• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg


O. prof. dr hab. Andrzej Potocki OP

 

Wychowanie religijne młodzieży harcerskiej

Historia, teraźniejszość, przyszłość

 

Wprowadzenie

W reflektowaniu nad kondycją naszej młodzieży trudno nie zatrzymać się na oglądzie adresowanych do tej młodzieży oddziaływań wychowawczych. Jednym z wyrazistych wyzwań badawczych jest tu praca wychowawcza wśród harcerek i harcerzy. Harcerstwo jest w sposób oczywisty środowiskiem wychowawczym, ale polityczne meandry naszych powojennych dziejów sprawiały, że przez kilkadziesiąt lat programowo instrumentalizowano je na potrzeby komunistycznej propagandy[1]. Jednym z wymiarów transformacji ustrojowej lat 90. było przywracanie instytucjom wychowawczym ich funkcji wychowawczej. Aczkolwiek brzmi to paradoksalnie, to właśnie tak wypada widzieć przemiany zarówno polskiego szkolnictwa, jak i naszego harcerstwa w ostatnich kilkunastu latach.

Na potrzeby tego artykułu pole obserwacji ograniczymy do wychowania religijnego. Twórcy skautingu-harcerstwa (gen. Robert Baden-Powell w Anglii, Andrzej Małkowski w Polsce) nie chcieli widzieć go jako organizacji kościelnej, ale przecież swe propozycje wychowawcze budowali na odniesieniach do Boga. Powojenne lata ideologicznej opresji były u nas czasem eliminowania wartości religijnych z programów pracy harcerskiej. W czasach stalinowskich harcerstwo stało się przybudówką komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, miejsce doświadczonych wychowawców harcerskich zajmowali aktywiści ZMP, a harcerz miał być polską wersją sowieckiego pioniera. Październikowa „odwilż” 1956 roku tylko na krótko pozwoliła powrócić do dawnych, harcerskich ideałów. Jeszcze w latach 70. Statut Związku Harcerstwa Polskiego stanowił: „ZHP jest organizacją świecką, w swojej pracy wychowawczej kieruje się zasadami naukowego światopoglądu”. Jeszcze wówczas wprowadzono do hymnu zwrotkę „Socjalistycznej biało-czerwonej myśli i czyny i uczuć żar”.

Harcerski paradygmat socjalistycznego wychowania zostaje zakwestionowany już w latach 80. Jako reformatorskie skrzydło ZHP powstają chorągwiane Kręgi Instruktorów im. Andrzeja Małkowskiego (KIHAM), gdzie głośno się mówi o konieczności powrotu do tradycyjnej idei i metody harcerskiej. Apeluje się o zerwanie z obcą indoktrynacją, o światopoglądową tolerancję. Poszczególne środowiska harcerskie (drużyny, szczepy) nawiązują współpracę z księżmi i parafiami. Krystalizuje się Ruch Harcerski Rzeczypospolitej, z którego w 1988 roku powstają Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej i Związek Harcerstwa Polskiego rok zał. 1918. Tworzą się jeszcze inne, niezależne struktury skupiające głównie harcerzy usuwanych z ZHP za udział w kościelnych uroczystościach. Sprzyja to wypracowywaniu nowych koncepcji wychowawczych i to opartych na aksjologii honorującej wartości religijne. Z oczekiwaniami środowisk harcerskich spotykają się aspiracje niektórych duszpasterzy wyraźnie zainteresowanych pracą z młodzieżą harcerską. Przywołuje się tradycje duszpasterstwa harcerzy i szuka nowych pomysłów. Wszystko to sprawia, że polityczny przełom roku 1989 znajduje harcerstwo otwartym na zmiany.

Ten artykuł będzie się składał z dwóch części. W pierwszej przyjrzymy się najważniejszym spośród działających w latach 90. organizacjom harcerskim i zobaczymy, w jaki sposób poszukiwały one wówczas swej religijnej tożsamości. W drugiej niech nas zainteresuje duszpasterstwo młodzieży harcerskiej: jego tradycje, ale zwłaszcza próby budowania nowych struktur i określania nowych form pracy.

  1. 1.  Poszukiwanie religijnej tożsamości harcerstwa

Czas po 1989 roku upłynął na – zrozumiałym w ówczesnym kontekście politycznym – różnicowaniu się, ale i jednoczeniu organizacyjnych struktur harcerstwa. Spróbujemy zobaczyć, jak w tym czasie próbowały określać swą religijną tożsamość Związek Harcerstwa Polskiego (1.1), Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej (1.2) i Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” (1.3).

 

1.1  Związek Harcerstwa Polskiego

Jak w czasach komunistycznych ZHP był jedyną, tak i później pozostał najliczniejszą z polskich organizacji harcerskich. W 1973 roku liczył ponad 2 mln zuchów i harcerzy, co – jak pisano – stanowić miało 41% dzieci i młodzieży w wieku harcerskim[2]. W 1977 roku świętowano przyjęcie trzymilionowego harcerza. Słyszało się opinie, że są to dane zawyżone. W 1986 roku podawano liczbę 2.049.840. Z początkiem 1990 roku 1.685 tys. i liczba nadal spadała: 15 listopada 1991 roku 663.573, 15 listopada 1992 roku 531.539, 15 listopada 1993 roku 473.335 (zatem spadek o 10,9% w ciągu roku; najwyraźniejszy wśród zuchów: o 22,7%), 15 listopada 1994 roku 448.200 (czyli spadek już tylko o 5,3%; wśród zuchów o 8,4%), 15 listopada 1995 roku 414.920[3]. Niektórzy spośród odchodzących z ZHP (dotyczyło to zwłaszcza instruktorów) zasilali inne organizacje harcerskie.

Przez cały okres PRL Związek konsekwentnie uznawał inspirującą go rolę PZPR i do 1989 roku realizował programową ateizację młodzieży. Przełom polityczny nie był dla ZHP łatwym; do nowych koncepcji i odpowiadających im rozwiązań organizacyjnych dochodzono powoli. Ważny okazał się XXIX Zjazd Związku i przyjęta przezeń uchwała „w sprawie rozwoju duchowego” (1992 rok). Czytamy tam: „Istotą harcerskiego wychowania jest rozwój człowieka w duchu wolności, prawdy, braterstwa i tolerancji. Dlatego wychowanie w ZHP opiera się na humanistycznych normach wywodzących się z uniwersalnych wartości chrześcijańskich. Wartości Harcerstwa wyrażone w Prawie i Przyrzeczeniu podkreślają wagę życia w zgodzie z Bogiem, bliźnimi i samym sobą. Zadaniem Harcerstwa jest między innymi budowanie takich programów oraz stosowanie takich metod, które umożliwią przyswajanie tych wartości przez młodzież. Skorzystamy z bogatej tradycji kapelanów ZHP, współczesnych doświadczeń duszpasterzy harcerek i harcerzy, sprzymierzeńców harcerskich wychowawców.” Była to wyrazista i obiecująca deklaracja. Dnia 20 kwietnia 1994 roku Naczelnik ZHP powołał Zespół Wychowania Duchowego i Religijnego ZHP, zwany w niektórych dokumentach Zespołem ds. Rozwoju Duchowego i Religijnego. Jego pracami kierowała hm. Małgorzata Arendt. Celem Zespołu miała być pomoc środowiskom harcerskim w ich trosce o duchowe i religijne wychowanie harcerzy. Chodziło zwłaszcza o inspirowanie do wprowadzania w programy i metodykę pracy elementów służby Bogu, o której stanowiła jedna z wersji przyrzeczenia. Zespół miał koordynować działania podejmowane na rzecz rozwoju duchowego na różnych szczeblach organizacyjnych ZHP oraz współpracować z Kościołem katolickim (zwłaszcza z Krajowym Duszpasterstwem Harcerek i Harcerzy, o którym jeszcze powiemy), a także z innymi Kościołami i związkami wyznaniowymi. Podstawowe wytyczne dla pracy Zespołu wypracowano na zbiórkach w Małeczu w sierpniu 1994 roku. Zaakcentowano wówczas potrzebę uzupełnienia regulaminów stopni i sprawności o elementy metodyki uwzględniające rozwój duchowy i religijny, a także potrzebę uzupełnienia ceremoniału obrzędowością zawierającą tradycje religijne i duchową formację harcerek i harcerzy. Jako zadanie Zespołu uznano organizowanie corocznych spotkań kapelanów, duszpasterzy i innych osób zaangażowanych w pracę duszpasterską w ZHP. Wkrótce Zespół wystąpił z wnioskiem o powołanie kapelana ZHP, zatem o reaktywowanie kapelani harcerskiej[4]. Rozkazem Naczelnika ZHP z 11 stycznia 1995 roku Naczelnym Kapelanem ZHP został ks. Jan Ujma, kapłan archidiecezji warszawskiej. Utorowało to drogę do nominacji kościelnej. Podstawą do reaktywowania kapelanii były przygotowane przez Zespół „Regulamin Kapelana ZHP” oraz „Regulamin Kapelanów Chorągwi i Hufców”. Wypracowano i przyjęto szereg sprawności harcerskich związanych z życiem religijnym[5]. Działalność Zespołu nie była wolna od nieporozumień, w istocie potwierdzających sens jego istnienia i pracy. Oto część instruktorów rozwój duchowy i religijny harcerzy rozumiała dość powierzchownie – jako organizowanie praktyk religijnych. Stąd Zespół, o którym mowa, jako główny cel swej pracy w 1997 roku przyjął „upowszechnienie wśród kadry instruktorskiej rozumienia rozwoju duchowego”. Dla wypracowania stosownych propozycji programowych i rozwiązań metodycznych nawiązano współpracę między innymi z Centralną Szkołą Instruktorską w Załęczu Wielkim. W opracowaniu „Harcerskie ideały” przyjętym przez Radę Naczelną ZHP wyjaśniono: „Rozwój duchowy jest nieustannym poszukiwaniem dróg realizacji, zrozumienia i życia według określonego systemu wartości. Wiara, nadzieja, miłość, dobro, prawda, wolność, sprawiedliwość, tolerancja i przyjaźń stanowią harcerski system wartości oparty na zasadach chrześcijańskich. Rozwój duchowy osiąga się, wypełniając obowiązki wobec samego siebie, innych ludzi, otaczającego świata oraz otwierając się na to, co duchowe, transcendentne. Rozwój duchowy dokonuje się w harcerstwie między innymi poprzez kontakt z przyrodą, refleksję nad samym sobą, pokonywanie własnych słabości, rozwijanie swoich zdolności i doskonalenie samego siebie, życie religijne rozumiane jako dialog z Bogiem, poszukiwanie sensu życia, rozbudzanie wrażliwości etycznej i estetycznej, budowanie harmonii, służbę innym, poznawanie i tworzenie kultury”[6].

