• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg


Ks. dr hab. Jan Zimny

KUL Stalowa Wola

 

KU WYCHOWANIU KATOLICKIEMU

Każdy nauczyciel - w każdej roli i w każdym czasie jest wychowawcą. W każdym kontakcie z uczniem WYCHOWUJE - dobrze lub źle. Zagadnienie wychowania w ostatnim czasie stało się szczególnym tematem dyskusji w wielu środowiskach. Problematyka ta stała się tematem wielu sympozjów, konferencji w wymiarze krajowym i międzynarodowym. Powołana w ubiegłym roku z inicjatywy polskiej Międzynarodowa Rada Pedagogów Katolickich w Ružomberku stawia sobie za jedno z najważniejszych zadań, wypracowanie nowego modelu wychowawczego opartego na wartościach chrześcijańskich w duchu katolickim.

Człowiek początku XXI wieku stoi przed wielkim dylematem: z jednej strony chce mieć jasną i wyraźną perspektywę, ku czemu ma zmierzać, na jakich wartościach oprzeć swoje życie, z drugiej zaś strony pragnie sprostać kierowanym pod jego adresem oczekiwaniom i wymaganiom bycia osobą samodzielną, odpowiedzialną, twórczą, moralną. Jak temu podołać? Co ma w związku z tym zrobić? Nie ulega wątpliwości, iż w tej dziedzinie społeczeństwo nie zaspokoi swoich potrzeb za pomocą pojedynczej, choćby najlepszej placówki oświatowej, przytłumionej dziś nadmiarem spraw biurokratycznych i techniczno-ekonomicznych. W tym zadaniu potrzeba wysiłku określonych grup, organizacji, wspólnego działania.

Organizacją działania wychowawczego zajmuje się doktryna wychowawcza Kościoła, której podstawy wyraźnie nakreśliła encyklika Piusa X - O chrześcijańskim wychowaniu młodzieży - zwana kartą konstytucyjną. Zwraca ona uwagę na to, że wychowanie jest dziełem społecznym, a nie jednostki. Człowiek rodzi się najpierw w rodzinie, następnie wzrasta i znajduje swe miejsce w społeczeństwie - państw! Do życia nadnaturalnego rodzi się przez chrzest w Kościele. W związku z tym potrzebne są trzy społeczności w wychowaniu, przez które każdy wychowanek przychodzi, aby mógł się wszechstronnie rozwinąć:

- rodzina - która ma naturalne prawo do wychowania dzieci;

- państwo - posiadające prawa wychowawcze wobec swych obywateli z tytułu dobra wspólnego;

- Kościół - ma prawo nadprzyrodzone do wychowywania swych wiernych z tytułu misji nauczycielskiej zleconej przez Chrystusa oraz misji macierzyństwa - duchowego zbawiania dusz.

Każda z w/w władz wychowawczych ma własny teren działania i obowiązków, dlatego też dla dobra wychowywanych ludzi powinny one ze sobą harmonijnie współpracować.

Obecnie wychowanie chrześcijańskie dostosowuje się do problemów współczesności, jej cywilizacji technicznej i kultury masowej. W związku z tym model trzech instytucji wychowania katolickiego został rozszerzony i rozbudowany. Uzupełnia go przede wszystkim szkoła. Powołaniem nauczycieli i wychowawców jest pomaganie rodzicom i zastępowanie społeczności w wypełnianiu ich obowiązków przez podejmowanie zadań wychowawczych - tj. kształcenia umysłowego, wychowania moralnego, kulturalnego, zawodowego i społecznego. W wielu środowiskach zwraca się coraz częściej uwagę na wychowanie nie tyle chrześcijańskie, co wychowanie katolickie. Może ktoś nie zauważa większej różnicy pomiędzy nimi, jednak jest to inne spojrzenie. Nie bez znaczenia w ostatnich latach w Polsce powstało ponad 460 szkół katolickich na różnych poziomach kształcenia. Jest to poważny sygnał do podjęcia tematu zorganizowania studiów z pedagogiki katolickiej. Zresztą żyjemy w Kościele katolickim, należymy do niego jako katolicy i fakt ten jest czymś naturalnym.

