• 01.jpg
  • 02.jpg
  • 03.jpg
  • 04.jpg
  • 05.jpg
  • 06.jpg
  • 07.jpg
  • 08.jpg


Ks. dr hab. Jan Zimny

 

NOWE WYZWANIA WYCHOWAWCZE

 

Roman Ingarden uważał, że człowiek, poprzez ogromną siłę, która tkwi w jego naturze, nieustannie wyrasta ponad swoje człowieczeństwo w drodze ku wartościom. Bez tego wysiłku zatraca się rola człowieka jako ich twórcy, zatraca się sens ludzkiego istnienia.

Można więc uznać, że wartość oddziałuje na człowieka jako wzmocnienie, stanowi względnie stały składnik osobowości. Im większa determinacja i chęć dążenia do zrealizowania wartości, tym ważniejszą, cenniejszą staje się ona dla człowieka. Im bardziej pożądane są cele, tym większą stanowią wartość.

Ponadto należy zapytać, jaka jest różnica między wychowaniem ku wartościom, a wychowaniem do wartości? Wychowywać „ku” znaczy ukierunkowywać ku czemuś, czyli to pokazywać, wskazywać, doradzać, sugerować. Natomiast wychowywać „do”, oznacza umieszczać człowieka umieszczać w pewnej formie, dostosowywać go do niej. W literaturze można napotkać na pewne drogi myślowe, proponowane głównie przez teoretyków wychowania, którymi powinien podążać wychowawca prowadząc ze sobą wychowanka, aby z kolei ten mógł wejść w świat wartości. Wartości te zamykają się w następujących krokach: dostrzeganiu człowieka, rozpoznawaniu i odkrywaniu tego, co jest ważne i pożądane – odrywaniu tego, na czym wartość polega, aby móc realizować ją w życiu a następnie zaakceptować normy w oparciu o przekonanie o ich słuszności, co prowadzi do uświadomienia faktu, że człowiek może stanowić o sobie, i swoim postępowaniu, że może być odpowiedzialnym za swoje wybory. Kolejnym krokiem powinno być zrozumienie i respektowanie normy, które nastąpi wówczas, gdy stanie się ona źródłem motywacji i poprowadzi wychowanka ku podejmowaniu samodzielnych decyzji i wyborów. Dlaczego konieczne jest prowadzenie wychowanków właśnie takimi drogami, stawianie wraz z nimi konkretnych kroków? Dlatego, że młodzieńczy system wartości jest jeszcze bardzo chwiejny, mało stabilny właściwie jeszcze nieukształtowany.

Zatem dobry wychowawca (a przecież każdy wychowawca powinien być właśnie takim!), który zamierza moralnie na wychowanka oddziaływać, musi posiadać nie tylko zdolności wychowawcze i widzę aksjologiczną, ale przede wszystkim powinna cechować go nienaganna postawa moralna.

Postępowanie z konieczności wymaga wartości, bez wartości nie może być mowy o postępowaniu. Proces wychowawczy wymaga wartości, bez wartości nie może być o nim mowy. Czy jednak wychowanie może być wartością samą w sobie? Współczesna myśl pedagogiczna nie daje nam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Aby wychowanie mogło być uznane za wartość, należy zwrócić szczególną uwagę na aspekt dialogu edukacyjno – wychowawczego między nauczycielem a uczniem, z uwagi na odmienność sytuacji aksjologicznej w wychowaniu pomiędzy tymi dwoma osobami[1].

