• 01.jpg
  • 02.jpg
  • 03.jpg
  • 04.jpg
  • 05.jpg
  • 06.jpg
  • 07.jpg
  • 08.jpg


Dr Danuta Grzesiak-Witek

KUL Stalowa Wola

 

DLACZEGO PEDAGOGIKA KATOLICKA?

 

Snując refleksje nad oczekiwaniami współczesnego społeczeństwa, należy zastanowić się nad potrzebami konkretnej jednostki, która bez wątpienia wchodzi w skład owego społeczeństwa. Współczesność oczekuje od jednostki wszechstronności, kreatywności, otwartości. Jak sprostać tym wymaganiom? By im mogli sprostać szczególnie ludzie młodzi (nadzieja współczesnego społeczeństwa) z troską dokonują wyboru dotyczącego szkoły, a następnie uczelni i kierunku studiów. Jeśli z jednej strony zachęca się młodzież do podejmowania studiów na takich kierunkach, które otwierają szansę na dobrą pracę (tj. dobrze płatną), otwierają możliwość zdobycia pozycji i znaczenia we współczesnej zmaterializowanej rzeczywistości. To z drugiej strony należy zaproponować zagubionemu i poszukującemu młodemu człowiekowi inną alternatywę.

Należy postawić kontra wszelkim propozycjom (jak być medialnym? jak odnieść sukces? jak osiągnąć cel?) i pomóc młodym ludziom odnaleźć właściwą drogę i sposób na życie. Trzeba zaproponować pomoc w szukaniu prawdy poprzez studiowanie pedagogiki katolickiej. Dlaczego pedagogiki katolickiej, a nie przykładowo pedagogiki egzystencjalnej, personalno-egzystencjalnej lub chrześcijańsko-egzysten-cjalnej?

Pedagogika katolicka stanowiłaby bowiem naukę o wychowaniu (podobnie jak pedagogika ogólna), lecz poprzez dodanie epitetu katolicka w przekazywaniu wiedzy o podstawach wychowania odwoływałaby się do nauki Kościoła katolickiego. Otóż do nauki Kościoła, głoszonej od tysiącleci, a jakże mocnej i uniwersalnej. Jej celem jako nauki byłoby dążenie do osiągnięcia przez jej wychowanków ideału wychowania chrześcijańskiego (a ściślej: katolickiego). Ludziom poszukującym należy zaproponować szansę poznawania metod, sposobów wychowania (czym zajmuje się przecież pedagogika) w duchu katolickim. Pedagogika katolicka to „pedagogika wierna Bogu i człowiekowi, która prezentując metody wychowania oprze je na wierze i rozumie”[1] (nie tylko na rozumie). To pedagogika, jak słusznie podkreślił ks. prof. Jan Zimny, uwzględniająca w nauczaniu komunikację pomiędzy Bogiem a nauczycielem i wychowankiem.

Biorąc pod uwagę wolność jednostki ludzkiej należy podać propozycję wychowania, istnienia i funkcjonowania we współczesnym świecie. Dla kogo proponowana jest pedagogika katolicka? Dla jakiej grupy ludzi? Kandydatem na pedagogikę katolicką winna być jednostka poszukująca, może być nią jednostka wewnątrzsterowna (mocna, mająca swoje poglądy i wewnętrzną siłę, by ich bronić), ale może być nią również jednostka zewnątrzsterowna (podatna na wpływy, zmienna)[2]. Dlaczego pedagogika katolicka dla jednostki wewnętrznie silnej - to zrozumiałe; nauka kościoła jest wymagająca, nawołuje do często trudnych do wykonania zadań. A dlaczego dla jednostki słabej – to proste; trzeba jej pomóc wybrać sposób na życie, aby potem owa jednostka pomogła wybierać innym. Konstatując: pedagogika jest dla jednostek mocnych i słabych, ale wychowanek, a uściślając absolwent pedagogiki katolickiej ma być bezwzględnie jednostką silną, ma być „opoką”, skałą, na której można zbudować mocne społeczeństwo.

Jak powinna przedstawiać się bardziej szczegółowo sylwetka absolwenta pedagogiki katolickiej? Po pierwsze, należy powtórzyć: jednostka wewnątrzsterowna, pewna swoich przekonań, nieskłonna do ich zmian na wskutek połowicznych i złudnych propozycji współczesności; po drugie: „jednostka umiejąca radzić sobie w świecie i umiejąca uczyć innych radzić sobie w świecie”[3]; po trzecie: jednostka nosząca „prawdę w stosunku do siebie i wobec drugiego” w odpowiedzi na zakłamanie współczesnego świata; po czwarte: jednostka z głęboko zakorzenioną świadomością katolicką, której nie można nabyć niezależnie od sytuacji kulturowej[4].

Odnośnie zakresu powinności wychowawczej Kościoła znaleźć można pewne uwagi w Deklaracji o wychowaniu chrześcijańskim, gdzie pojawiają się uwagi na temat tego, że Kościół widzi siebie zobowiązanym do wychowania zarówno wierzących, jak i wszystkich ludzi. Kościół jest zobowiązany „udzielać swej pomocy wszystkim ludziom do zdobywania pełnej doskonałości ludzkiej osoby, do dobra również ziemskiej społeczności i w budowaniu świata bardziej ludzkiego”[5].

Aby wychowanek, absolwent pedagogiki katolickiej mógł sprostać wymaganiom musi posiadać podczas swojej drogi studiowania odniesienie, swój ideał. Tym ideałem jest bez wątpienia sam Chrystus. Czyż może wymarzyć sobie absolwent bardziej zacny ideał? Zaś nauki i samo życie Chrystusa stanowią zręby ideału wychowania katolickiego, jaki stanowi cel pedagogiki katolickiej.