Na Nadzwyczajnym Zjeździe ZHP w Poznaniu dnia 10 czerwca 1995 roku Naczelnik ZHP hm. Ryszard Pacławski zwracał uwagę na pierwszą zasadę światowego ruchu skautowego, jaką jest rozwój duchowego aspektu życia człowieka określany tam jako „służba Bogu”. Podkreślał: „Jest to zapis podstawowej dla idei skautingu koncepcji wychowawczej, która polega na udzielaniu pomocy młodym ludziom w zrozumieniu świata materialnego i badaniu duchowych wartości życia”. Zwracał uwagę, że najprostszą konkretyzacją i syntezą takich wartości, jak prawda, dobro, sprawiedliwość, piękno jest przywołanie w przyrzeczeniu imienia Boga. Jest to praktykowane w światowym skautingu i wcale nie oznacza, iż ów skauting jest „ruchem religijnym, przykościelnym czy klerykalnym (trudno posądzić o to np. Francję z jej zakorzenioną świadomością laicką lub USA, które zapisały w swojej konstytucji zasadę rozdziału Kościoła od państwa); przeznaczeniem skautingu nie jest nauka religii, ale pomoc w zrozumieniu, że życie człowieka powinien wyznaczać system wyższych wartości duchowych, który ma dominować nad światem materialnym”. Przypominając, że w statucie są zapisane dwie roty przyrzeczenia do wyboru (odwołująca się do imienia Bożego i pomijająca je), Naczelnik ZHP akcentował, że takie rozwiązanie nie jest zgodne z zasadami skautingu. Jak twierdził, trudno odmówić temu stanowisku słuszności: „sami najlepiej wiecie, jak bardzo w pracy wychowawczej potrzeba jednoznaczności; istnienie dwóch rot stwarza wrażenie jakiejś wzajemnej konkurencyjności tych sformułowań, swoistego chaosu pojęciowego w sprawach fundamentalnych. (…) Gdybyśmy zostawili w Przyrzeczeniu roty alternatywne, stanowiłoby to swoisty, nie do końca zrozumiały, ewenement w skali światowej. (…) Zwracam także uwagę, że tradycją polskiego harcerstwa była zawsze jedna rota Przyrzeczenia, które jest przecież podstawowym elementem łączącym harcerki i harcerzy w jednej organizacji. <Bo wszyscy harcerze to jedna rodzina> śpiewamy; czyż ta rodzina ma stołować się przy różnych stołach? Nic nie usprawiedliwia podkreślania czy preferowania różnic w jednej organizacji, ba, nawet w jednym harcerstwie. Przyszłością polskiego harcerstwa, wierzę w to głęboko, jest jego jedność i nie zostawiajmy na drodze tej jedności wilczych dołów, które trudno będzie zakopać.” W konkluzji hm. R. Pacławski zapowiedział zaproponowanie Komisji Statutowej Zjazdu projektu uchwały w sprawie jednej roty przyrzeczenia. Zapewnił, że „dokonane zmiany nie naruszą niczyjej wolności wyznania, lecz podkreślą cele i zasady, dla których wspólnie znaleźliśmy się w Związku Harcerstwa Polskiego”[7]. Istotnie, Zjazd przyjął jednolity zapis przyrzeczenia harcerskiego: „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłuszną/posłusznym Prawu Harcerskiemu.” Pierwszemu punktowi Prawa Zucha nadano zaś brzmienie: „Zuch kocha Boga i Polskę”. Uchwała Zjazdu w sprawie zmian w statucie potwierdziła otwarty charakter Związku, „którego członkiem może zostać każdy, kto akceptuje idee harcerskiej służby, bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznanie (! – podkr. A.P.). Tym, co nas łączy, jest, między innymi, wspólna akceptacja nadrzędności i podstawowego znaczenia duchowych wartości życia, dążenie do wszechstronnego intelektualnego, społecznego, duchowego i fizycznego rozwoju człowieka, uznawanie wyższości zasady <być> nad zasadą <mieć>. (…) Służbę Bogu rozumiemy tak, jak jest ona definiowana w Konstytucji Światowej Organizacji Ruchu Skautowego (WOSM). Wiąże się ona nierozerwalnie z akceptacją wszystkich naczelnych wartości duchowych, takich jak Prawda, Dobro, Sprawiedliwość czy Piękno. Jest to, obok służby Polsce i bliźnim, podstawa naszego ruchu. Związek nasz ma piękną i głęboką tradycję tolerancji. Zawsze było, jest i będzie w naszych szeregach miejsce dla wszystkich, którym bliskie są harcerskie idee. Zgodnie z normami moralnymi wywodzącymi się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich, żywimy najwyższy szacunek wobec każdego człowieka. Przejawia się on w uznaniu systemu wartości duchowych za sprawę osobistą każdego członka Związku.”

Komentując określenie „pełnić służbę Bogu”, S. Mirowski widział ją jako służbę najwyższym ideałom, uosobionej miłości, prawdzie, dobru, sprawiedliwości, pięknu, przyjaźni, braterstwu, wierze i nadziei[8]. Rozumienie, jakie „służbie Bogu” nadał Zjazd poznański, otwierało Zespołowi Wychowania Duchowego i Religijnego drogę do współpracy z duchownymi różnych wyznań. Otwierało też drogę dla podjęcia działań na rzecz powrotu ZHP do organizacyjnych struktur skautingu światowego. Otóż zmuszone do wycofania się z tych struktur w czasach stalinowskich, polskie harcerstwo przez wiele lat pozostawało formalnie poza światową wspólnotą skautów i skautek. I nie mogło być inaczej w sytuacji, gdy deklaracje na rzecz „sprawy socjalizmu” były podstawowym wyznacznikiem wychowawczego zaangażowania polskiego harcerstwa. Pierwsze kontakty ze światowym skautingiem nawiązał ZHP już w 1989 roku, wolę powrotu do Światowej Organizacji Ruchu Skautów (WOSM) i Światowego Stowarzyszenia Przewodniczek i Skautek (WAGGS) zadeklarował Zjazd w Bydgoszczy w 1990 roku, jednak dla osiągnięcia tego celu nieodzowne było porozumienie się polskich organizacji harcerskich, a zwłaszcza wprowadzenie do statutu takiego zapisu, który akcentując wartość rozwoju duchowego członków Związku, mógł liczyć na aprobatę WOSM. Uchwały Zjazdu poznańskiego usunęły przeszkody na drodze do formalnego uznania ZHP jako organizacji skautowej. Dnia 17 stycznia 1996 roku Związek został oficjalnie przyjęty w poczet członków WOSM.

Kwestią otwartą jest faktyczne zainteresowanie instruktorów ZHP odwoływaniem się w ramach pracy wychowawczej do wartości religijnych. Pewien bardzo skromny wgląd w tę sprawę daje wynik anonimowego sondażu, jaki na prośbę autora przeprowadził wśród uczestników odprawy instruktorskiej hufca ZHP Kraków-Podgórze (37 osób) w 2002 roku Mariusz Bartczak[9]. W toku badania zadano jedno pytanie ankietowe: „Czy wychowanie religijne w harcerstwie jest: (a) konieczne, (b) potrzebne, (c) raczej potrzebne, (d) raczej niepotrzebne, (e) niepotrzebne, (f) szkodliwe, (g) nie mam zdania”. Należało zakreślić jedną z odpowiedzi. Otóż do obecności wychowania religijnego w harcerstwie odniosło się przychylnie 79% pytanych instruktorów (5% badanych uznało je za konieczne, 32% za potrzebne, 42% za raczej potrzebne), a nieprzychylnie 5% respondentów (znano je za niepotrzebne); aż 16% nie miało wyrobionego zdania. Ten ostatni wynik zdaje się wskazywać, że co szósty instruktor, prowadząc wychowanie harcerskie, nie stawiał sobie pytania o odniesienie owego wychowania do sfery religijnej.

Od 1995 roku działają w ZHP kapelani mający status harcerskich instruktorów. Ich pracę koordynuje wspominany Naczelny Kapelan ZHP wraz ze znanym nam już Zespołem Wychowania Duchowego i Religijnego Głównej Kwatery ZHP oraz Komisją Katolicką (przewodniczący hm. Jan Orgelbrand). Ta działa na podstawie regulaminu zatwierdzonego przez Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i reprezentuje Związek w ICCS (Międzynarodowej Katolickiej Konferencji Skautingu). Naczelny Kapelan wraz z Komisją Katolicką uczestniczą między innymi w światowych spotkaniach kapelanów skautowych, a także w światowych i europejskich spotkaniach osób odpowiedzialnych za wychowanie religijne w narodowych organizacjach skautowych[10]. Jako główne zadania kapelana uznaje się „sprawowanie posługi religijnej na rzecz członków ZHP; przyczynianie się do rozwoju duchowego członków ZHP; współudział w wychowaniu członków ZHP do osobistej odpowiedzialności i społecznej dojrzałości, w duchu działania dla dobra wspólnego oraz poszanowania godności człowieka; współtworzenie warunków do rozwoju duchowego i religijnego w jednostkach organizacyjnych ZHP.” Dla realizacji tych zadań kapelan harcerski – jak to określono – „(1) współuczestniczy w pracy nad przedsięwzięciami programowymi i metodycznymi ZHP, szczególnie w zakresie rozwoju duchowego, a zwłaszcza religijnego i moralnego; kapelan harcerski w miarę potrzeby uczestniczy w pracach komend, sztabów i zespołów programowych właściwych jednostek organizacyjnych ZHP, (2) inspiruje życie religijne swej wspólnoty wyznaniowej.” Każdy kapelan harcerski winien opracować roczny plan swej pracy. Wymaga on zatwierdzenia przez komendanta właściwego szczebla; kopia jest przesyłana do Naczelnego Kapelana ZHP. Stosownie do „Regulaminu Kapelana ZHP” Naczelny Kapelan jest powoływany przez Naczelnika ZHP za zgodą Prymasa Polski i może być nim jedynie kapłan będący członkiem ZHP (złożył przyrzeczenie harcerskie). Bierze udział w pracach Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego. Kapelanem Chorągwi może zostać też tylko kapłan, który złożył przyrzeczenie. Powołuje go i odwołuje Komendant Chorągwi po uzgodnieniu z biskupem, któremu podlega kapłan przewidywany na funkcję kapelana, oraz z Naczelnym Kapelanem ZHP. Kapelana Hufca powołuje i odwołuje Komendant Hufca w porozumieniu z Kapelanem Chorągwi.

Nowe regulacje formalne widzieć trzeba jako próby pogodzenia dwóch idei bliskich różnym kręgom instruktorów ZHP. Z jednej strony organizacja jest świadoma swych chrześcijańskich korzeni i chce wspierać duchowy rozwój członków, z drugiej zaś stara się budować harcerskie więzi ponad wyznaniowymi podziałami i uznając system wartości światopoglądowych za osobistą sprawę harcerzy, chce być otwarta dla wszystkich, niezależnie od wyznania. W praktyce wiele zależy od postawy instruktorów. Trudno przy tym nie zauważyć, że w ciągu kilkunastu lat od przełomu 1989 roku, ZHP nie opracował ogólnozwiązkowego programu wychowania religijnego ani też nie wyraził się dostatecznie jasno w sprawie możliwości członkostwa osób deklarujących się jako niewierzące[11]. Sprawa ta – przyznajmy – jest dość delikatna, jeśli zważyć, że ZHP przez okres PRL-u ani na moment nie stał się organizacją katolicką, a wręcz przeciwnie: prowadził ateizację członków, patronował Kołom Młodych Racjonalistów, wchodził w skład Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej.

1.2  Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej

Z dziedzictwa działającego w latach 80. Ruchu Harcerskiego Rzeczypospolitej[12] powstał w lutym 1989 roku Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, a w następnym miesiącu Związek Harcerstwa Polskiego Rok Założenia 1918 uważany za kontynuację przedwojennego ZHP. Oba te związki połączyły się mocą decyzji własnych zjazdów odbytych 3 października 1992 roku w nowy Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej. Znalazło to oddźwięk w środowiskach kościelnych, skoro w komunikacie z najbliższej Konferencji Episkopatu Polski zaznaczono, iż „biskupi wyrazili radość z faktu zjednoczenia dwóch organizacji harcerskich w Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej. Wspierają nadal wysiłki wielu szlachetnych osób podejmowane ku odrodzeniu całego harcerstwa na zasadach chrześcijańskich”. ZHR, składający się z dwóch członów (Organizacji Harcerek oraz Organizacji Harcerzy), liczył wówczas ogółem ok. 20 tys. osób.