Nauczyciel na lekcji występuje jako wykonawca zdobytej wiedzy opartej na teorii edukacyjnej, oraz dopełnionej i zmodyfikowanej na drodze własnych doświadczeń. Z kolei dla ucznia źródło wiedzy w pewnym sensie stanowi natomiast nauczyciel. I w tym kontekście nauczyciel stara się poznać i zrozumieć pewne wartości jako cenne dla ucznia, porównując je z tymi, które sam uznaje za odpowiednie i właściwe, następnie dobiera te, które są odpowiedni do aktualnej sytuacji dydaktyczno wychowawczej i stara się je na tej drodze zrealizować[2]. Uczeń natomiast pod jego kierunkiem stara się rozpoznać i zrozumieć pewne wartości, przy czym nie zawsze zgadza się co do ich znaczenia z nauczycielem. Porównuje je z tymi, które w toku życia osobistego już poznał i z tymi, które przyswoił i zrozumiał na swój sposób. Bywa, że to prowadzi do dysonansu poznawczego, a w konsekwencji do odrzucenia tego, co naprawdę wartościowe na rzecz pozostania przy wartościach pozornych, a wręcz często nie będących nimi wcale. Stąd tak ważna rola dialogu i spotkania nauczyciela i ucznia[3].

W latach 1992-1999 autor przeprowadził wiele badań, z których wynikało, że dla młodzieży największe znaczenie mają wartości afiliacyjne (zwłaszcza szczęście w życiu rodzinnym, miłość odwzajemniona, przyjaźń), kolejne miejsce zajęły wartości związane z pracą, a jeszcze następne wartości związane z życiem, czyli życie spokojne lub obfitujące w przygody, czy też posiadanie władzy.

Z kilkuletnich badań wynika, iż młodzież ocenia szkołę jako środowisko, które w najmniejszym stopniu przygotowuje ją do pełnienia określonych ról społecznych. Według badanych szkoła często pomija, a przynajmniej nie w pełni realizuje w procesie wychowania wartości, które dla młodzieży są ważne. Młodzi ludzie mają tu głównie na uwadze takie wartości jak: rodzina, miłość, przyjaźń, zaufanie, wykształcenie, wiedza, edukacja, zdrowie, poczucie bezpieczeństwa, dobra sytuacja finansowa, szczerość, satysfakcjonująca praca zawodowa, religia, wiara, Bóg.

Niepokojącym zjawiskiem może wydawać się również fakt częstej znacznej rozbieżności pomiędzy wartościami przekazywanymi przez rodzinę, a tymi promowanymi przez szkołę. Dlatego należy szczególnie pamiętać, że „system wartości człowieka kształtuje się stopniowo, w miarę jego rozwoju i dorastania. Na każdym etapie życia uświadamiamy sobie kolejno, co jest dla nas ważne i według jakich reguł chcemy dalej żyć[4].

Niekiedy problemem, zwłaszcza dla młodego człowieka w okresie dojrzewania, jest zagubienie w wartościach, brak ich właściwej hierarchii oraz ciągłe poszukiwanie i niejednokrotnie odnajdywanie antywartości, które nie są społecznie akceptowane, gdyż występują przeciwko ogólnie przyjętym normom. Właśnie we współczesnym świecie, gdzie stykają się ze sobą i kłócą odmienne światopoglądy i idee, szczególnie istotne jest, by już najmłodszym dzieciom wskazywać właściwy system wartości, który pozwoli im przeżyć satysfakcjonujące życie i ułatwi funkcjonowanie w społeczeństwie, a w tej roli niezastąpiony jest właśnie dwojakiego rodzaju wychowawca: ten naturalny, którym jest rodzic, oraz ten z którego powołania nauczycielskiego ta niemała odpowiedzialność wynika, a więc wychowawca[5].

Interesującą refleksję na temat obrony wartości, przeprowadził ks. kard. Józef Glemp, prymas Polski, w słowie skierowanym do uczestników zjazdu harcerzy w 2001 roku. Wśród wielu uwag pedagogicznych, ks. kard. J. Glemp m.in. powiedział: „Wiek XXI musi być wiekiem ideałów, zwróceniem się ku wartościom i to ku wartościom niezmiennym, stałym. Jest pokusa do odwołania się do wartości wypracowanych na dzisiaj, skierowania się na wartości wątpliwe, chimeryczne - które dzisiaj są, a jutro będą inne. Takie wartości prowadzą do niweczenia. Człowiek się załamuje, bo nie wie, co będzie jutro, ale gdy mamy zasady trwałe, to wiemy, co będzie jutro, bo jutro będą te same czynniki uruchomione, aby człowieka budować”[6]. W dalszej części swego słowa kontynuował: „[...] Trzeba takiej siły ducha, która powie człowiekowi, który stoi obok - patrz na mnie. Możesz, patrząc na mnie, odzyskać wiarę, bo wiary w człowieka nie uzyskuje się argumentami, przekonywaniem, tylko przykładem”[7].

