeczeństwo ma charakter destrukcyjny”[4]

Jak widać rozumienie słowa sekta jest zróżnicowane, nie tylko w ujęciu socjologicznym, ale i kulturowym, religioznawczym, historycznym czy geograficznym[5]. W Polsce termin sekta posiada negatywne znaczenie i używany jest do określania grup społecznych i zjawisk stanowiących zagrożenie, zwłaszcza w procesie wychowawczym dzieci i młodzieży. Dla katolików w Polsce sekty stanowią poważne wyzwanie duszpasterskie, zwłaszcza w świetle Magisterium Kościoła jak i stanowisku papieży, zwłaszcza bł. Jana Pawła II, który przestrzegał, iż „nauczanie sekt i nowych ruchów religijnych jest sprzeczne (…) z doktryną Kościoła katolickiego i dlatego należenie do nich oznacza wyparcie się wiary(…)”[6]. Problematyką szkodliwej działalności sekt zajmował się Kościół wielokrotnie i oficjalnie wypowiadał się. Wyraźnie stwierdzono, że podstawy i metody działalności sekt stanowią zagrożenie nie tylko w sferze duchowej człowieka, ale niszczą osobowość, dezorganizują podstawowe struktury społeczne (państwo, rodzina) i oczywiście stoją w sprzeczności do nauczania Chrystusa i Kościoła[7]. Należy zauważyć, że Kościół wyraźnie wyróżnia sekty i nowe ruchy religijne. Wobec sekt nie przewidziano regulacji wzajemnych stosunków, co oznacza, że Kościół zajął zdecydowanie negatywne stanowisko wobec nich[8].

Prawo pozwala każdej dorosłej osobie decydować o własnym wyborze wyznania, stylu życia, światopoglądu. Stąd też przynależność do sekt, o ile nie zagraża wolności osób drugich i porządkowi społecznemu, jest prawnie dopuszczalna. Dlatego też istnieje spora trudność w podejmowaniu przeciwdziałań wobec legalnie istniejących sekt i ich działalności. Można jedynie przestrzegać czy pomagać ich ofiarom, zwłaszcza ludziom młodym i dzieciom. Sekty natomiast w pełni cieszą się z praw krajów demokratycznych i prowadzą różnego typu działalność (nawet prowadzenie przedszkoli, szkół, różnorakich kursów, firm) wykorzystując wszelkie dostępne środki i narzędzia, a jednym z podstawowych jest Internet. Cyberprzestrzeń staje się coraz większym obszarem „zasiedlanym” przez sekty i dzisiaj już nie tylko pierwszy kontakt czy werbunek odbywa się poprzez sieć, ale pełne uczestnictwo
w niektórych przypadkach ma miejsce we własnym domu.

Sekty w sieci.