ZHR wyraziście zadeklarował swój chrześcijański charakter, uwzględniając tak w przyrzeczeniu, jak w prawie harcerskim deklarację „służby Bogu i Polsce”. Za szczególnie użyteczną dla naszych dociekań wypada uznać wypowiedź (wprawdzie określoną przez autora jako dyskusyjna) przewodniczącego ZHR Tomasza Strzembosza pochodzącą jeszcze z początków działalności Związku. W lapidarnie sformułowanych tezach chciał autor przedstawić swój osobisty, ale już przedyskutowany w kompetentnych środowiskach kościelnych i harcerskich, pogląd na relacje ZHR – religia oraz ZHR – Kościół katolicki w Polsce. Odnośnie pierwszej z tych relacji T. Strzembosz podkreśla najpierw, że „ZHR nie jest organizacją konfesyjną, wyznaniową. Nie jest organizacją katolików, tak samo jak nie jest organizacją protestantów, prawosławnych czy np. wyznawców islamu.” Takie same prawa mają w nim ludzie wierzący i niewierzący o ile zaakceptują ten system wartości, „który określamy nazwą idei harcerskiej.” W tej idei natomiast „wartości duchowe mają niekwestionowany priorytet wobec wartości materialnych, człowiek jest przede wszystkim osobą” itd. W pracy wychowawczej i społecznej – pisze dalej T. Strzembosz – ZHR opiera się na etyce chrześcijańskiej, jednak wychowuje swych członków w szacunku dla każdej religii. „ZHR ma szacunek dla pogłębionego życia religijnego. Uważa je za wielką wartość w życiu człowieka. Uważa je jednak za sprawę tak delikatną, osobistą, iż nikt nie ma prawa wkraczania w nią bez pełnej zgody osoby zainteresowanej. Nikt także nie ma prawa czynienia jakichkolwiek różnic między wierzącymi i niewierzącymi”. Odnośnie drugiej relacji (ZHR – Kościół) T. Strzembosz zwraca uwagę, że większość instruktorów i uczestników ZHR to katolicy. Jednak „są w nim także – i będą – przedstawiciele innych wyznań chrześcijańskich, a może i niechrześcijańskich, a także ludzie niewierzący.” Podnosi głęboki związek Kościoła katolickiego z życiem narodu. Jak pisze, „ZHR docenia rolę księży i katolickich wspólnot zakonnych w pracy wychowawczej. Gotów jest także do rzetelnej współpracy z duchownymi innych wyznań chrześcijańskich i niechrześcijańskich, którzy mają identyczne prawo do oddziaływania na członków swych wspólnot – harcerzy.” I jeszcze jedna, ważna teza T. Strzembosza: „ZHR postrzega rolę duchownych w organizacji przede wszystkim jako pracę duszpasterską, formacyjną – w mniejszym stopniu jako bezpośrednią pracę instruktorską. ZHR chce widzieć w duchownych przewodników i przyjaciół harcerzy a nie kapelanów związanych organizacyjnie z określonym szczeblem jego struktury”[13]. Z poglądami przewodniczącego Związku współgrały uwagi, jakie w liście do prof. T. Strzembosza z 5 grudnia 1989 roku zawarł ks. Prymas J. Glemp. Warto zacytować choć fragment. „Wszyscy ministranci mogą należeć do harcerstwa, ale nie wszyscy harcerze muszą być ministrantami. Harcerstwo niesie wielkie możliwości wychowawcze, ale także wielkie zadania wobec młodego pokolenia Polaków. Kościół chce patrzyć na ruch harcerski z miłością pasterską, rozumiejąc złożoność postaw, jakie ujawniają się w rodzinach i w społeczeństwie. Dlatego woli widzieć przy harcerstwie raczej duszpasterzy niż kapelanów, raczej ducha niż rząd”[14].

Bardzo wcześnie, ale już po dyskusjach, o których wspominał hm. T. Strzembosz, przyjęto ważny dla naszych zainteresowań dokument „ZHR a duszpasterstwo. Zasady współdziałania jednostek organizacyjnych ZHR z duszpasterzami harcerskimi”. Był datowany na 7 sierpnia 1989 roku. Jego początek brzmi: „Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, wychowując swoich członków w oparciu o zasady etyki chrześcijańskiej, jest otwarty dla ludzi wszelkich wyznań i religii. Dla wierzących, poszukujących, niewierzących czy ateistów. U podstaw ideowych założeń ZHR leży przekonanie o istotnej roli, jaką w życiu człowieka i społeczeństwa odgrywa religia i niesione przez nią wartości moralne. Dlatego obowiązkiem instruktorów Związku jest stała troska, by ci, którzy tego pragną, mieli możliwość indywidualnego i zbiorowego odbywania praktyk religijnych, by znajdowali – także w Związku – oparcie dla umacniania i pogłębiania swojego życia religijnego”. Jako sojuszników w dziele wychowania religijnego harcerzy wskazuje się rodziców i duszpasterzy harcerskich. „W drużynach i hufcach, których członkami jest młodzież wierząca, instruktorzy z własnej inicjatywy winni nawiązać współpracę z odpowiednim duszpasterstwem.” Biorąc pod uwagę, że większość instruktorów i młodzieży to katolicy, Związek „winien współpracować z powołanym przez Episkopat Polski Krajowym Duszpasterstwem Harcerek i Harcerzy.” Określono dalej, że harcerscy duszpasterze, pozostając w kontakcie z drużynowymi oraz z rodzicami, „na zaproszenie instruktorów ZHR uczestniczą w kształtowaniu wychowawczego oblicza naszej organizacji, w budowaniu programów pracy środowisk oraz w ich realizacji. Pomagają instruktorom w rozwiązywaniu konkretnych problemów wychowawczych.” O ile to możliwe, duszpasterze „powinni uczestniczyć w wychowawczej pracy harcerstwa przez osobiste uczestnictwo w codziennym życiu drużyn i hufców przez niesienie posługi duszpasterskiej na zlotach, rajdach i obozach, uczestnictwo w ważnych momentach życia drużyn”[15].

Na III Zjeździe ZHR w 1993 roku przyjęto uchwałę mówiącą o konieczności opracowania głównych kierunków programu wychowawczego Związku. Rok później powstał obszerny zarys programu, o którym sami autorzy napisali: „Konstrukcja Programu opiera się na tezie zakładającej istnienie Boga jako wartości nadrzędnej, wyznaczającej kierunek rozwoju człowieka”. Otrzymaliśmy dokument o wybitnie personalistycznym charakterze i oparty na chrześcijańskiej wizji człowieka: „Działania wychowawcy nie kształtują osoby, ale stwarzają mniej lub bardziej korzystne warunki jej rozwoju, przekazując odpowiednie wartości i zabezpieczając ją przed przyjmowaniem pseudowartości. (…) Dobrem najwyższym, a zarazem źródłem podstawowej wartości (w znaczeniu: godności) osoby ludzkiej i każdej innej wartości jest sam Bóg. Wychowanie nie jest procesem zamykalnym. Dobro Najwyższe nie jest przekazywalne przez wychowawcę ani nawet osiągalne przez samego wychowanka. Do zbliżenia ku Niemu potrzebna jest łaska.” Służba Bogu, o której jest mowa – jak widzieliśmy – tak w przyrzeczeniu, jak w prawie harcerskim, „jawi się jako sens życia człowieka. (…) Służba Bogu jest drogą ku Niemu, ciągłym wysiłkiem poszukiwania w zawiłej rzeczywistości Dobra, Prawdy, Piękna, Miłości.” Zarys programu przyznaje jednak, że „idea służby Bogu, Polsce i ludziom nie jest czytelna w pracy harcerskiej. (…) Również dość płytka wiara nie pozwala na zrozumienie pojęcia <Służba Bogu>.” W takim kontekście autorzy dokumentu stawiają retoryczne pytanie: czy rzeczywiście jesteśmy dziś „spadkobiercami idei harcerskiej”? Podkreślają też zagubienie w sferze wartości; tak młodzieży, jak instruktorów[16].

Statut ZHR stwierdza: „Związek wychowuje w oparciu o wartości chrześcijańskie”. Pomagają w tym stosowne struktury organizacyjne. „Rada Naczelna – mówi statut – wybiera i zwalnia Naczelnego Kapelana Związku w porozumieniu z właściwą władzą kościelną.” Dalej określone jest miejsce Naczelnego Kapelana w naczelnictwie, tryb powoływania kapelanów przez jednostki organizacyjne Związku, tryb uchwalania regulaminu ich pracy przez Naczelnictwo, a także organizacyjne usytuowanie i tryb pracy Rady Duszpasterskiej mającej pomagać kapelanowi. Obok Naczelnego Kapelana ZHR ma kapelanów okręgów, kapelanów chorągwi harcerek i harcerzy. Jak zatem widać, ideę harcerskich duszpasterzy zastąpiła praktyka harcerskich kapelanów. Wypada dodać, że ZHP r. zał. 1918 od początku przywrócił wewnątrzorganizacyjne struktury duszpasterstwa, a naczelnym kapelanem został o. płk Adam Studziński OP. Natomiast po zjednoczeniu z ZHR na czele Służby Duszpasterstwa Związku stanął ks. Krzysztof Bojko.

To, co wyżej, pozwoliło B. Leonhardowi zatytułować jeden z artykułów: „ZHR – Skautową Organizacją Katolicką”[17] .Zwrócił uwagę, że w sytuacji polskich przemian już nie wystarczało zabieganie u ateistycznych władz ZHP o „łaskawe zezwolenie” na praktyki religijne harcerzy. Chodziło o coś więcej: „o własną, odrębną, skautową organizację religijną, gdzie zasady wiary są istotnym czynnikiem wychowawczym w kształtowaniu młodego charakteru”[18]. Za jednoznaczną deklaracją światopoglądową Związku mogły iść tak spektakularne wydarzenia, jak na przykład akt zawierzenia ZHR Matce Bożej na Jasnej Górze dnia 13 sierpnia 1996 roku, stuosobowa pielgrzymka ZHR przyjęta przez Jana Pawła II dnia 30 sierpnia 1996 roku, przyjęcie przy tej okazji przez papieża godności honorowego harcmistrza ZHR oraz złożenie przezeń podpisu pod przywiezionym z Jasnej Góry aktem zawierzenia.

Warto w tym miejscu sięgnąć do informacji T. Wołoszyna przywołującego wyniki zrealizowanych w 1998 roku badań porównawczych nad religijnością młodzieży z ZHP i ZHR; zwłaszcza, że różnice w poziomie owej religijności są dość wyraźne[19].

 

Wybrane wskaźniki postaw, przekonań,

zachowań religijno-moralnych

 

Młodzież

z ZHP

z ZHR

w odsetkach

Deklaruje się jako wierząca i praktykująca

60,7

74,6

Określa swoich rodziców jako wierzących i praktykujących

31,4

49,6

Wierzy w Boga jako stwórcę świata i człowieka

65,1

92,7

Wierzy w istnienie piekła

44,1

70,0

Wierzy w nagrodę lub karę po śmierci

53,5

80,6

Uważa, że każda religia jest prawdziwa

60,4

21,0

Uważa, że istnieje tylko jedna prawdziwa religia

9,3

64,5

Modli się codziennie

51,2

67,8

Dopuszcza stosowanie środków antykoncepcyjnych

93,0

46,8

Dopuszcza współżycie seksualne w okresie narzeczeństwa

76,7

25,8

Uznaje rozwody

55,8

6,5

 

Istotnie, różnice w deklaracjach wiary, w przekonaniach religijnych, w poziomie praktyk religijnych oraz w akceptacji tez moralności chrześcijańskiej są znaczne. T. Wołoszyn uznaje harcerzy z ZHR za religijnie bardziej ortodoksyjnych niż harcerzy z ZHP. Ponadto młodzież z ZHR wywodzi się z bardziej religijnych rodzin.