Zorganizowana konferencja pt. „Wychowanie ku wartościom” ma uświadomić na nowo znaczenie wartości w procesie wychowania młodego pokolenia. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że świat wartości ulega zmianom wraz z przeobrażeniami ogarniającymi ludzkość. W końcu XX i początku XXI wieku jest ich szczególnie dużo - są konsekwencją dynamicznych przemian cywilizacyjnych, transformacji ustrojowych, wyzwań oświatowych, nowych idei pedagogicznych i tych związanych z integracją europejską.

Wartości to kluczowy problem dla edukacji szkolnej. Występują w niej jako system norm rzutujących ma poczynania nauczycieli i uczniów. Podczas kształcenia odwołujemy się do wartości, które uczniowie mogą zaakceptować, a nawet zidentyfikować się z nimi. Wartości są kategorią edukacji i nauk o niej. Stanowią dla nich źródło inspiracji i dyrektyw. Edukacja odwołuje się do wartości ogólnoludzkich, uniwersalnych, humanistycznych, a takie wartości, jak: dobroć, miłość, odpowiedzialność, podmiotowość, piękno, prawda, przyjaźń, samorealizacja, szczęście, tolerancja, wolność - stanowią podstawowe pojęcia dla dydaktyki. Edukacja efektywnie służy wielostronnemu rozwojowi ucznia, gdy staje się procesem integracji jego wokół wartości. Jest to możliwe, gdy wartości przenikają cały proces kształcenia i wychowania.

W Polsce - wprowadzenie gospodarki rynkowej, budowa demokratycznych form życia zbiorowego i podstaw społeczeństwa obywatelskiego wyraża istotę przemian, będących przyczyną perturbacji w życiu publicznym. Niespójność, brak klasowej wizji społeczeństw i pożądanych zachowań społecznych, to czynniki, które muszą powodować brak stabilnej świadomości młodzieży, niekonsekwencje w jej systemie wartości i niejednorodność pojmowania celów życiowych. Diagnoza stosunku młodzieży wobec wartości wskazać nam może, jak w nadchodzących latach zmieniać się będzie życie społeczne.

Wartości edukacyjne: wiedza, nauka i wykształcenie plasują się w końcówce wartości preferowanych, są nisko cenione, podobnie jak ojczyzna, prawda, wierność zasadom. Nasuwa się smutny, ale prawdziwy wniosek, że przyszłość, którą młodzież powinna budować dla siebie poprzez staranną edukację, nie jawi się - w kontekście uzyskanych wyników - obiecująco. Podobnie rzecz ma się z wymienionymi wartościami obywatelskimi, które młodzież traktuje jako zbyt odświętne i uroczyste. Badani wysoko cenią wartości życia codziennego, proste i elementarne, zaspokajające ich własne potrzeby: miłości rodzinnej i przyjaźni. Młodzi ludzie niewystarczająco doceniają dobre relacje w szerszym kręgu - w szkole, na osiedlu, w dzielnicy. Taki stan rzeczy, moim zdaniem, wynika z rozbieżności między hierarchią wartości uznawanych, a stanem odczuwanym i doświadczanym w rzeczywistości.