Współcześnie człowiek (zwłaszcza młody) spędza większość swego wolnego czasu przed monitorem komputera. Statystyki mówią że 35 - 40 % młodych ludzi w Polsce, nie potrzebuje już obecności drugiego człowieka, gdyż jego miejsce zajął właśnie komputer. Na Zachodzie jest jeszcze gorzej - w USA ok. 65%[9], w Japonii powyżej 80%. Ludzie przeżywają przed komputerem emocje, które towarzyszą im w codziennym życiu w kontaktach interpersonalnych. Śmieją się, płaczą, rozmawiają, podniecają, zwierzają, radzą, kupują, sprzedają, etc. Przestrzeń wirtualna staje się doskonałym terenem łowczym dla wielu sekt i organizacji destrukcyjnych (religijnych, ekonomicznych, terapeutycznych czy edukacyjnych). Rozpowszechnianie przez Internet niebezpiecznych i skrajnych ideologii, okultyzmu, magii, faszyzmu, nihilizmu, antykultury, pseudonauki, niebezpiecznych technik pseudoterapeutycznych, destruktywnych gier, satanizmu, pornografii i wielu innych, odbywa się często w sposób zawoalowany, trudny do zidentyfikowania. Za pozorną rozrywką, nauką, medycyną (zwłaszcza niekonwencjonalną), łatwym zarobkiem, pomocą duchową, miłością i przyjaźnią, troską o ekologię i higienę psychiczną, różnego rodzaju filantropią - kryją się doskonale uformowane organizmy sekt. Dzisiaj pierwszym spotkaniem agitacyjnym w wielu przypadkach jest sieć. Pozorna anonimowość pozwala dotrzeć do wnętrza potencjalnej ofiary i perfekcyjnie zawładnąć jej umysłem. Małe grupy religijne i sekty pozyskując przez sieć nowych „wyznawców” nie muszą dysponować dużymi środkami finansowymi w swej „misyjnej” działalności. Założenie strony i zaprezentowanie się jako potężna struktura niosąca pomoc wymaga raczej sprytu i nieco wyobraźni. Jak zauważa A. Posadzki, na internetowej stronie Centrum Swami Premanada (Sri Lanka) w Polsce można się spotkać z taką oto propozycją: „Oddaj mi wszystkie twoje ziemskie problemy, a Ja je rozwiążę dla ciebie. W zamian za to proszę cię tylko o szczere zaangażowanie w twoją religię lub wiarę”[10]. Często anonimowi gurowie posługują się językiem tradycyjnych religii, ewangelicznym językiem Jezusa Chrystusa, sugerując odbiorcy własną boskość.

Działalność sekciarska różnych grup i osób może okazać się poważnym zagrożeniem. Znana jest powszechnie tragedia ok. 30 osób z Kalifornii, którzy w roku 2000 popełnili przed komputerem samobójstwo. Sekta Heaven’s Gate głosiła, że wraz ze zbliżającą się kometą Hale-Boppa zbliżają się kosmici. Krok samobójczy miał pozwolić im dołączyć do nich i pozwolić na uratowanie ziemi przed zbliżającą się apokalipsą. Ciągle jednak wzrasta zainteresowanie tematyką UFO. Przykładem może być obecność w sieci Raelian, sekty ufologicznej, która cieszy się sporym zainteresowaniem nie tylko ludzi młodych[11]. Spośród badanej młodzieży szkół średnich, aż 43% dopuszcza możliwość istnienia innych światów, a 19% wierzy, że kosmici edukowali ludzkość i są protoplastami współczesnej cywilizacji[12]. Wszyscy oni swoją „wiedzę” czerpią z Internetu i filmów fantasy (kultowy jest tutaj niezniszczalny film „Gwiezdne wojny”), literatury, czasopism czy telewizji. Wielu dorosłych, nierzadko nauczycieli czy pedagogów sięga po tego typu literaturę i posiada podobne przekonania (czasami propagując je wśród młodzieży). Ciekawym jest fakt, że spora część to albo ludzie deklarujący się jako niewierzący czy ateiści oraz zdeklarowani przeciwnicy Kościoła[13]. I w ich przypadku podstawowym źródłem informacji jest Internet.