1.3   Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza

Już nazwa organizacji jednoznacznie określa jej katolicki charakter. Określa go również geneza „Zawiszy” powstałego w 1989 roku i wywodzącego się z mającego kilkuletnie tradycje Harcerskiego Ruchu Liturgicznego „Zawisza”. Twórcą i wieloletnim liderem Ruchu był hm. Michał Bobrzyński. Drużyny pracują faktycznie przy parafiach, stąd większość harcerzy „Zawiszy” jest ministrantami. Należy tu około 2 tysięcy osób. Stowarzyszenie posiada własne wydawnictwo „Gniazdo”, które od 1995 r. wydaje pismo metodyczno-formacyjne o tej samej nazwie, a także książki dla instruktorów i harcerzy.

„Zawisza” opiera się na trzech filarach: na (1) tradycyjnej pedagogice skautowej R. Baden-Powella wzbogaconej przez myśl J. Sevina SJ, twórcy skautingu katolickiego, na (2) chrześcijańskiej wierze pozwalającej zdobyć autentyczną i głęboką więź z Bogiem oraz na (3) kulturowych i duchowych wartościach Europy[20]. Wiele dla „Zawiszy” znaczy to, że od 1995 roku należy do Międzynarodowego Związku Przewodniczek i Skautów Europy – Federacji Skautingu Europejskiego (FSE). Federacja skupia wyłącznie rzymskokatolickie stowarzyszenia skautowe; nie może złożyć przyrzeczenia skautowego osoba nieochrzczona. Karta Skautingu Europejskiego głosi, że „FSE chce wychować człowieka wiary, syna Kościoła”. Pełni w tym rolę pomocniczą w stosunku do rodziny. Jak określa statut „Zawiszy”, „celem Stowarzyszenia jest wspomaganie rodzin katolickich w ich zadaniu wychowawczym”. Istotą działalności „Zawiszy”, jak zresztą całej Federacji, jest – stosownie do wezwań Jana Pawła II – nowa ewangelizacja, zatem rechrystianizacja współczesnego społeczeństwa. Zadanie to podejmuje „Zawisza” działając w istocie jako stowarzyszenie katolików świeckich inspirujących się katolicką nauką społeczną. Stąd formację religijną – która jest pierwszoplanowym akcentem wychowania – prowadzą przede wszystkim świeccy, wspierani jednak sakramentalną posługą duszpasterzy. W pedagogice Stowarzyszenia mówi się, że drużyną kieruje „tandem wychowawczy”: świecki drużynowy i duszpasterz.

Zrozumiałe, że przy tak jednoznacznych odniesieniach do wartości religijnych również szczegółowe rozwiązania programowe korzystają z religijnej inspiracji. Warto je choć skrótowo pokazać. Otóż Stowarzyszenie tworzą trzy gałęzie wiekowe. Pierwsza gałąź, czyli wilczki (wiek 9-12 lat), pracuje w oparciu o „Księgę dżungli” R. Kiplinga. Celem wychowawczym jest tu otwarcie dzieci na innych, wydobycie ich z egoizmu, skierowanie ku Bogu przez zabawę. Gałąź ta ma hasło „Ja i inni”. Jej patronem jest św. Franciszek z Asyżu, a dewizą „Ze wszystkich sił”. Druga gałąź, czyli harcerki i harcerze (wiek 12-17 lat), uczy życia we wspólnocie (pedagogika małych grup), kształtuje cnoty, porządkuje i pogłębia życie religijne. Ma hasło „Ja wraz z innymi”, a jako patrona św. Jana Bosko. Trzecią gałąź, nazywaną niekiedy „Drogą”, tworzą przewodniczki i wędrownicy (wiek powyżej 17 lat). Tutaj celem wychowania jest pomoc w rozeznaniu i w wejściu na drogę powołania życiowego, przygotowanie do dorosłego, twórczego i odpowiedzialnego życia. Stosuje się tu pedagogikę indywidualną pod hasłem „Ja dla innych”. Dewizą tej gałęzi jest „Służyć”, a patronami św. Teresa z Lisieux i św. Ignacy Loyola. Na tym etapie życia harcerskiego ważne jest angażowanie się przewodniczek i wędrowników w różne inicjatywy kościelne, jak Światowe Dni Młodzieży, organizowanie podczas wędrówek przedstawień ewangelizacyjnych, prowadzenie nabożeństw. Zauważa się, że z tego środowiska rekrutuje się coraz więcej powołań kapłańskich i zakonnych; nie tylko zresztą w Polsce. Wychowanie członków należących do owych trzech gałęzi dokonuje się w niezależnych od siebie programowo i metodycznie nurtach harcerek i harcerzy, podporządkowanych jednak wspólnemu kierownictwu[21].

Liderzy „Zawiszy” usilnie zabiegali o wypracowanie tego, co określali harcerskim duszpasterstwem w odróżnieniu od równolegle się rozwijających duszpasterstw harcerskich. Tym ostatnim chodzi o posługę duszpasterską wobec autonomicznych organizacji harcerskich, podczas gdy „Zawiszy” zależy w istocie na zastosowaniu metod harcerskich w pracy duszpasterskiej. To dlatego wychowanie religijne wysuwa się w „Zawiszy” na plan pierwszy. Ono jest celem pracy, a bogata i sprawdzona metodyka harcerska służy jako środek.

2. Duszpasterstwo harcerek i harcerzy

Już od lat 80. reaktywowano polskie duszpasterstwo harcerek i harcerzy. Warto zatem przywołać tradycje tego duszpasterstwa (2.1), aby na ich tle zobaczyć, jak teraz poszukiwano pomysłów na pracę w środowisku harcerskim, jak tworzono struktury organizacyjne tego duszpasterstwa (2.2), a wreszcie jakie przyjmowano formy duszpasterskiej działalności (2.3).

2.1  Tradycje

Wychowawcze walory skautingu bardzo wcześnie spotkały się z zainteresowaniem duchowieństwa, znajdując wśród księży licznych admiratorów. Także nasze harcerstwo było praktycznie od początku otwarte na współpracę z kapłanami. „Udział księży w ruchu – pisał A. Małkowski – jest ogromnie pożądany. Zarówno w Anglii, jak i w Polsce, wielu księży jest czynnymi skautmistrzami i wówczas, gdy łączą temperament wojskowy z żarliwością religijną, oddziaływują nadzwyczajnie na chłopców, których są ulubieńcami i wzorami zarazem. Poza tem potrzebujemy księży jako kapelanów skautowych, którzy swoją obecnością na niektórych przeglądach itd. stanowią żywy węzeł pomiędzy teorią a praktyką w naszym ideale wychowania religijnego”[22]. Zrazu obecność księży w harcerstwie nie była sformalizowana i wielu łączyło pracę duszpasterską z zadaniami instruktorskimi, komendantów hufców, chorągwi, okręgów a nawet komendanta ZHP. W okresie międzywojennym istniał, wprowadzony w 1924 roku rozkazem naczelnictwa ZHP, ceremoniał zachowania się harcerzy i harcerek podczas mszy św. Po zawarciu konkordatu w 1925 roku do naczelnictwa ZHP wybrano kapelana związkowego określanego z czasem naczelnym kapelanem. Sprawy duszpasterskie pozostawały teraz w gestii Rady do Spraw Religijnych ZHP. Opracowywała ona wytyczne dla duszpasterstwa i organizacji życia religijnego w Związku, a także czuwała nad ich realizacją. Radę tworzyli księża wskazani przez Konferencję Episkopatu Polski w porozumieniu z naczelnictwem ZHP. Łącznikiem między radą a naczelnictwem był naczelny kapelan nominowany w porozumieniu z NRH przez arcybiskupa warszawskiego jako ordynariusza miejsca, gdzie miały siedzibę naczelne władze harcerstwa. To dlatego opiekę nad duszpasterstwem harcerskim sprawował z ramienia Episkopatu Polski kard. Aleksander Kakowski. Naczelny kapelan był członkiem naczelnictwa; pośredniczył między biskupami ordynariuszami i kapelanami w terenie, nie posiadając jednak nad tymi ostatnimi jurysdykcji. Kapelani funkcjonowali we wszystkich okręgach ZHP oraz przy części chorągwi i hufców[23]. Byli mianowani i zwalniani przez biskupów diecezjalnych na wniosek naczelnego kapelana występującego w porozumieniu z władzami harcerskimi. Wchodzili w skład zarządów ZHP. Podporządkowani własnym biskupom, odpowiedzialność organizacyjną ponosili przed naczelnym kapelanem[24]. Na szczeblu drużyn kapelanami byli zazwyczaj prefekci szkół lub księża proboszczowie. Zdarzało się, że w diecezjalnych seminariach duchownych i w alumnatach zakonnych tworzono koła kleryków-harcerzy; a to z myślą o przygotowywaniu przyszłych kapelanów i instruktorów. Ważniejszym z tych kół było powstałe w 1933 roku Starszoharcerskie Koło Alumnów im. Ks. Arcybiskupa J. Bilczewskiego we Lwowie.

Bezpośrednio po wojnie wielu kapelanów harcerskich podjęło pracę na przedwojennych zasadach[25]. Jeszcze w 1947 roku powołano cieszącego się wśród harcerzy dużą popularnością i sympatią ks. Władysława Ławrynowicza na Naczelnego Kapelana ZHP. Był nim krótko. Dnia 31 stycznia 1949 roku zniesiono jego stanowisko[26]. Nieliczni kapelani w środowiskach i drużyny w seminariach duchownych zostały z ZHP wykluczone. Aż do 1995 roku kapelania miała tutaj nie istnieć.

2.2  Nowe pomysły i budowanie struktur

Po latach przerwy przywilej pierwszeństwa w reaktywowaniu duszpasterstwa harcerzy przypadł o. płk. Adamowi Studzińskiemu, dominikaninowi z Krakowa, kapelanowi spod Monte Cassino, kawalerowi Krzyża Virtuti Militari, duchowemu opiekunowi kombatantów, dziś honorowemu obywatelowi Krakowa. Duszpasterstwo ulokowano w pozostającym pod opieką dominikanów kościółku św. Idziego koło Wawelu i zainaugurowano 18 kwietnia 1982 roku. Odbywały się tu msze św., rekolekcje i dni skupienia. Krypta klasztoru przy ul. Stolarskiej 12 stała się miejscem spotkań, zbiórek, narad i kominków. Na łamach wychodzącego w Krakowie „Skauta” ukazywały się artykuły wstępne (gawędy) o. A. Studzińskiego kreślące program wychowania religijnego w harcerstwie. W środowisku krakowskim działali równolegle o. Dominik Orczykowski, kapucyn, i o. Andrzej Pełka, jezuita. Także ks. Ryszard Honkisz. Swym przykładem stopniowo animowali powstawanie duszpasterstw harcerzy w innych miastach. O. A. Studziński opracował w 1984 roku „Wytyczne dla pracy duszpasterskiej wśród harcerzy” zalecające roztropną ostrożność. Zdaniem autora duszpasterz nie powinien uczestniczyć w zbiórkach drużyn, by uniknąć „nawet pozorów mieszania się w same ćwiczenia i dyscyplinę harcerską”. Faktycznie, musiano niemal od podstaw – bo w nowych, mało sprzyjających warunkach politycznych – wypracowywać model duszpasterstwa harcerzy; budować metodykę pracy duszpasterza. Tam, gdzie udało się pozyskać duszpasterza i jego otwartość na współpracę, powrócono już w latach 80. do harcerskich mszy św., gdzieniegdzie organizowano dni skupienia dla instruktorów, urządzano harcerskie pielgrzymki (w formie rajdu) do sanktuariów maryjnych, rekolekcje i opłatki.