Stolica Apostolska wydała szereg dokumentów w duchu katolickim np. Katechizm Kościoła Katolickiego, La scuola cattolica. Powstające w Polsce szkoły, które mają wychowywać na wartościach Objawionych, powoływane są jako szkoły katolickie. Szkoła katolicka ma dążyć do prawdziwie ludzkiej formacji młodzieży ochrzczonej. W atmosferze ducha wolności i miłości ma uczyć skutecznego pomnażania dobra wspólnego i przygotowywać do apostolskiej służby w rozszerzaniu Królestwa Bożego. Ma dążyć do pełnego rozwoju osoby ludzkiej, ale też do wychowania chrześcijańskiego, w który zdobędą świadomość wiary, nauczą się chwalić Boga, bada żyć moralnie, staną się doskonałymi ludźmi, będą dawać świadectwo Chrystusa, pomagać w chrześcijańskim kształtowaniu świata przez przyczynianie się do dobra całej społeczności. Szkoła katolicka ma prowadzić wychowanka do doskonałości serca, doskonałości umysłu i doskonałości wiary. Jeśli te trzy obszary zostaną zintegrowane jako jeden wspólny cel, możemy mieć nadzieję, że dążność ta przyniesie oczekiwane owoce.

Ponadto należy zauważyć, że charakter katolickości staje się coraz bardziej szerszy, zrozumiały, lansowany i oczekiwany. W takim też duchu należy spojrzeć na pedagogikę, która ma stać się pedagogiką katolicką. Każdy obiektywnie oceniający dzisiejszą rzeczywistość zauważa, że na w kontekście powstałych szkół i tworzenia nowych jako katolickich, istnieje wielka potrzeba zorganizowania nowego kierunku kształcenia – pedagogiki katolickiej. Skoro mamy pedagogikę specjalną – zaadresowaną do określonej grupy społecznej, dlaczego więc nie może funkcjonować pedagogika katolicka, otwarta na środowiska wychowawcze dzieci i młodzież w duchu katolickim.

Należy więc jasno powiedzieć, że istnieje pilna potrzeba zorganizowania pedagogiki katolickiej - nie tylko od strony historyczno-statystycznej (liczba wierzących, oczekiwania wiernych), ale także ze strony strategiczno-dziejowej, bowiem znaki czasów wskazują na tę potrzebę jako ludzi wiary, postaw wychowawców, którzy by sprostali współczesnym wyzwaniom. Jak już wcześniej zostało wspomniane, w Polsce jest ponad 460 szkół katolickich, prowadzonych jest ponad sto instytucji noszących miano katolickich – choćby ten fakt budzi refleksje nad koniecznością organizacyjną nowego kształcenia kadr w ramach pedagogiki katolickiej. Jak na razie do dziś brak jest instytucji przygotowujących kadry pod tym kątem.

Powstałe placówki edukacyjno-wychowawcze jako placówki katolickie potrzebują nowych kadr przygotowanych w ramach pedagogiki katolickiej. Tylko kadra wykształcona i uformowana w tym duchu, może zapewnić realizację celów i zadań szkół katolickich. Aby sprostać tym oczekiwaniom, istnieje pilna potrzeba realizacji 4 istotnych elementów w następujących etapach:

1. Po pierwsze - powołanie specjalizacji w ramach pedagogiki ogólnej. Specjalizacja ta była by wstępnym etapem realizacji programu ukierunkowanego na przygotowanie kadr z pedagogiki katolickiej do pracy w jednostkach katolickich. Specjalizacja taka będzie prowadzona w ramach katedry pedagogiki katolickiej od roku akademickiego 2007/2008 na Wydziale Zamiejscowym nauk o Społeczeństwie w Stalowej Woli.

2. Drugim etapem będzie opracowanie programu ćwiczeń – praktyk studenta. Nie chodzi tu tylko o odbycie praktyki w formie określonych zajęć w szkołach, instytucjach oświatowych i innych, ale uczestnictwo w zajęciach programowych, zaplanowanych według postawionych celów i sylwetki absolwenta. W tym bloku zajęć przewiduje się poznanie wielu metod pedagogicznych z zakresu z zakresu pedagogiki katolickiej.