Klasycznym przykładem swego zaistnienia przez Internet w Polsce jest ruch wicca (ruch czarownic). Pierwsze strony pojawiły się w 1996 roku. Celem był kontakt, pozyskiwanie zwolenników, wymiana informacji oraz odprawianie wspólne rytuałów[14]. Ilość stron związanych z wiccanizmem jest olbrzymia (7,970 wyników ), z czego ponad 90% to prowiccańskie. Czym jest wicca? Tak mówią sami o sobie: „Wicca – współczesna religia pogańska, duchowymi korzeniami sięgająca szamanizmu i najwcześniejszych form kultu przyrody. Jej charakterystycznymi elementami są: kult Bogini i Boga, idea reinkarnacji, magia, rytualne obchody pełni Księżyca, zjawisk astronomicznych i rolniczych, sferoidalne świątynie stworzone przy pomocy indywidualnej mocy i będące miejscem odprawiania rytuałów”[15]. W innym miejscu czytamy: „Wicca jest zarówno religią jak i Kunsztem (w języku angielskim Wicca nazywana jest też Witchcraft; witch – czarownica, craft – kunszt)... Jako religia - jak wiele innych religii - jej przeznaczeniem jest umieszczenie indywidualnych wyznawców, jak i grup w harmonijnej relacji z głównym tworem boskim jakim jest Kosmos i jego manifestacje na wszystkich poziomach. Jako Kunsztu, jej przeznaczeniem jest osiągnięcie praktycznych zamierzeń, w psychicznym rozumieniu, dla dobrych, użytecznych i leczniczych celów. W obu tych aspektach, rozróżnienie charakterystyki Wicca leży w jej Naturze - zbudowanej w oparciu o małe autonomiczne grupy bez żadnych przepaści pomiędzy kapłanami a zgromadzeniem i jej filozofii kreatywnej biegunowości na wszystkich poziomach, od poziomu Bogini i Boga, aż po Kapłankę i Kapłana”[16]. Wiccanie polscy bazują głównie na wiedzy internetowej, gdzie głównym nurtem staje się zainteresowanie magiczną i okultystyczną stroną wicca. Można spierać się, czy jest to sekta w klasycznym ujęciu, czy religia – jak twierdzą propagatorzy ruchu. Analiza wiccanizmu ukierunkowuje ją w stronę sekty, zwłaszcza jeśli idzie o skutki oddziaływania na młodych ludzi (nazywanych często fluffy bunnies – puchate króliczki), z powodu młodego wieku i naiwności oraz czytelników ( a raczej fanek) Bravo Girls, kojarzonego z wicca. Wicca zaprasza młodego człowieka w świat magii i szamanizmu, bałwochwalstwa i okultyzmu. Z punktu widzenia zagrożeń duchowych, otwiera na niebezpieczne inicjacje i naraża człowieka na utratę samokontroli. Z wypowiedzi wielu egzorcystów można wywnioskować, iż jednym z częstych przyczyn zniewoleń duchowych jest obcowanie z sekciarskim zwodzeniem i zaangażowanie poprzez Internet.

Sekty w Polsce mogą bez większych przeszkód zarejestrować i prowadzić działalność. W Polsce oficjalnie działa 157 kościołów i związków wyznaniowych. Wszystkie one posiadają własne strony internetowe i na ich łamach prowadzą agitacyjną działalność. Składając wniosek do MSWiA podpisany przez 100 osób i deklaracja i może zaistnieć nowa grupa wyznaniowa. Istnieje jeden warunek, jej działalność nie może być sprzeczna z przepisami chroniącymi porządek publiczny i bezpieczeństwo, podstawowe prawa wolności innych osób czy publiczną moralność. Wyrejestrowanie sekty jest właściwie niemożliwe, gdy ta nie jest tym zainteresowana. Niestety, w Polsce żaden organ rządowy nie monitoruje działalności sekt, zwłaszcza tych destrukcyjnych, psychomanipulacyjnych czy dewiacyjnych.