Współpracę z Kościołem podjęły najwcześniej lubelski Szczep Środowiskowy „Zawisza” oraz skupieni wokół o. A. Studzińskiego harcerze krakowscy; tu zwłaszcza drużyna nowohucka „Czerwone Maki z Monte Cassino”, z którą o. Adam utrzymywał kontakt już u schyłku lat 70. Zwłaszcza harcerze skupieni w Ruchu Harcerskim Rzeczypospolitej zabiegali o rozwój i formalizację opieki Kościoła. Ważne było spotkanie przewodniczącego Ruchu Jerzego Parzyńskiego z kard. J. Glempem w Szczawie k. Mszany w sierpniu 1984 roku. Rozmówca prymasa przedstawił cztery postulaty swego środowiska. Prosił o (1) powołanie krajowego duszpasterstwa harcerek i harcerzy i duszpasterza-biskupa, o (2) powołanie diecezjalnych duszpasterzy harcerskich, o (3) możliwość wydawania pod opieką Kościoła czasopisma duszpastersko-harcerskiego oraz o (4) przygotowywanie przyszłych duszpasterzy harcerskich przez stosowne szkolenie kleryków. Wkrótce wszystkie postulaty zaczęto realizować. Wprawdzie już wcześniej w archidiecezji krakowskiej kard. F. Macharski wyznaczył opiekunem harcerzy bp. J. Pietraszkę, a później bp. St. Smoleńskiego, to w 1985 roku kolejny biskup pomocniczy, Kazimierz Górny, został już Krajowym Duszpasterzem Harcerek i Harcerzy. Powstało Krajowe Duszpasterstwo Harcerek i Harcerzy. Po paru miesiącach Wydział Duszpasterski Kurii Metropolitalnej w Krakowie zaczął wydawać czasopismo „Czuwajmy. Krajowy Biuletyn Duszpasterstwa Harcerzy”. Faktycznie przygotowywali je instruktorzy harcerscy. Zajmowano się tutaj zarówno tematyką wychowania religijnego, jak historyczną, a także zagadnieniami metodyki harcerskiej. Publikowano bardzo śmiałe teksty, zwłaszcza dotyczące dziejów najnowszych. Było to możliwe, bowiem „Czuwajmy” wydawano poza cenzurą, wykorzystując przepisy o wewnętrznych czasopismach kościelnych. Przywiązywano wagę do informacji, zorganizowano więc sieć korespondentów terenowych. Przeciętny nakład wynosił 2,5 – 3 tys. egzemplarzy. Stopniowo powstawały lokalne czasopisma różnych duszpasterstw harcerskich: „Skaut” w Gdańsku-Morenie, „Harcerz Śląski” w Katowicach, „Wolny Wiatr” we Wrocławiu, „Łącznik” w Warszawie. Pallotyni wydawali „Gorące Serca”. Z początkiem 1987 roku działało w kraju już około 80 duszpasterstw harcerskich. Obok wymienionych wyróżniali się aktywnością łódzcy jezuici Jacek Pleskaczyński i Stefan Miecznikowski, ks. Jerzy Żytowiecki z Wrocławia, ks. Wiktor Panecki ze Słupska, ks. Marian Daniluk z Garwolina, ks. Stanisław Paliński z Poznania, ks. Stanisław Gałuszka z Trzebini, ks. Stanisław Czenczek z Przemyśla, ks. Andrzej Piesik z Torunia, ks. Stanisław Słowik z Rzeszowa, ks. Kazimierz Kalinowski z Warszawy, ks. Mieczysław Adamczyk z Gdańska, ks. Stefan Czermiński z Katowic, ks. Krzysztof Bojko z Wałbrzycha, ks. Zdzisław Doma ze Stalowej Woli. To tylko przykładowe nazwiska. Zadań duszpasterskich wyraźnie częściej podejmowali się księża diecezjalni niż kapłani zakonni. W istocie jednak brak było księży przygotowanych do pracy w harcerstwie. Być może najbardziej predysponowani byli księża najmłodsi; ci, którzy epizod harcerski odnotowali już we własnym życiorysie. Księża w średnim i starszym wieku, pomni na polityczną rolę ZHP w minionym okresie, mogli żywić do harcerstwa uzasadnione uprzedzenia. Nieodzowna była zatem formacja duszpasterzy. We wczesnych latach 80. sporadycznie, a od połowy dekady już systematycznie, co roku, organizowano spotkania duszpasterzy harcerskich[27]. Dyskutowano problemy wychowania religijnego w harcerstwie, planowano pielgrzymki. Jako referentów zapraszano najczęściej harcmistrzów z kierownictwa Ruchu Harcerskiego Rzeczypospolitej. Później, gdy obok duszpasterzy zjawili się kapelani, spotkania tych ostatnich przyjęły formę kursów; pojawiły się kwartalne zbiórki. Ustalono oznaki i odznaki informujące o funkcji legitymującego się nimi kapelana[28]. Od 1987 roku Krajowe Duszpasterstwo Harcerek i Harcerzy zaczęło organizować rekolekcje zamknięte (pod namiotami) dla kleryków; a to z myślą o ich przyszłej pracy duszpasterskiej wśród harcerzy. W seminariach duchownych powstawały drużyny harcerzy starszych. Gdzieniegdzie – jak we Wrocławiu i Krakowie – instruktorzy harcerscy zaczęli prowadzić zajęcia z klerykami zainteresowanymi harcerskim duszpasterstwem. Z racji siedziby bp. K. Górnego głównym ośrodkiem duszpasterstw harcerskich stał się Kraków, a najbliższymi współpracownikami opiekuna Krajowego Duszpasterstwa pozostawali o. A. Studziński OP, ceniony bioetyk ks. prof. Krzysztof Szczygieł i ks. R. Honkisz.

Gdy w 1992 roku bp K. Górny został biskupem rzeszowskim, jego miejsce jako opiekuna Krajowego Duszpasterstwa objął biskup pomocniczy z Siedlec Henryk Tomasik, a w 1995 roku biskup polowy Leszek Sławoj Głódź. Podkreślmy: Krajowe Duszpasterstwo Harcerek i Harcerzy jest agendą kościelną, nie harcerską. Jednak niewątpliwym efektem jego pracy było powstanie w ZHP Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego oraz powołanie w ZHP i w ZHR instytucji kapelanów. Była już o tym mowa przy charakterystyce obu związków. Władze kościelne zajmowały stanowisko jednoznaczne: duszpasterz nie może zastępować ani wyręczać instruktora, harcerstwo musi zachować właściwą sobie tożsamość i nie przekształcać się w organizację przykościelną. Jeden z bardziej aktywnych duszpasterzy harcerskich ks. Jerzy Żytowiecki jako pierwszą zasadę, na której opiera się duszpasterstwo harcerek i harcerzy, wskazywał personalizm obu stron, to jest duszpasterzy z jednej i organizacji harcerskich z drugiej strony. Miało to się wyrażać w (a) uszanowaniu przez duszpasterza planu pracy drużyn, szczepów, hufca i chorągwi każdej organizacji harcerskiej; (b) uszanowaniu przez organizacje harcerskie okresów liturgicznych i planu pracy Kościoła, także adresowanej do harcerzy; (c) podjęciu przez duszpasterzy starań o poznanie tradycji harcerskich, ale również w staraniach harcerskich instruktorów o poznanie tradycji kościelnych, a zwłaszcza dorobku Soboru Watykańskiego II[29]. Odnowa harcerstwa – przypominał ks. K. Szczygieł – nie powinna polegać na podporządkowaniu sobie harcerstwa przez Kościół, na tworzeniu harcerstwa kościelnego”[30]. Tej opinii nie podzielali jednak wszyscy harcerscy duszpasterze. Interesującym doświadczeniem była praca Duszpasterstwa Harcerek i Harcerzy Diecezji Siedleckiej. To bezpośrednio przy nim w latach 80. powstawały drużyny harcerskie organizowane przez diecezjalnego duszpasterza ks. hm. Mariana Daniluka tam, gdzie nie istniała żadna z ogólnopolskich organizacji harcerskich (w Garwolinie, Pilawie, Małaszewiczach, Międzyrzeczu Podl. i na Grodzieńszczyźnie). Tak powstał hufiec pod komendą samego duszpasterza, co nawiązywać miało do harcerskich doświadczeń okresu międzywojennego, gdy zdarzało się, że duchowni pełnili funkcje w strukturach harcerstwa. Zrozumiałe, że w takiej sytuacji wychowanie religijne stawało się wychowawczym priorytetem[31].

Wspominane spotkanie w Szczawie nie było jedyną okazją dla kontaktu kard. J. Glempa z harcerzami. Ks. Prymas interesował się pracą rozmaitych środowisk harcerskich i spotykał z nimi. Dnia 25 marca 1991 roku przyjął u siebie liderów różnych harcerskich organizacji; omawiano sytuację w podzielonym organizacyjnie harcerstwie. W 1995 roku Prymas Polski i bp L. S. Głódź byli gośćmi Światowego Zlotu Harcerstwa Polskiego w Zegrzu – spotkania harcerzy z kraju i spoza jego granic. Reprezentacja zlotu (700 osób) wzięła udział w zbiórce (pielgrzymce) na Jasnej Górze.

W opisie duszpasterskich oddziaływań Kościoła trudno nie wspomnieć o związkach kard. K. Wojtyły – Jana Pawła II z harcerstwem. Otóż w styczniu 1968 roku w krakowskiej kolegiacie św. Anny odprawił on mszę św. w rocznicę śmierci śp. Andrzeja Małkowskiego. Na taką mszę św. rok później – szczególnie uroczystą z racji 50. rocznicy śmierci założyciela polskiego harcerstwa – przybyły grupy harcerzy z różnych stron kraju. Wytworzyła się tradycja dorocznych spotkań. Ostatnią przed wyborem na papieża rocznicową mszę św. odprawił kard. Karol Wojtyła 15 stycznia 1978 roku. Dokładnie rok później zmarła w Zakopanem pierwsza komendantka skautek polskich hm. Olga Małkowska. Przejmując tradycję poprzednika, nowy arcybiskup krakowski Franciszek Macharski odprawił w kolegiacie św. Anny mszę św. w intencji obojga śp. małżonków Małkowskich. Wybór kard. K. Wojtyły na papieża nie oddalił go od spraw polskiego harcerstwa, a samych harcerzy z pewnością zbliżył do Kościoła i do jego głowy. Bo tak wypada oceniać wyraźne ożywienie religijne przynajmniej części środowisk harcerskich związane z pielgrzymkami Jana Pawła do Polski. Zaczęło się od zorganizowanej przez Ruch Harcerski Rzeczypospolitej w czerwcu 1983 roku porządkowej, sanitarnej, informacyjnej, łącznościowej, opiekuńczej „Białej Służby”. Jej spotkanie z papieżem w Częstochowie zgromadziło około dwóch tysięcy harcerek i harcerzy. Delegacja RHR wręczyła Janowi Pawłowi II tablicę z tradycyjną rotą przyrzeczenia i prawa oraz harcerską czapkę, specjalnie dla papieża uszytą. „Biała Służba” – wysoko ceniona przez polskich biskupów podkreślających z wdzięcznością harcerską przedsiębiorczość, inicjatywę i ofiarność – wnosiła wkład w przebieg także następnych pielgrzymek[32]. Ważna dla kontaktów z papieżem była dla harcerzy z RHR ich pielgrzymka do Rzymu. Podczas niej spotkali się z Janem Pawłem na audiencji generalnej, a później – na papieskie zaproszenie – przy ognisku w ogrodach Castel Gandolfo (6 września 1984 roku). Papież spędził tu z harcerzami niemal dwie godziny. Przemawiając, wyznał: „To dzisiejsze ognisko w Castel Gandolfo jest w moim życiu wydarzeniem historycznym, ponieważ po raz pierwszy jestem przy ognisku z prawdziwymi harcerzami w mundurach harcerskich – czyli jestem po raz pierwszy w życiu przy ognisku harcerskim”. Dał jednocześnie szereg wskazań dla dalszej harcerskiej pracy i służby. Następne spotkania odbywały się na trasach kolejnych pielgrzymek Jana Pawła do ojczyzny; nadal trwała na nich „Biała Służba”. Na spotkaniu papieża z młodzieżą w Tarnowie w 1987 roku witało Jana Pawła II ponad cztery tysiące harcerek i harcerzy. Było ich też wielu na pamiętnym spotkaniu na Westerplatte. W Gdyni papież żartował: „w Tarnowie złożyłem przyrzecznie harcerskie, w Warszawie dostałem czapkę, a teraz otrzymuję pas harcerski, więc na to abym się stał zupełnym harcerzem potrzebne mi są jeszcze tylko krótkie spodenki.”