3. Kolejnym – trzecim etapem będzie opracowanie szczegółowego programu studiów na poziomie zawodowym i magisterskim na kierunku pedagogika katolicka. W ramach programu studiów ważnym będzie zaproponowanie kilku specjalizacji, będących bezpośrednim przygotowaniem do pracy o zróżnicowanym charakterze pracy (przedszkola katolickie, szkoły katolickie, świetlice katolickie, ośrodki kultury, praca w zespołach, kształcenie liderów katolickich itp.). Warto też zauważyć, że w Polsce powstało bardzo wiele szkół imienia Jana Pawła II, które chętnie realizować będą program wychowania katolickiego. Ponadto wiele szkól posiada patrona świętego lub błogosławionego. Oprócz realizacji misji szkoły opartej na charyzmacie patrona, szkoły te zapewne zechcą skorzystać z nowej oferty, jaką będzie wychowanie katolickie korespondujące z duchem patrona. Nowe kadry jako pedagodzy przygotowani w ramach pedagogiki katolickiej, będą mogli owocniej realizować cele i założenia tego typu szkół czy innych jednostek wychowawczych.

4. Ważnym elementem programu studiów będzie zwrócenie uwagi na 3 istotne elementy. A mianowicie dokładne opracowanie sylwetki absolwenta pod kątem przydatności studiów i podjęcia pracy w wielu jednostkach działających w duchu katolickim. Następnie doprecyzowanie celów kształcenia i metod, które stanowić mają pomoc w realizacji programów. Z kolei programy mają przygotować absolwenta jako pedagoga katolickiego. Żyjąc w narodzie katolickim, nie wolno nam zapominać o obowiązku wychowania i życia katolickiego. Realizacja założeń winna być zgodna z zaleceniami nauczania Kościoła, a więc oparta na filozofii i teologii. Pamiętać należy, że bez wartości nie ma pełnego i prawdziwego wychowania człowieka. Prawdziwy wychowawca to człowiek wiary.

5. Wreszcie musimy sobie uświadomić, że przygotowanie programu kształcenia kadry w ramach pedagogiki katolickiej, winno prowadzić w kierunku samowychowania, które jest czynnym ustosunkowaniem się podmiotu do procesu własnego rozwoju, wyrażające się w regulowaniu swego postępowania i działania według dobrowolnie przyjętych wzorów lub systemu wartości. Jest to świadome i celowe kierowanie sobą. Człowiek w takim procesie wychowuje samego siebie. Staje się podmiotem wychowania, jednostką zaangażowaną w działalność wychowawczą, kierowaną na nią bądź na grupę, w której uczestniczy. W ujęciu tradycyjnym istotę samowychowania widziano w:

  • dążeniu jednostki do doskonałości,
  • wyrabianiu w sobie cech pozytywnych,
  • likwidowaniu skłonności negatywnych. Zwłaszcza dotyczyło to kształcenia silnej woli i charakteru.

W tym miejscu warto dodać, że temat samowychowania, choć już teoretycznie opisany w literaturze, warto postawić dziś na piedestał i opisać po nowemu, dostosowując problem do naszych czasów wolności, demokracji i ogromnego chaosu w sferze wartości. Mówiąc o samowychowaniu mamy na uwadze nie tylko wychowanka, ale także wychowawcę. Proces ten nie zamyka się z chwila kończenia szkoły średniej czy studiów, lecz trwa przez całe życie. Stąd samowychowanie dotyczy także nauczycieli.

Warto zwrócić uwagę, co na temat kształcenia i wychowania katolickiego mówi Kodeks Prawa Kanonicznego. Otóż w kan. 793 – 821 wiele uwagi poświęca on wychowaniu katolickiemu. W pierwszej kolejności przypomina o tym zadaniu samym rodzicom, „którzy mają obowiązek i zarazem prawo wychowania potomstwa. Rodzice katoliccy mają ponadto obowiązek i prawo dobrania takich środków i instytucji, przy pomocy których, uwzględniając miejscowe warunki, mogliby lepiej zadbać o katolickie wychowanie swoich dzieci. Rodzice mają również prawo otrzymania od państwa pomocy potrzebnych do katolickiego wychowania dzieci”[1].

Mówiąc o wychowaniu Kodeks zwraca uwagę na fakt iż „prawdziwe wychowanie powinno objąć pełną formację osoby ludzkiej, zarówno w odniesieniu do celu ostatecznego, jak i w odniesieniu do dobra wspólnego społeczności, dlatego dzieci i młodzież tak winny być wychowywane, ażeby harmonijnie mogły rozwijać swoje przymioty fizyczne, moralne oraz intelektualne, zdobywać coraz doskonalszy zmysł odpowiedzialności, właściwie korzystać z wolności i przygotowywać się do czynnego udziału w życiu społecznym”[2].