Nie sposób odnieść się do wszystkich sekt i ruchów parareligijnych, które w istocie bywają równie groźne jak sekty. Niekiedy stosuje się zasłonę, za którą kryje się właściwa, często przestępcza działalność. Jedną z najniebezpieczniejszych sekt są scjentolodzy. Sekta bardzo mocno zadomowiła się w Internecie. W styczniu br. grupa znana w Internecie jako Anonymous wypowiedziała wojnę Kościołowi Scjentologii. Ataki głównie skupiają się na hackowaniu stron związanych z scjentologią, floodowaniu faksów, telefonów, sabotażu, pikietowaniu przed kościołami scjentologii. Witryna Wikileaks ma poważne problemy ze scjentologami, którzy domagają się usunięcia dokumentów o nazwie „Thetan działający” (thetan to u scjentologów odpowiednik duszy). Dokumenty te zawierają teksty napisane przez samego Rona Hubbarda, założyciela Kościoła Scjentologicznego. Można znaleźć w nich tak kuriozalne stwierdzenia, jak „wydarzenie 1 miało miejsce mniej więcej 4 kwadryliony lat temu, czyli znacznie wcześniej niż wydarzenie 2, które nastąpiło zaledwie 75 000 000 lat temu”[17]. Scjentolodzy chronieni są prawem w wielu krajach. Amerykański sąd federalny w Newark (stan New Jersey) skazał w lutym br. 19-letniego Dmitrija Guznera na jeden rok i jeden dzień więzienia za udział w ataku typu Denial of Service wymierzonym w serwer Kościoła Scjentologii (Church of Scientology). Ponadto musi wpłacić na konto sekty 37,5 tys. dolarów. Polscy scjentolodzy organizują w większych miastach wykłady i seminaria Na szczęście nie otrzymali jednak pozwolenia MSWiA na rejestrację jako związek wyznaniowy. Obserwując sekularyzację naszego społeczeństwa można mieć obawy, że sekta zacznie wciągać ludzi wykorzystując do tego media, zwłaszcza Internet[18]. Sekty próbują zwerbować młodzież. Docierają do osób młodych, przezywających różne rozterki i problemy wieku dorastania. Często są to ludzie poszukujący, samotni, zakompleksieni. Zdobywają zaufanie rozmawiając na ulicy, w tramwaju, w parku, lecz coraz częściej przez Internet, na czatach, różnego typu forach, popularnych komunikatorach. W ten sposób zdobywają więcej informacji o potencjalnej ofierze, jednocześnie oferują pomoc, przyjaźń, obecność... W ten sposób łapią w zastawioną sieć niczego nie świadomych ludzi i zapraszają do sekty. Potem inicjacja, pranie mózgu, kult guru, absolutne posłuszeństwo, alienacja z życia społecznego i rodzinnego, nierzadko narkotyki, rytuały psychomanipulacyjne, rozpacz i jeżeli nie samobójstwo czy choroba psychiczna, to długie lata terapii i powrotu do życia (nierzadko konieczna jest terapia duchowa i pomoc egzorcystów).

Pułapki zastawiane przez sekty zwykle nie kryją w sobie nic niebezpiecznego. Można spotkać się ze zwykłym zaproszeniem na kurs jogi, karate, czy ofertą technik szybkiego uczenia się, oferuje się materiały (filmy, płyty) z kursami szybkiej nauki języka, metod relaksacyjnych, ćwiczeniami pamięci i doskonalenia umysłu itp. Wiele sekt posługuje się tego typu metodami, które dostępne są na stronach i sklepach w Internecie. Te pozornie niewinne oferty stanowią preludium do wejścia w strukturę o charakterze destrukcyjnym (a za takie uważa się sekty). Celem jest całkowite zawładnięcie umysłem. Według szacunkowych danych w Polsce działa co najmniej kilkadziesiąt (mówi się nawet o 300!) sektach[19]. Sekty często odwołują się do uniwersalizmu i jednej powszechnej religii miłości. Typowy dla New Age synkretyzm religijny pociąga swym przesłaniem miłości i pokoju niejednego młodego człowieka. Oto na oficjalnej stronie Organizacji Sathya Sai na jednym z zaproszeń czytamy:

 „- Staraj skupić się na wewnętrznym doświadczaniu obecności Boga w swoim sercu, którą najłatwiej odczuwać w ciszy. Staraj się wyciszyć umysł i mów jak najmniej. Jeżeli rozmawiasz, mów łagodnie i cicho.

 - Skorzystaj z okazji, jaką jest to spotkanie, by wzbudzić w sobie jak największą miłość do Boga i świata. Uczestnicz w modlitwach, medytacji śpiewach oraz tych panelach, które cię interesują.

 - Pamiętaj, że atmosfera spokoju i miłości nie rodzi się sama z siebie - tworzymy ją wszyscy. Jesteś ucieleśnieniem miłości. Poczuj to, a świat wokół ciebie zajaśnieje.

 - Powstrzymaj się od palenia tytoniu, jeśli musisz zapalić, zrób to na uboczu, aby twój nawyk nie przeszkadzał innym. Spożywanie alkoholu jest absolutnie niedopuszczalne.