Nie może nas dziwić, że organizowanie pracy duszpasterskiej wśród harcerzy wzbudzało w tym czasie głosy niezadowolenia zirytowanych środowisk partyjnych. W adresowanym do władz kościelnych „Pro memoria” z 23 lipca 1987 roku Urząd do Spraw Wyznań stwierdzał, iż otrzymał informację, że „w oparciu o Wyższe Seminaria Duchowne organizuje się Radę Krajową Kleryckich Kręgów Harcerskich wraz z podporządkowanymi jej strukturami, rozmieszczonymi geograficznie. Rada ma zająć się m.in. akcją wydawniczą na tematy harcerskie, organizowaniem zbiórek, biwaków i wycieczek, a także inicjowaniem i prowadzeniem instruktażowych kursów, prelekcji i wykładów z zakresu programowej działalności ZHP.” Urząd widzi w tym kolejną fazę nasilania oddziaływań Kościoła na środowiska harcerskie. Wskazuje krytycznie na tworzenie „przyparafialnych szczepów i innych struktur harcerskich, z wykorzystaniem zarówno etosu harcerskiego, jak i zewnętrznych jego oznak”. Takie inicjatywy nie pozostawiają wątpliwości, że ich autorzy „zmierzają do decydowania o programie i celach Związku Harcerstwa Polskiego”. Jest to zatem coś innego niż duszpasterstwo młodzieży, do którego – przyznaje Urząd – Kościół ma prawo. W istocie Kościół sięga teraz „w dziedzinę tworzenia alternatywnych form organizacji społeczeństwa i jego instytucji”. Godzi w prawnie zagwarantowaną ZHP wyłączność organizowania i prowadzenia pracy wychowawczej metodą harcerską, a także „w przywilej wyłączności posługiwania się nazwą, odznakami i mundurem harcerskim”. Ponadto „ta działalność kościelna narusza statut Związku Harcerstwa Polskiego, który jest organizacją świecką, dopuszcza udział swych członków w kościelnych uroczystościach i przedsięwzięciach tylko w charakterze osób prywatnych, a więc nie w mundurach”. Inicjatywy kościelne, zdaniem Urzędu, „wprowadzają antagonizmy i fermenty wśród młodzieży, toteż należy je zakwalifikować jednoznacznie jako rozłamowe i społecznie szkodliwe”. W konkluzji pojawia się prośba „o powstrzymanie tego rodzaju inicjatyw niesłużących tworzeniu dobrego klimatu w stosunkach między państwem a Kościołem”.

Równolegle usiłowano urabiać opinię publiczną. „Trybuna Ludu” piórem K. Koźniewskiego pisała: „Duchowieństwo nie powinno tworzyć duszpasterstw akurat harcerskich. Włamywanie się do harcerstwa, zabawa w podkopy z innymi pozycjami ideowymi, a nawet – tak jest ! – politycznymi (…) jest godzeniem w coś znacznie ważniejszego, jest narażaniem części naszej młodzieży na wychowanie moralnie destrukcyjne.” I dalej: „Chodzi o świadome organizowanie praktyki podwójnego wychowania ideowego, o planowe prowokowanie kontrowersji i konfliktów wychowawczo-ideowych. (...) Jest to zbrodnicze narażanie młodzieży na skutki dwumyślenia i dwuwychowania”[33]. Mocne – trzeba to przyznać – słowa. Mocny był też tytuł tekstu: „Dwuwychowawcza demoralizacja”.

Tymczasem Sekretariat Episkopatu Polski, odpowiadając na przywołane wyżej „pro memoria”, pismem z 17 października 1987 roku odrzucił argumentację Urzędu do Spraw Wyznań stwierdzając, że „prowadzenie przez Kościół duszpasterstwa harcerek i harcerzy w niczym nie stanowi jakiejkolwiek ingerencji” w sprawy ZHP. Fakt, że Związek nie organizuje życia religijnego swoich członków sprawia, iż nawet nie istnieje płaszczyzna dla jakiejkolwiek kolizji z działalnością Kościoła zajmującego się życiem religijnym swych wyznawców. Zaś z duszpasterstwa harcerek i harcerzy korzystają także „nie-członkowie ZHP, dawni harcerze, a nawet osoby, które nigdy nie należały do organizacji, a jedynie uznają i stosują w życiu zasady idei harcerskiej”. Natomiast studia i wychowanie seminaryjne ma przygotować przyszłych księży do różnych zadań duszpasterskich, w tym do pracy z harcerzami. Gromadzenie się harcerek i harcerzy wokół jakiegoś kościoła (parafii), aby tam uczestniczyć w życiu religijnym, „nie narusza organizacyjnej wyłączności ZHP, jeśli idzie o jego statutową – pozareligijną – działalność. Trudno także przypuszczać, aby takie formy życia religijnego harcerzy, zgodnie z ich wolą (jeśli są dorośli) lub z wolą ich rodziców (jeśli są małoletni) – mogły stanowić jakiekolwiek zagrożenie rozłamowe dla ZHP”. Sekretariat Episkopatu z uznaniem podnosi wkład harcerzy w przebieg ostatniej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Przypomina zarazem, że statut ZHP „nigdzie nie zakazuje harcerzom chodzenia do kościoła w mundurze”.

2.3  Formy pracy duszpasterskiej

Poszukiwanie pomysłów na duszpasterską pracę z harcerzami oraz budowanie odnośnych struktur duszpasterskich musiało w latach 80. doprowadzić do konfliktu z PRL-owską koncepcją wychowania młodego pokolenia (symptomatyczny był cytowany już tekst K. Koźniewskiego) oraz ze stojącymi na jej straży agendami ówczesnego systemu politycznego. W 1983 i 1987 roku na uczestników „Białej Służby” spadały szykany ZHP, MO i SB za „łamanie świeckości socjalistycznego harcerstwa”. Tymczasem argumentacja duszpasterzy oraz związanych z nimi środowisk harcerskich – zwłaszcza z Ruchu Harcerskiego Rzeczypospolitej – akcentowała, że pojęć „harcerza” i „harcerki” nie można utożsamiać z członkostwem ZHP, bowiem owe pojęcia mają w sensie duszpasterskim znaczenie duchowe i moralne, nie organizacyjne. Dowodzono, choć nie dla wszystkich w sposób przekonujący, że bycie harcerzem czy harcerką sprowadza się do przyjmowania na siebie i stosowania w życiu tych zasad moralnych, które wynikają z tradycyjnego przyrzeczenia i prawa harcerskiego, a których naczelną treścią jest służba Bogu i Polsce. Organizacyjna przynależność nie jest tu w istocie ważna. W związku z tym – argumentowano – duszpasterstwem harcerskim mogą być objęte osoby nienależące aktualnie do ZHP, jak i aktualni członkowie Związku mający przecież konstytucyjnie zagwarantowaną wolność sumienia i wyznania, zatem posiadający prawo do praktykowania wiary, wyznawania religii, a wreszcie do korzystania w tej dziedzinie z pomocy duszpasterskiej. W świetle tego – dowodzono dalej – duszpasterstwo harcerzy i harcerek nie może być uznawane za jakąkolwiek niedopuszczalną prawnie ingerencję Kościoła w sprawy organizacyjne ZHP. Tak, jak duszpasterstwo nauczycieli nie jest ingerencją w organizacyjną działalność Związku Nauczycielstwa Polskiego ani duszpasterstwo akademickie nie ingeruje w sprawy wyższych uczelni lub działalność Zrzeszenia Studentów Polskich. Spektakularnym wyrazem stanowiska Kościoła stała się „Instrukcja Kurii Metropolitalnej Warszawskiej w sprawie współpracy z harcerstwem” z 1 sierpnia 1985 roku zaliczająca duszpasterstwo harcerzy do jednej z form pracy parafialnej. Wskazano, że duszpasterz „powinien poprzez katechizację w klasach szkół średnich i w grupach pomaturalnych nawiązać kontakt z instruktorami”. I dalej: „zaprosić instruktorów na spotkanie; przypomnieć dobrą polską tradycję bliskiego związku harcerstwa z Kościołem; zapytać, czego od parafii oczekują; zaofiarować im pomoc i opiekę”. Jako przykłady tej ostatniej instrukcja wskazała udostępnienie sali parafialnej na zbiórki i pomoc materialną przy organizowaniu obozu. Poleciła „zaproponować np. comiesięczną mszę św. dla harcerzy w ustalonym dniu i o ustalonej godzinie”. Wyraziła też nadzieję: „Taka pomoc okazana harcerstwu może łatwo sprawić, że oficjalne instrukcje i zamierzenia wychowawcze związku pozostaną martwą literą, harcerstwo zaś będzie żyło ideą służby Bogu i Ojczyźnie. Wykorzystanie naszych możliwości na tym polu jest sprawą pilną”. W myśl instrukcji duszpasterz harcerzy powinien koniecznie „być tylko duszpasterzem i nigdy nie uzurpować sobie funkcji instruktora ingerującego w sprawy zastępu czy drużyny; powinien uszanować samorządność i niezależność harcerzy oraz fakt, że nie jest to organizacja kościelna na wzór parafialnych zespołów młodzieżowych; nie chcieć traktować harcerzy jako dekoracji podczas uroczystości religijnych; powinien odwiedzić swoich harcerzy w miejscu ich harcerskiego obozu. Jeżeli harcerze uznają, że znaleźli w duszpasterzu rzeczywistego opiekuna i przyjaciela, ich związek z parafią, a przez to z Kościołem, stanie się trwały. Harcerze zaprzyjaźnieni z parafią mogą być świetną pomocą w organizowanych przez parafię różnych przedsięwzięciach i uroczystościach, np. jako służba porządkowa lub sanitarna. Szczególnie jednak dobrze mogą wywiązać się z zadań postawionych im przez parafialne duszpasterstwo charytatywne (pomoc ubogim, chorym i sędziwym). Przy okazji warto zauważyć, że więź harcerzy z parafią zacieśnia się w miarę, jak zauważają oni w parafii swoje miejsce.” Autorzy instrukcji nie ukrywają, że duszpasterstwo harcerzy „rodzi zdenerwowanie władzy, która chce, aby członkowie ZHP byli wychowani w duchu laickim i marksistowskim”. I jeszcze ważna konkluzja: „Nie należy ogłaszać się kapelanem ZHP, ale duszpasterzem młodzieży. Duszpasterstwo harcerzy nie jest niczym innym, jak tylko duszpasterstwem katolickiej, wierzącej i praktykującej młodzieży. Fakt, że ta młodzież należy do harcerstwa, jest sprawą wtórną.”

Formy pracy duszpasterskiej z harcerzami są w istocie – najogólniej biorąc – dwojakie: albo są to formy właściwe metodzie harcerskiej i wypełnione treściami religijnymi albo są to adresowane do harcerzy formy typowo duszpasterskie. Wypada choć skrótowo opisać obie kategorie form.