Młodzież stara się mieć marzenia i wyobrażenia na miarę tego, co uważa za realne, możliwe w obecnej chwili. Poczucie dysproporcji między wzrastającą świadomością, a ograniczonym wpływem na bieżące sprawy, prowadzi do kształtowania się konsumpcyjnego wzoru życia. Pozostaję w przekonaniu, że wartością dla człowieka jest to, co pociąga i tworzy jego osobę we wszystkich wymiarach egzystencji. Człowiek potrzebuje takich wartości, które byłyby dla niego satysfakcjonujące, dawały mu poczucie bezpieczeństwa i przynależności oraz stanowiły punkt odniesienia w każdym okresie rozwoju.

Od pewnego czasu na różnych spotkaniach słyszy się, że obecny kierunek pracy wychowawczej z młodym człowiekiem powinno wyznaczać tzw. wychowanie do wartości. Także w czasopismach pedagogicznych i periodykach przeznaczonych dla nauczycieli i wychowawców ukazują się ostatnio cenne artykuły o wychowaniu jako najistotniejszej dla szkoły rzeczywistości. Opatruje się je często tytułami: „Wychowanie do wartości" lub „Wychowanie ku wartościom". Coraz częściej pojawiają się w statutach szkół podobnie brzmiące zapisy informujące, tym razem rodziców, o obranym przez szkołę kierunku wychowania.

Idea ta zdobywa sobie więc w rzeczywistości polskiej szkoły poczesne miejsce i pełne prawo obywatelstwa. Jej propagatorami i pionierami są ludzie, którym autentycznie leży na sercu troska o wychowanie młodego pokolenia. Podpisują się pod nią również ci, którzy jeszcze nie tak dawno z całkowitym spokojem i, wydaje się, przekonaniem głosili socjalistyczny ideał wychowania.

Można się zastanawiać, dlaczego w dobie kryzysu najistotniejszych pozytywnych wartości, relatywizmu aksjologicznego, w Polsce podzielonej na dwa lub kilka nurtów światopoglądowych idea ta tak łatwo i chętnie zostaje zaakceptowana właściwie przez wszystkich. Wbrew pozorom odpowiedź nie jest wcale trudna. Moim zdaniem tzw. wychowanie do wartości to określenie wieloznaczne i bardzo nieprecyzyjne, a o samym wychowaniu czy raczej kierunku podejmowanych zabiegów wychowawczych nie mówiące dosłownie niczego. Może jedynie tylko informuje ono o naszej intencji wychowywania, jednak nie precyzuje zupełnie kierunku i celu. A to może być niebezpieczne.

Należy jednak pamiętać i w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że w języku filozofii, w języku bardzo precyzyjnym słowa wartość używamy w znaczeniu zarówno dodatnim, jak i ujemnym. Aksjologowie stosują więc ten termin tak w odniesieniu np. do zdrowia, sprawiedliwości, dobroci, jak i do choroby, brzydoty czy kłamstwa. Wartości etyczne dzielą się więc na pozytywne i negatywne. Jeżeli zatem mamy zamiar mówić o wartościach czy też świecie wartości, jesteśmy zmuszeni brać pod uwagę zarówno pierwsze z wymienionych, jak i drugie.

Kierunek wychowania ku wartościom bez jakiegoś konkretniejszego określenia istotnie może odpowiadać niemal wszystkim, ponieważ margines interpretacyjny, jaki stwarza treść terminu wartość, jest bardzo szeroki, a relatywizm daje duże możliwości realizacji własnego kierunku w wychowaniu, zawsze ku zadowoleniu autorów pomysłu. Jeżeli więc mamy poszukiwać ogólnego hasła wyznaczającego kierunek pracy wychowawczej w szkole, to musimy zdecydowanie zapytać i określić jasno ku jakim wartościom będziemy wychowywać. Należy ufać, że zorganizowana sesja przybliży wiele kwestii związanych z tym zagadnieniem.