W części dotyczącej szkolnictwa Kodeks przypomina, że „wśród środków wychowania wierni powinni bardzo cenić szkoły, które są dla rodziców główną pomocą w wypełnianiu obowiązku wychowania. Rodzice mają ściśle współpracować z nauczycielami, którym powierzają nauczanie swoich dzieci. Również nauczyciele w wypełnianiu swojego obowiązku powinni ściśle współpracować z rodzicami, których też winni pilnie wysłuchiwać; należy organizować i doceniać zrzeszenia lub zebrania rodziców”[3].

W dalszej części dotyczącej szkolnictwa Kodeks wiele miejsca poświęca wyborze szkoły. Podkreśla wyraźnie, że „w wyborze szkoły rodzice powinni mieć prawdziwą wolność. Stąd wierni mają zabiegać o to, ażeby społeczność świecka uznała tę wolność rodziców i zachowując wymogi sprawiedliwości rozdzielczej wyposażyła ją w odpowiednie subsydia. Rodzice powinni kierować swoje dzieci do szkół zapewniających katolickie wychowanie. Jeśli nie mogą tego uczynić, mają obowiązek sami zatroszczyć się o to, by dzieci poza szkołą otrzymały należne wychowanie katolickie. Wierni mają zabiegać o to, ażeby ustawy państwowe dotyczące kształcenia młodzieży zapewniały jej także w szkole wychowanie religijne i moralne, zgodne z sumieniem rodziców[4].

Jest rzeczą zrozumiałą, że szkoła nosząca miano katolickiej musi spełniać określone warunki. Otóż „szkołę wtedy uważa się za katolicką, gdy jest kierowana przez kompetentną władzę kościelną albo kościelną osobę prawną publiczną, albo za katolicką została uznana przez władzę kościelną dokumentem na piśmie. W szkole katolickiej nauczanie i wychowanie powinny się opierać na zasadach chrześcijańskiej doktryny. Wykładowcy mają się odznaczać zdrową nauką i prawością życia. Żadna szkoła, chociażby w rzeczywistości była katolicka, nie może nosić nazwy szkoła katolicka bez zgody kompetentnej władzy kościelnej”[5].

Istotnym elementem jest to, że Kodeks Prawa Kanonicznego wiele tez miejsca poświęca kształceniu kadr do pracy w szkołach katolickich. Nie zawsze o tym pamiętają jednostki uczelniane stąd do dziś brak jest kierunków studiów, które by przygotowywały każdy pedagogiczne do pracy w placówkach katolickich. W Kan. 809 czytamy: „Gdy to jest możliwe i wskazane, Konferencje Episkopatu powinny zatroszczyć się o to, ażeby na podległym im terytorium działały właściwie rozmieszczone uniwersytety lub przynajmniej wydziały, w których byłyby kultywowane i wykładane z zachowaniem ich naukowej autonomii różne dyscypliny, przy uwzględnieniu doktryny katolickiej”[6].

Z kolei w części dotyczącej fakultetów kościelnych, Kodeks w kan. 815 zwraca uwagę, że „z tytułu swojego zadania głoszenia prawdy objawionej Kościół ma prawo do własnych uniwersytetów i wydziałów kościelnych, dla kultywowania w nich dyscyplin kościelnych lub z nimi związanych, a także kształcenia w nich studentów w sposób naukowy”[7].

Natomiast kan. 820 przypomina, że „przełożeni i profesorowie uniwersytetów i fakultetów kościelnych powinni zatroszczyć się o to, ażeby poszczególne wydziały uniwersytetu świadczyły sobie wzajemną pomoc, na ile zezwala na to przedmiot, oraz żeby między własnym uniwersytetem lub wydziałem i innymi uniwersytetami i wydziałami, nawet niekościelnymi, istniała wzajemna współpraca, przez którą, podejmując wspólne działanie, poprzez spotkania, skoordynowane badania naukowe czy inne środki, zmierzałoby się do większego postępu wiedzy”[8].

Przywołanie zapisów prawnych Kościoła dotyczących kształcenia, wychowania katolickiego i prowadzenia w tym duchu szkół katolickich, uświadamia nam potrzebę powołania studiów, które by przygotowywały kadrę w ramach pedagogiki katolickiej. Od wielu lat przywoływany przez wiele środowisk ten temat jeszcze bardziej obliguje do pochylenia się nad tym tematem.