Klasyczną wręcz formą z obszaru metody harcerskiej jest zbiórka[34]. Zbiórka w drużynie zuchowej oparta jest na zabawie (w nią wprowadza się treści religijne), zbiórka zastępu w drużynie młodszoharcerskiej na różnorako realizowanej grze bądź w pomieszczeniu zamkniętym bądź w terenie (elementy religijne współwystępują tu z innymi). Zbiórka starszoharcerska czy spotkanie instruktorów może zbliżać się charakterem do spotkania modlitewnego, choć nie powinno być ono ani jedynym ani najważniejszym sposobem spotykania się tych harcerzy ze sobą. Jak w przypadku harcerzy młodszych zbiórka była przede wszystkim polem dla zbierania różnorodnych doświadczeń, także o religijnym charakterze, tak dla harcerzy starszych zbiórka staje się okazją do dzielenia się refleksjami, przemyśleniami; również w sprawach wiary. Dalej idą te formy działania harcerskiego, które łączy cecha organizowania ich zasadniczo w terenie: zwiady harcerskie, harce (gry terenowe), rajdy, biwaki. Są to formy wyraźnie aktywizujące; strona werbalna schodzi na dalszy plan. Stąd wprowadzając tutaj treści religijne też się zabiega o aktywność uczestników. Tematyka harców może uwzględniać chrześcijańskie normy moralne, rajd można organizować wybierając trasę wiodącą do różnych sanktuariów maryjnych, biwak daje sposobność wspólnotowego doświadczenia kontaktu z Bogiem. Z kolei charakter bardziej werbalny, a równie wspólnotowy, mają takie formy działania harcerskiego, jak kominek, świecznisko czy dające sposobność do najgłębszych przeżyć ognisko. Jest to jedna z najlepszych okazji do przekazu treści religijnych przez gawędę, obrzędowy krąg, modlitwę. Wiele zależy od wieku (starsi lepiej odbierają nastrój skupienia), liczby (w mniejszym gronie łatwiej się skupić), a także płci uczestników (dziewczęta są bardziej skłonne do zadumy). Pomocną rolę spełnia tu istniejąca już obrzędowość i tradycje drużyny. Wreszcie obóz – forma o sporych możliwościach oddziaływania religijnego, poniekąd kumulująca formy, o których była już mowa. Dla młodszych będzie to obóz zbliżony charakterem do kolonii, dla nieco starszych obóz stały, dla najstarszych obóz wędrowny lub specjalistyczny (alpinistyczny, rowerowy, żeglarski itd.). W każdym przypadku jest tu okazja do indywidualnego i wspólnotowego wychowania religijnego. I to bez konieczności stałego uczestnictwa duszpasterza.

Adresowanych do harcerzy form typowo duszpasterskich też można wskazać kilka. Jednak wszystkie winny uwzględniać osobliwego adresata – harcerza – i jego oczekiwania. Wszystkie powinny zakładać harcerską aktywność i ją stymulować. Spotkanie modlitewne poprzedza się zatem wykonaniem jakiegoś praktycznego zadania, na podstawie którego można poprowadzić rozważanie i modlitwę. Dzień skupienia czyli spotkanie harcerzy trwające od kilku godzin do dwóch dni tym bardziej wymaga doświadczeń z harcerskiego życia. Co więcej, warto weń wpleść takie harcerskie zadania, jak zwiad, grę terenową, bieg, patrol. Im harcerze młodsi, tym większe znaczenie ma ich działanie. U instruktorów działań będzie stosunkowo najmniej. Wypada zawsze dobrać owe działania do tematu dnia. Podsumowaniem staje się wówczas kominek czy ognisko stanowiące okazję do dzielenia się doświadczeniami, wspólnej refleksji, modlitwy. To zazwyczaj w powiązaniu z ogniskiem odprawiana jest msza św. Rekolekcje harcerskie też różnią się i muszą się różnić od rekolekcji, które moglibyśmy nazwać zwykłymi. Wymagają połączenia typowych praktyk rekolekcyjnych z tym, co charakterystyczne dla metody harcerskiej: ze zwiadami, biegami i harcami, z ogniskiem, z zadaniami zespołowymi i indywidualnymi. Te ostatnie przygotowują oczywiście sami harcerze. Jak pisze doświadczony duszpasterz harcerzy: „Bogactwo form jest duże, pomysłów programowych związanych z treścią rekolekcji jest jeszcze więcej”[35]. Także pielgrzymki jako praktyka stosowana w duszpasterstwie harcerzy mają w istocie charakter obozu wędrownego (zwłaszcza, jeśli trwają przynajmniej kilka dni) lub zlotu (zwłaszcza, jeśli gromadzą dużą liczbę uczestników). Bywa, że harcerze pielgrzymują w ramach pielgrzymki nieharcerskiej – na przykład diecezjalnej – ale częściej pielgrzymują w swoim gronie. Łatwiej wówczas stosować elementy metody harcerskiej. Pielgrzymka funkcjonuje wtedy jako zgrany organizm ze swoją komendą i przydziałem służb. Dużą grupę harcerzy rozbija się na gniazda, którymi prowadzone są zajęcia zlotu. Warto w tym miejscu odwołać się do przykładów. Już w latach 80. zaakcentowały swą obecność w duszpasterstwie harcerzy wrześniowe pielgrzymki-zloty harcerskie na Jasnej Górze[36]. Dnia 11 września 1993 roku w ramach takiej pielgrzymki odbyło się zawierzenie harcerstwa Matce Bożej. Program pielgrzymki 9-10 września 1994 roku dokumentuje – warto to podkreślić – udział w organizacji pielgrzymki zróżnicowanych środowisk harcerskich. I tak ZHR prowadził nabożeństwo maryjne na rozpoczęcie pielgrzymki, ZHP Drogę Krzyżową, POH i SHK „Zawisza” pełniły służbę liturgiczną podczas uroczystej mszy św. w jasnogórskiej bazylice. Oto tematy spotkań w grupach: „Harcerz i harcerka w domu” (harcerze młodsi), „Dar harcerstwa dla rodziny” (harcerze starsi), „Znaki jedności i podziału” (instruktorzy), „Obraz i rola katolickiego instruktora”, „Wspomnienie o moim kapelanie”, „Świadectwa o spotkaniu Boga na obozowym szlaku”. Zaproszenie na pielgrzymkę podpisali ówczesny duszpasterz krajowy harcerek i harcerzy ks. Andrzej Jaskuła oraz sekretarz Krajowego Duszpasterstwa Harcerek i Harcerzy ks. Ryszard Honkisz. Program zapowiadał udział księży biskupów Kazimierza Górnego, Adama Dyczkowskiego i Henryka Tomasika. Organizowano ponadto regionalne zloty-pielgrzymki do sanktuariów diecezjalnych i lokalnych. Już w drugiej połowie lat 80. pielgrzymowano za granicę: z Krakowa do Fatimy i Lourdes czy z Wrocławia i Trzebini do Rzymu. Wiele starań trzeba włożyć – akcentują duszpasterze – by taka pielgrzymka nie stała się wyjazdem turystycznym oraz by nie zatraciła swego harcerskiego wymiaru. Harcerze uczestniczyli też w niedzielnych i comiesięcznych mszach św. harcerskich, w procesjach Bożego Ciała, trzymali warty przy Grobie Chrystusa w Wielki Piątek, w dniach 11 listopada i 3 maja uczestniczyli we mszach św. oraz w obchodach rocznicowych w kościołach i domach parafialnych.

Pomocne w duszpasterstwie harcerzy – tak przed, jak po 1989 roku – było słowo drukowane. O czasopismach już wspominaliśmy. Uzupełniały je publikacje książkowe. Do Polski dotarł modlitewnik wydany w Orchard-Lake, a opracowany przez ks. Zdzisława Peszkowskiego, Naczelnego Kapelana ZHP na Obczyźnie. Jego pierwszy przedruk krajowy w 1981 roku był dziełem Niezależnego Wydawnictwa Harcerskiego[37]. Później pojawiły się inne wydania[38]. Umieszczono tu modlitwy (także specjalne harcerskie), teksty liturgii mszalnej i sakramentu pojednania, nabożeństwa, litanie, pieśni religijne i harcerskie. Zbliżony charakter miał wydany przez Księgarnię Św. Wojciecha „Modlitewnik harcerski” w opracowaniu ks. Romualda Turbańskiego[39]. „Almanach harcerski” zredagowany przez ks. Stefana Miecznikowskiego SJ był połączeniem modlitewnika i śpiewnika, ale jednocześnie wyborem dokumentów z dziejów harcerstwa, zbiorem medytacji i wierszy[40]. W związku z Ogólnopolską Pielgrzymką Harcerek i Harcerzy na 46. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny we Wrocławiu w 1997 roku w serii „Zeszytów <Niedzieli>” wydano zeszyt zawierający orędzie Jana Pawła II na XII Światowy Dzień Młodzieży w 1997 roku, artykuły problemowe, modlitewnik oraz propozycje harcerskich sprawności: „Pielgrzym Papieski 1997”, „Chrześcijanin w Adwencie”, „Chrześcijanin w Bożym Narodzeniu”, „Chrześcijanin w Triduum Paschalnym i Okresie Wielkanocnym”, „Chrześcijanin w Boże Ciało”, „Mistrz medytacji różańcowej”[41]. Z kolei „Harcerska antologia papieska” została pomyślana jako wybór wypowiedzi (kazań, listów) na tematy harcerskie Jana Pawła II, kard. S. Wyszyńskiego, kard. J. Glempa, bp. L. S. Głodzia, a także homilii, gawęd i wystąpień wielu duszpasterzy harcerstwa[42]. Inny charakter mają z rzadka się ukazujące przewodniki metodyczne z zakresu wychowania religijnego w harcerstwie[43].

Wyrazistą przesłankę dla poszukiwania nowych dróg duszpasterstwa harcerzy otrzymali ci ostatni wraz z ogłoszeniem bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego patronem polskiego harcerstwa. Decyzję o tym, że wszystkie odłamy polskiego skautingu – niezależnie od proweniencji, sympatii politycznych i różnic w systemach wychowawczych – będą mieli wspólnego patrona, podjęli biskupi podczas 303. Konferencji Episkopatu Polski obradującej w Warszawie 1-2 marca 2000 roku. Odnośne listy Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. J. Glemp wręczył bp. S. L. Głódziowi, opiekunowi harcerek i harcerzy z ramienia Konferencji Episkopatu podczas uroczystości w katedrze polowej Wojska Polskiego 22 lutego 2003 roku[44]. Pochodzący z Chełmży ks. S. W. Frelichowski, kapłan, harcerz i męczennik II Wojny Światowej został beatyfikowany przez Jana Pawła II podczas jego wizyty w Toruniu 7 czerwca 1999 roku. Już wówczas papież powiedział: „Zwracam się do całej rodziny polskich harcerzy, z którą nowy błogosławiony był głęboko związany. Niech stanie się dla was patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania”[45].