We współczesnym świecie, pełnym sprzecznych ze sobą teorii i światopoglądów, młodzi ludzie szczególnie potrzebują wartości, aby życie ich i innych ludzi nie straciło ludzkiego charakteru. Wartości bowiem chronią człowieka przed iluzją łatwego szczęścia, łatwego życia.  Dają wskazówki, co robić, by nie wpaść w pułapkę zagrażającą rozwojowi i prawidłowemu funkcjonowaniu (uzależnienia, sekty itp.). Należy więc powiedzieć, że wartości są fundamentem wychowania. Wychowanie jest o tyle skuteczne, gdy prowadzi do spotkania, w wyniku którego wychowanek aktem woli coś przyjmuje. Tym czymś są właśnie wartości. Koniecznym staje się więc powrót do wartości naczelnych nie tylko w programach wychowawczych, ale w języku i metodach ich realizacji np. ukazywanie wartości na konkretnych przykładach. Oznacza to również powrót wychowawców do używania z pełną odpowiedzialnością „wielkich słów” oznaczających wartości.

Ważnym też zagadnieniem jest pomoc młodemu człowiekowi w odkrywaniu wartości. To wychowawca pomaga wychowankowi w odkrywaniu wartości i w ten sposób daje mu możliwość kierowania swoim życiem i rozwojem. Należy też pamiętać, że demaskowanie antywartości czyli eliminowanie zagrożeń wynikających z przyjmowania za wartości takich zasad postępowania, które wartościami nie są np. „dobry nastrój, życie na luzie - jako „wartość” jest zadaniem każdego - a szczególnie wychowawcy, nauczyciela. Przywracanie właściwego sensu wartościom, promowanie wartości, przede wszystkim własnym przykładem. Ale mądry wychowawca będzie zawsze pamiętał, że każda wartość ma swoje przeciwieństwo. Człowiek może więc oscylować między wartością lub jej przeciwieństwem. Gdy nie pracuje nad swoim rozwojem, objawiającym się wchodzeniem w świat wartości, tym samym przejmuje (samoistnie) - antywartość. A to prowadzi do powstawania pewnych cech, które blokują rozwój. Objawiają się one w zachowaniu człowieka, jego emocjach, postawach i aktywności jako cechy charakterologiczne. Ponadto utrudniają rozwój i współżycie międzyludzkie. Natomiast życie zgodnie z wartościami daje nam nieprawdopodobną siłę, poczucie pewności, spokój wewnętrzny, spójność. Jeśli jest inaczej – nie unikniemy cierpienia.

Mówiąc o wartościach warto uświadomić sobie, że ich skuteczność zależy od określonych uwarunkowań. Ważnym jest m.in. silne, oparte na miłości więzi rodzinne, silna więź z wychowawcą. Bardzo ważna kwestią jest spójny, klarowny system wartości u wszystkich wychowawców, z którymi styka się wychowanek - uczeń. Czytelny dla wychowanka wzór osobowy wychowawcy, czytelny przekaz wartości w sferze deklaratywnej i wykonawczej, jasne dla wychowanka granice i zrozumiałe konsekwencje wynikające z naruszenia granic - zapewniają skuteczność wartości w życiu młodego człowieka.

Nosicielem wartości jest człowiek. Tak więc każdy z nas może być, nosicielem wartości, ich oddziaływania na innych. Najskuteczniejszym mechanizmem przekazu tych wartości są ludzie czyny. Zatem, jakie wartości i w jakim ujęciu będą stanowiły cel wychowania i kształcenia, takie pokolenia młodych ludzi tworzyć będą społeczności w skali mikro i makro. Z tego wynika ogromne znaczenie klasyfikacji wartości znajdujących się u podstaw wychowania. Dowolna interpretacja ich treści, wieloznaczny model wdrażania ich w przyjęte systemy wychowawcze może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania tych systemów. Prawdopodobnym skutkiem transferu zbyt szeroko ujmowanych wartości na płaszczyznę wychowawczo – dydaktyczną, staje się dezorientacja postaw wychowawczych.