W kontekście przygotowań do papieskiej pielgrzymki Benedykta XVI do Polski w 2006 roku, Ojciec św. skierował wówczas za pośrednictwem pasterzy do Kościoła w Polsce specjalny list. Benedykt XVI przypomniał w nim m. in., że wychowanie katolickie jest „jednym z podstawowych zadań wpisanych na stałe w zbawczą misję Kościoła”, wezwał duchowieństwo i wiernych świeckich do wysiłku na rzecz nowej ewangelizacji oraz podkreślił znaczenie parafii stanowiącej najbardziej podstawowe środowisko w strukturze Kościoła[9].

Wśród Polaków wyraźnie wzrasta zainteresowanie kształceniem swoich dzieci w tego szkołach katolickich. Podstawowym warunkiem, jaki stawia się potencjalnemu kandydatowi do szkoły katolickiej, to oprócz odpowiedniej średniej ocen (niektóre szkoły przeprowadzają wewnętrzne egzaminy, aby wyłonić tylko najzdolniejszych uczniów), wierność wartościom chrześcijańskim, przywiązanie i pielęgnowanie wiary katolickiej. Rodzicom zależy również na wysokim poziomie kształcenia i nauczycielach, którzy byliby jednocześnie pedagogami w duchu katolickim.

Mimo jasno określonych zasad i reguł w szkołach katolickich – często niesłusznie krytykowanych za rzekome „ograniczanie” wolności – zainteresowanie szkołami katolickimi w Polsce i na świecie znacząco wzrasta. Niedawno krakowskie wydanie „Gazety Wyborczej” napisało nawet o nieprawdopodobnym wręcz boomie na podstawowe szkoły katolickie: siostry tworzą listy rezerwowe na 2009 rok. W Katowicach najmłodszy kandydat zapisany do szkoły katolickiej ma trzy tygodnie! Popularność szkół katolickich to nade wszystko wyraz zaufania do Kościoła, do propagowanego przez niego modelu wychowania i wartości bezpośrednio zakotwiczonych w Bogu. Tego zaufania i potrzeby na dalsze działanie w kierunku tworzenia bazy nie może pozostać obojętni.

Wychowanie katolickie zakłada określoną wizję człowieka i hierarchię wartości. Stąd w procesie wychowania należy pamiętać o wartościach, które stanowią podstawowy element w procesie edukacji i formacji młodego człowieka. Być wychowywanym to znaczy być prowadzonym do dokonywania umiejętnych i słusznych wyborów. Każdy wychowanek, korzystając powinien dążyć do tego, aby znaleźć swoje miejsce i przyjąć aktywną postawę w społeczeństwie będąc za siebie i innych odpowiedzialnym. Wiele bowiem wartości i efektów odsłania się dopiero w żywym kontakcie na płaszczyźnie relacji wychowawca i wychowanek i nie sposób tych działań i wyników ująć w ramy czysto programowe. 
Troska o wychowanie katolickie w szkole jest zadaniem priorytetowym. Nauka w katolickiej szkole to nie tylko zdobywanie wiedzy, ale przede wszystkim wychowanie do dorosłego i odpowiedzialnego życia. Wychowanie w duchu Ewangelii, Dekalogu, Katolickiej Nauki Społecznej, takie wychowanie prowadzi do pełnego rozwoju osobowości. Daje podstawy do dobrego przygotowania intelektualnego, by sprostać wyzwaniom, jakie niesie współczesny świat. Celem wychowania katolickiego jest dobro ucznia, dojrzałość osoby, wewnętrzne przyjęcie chrześcijańskich zasad życia, zwłaszcza przykazania miłości Boga i bliźniego, kształtowanie patriotyzmu, postaw społecznych w duchu miłości i sprawiedliwości. Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwienie jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę.
Państwo polskie jest katolickim. Nie jest nim tylko dlatego, że ogromna większość jego ludności jest katolicką, i nie jest katolickim w takim czy innym procencie. Jest ono katolickim w pełni znaczenia tego wyrazu, bo państwo nasze jest państwem narodowym, a naród nasz jest narodem katolickim. To każdego zobowiązuje a zapewne winno zobowiązywać.


[1] KPK. kan.793, § 1 i 2.

[2] KPK. Kan 795.

[3] KPK. Kan. 796, § 1 i 2..

[4] KPK. Kan. 797, 798, 799.

[5] KPK. Kan. 803, § 1, 2, 3.

[6] KPK. Kan. 809

[7] KPK. Kan. 815.

[8] KPK. Kan. 820.

[9] Komunikat z 334 Konferencji Episkopatu Polski. Warszawa 31 stycznia 2006 roku. [w:] „Kurenda” 5/2006.