 - Wyżywienie oferowane podczas zjazdu jest czysto wegetariańskie. Jeżeli żywisz się we własnym zakresie, uszanuj zasadę niekrzywdzenia, a jeśli jesz mięso - powstrzymaj się od tego na czas trwania zjazdu.

 - Koncentruj się na wnętrzu, a nie na tym, co zewnętrzne. Odnośnie ubioru, unikaj eksponowania swojego ciała.

 - Stosuj się do wskazówek organizatorów i pamiętaj, żeby robić wszystko, aby nasze wspólne przebywanie było miłe, wygodne i uporządkowane. Bądź wyrozumiały”[20].

Za tymi propozycjami kryje się zmarły niedawno guru i jego wyznawcy. Istnieje wielka liczba świadectw osób poszkodowanych przez sektę. Jedno z licznych świadectw zamieszczanych na forach internetowych opisuje homoseksualizm guru: „Pół roku później Conny Larson przyjechał ponownie do Polski. Spotkałem się z nim i spędziliśmy razem cały wieczór. Przywiózł plik listów, e–maili i świadectw różnych osób, które mówiły, że chłopcy są molestowani czy wręcz gwałceni. Przez pierwsze pół godziny przyjąłem taką postawę: „Conny będzie mówił, ale on mało wie”. On pokazywał mi dowody, a ja mówiłem: „To mnie nie przekonuje, bo ja wiem swoje… Dopiero gdy przeczytałem relację doktora Bhati o gwałcie na chłopcu, wiedziałem, że to już koniec. Były dyrektor Banku Krwi w szpitalu Sai Baby pisał, że przyprowadzono do niego chłopca z krwawiącym odbytem. Został zgwałcony przez Sai Babę. Bhatia pobiegł do Baby, zrobił awanturę, po czym musiał uciekać, by ratować swoje życie. Doktora znałem osobiście. Był jednym z najzagorzalszych wyznawców mistrza. To był piękny, czysty człowiek”[21]. Opisywane są też przypadki licznych samobójstw, chorób
i załamań psychicznych a także zniewoleń czy opętań demonicznych.

W Internecie często spotkać można strony poświęcone m.in. okultyzmowi, czarom, kartom tarota, rzucaniu i znoszeniu klątw za odpowiednio niewielką opłatą czy uzyskać poradę jak praktykować okultyzm czy magię. Za tego typu propozycjami stoją konkretni ludzie i stowarzyszenia. Niebezpieczeństwo otwarcia się na satanizm jest bardzo duże. Różnorodność form i ofert sprawiają, że niekiedy bez świadomości zagrożeń, młodzi ludzie uczestniczą w czymś, o czym nie mają żadnego pojęcia. Nieświadomość nie uchroni przed zagrożeniem inicjacji, zwłaszcza, że treści demoniczne są często ukryte lub podszywają się pod naukę czy religię. Internet sprawia, że o wiele łatwiej niż kiedyś znaleźć można informacje o satanizmie. W kilka minut możesz skontaktować się z grupami satanistycznymi i wniknąć w okultyzm – mówił Carlo Climati, jeden z uczestników zorganizowanej w Watykanie konferencji. Sześciodniowa konferencja, która odbyła się w Regina Apostolorum Pontifical University w Rzymie w kwietniu 2011 roku. Konferencja służyła wymianie informacji o egzorcyzmach, satanizmie i sektach. Szczególną troską organizatorów była pomoc dzieciom i młodzieży oraz rodzicom i wychowawcom. To szczególne zagrożenie dla młodych ludzi, którzy mają problemy lub są emocjonalnie niestabilni – wyjaśniał Climati. Spotkanie zgromadziło ponad 60 katolickich duchownych, oraz lekarzy psychiatrów, nauczycieli i pracowników młodzieżowych – wszyscy oni są zgodni: zagrożenie satanizmem jest poważnie niedoceniane[22]. Doszło do prawdziwego renesansu – powiedział Gabrielle Nanni, były egzorcysta i uczestnik konferencji. Renesans okultystycznych praktyk to jego zdaniem wina Internetu i nowych technologii. Musimy się strzec, ponieważ okultystyczne i satanistyczne praktyki stają się coraz bardziej rozpowszechnione; Internet ułatwia dostęp do tych rytuałów – dodał Gabrielle Nanni, obecnie członek watykańskiej kongregacji ds. przyczyn świętości[23]. Ojciec Święty Benedykt XVI „całym sercem” wierzy w praktykę egzorcyzmu – co podkreślano na konferencji. Jednocześnie dostrzegając tak wielkie zagrożenie w Internecie, Kościół nie waha się wykorzystywać nowych technologii w swojej ewangelizacyjnej misji. Istnieje jednak obawa, że internauci nie wszyscy będą mogli odróżnić dobre i złe portale. Przykładem może być strona Stolicy Apostolskiej i strona Kościoła Szatana. Obie nie różnią się od siebie tak bardzo. Zarówno jedna i druga mogą trafić do internetowych katalogów pod hasłem „religia”. Obie też wykonane są w tych samych technologiach.