Czy wychowanie i kształcenie obejmuje wartości ponadczasowe, czy obejmuje wychowanie ku wartościom?  Jeśli sięga do wartości to jakich i jak to czyni?  B. Trentowski pisze: „ Patrz w istotę dziecięcia, w siebie samego i w ludzkość, poznaj, czym dziecię, czym nauczyciel i jaki przykład ci Bóg daje, wychowując nasz rodzaj”.

Literatura:

  1. Cichoń W. Aksjologiczne podstawy teorii wychowania. Kraków 1980.
  2. Cichoń W. Aksjologiczne ujęcie procesu wychowania. [w:] F. Adamski (red.) Wartości – społeczeństwo – wychowanie. Studia z pedagogiki społecznej. Kraków 1995.
  3. Cichoń W. Wartości, człowiek, wychowanie. Zarys problematyki aksjologiczno – wychowawczej. Kraków 1996.
  4. Glemp J. Stańcie w obronie trwałych wartości. Posłanie skierowane do uczestników XXXII zjazdu ZHP. [w:] „Czuwaj” 12:2001.
  5. Kunowski S. Wartości w procesie wychowania. Kraków 2003.
  6. Lewandowska H. Jaka jesteś, młodzieży? [w:] „Sprawy Nauki. Biuletyn Ministra Edukacji i Nauki”.Wydanie: Kobiety w Nauce. 2003 s.12.
  7. Łobocki M. Teoria wychowania w zarysie. Kraków 2003.
  8. Orzechowska M., A. Róg. Wychowanie do wartości. [w:] „Edukacja i Dialog” 5:2004 s.158.
  9. Pasterniak W. Dydaktyka wartości. [w:] F. Adamski (red.) Wartości – społeczeństwo – wychowanie. Studia z pedagogiki społecznej. Kraków 1995.
  10. Sławiński S. Wychowanie ku wartościom. [w:] „Wychowawca“. 1999, nr 2, s. 38-39.
  11. Szymański M. Młodzież wobec wartości. Próba diagnozy. Warszawa 1998.
  12. Szymański M. W poszukiwaniu drogi. Szanse i problemy edukacji w Polsce. Kraków 2004.
  13. Uniwersalny słownik języka polskiego. Warszawa 2004.

 



[1] Por. S. Sławiński. Wychowanie ku wartościom. [w:] Wychowawca. 1999, nr 2, s. 38-39.

[2] Por. M. Szymański. Młodzież wobec wartości. Próba diagnozy. Warszawa 1998; Tenże. W poszukiwaniu drogi. Szanse i problemy edukacji w Polsce. Kraków 2004; Uniwersalny słownik języka polskiego. Warszawa 2004.

[3] Por. W. Cichoń. Aksjologiczne podstawy teorii wychowania. Kraków 1980; Tenże. Aksjologiczne ujęcie procesu wychowania. [w:] F. Adamski (red.) Wartości – społeczeństwo – wychowanie. Studia z pedagogiki społecznej. Kraków 1995; Tenże. Wartości, człowiek, wychowanie. Zarys problematyki aksjologiczno – wychowawczej. Kraków 1996.

[4] M. Orzechowska., A. Róg. Wychowanie do wartości. [w:] „Edukacja i Dialog” 5:2004 s.158; W. Pasterniak. Dydaktyka wartości. [w:] F. Adamski (red.) Wartości – społeczeństwo – wychowanie. Studia z pedagogiki społecznej. Kraków 1995.

[5] Por. S. Kunowski. Wartości w procesie wychowania. Kraków 2003; H. Lewandowska. Jaka jesteś, młodzieży? [w:] „Sprawy Nauki. Biuletyn Ministra Edukacji i Nauki”.Wydanie: Kobiety w Nauce. 2003 s.12; M. Łobocki. Teoria wychowania w zarysie. Kraków 2003.

[6] J. Glemp. Stańcie w obronie trwałych wartości. Posłanie skierowane do uczestników XXXII zjazdu ZHP. [w:] „Czuwaj” 12:2001.

[7] Tamże.