Oczekiwania i perspektywy

Zarysowana tu, a tocząca się w istocie od zarania skautingu, debata nad miejscem wychowania religijnego w harcerstwie zdaje się wskazywać, że harcerstwo w wymiarze instytucjonalnym nie powinno być podporządkowane strukturom kościelnym (jako rodzaj przykościelnej młodzieżówki), zaś wychowawcza rola duszpasterza winna się aktualizować na zasadzie pomocniczości. Natomiast nieco inna jest rola kapelana będącego jednym ze sformalizowanych elementów procesu wychowania w samej organizacji harcerskiej. To dlatego kapelan winien być jednym z harcerzy[46]. Efektem tego zróżnicowania stała się – jak dotąd – pewna dwoistość. Częścią drużyn harcerskich opiekowali się duszpasterze, część miała kapelanów, jeszcze inne nie były objęte opieką duszpasterską w ogóle, względnie jako duszpasterz harcerzy występował kapłan niebędący ani w strukturach kapelanii ani krajowego duszpasterstwa[47]. Wypada dodać, że dziś posługa duszpasterska kapłanów już nie wystarcza. Muszą być na stałe wspomagani pracą kleryków i świeckich. Zwłaszcza takich, którzy są harcerzami. Wypada zatem dbać o dobry program współdziałania duszpasterstwa harcerskiego i harcerzy-instruktorów. Korzystanie z pomocy młodzieży zaangażowanej w różne ruchy religijne (i okazjonalnie zapraszanej do współpracy) nie do końca okazywało się właściwe, bowiem młodzież ta – co zrozumiałe – usiłowała apostołować ofertą własnej duchowości i to bez liczenia się z wymaganiami i ograniczeniami życia harcerskiego. Zresztą takiego na ogół nie znała. Dla harcerzy, którzy wcześniej nie spotykali się z duchowością nowych ruchów religijnych (oazowego, charyzmatycznego itd.) ich oferta mogła się wydawać nieprzekonującą; zwłaszcza przez swą nieprzystawalność do harcerskiej obyczajowości. Chodziłoby natomiast o to, by takie formy pracy duszpasterskiej, jak rekolekcje, spotkania formacyjne, dni skupienia itp. zręcznie powiązać z formami pracy harcerskiej, zatem ze zbiórkami, ogniskami, rajdami, obozami. W tym kontekście ważny jest skład harcerskich rad duszpasterskich różnych szczebli; taki, dzięki któremu rada zyska stosowne kompetencje. Stąd nieodzowna usilna formacja instruktorów lub starszych harcerzy zarówno stała, całoroczna, jak też na przykład podczas specjalnie dla nich organizowanych – już na szczeblu diecezjalnym bądź krajowym – wakacyjnych obozów formacyjnych. Takie tygodniowe obozy mogłyby się odbywać w określonym miejscu przez całe wakacje. To ważna droga do celu, a jest nim wkomponowanie wychowania religijnego harcerzy w metodę harcerską. Istotne jest wreszcie przygotowywanie przyszłych duszpasterzy czy kapelanów przez sprzyjanie inicjatywom środowisk kleryckich (kręgi, szkolenie w seminariach, kleryckie obozy harcerskie). Zespoły kleryków wypada traktować jako drużyny starszoharcerskie i troszczyć się o koncepcję programową ich pracy. Przyszli kapłani muszą tu być przygotowywani w duchu otwartości na różne organizacje harcerskie i muszą umieć działać w kierunku ich współpracy i integracji.

Obok działań scentralizowanych, jak wspominane wakacyjne obozy formacyjne organizowane na poziomie diecezjalnym czy wręcz krajowym, ważna jest działalność małych, lokalnych grup instruktorskich. Takie pozwalają dostosować program pracy do miejscowych warunków, zatem w efekcie uczynić tę pracę maksymalnie użyteczną. To przez instruktorów formowanych w takich grupach – a nie zawsze osobiście – duszpasterz może i powinien docierać do drużyn harcerskich. I ostatecznie tam, w drużynach, z wykorzystaniem metody harcerskiej winna się dokonywać religijna formacja. Imprezy masowe, zarówno harcerskie z obecnością treści religijnych, jak kościelne z wykorzystaniem akcentów harcerskich, powinny być tylko okazjonalnym, świątecznym uzupełnieniem codziennej pracy wychowawczej.

 

 

 

 


[1] Ten wątek omawiam oddzielnie. Zob. A. Potocki, Harcerstwo – religia – ateizm. Perspektywa PRL-u (w przygotowaniu).

[2] S. Bohdanowicz, Harcerska służba socjalistycznej Polsce, „Nowe Drogi” 1973, nr 3, s. 103.

[3] Dane podaję za: J. Marciniak, Stan liczbowy Związku Harcerstwa Polskiego na 15.XI.1993, „Harcerstwo” 1994, nr 3; taż, Stan liczbowy Związku Harcerstwa Polskiego na 15.XI.1994, „Harcerstwo” 1995, nr 1-2. Tamże bardziej szczegółowe informacje.

[4] A. Marcinkowska, Duszpasterstwo w Związku Harcerstwa Polskiego w latach 1918-1997, Olsztyn 2000, s. 29.

[5] Tamże, s. 59.

[6] Uchwała Rady Naczelnej nr 33 z dnia 22.02.1997 r. w sprawie opracowania „Harcerskie ideały”, W: Harcerskie ideały, Warszawa 1997, s. 4nn.

[7] Wystąpienie R. Pacławskiego podało „Harcerstwo” 1995, nr 7-8. O dziejach i zmienności polskiego Prawa i Przyrzeczenia harcerskiego zob. więcej B. M. Figiel, M. Folc, Jedność i wielość. Harcerstwo lat osiemdziesiątych w oczach instruktorów, Warszawa 1998, s. 19-42.

[8] S. Mirowski, Komentarz do Prawa i Przyrzeczenia harcerskiego, W: Harcerskie ideały, dz. cyt., s. 4.

[9] M. Bartczak, Wychowanie religijne w harcerstwie – porównanie działających obecnie na ziemiach polskich organizacji, Kraków 2002 (mps).

[10] Podaję za: A. Petrowa-Wasilewicz, Leksykon ruchów i stowarzyszeń w Kościele, Warszawa 2000,  s. 346.

[11] Zwracał na to uwagę M. Bartczak, Wychowanie religijne w harcerstwie, dz. cyt., s. 4-6.

[12] Więcej o nim zob. W. Hausner, Ruch Harcerski Rzeczypospolitej(1983-1989), „Czuwajmy” 1993, nr 4; J. Parzyński, Ruch Harcerski Rzeczypospolitej 1983-1989, Kraków 1991.

[13] T. Strzembosz, ZHR a religia katolicka w Polsce, „Czuwajmy” 1990, nr 1-2, s. 8-10.

[14] List ten ogłosiło „Czuwajmy” 1990, nr 3-4.

[15] ZHR a duszpasterstwo. Zasady współdziałania jednostek organizacyjnych ZHR z duszpasterzami harcerskimi, „Czuwajmy” 1989, nr 12, s. 5.

[16] Komisja Programowa Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, Zarys programu wychowawczego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej (przyjęty uchwałą Rady Naczelnej z dn. 12 VI 1994 r.).

[17] B. Leonhard, ZHR – Skautową Organizacją Katolicką, „Skaut” 1996/97, nr 8-9.

[18] Tamże, s. 70.

[19] T. Wołoszyn, Kondycja religijna i moralna młodzieży polskiej przełomu wieków, „Bobolanum” 2000, nr 2. Autor korzysta tu z wyników pracy: G. Nogal, Religijność i moralność harcerzy ZHP i ZHR, Warszawa 1999 (mps)

[20] Podaję za: A. Petrowa-Wasilewicz, Leksykon, dz. cyt., s. 344.

[21] Tamże.

[22] A. Małkowski, O wychowanie skautowe, Chicago 1915, s. 78.

[23] Status i działalność kapelanów harcerskich w okresie międzywojennym i podczas wojny omawia A. Marcinkowska, Duszpasterstwo, dz. cyt., s. 33-39. Zob. też G. Nowik, Wychowanie religijne w harcerstwie (1910-1939), „Chrześcijanin w świecie” 1988, nr 2.

[24] D. Lipiec, Duszpasterstwo harcerzy, W: Duszpasterstwo specjalne, red. ks. R. Kamiński i ks. B. Drożdż, Lublin 1998, s. 231.

[25] Obowiązujący we wczesnych latach powojennych regulamin duszpasterstwa ZHP podaje J. Kwiek, Życie religijne w harcerstwie w latach 1945-1950, „Chrześcijanin w świecie” 1988, nr 2, s. 72n. Podaje też nazwiska bardziej znanych, ówczesnych kapelanów.

[26] Zob. A. Marcinkowska, Duszpasterstwo, dz. cyt., s. 20, 29.

[27] Materiały z takiego spotkania w 1991 r. wydano drukiem. Zob. Harcerska służba Bogu, red. W. Hausner, Kraków 1993.

[28] Więcej o tym zob. Pakiet Kapelana Harcerskiego, Warszawa 1996, s. 76.

[29] J. Żytowiecki, Zasady pracy Duszpasterstwa Harcerek i Harcerzy w nowej rzeczywistości polskiej w roku 1992/93, „Czuwajmy” 1993, nr 1.

[30] K. Szczygieł, Rola duszpasterza młodzieży harcerskiej w wychowaniu, „Czuwajmy” 1991, nr 1.

[31] Więcej o tym zob. R. Daniłowicz, Metody wychowania w Niezależnych Drużynach Międzyrzeckich, W: Wychowanie ku przyszłości. W poszukiwaniu właściwego sensu współczesnego wychowania, red. K. Korab, Warszawa 1996, s. 112-118; J. Paprota, Program wychowawczy Niezależnych Drużyn Międzyrzeckich zrzeszonych przy Duszpasterstwie Harcerzy i Harcerek Diecezji Siedleckiej, W: Tamże, s. 119-123.

[32] Więcej o „Białych Służbach” z lat 80. zob. J. Parzyński, Ruch Harcerski Rzeczypospolitej, dz. cyt., s. 51-56. Zob też „Czuwaj. Biała Służba 2002”, sierpień 2002.

[33] K. Koźniewski, Dwuwychowawcza demoralizacja, „Trybuna Ludu” z 27.02.1988 r.

[34] Formy te wskazuję i pokrótce omawiam za: K. Bójko, Formy oddziaływania duszpasterskiego, „Czuwajmy” 1992, nr 4, 5, 6. O samej metodzie harcerskiej zob. więcej E. Grodecka, O metodzie harcerskiej i jej stosowaniu, Warszawa 1985. Zob. też Z. Formella, Harcerski ideał wychowawczy, „Paedagogia Christiana” 1999, t. 3.

[35] Tamże, „Czuwajmy” 1992, nr 6, s. 22.

[36] O harcerskich pielgrzymkach na Jasną Górę w latach 80. pisze J. Parzyński, Ruch Harcerski Rzeczypospolitej, dz. cyt., s. 47-51.

[37] Czuwajcie i módlcie się. Modlitewnik harcerski, oprac. ks. Z. Peszkowski, Warszawa 1981.

[38] Czuwajcie i módlcie się. Modlitewnik harcerski, oprac. ks. Z. Peszkowski, Orchard-Lake-Lublin 1988.

[39] Modlitewnik harcerski, oprac. ks. R. Turbański, Poznań 2001

[40] S. Miecznikowski SJ, Almanach harcerski, b.m.w. 1999.

[41] Harcerska Pielgrzymka Wrocław 97, Częstochowa 1997.

[42] Harcerska antologia papieska, red. M. M. Drozdowski, Warszawa 1999.

[43] Przykładem może być M. Kodura, Tęcza – znak przymierza… zuchową drogą do Boga. Wychowanie religijne w gromadzie zuchowej, Warszawa 2000. Te pozycję wydał ZHP. Zob. też A. Glass, Wielka przygoda życia, Warszawa 1996.

[44] Zob. Bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski patronem polskiego harcerstwa, „Wiadomości KAI” 2003, nr 8.

[45] Jan Paweł II, Nabożeństwo czerwcowe – przemówienie. Toruń, 7 czerwca 1999 ,W: Jan Paweł II, Polska 1999, Warszawa-Marki 1999, s. 67.

[46] Zob. K. Wiatr, Rola kapelana harcerskiego, W: Harcerska służba Bogu, dz. cyt., s. 135n. Zadania kapelana harcerskiego omawia ks. D. Lipiec, Duszpasterstwo harcerzy, dz. cyt., s. 234n.

[47] Wskazywała to A. Marcinkowska, Duszpasterstwo w Związku Harcerstwa Polskiego, dz. cyt., s. 41.