Potwierdzeniem obaw Kościoła, są miliony stron, które pozyskują nowych adeptów okultyzmu. Jednym z przykładów niech będzie pierwsza lepsza strona po wpisaniu hasła „okultyzm” w jakąkolwiek z popularnych przeglądarek. Otóż spotykam m. in takie treści:

Oto kilka pomysłów na zdobywanie wiedzy z zakresu ezoteryki:

Internet - w Internecie możesz znaleźć dziś poważne fora dyskusyjne, blogi, vortale, a nawet całe kopalnie zeskanowanych ksiażek z zakresu ezoteryki i okultyzmu. Warto z tego korzystać, choć trzeba oczywiście uważać. Do tego można też wykorzystać YouTube by wyszukiwać filmy edukacyjne, a nawet Flickr by podglądać biblioteki ezoteryczne ludzi z całego świata. Możliwości jest dużo!

Sklepy Internetowe - książki możesz przecież zamawiać, a to nie tylko te z Polski, ale też z zachodu. Warto korzystać z tej możliwości, by zaopatrywać się w wartościowe i renomowane pozycje. W sieci znajdziesz dużo serwisów, w których ludzie publikują opinie o książkach.

Załóż własną grupę – czasem warto też założyć własną grupkę ezoteryczną, lecz tutaj trzeba być bardzo ostrożnym, łatwo czasem sprowadzić wszystko do sekciarstwa. W grupie raźniej, każdy zdobywa cząstki wiedzy, które jako grupa na spotkaniach można łączyć[24]. Komentarz właściwie jest tutaj zbyteczny.

Czy warto?

Skutkiem zaangażowania się w praktyki okultystyczne nie są trudne do przewidzenia, i dobrze znane, chociaż w sferze indywidualnej każdy jest doświadczany inaczej. Wielu młodych (i nie tylko) ludzi traci swoje zdrowie, kariery, przyjaciół, rodziny a nawet życie. Ci, którym udało się wyjść z macek satanizmu (w jakiejkolwiek postaci by nie występował), są żywym świadectwem owych zagrożeń. Niech ostrzeżenie jednego z nich będzie konkluzją tych refleksji. Człowiek, który daje świadectwo miał szczęście i powrócił do wiary i „świata żywych” dzięki egzorcyzmom (stwierdzony przypadek opętania). Pełne świadectwo znajduje się na podanej w przypisie stronie. Tych kilka zdań, to dramatyczny apel i ostrzeżenie przed idolatrią i bałwochwalstwem okultyzmu.

Dlatego dzisiaj gorąco proszę i apeluję do ludzi odpowiedzialnych za media i pracujących w mediach. Ci ostatni na pewno nie wiedzą, komu służą za dobre wynagrodzenie tak, jak ja żyłem w niewiedzy. Nie reklamujcie zła. Nie walczcie z Bogiem i Kościołem – przecież w większości jesteśmy ochrzczeni, nasi dziadkowie, pradziadkowie przelewali krew za naszą wolność. Nie macie pojęcia, ile ludzi cierpi z powodu reklam zła. Nie niszczcie siebie, swoich rodzin, znajomych, naszej wspólnej, tak bardzo poranionej Ojczyzny, którą tylko sam Bóg może uleczyć, wywyższyć i uzdrowić. Ludzie biznesu, politycy – nie korzystajcie z porad wróżbitów, numerologów, astrologów itd., gdyż korzystanie z ich magicznej wiedzy prowadzi do zaprzedania swojego życia, duszy i firmy diabłu[25].