2. Pedagogika katolicka jako kierunek studiów podyplomowych.

Cała Europa poszukuje nowych kierunków w kształceniu. Niejednokrotnie te poszukiwania dotyczą szczebla podstawowego w kształceniu. Być może należałoby wyjść z propozycją dokształcenia polskich nauczycieli i pedagogów poprzez zaproponowanie im w ramach studiów podyplomowych właśnie kierunku pedagogika katolicka. Nauczyciele ci mogliby wzbogacić swój warsztat pracy o nowe mocne postawy wychowania katolickiego. Studia podyplomowe w zaleceniach Ministerstwa Edukacji i Sportu muszą w siatce godzin zawierać co najmniej 600 godzin[6] . Tak olbrzymia ilość godzin daje możliwość dokładnego zaplanowania treści poszczególnych przedmiotów. Dodatkowym atutem przemawiającym za takim rozwiązaniem jest bez wątpienia możliwość dopracowania w późniejszym okresie niedomagań programowych i treściowych, jakie zawsze występują w początkowych latach funkcjonowania nowego kierunku studiów.

3. Etapy pracy nad rozwojem kierunku.

Aby kierunek pedagogika katolicka w pełni spełniał wszelkie kryteria musi być opracowany w 4-ech aspektach:[7] 1) pedagogika katolicka jako nauka; 2) pedagogika katolicka jako przedmiot; 3) pedagogika katolicka jako specjalność; 4) praktyka wychowawcza w pedagogice katolickiej.

4. Sugestie odnośnie treści omawianych w ramach pedagogiki katolickiej

Poza studiami nad dziełami pedagogów Kościoła należy powrócić do zapomnianych dzieł chociażby ks. Piotra Skargi[8], w których łatwo odnaleźć sugestie, jak być prawowitym katolikiem, obywatelem i wychowawcą. Można również sięgnąć do dzieł bł. Wincentego Kadłubka. Oczywistą kwestią będzie studiowanie dorobku samego Jana Pawła II.

5. Szkoły katolickie w Europie

W ostatnim okresie łatwo zaobserwować nowe nurty kształcenia w Europie. Dostrzega się w nich niejednokrotnie powrót do pedagogiki Marii Montessorii[9], która wniosła ideę obserwowania dziecka oraz wielki szacunek wobec jego indywidualnych potrzeb i zainteresowań. Jako przykład istniejących szkół katolickich należy przywołać placówki w Holandii. Posiadają one wspólną radę, która opracowuje główne wytyczne dla edukacji katolickiej. Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie starają się w owych szkołach stanowić wspólnotę katolicką. Nauczyciele wychowują dzieci w sposób katolicki, uwrażliwiają dzieci na duchową stronę życia.

Niechaj na zakończenie argumentem przemawiającym za pedagogiką katolicką będą słowa ks. Prof. dr hab. Cz. Kustra, który uważał, iż wychowanie stanowi istotny czynnik pełnionej przez Kościół misji: „troska o nauczanie i wychowanie jest bezustannym dziełem Kościoła spełnianym zgodnie z charakterystyką i możliwościami każdej epoki historycznej i miejsca geograficznego”[10]. O tym, że wychowanie należy do zadań Kościoła mówi również Pius XI, podkreślając, iż państwo winno uszanować nadprzyrodzone prawo Kościoła do wychowania i do tworzenia szkół katolickich[11].

 



[1] Pozwoliłam sobie przytoczyć tutaj sugestie ks. prof. dra hab. Jana Zimnego, jakie padły podczas dyskusji.

[2] Tu odwołuję się do podziału p. prof. Kostkiewicz.

[3] W tym miejscu pozwoliłam sobie dosłownie przytoczyć słowa Ks. Biskupa prof. dr hab. Andrzeja Dzięgi.

[4] Na tę istotną zależność była uprzejma zwrócić uwagę podczas swojej wypowiedzi p. prof. J. Kostkiewicz.

[5] Por. Sobór Watykański II. Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim, 28 października 1965, nr 3, [cyt. za:] Cz. Kustra. Troska Kościoła o dzieci i młodzież w przeszłości. Zarys problematyki. [w:] Młodzież, historia, teraźniejszość, przyszłość/ (red.).J. Zimnego. Sandomierz 2004, s.35.

[6] Jako kierownik studiów podyplomowych logopedycznych na WSH-P w Sandomierzu dokładnie prześledziłam wymagania dotyczące organizacji takiego rodzaju studiów.

[7] Stanowisko takie podczas dyskusji przedstawiła p. prof. I. Kurliak. Takie szerokie ujęcie świadczy o ogromnej wiedzy w tym względzie p. prof. Kurliak.

[8] Mam na myśli dzieła zapomniane, np. Kazania na niedziele i święta całego roku, czy Kazania okolicznościowe. Z dziełami tymi miałam okoliczność się zetknąć i docenić ich wartość podczas swojej pracy badawczo-naukowej.

[9] Na co raczył zwrócić uwagę w swoim wystąpieniu ks. Prof. J. Tarnowski.

[10] Cz. Kustra. Troska Kościoła o dzieci i młodzież w przeszłości. Zarys problematyki. [w:] Młodzież, historia, teraźniejszość, przyszłość. (red.). J. Zimny. Sandomierz 2004, s.32.

[11] Por. Pius XI. Encyklika o chrześcijańskim wychowaniu młodzieży Divini illius magistri, z dnia 31 grudnia 1929 roku. Kielce 1947, s.28.