 



[1] Por. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, Gdańsk 1996, s. 121.

[2] A. Zwoliński, Sekty, dlaczego ?,Warszawa 1998, s. 10.

[3] Uniwersalna definicja sekty, http://www.effatha.org.pl/sekty/ogolne/definicja./2012.02.03.

[4] Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce przygotowany w Ministerstwie Spraw wewnętrznych i Administracji w 2000 r. [za:] P. Królak, Sekty – co warto wiedzieć?, ZłoteMyśli.pl/14.04.2006/odw. 2012.02.04.

[5] W niektórych krajach sekta nie ma pejoratywnego znaczenia (w Ameryce łacińskiej sektami nazywa się wszystkie społeczności niekatolickie, a w Japonii nowe ruchy religijne wyrosłe z szintoizmu, buddyzmu czy taoizmu nazywane są sektami bez negatywnego znaczenia.

[6] Jan Paweł II, Orędzia na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 1985-2005, VI. Niebezpieczeństwo prozelityzmu sekt religijnych (1990), N 6, Poznań 2009.

[7] Zob. Watykański Sekretariat Jedności Chrześcijan, Sekretariat dla Niechrześcijan, Sekretariat dla niewierzących, Papieska Rada do spraw Kultury, Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie, L’Osservatore Romano (wyd. polskie), nr 5 (79), 1986, s. 3 nn.

[8] Zob. Dyrektorium Ekumeniczne, wydane 8 VI 1993 r., Watykan.

[9] Por. A. Zwoliński, Seks w Internecie, Wykład wygłoszony w Bielsku Białej w 2006 roku w ramach „Tygodnia z Ewangelią, źródło Internet: http://www.youtube.(odw. 06.02.2012).

[10] A. Zwoliński, Sekty w Internecie, Kraków 2009, s. 97.

[11] W Polsce posiadają oficjalne strony internetowe (np. http://pl.rael.org/message).

[12] Badania prowadzono w latach 2005-2010 wśród młodzieży i nauczycieli szkół średnich na grupie 1124 osób. Bad. wł. aut. (przyp. aut.).

[13] Na podst. j.w.

[14] Zob. A. Zwoliński, Sekty…, dz, cyt., s. 96.

[15] S. Cunningham, Wicca – przewodnik dla osób indywidualnie praktykujących magię, Wrocław 1999, s. 253.

[16] Wicca -Pagan Federation Info Pack (http://www.paganfed.demon.co.uk/infopacks/pf/pf-wicca.html) z Janet i Steward Farrar, Eight Sabbats for Witches, London 1981 wyd. Robert Hale).

[17] Zob. Scjentolodzy i mormoni przeciwko Wikileaks. http://www.internetstandard.pl/news/151651/Scjentolodzy.i.mormoni.przeciwko.Wikileaks (odw. 18.02.2012)

[18] Por. Ł. Adamski, Scjentolodzy w Polsce.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR/scjentolodzy (odw. 28.02.20012).

[19] Por. Uwiedzeni przez sektę. http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/dusza/uwodzeni-przez-sekte (odw. 28.02.2012).

[20] Oficjalna strona internetowa Organizacji Sathya Sai. http://www.sathyasai.org.pl/sathyasaibaba.(odw. 28.02.2012).

[22] Zob. Kościół Katolicki ostrzega przed internetowym satanizmem. http://webhosting.pl/Kosciol.katolicki.ostrzega.przed.internetowym.satanizmem.Potrzeba.wiecej.egzorcystow (odw. 15.03.2012).

[23] Tamże.

[25] Wyszedłem z piekła - przekleństwo, joga, wiedza tajemna, okultyzm.http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/wasze-swiadectwa (odw. 19.03.2012).