• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg


Ks. Dr hab. Jan Zimny, prof. KUL

KUL Stalowa Wola

 

AUTORYTET JANA PAWŁA II NA DZIŚ I JUTRO

 

Wstęp

Człowiek początku XXI wieku stoi przed wielkim dylematem: z jednej strony chce mieć jasną i wyraźną perspektywę, ku czemu ma zmierzać, na jakich wartościach oprzeć swoje życie, z drugiej zaś strony pragnie sprostać kierowanym pod jego adresem oczekiwaniom i wymaganiom bycia osobą samodzielną, odpowiedzialną, twórczą, moralną. Jak temu podołać? Co ma w związku z tym zrobić? Oczywiście do takich wyzwań i zadań należy człowieka przygotować. Ludzie dorośli zaprawieni przez ostatnie lata w różnym boju – chociażby totalitarny system, przemiany społeczno-polityczne – mają często jasno wytyczony kierunek życia oparty na trwałych wartościach chrześcijańskich. Inaczej sprawa wygląda w młodym pokoleniem, tym które wchodzi w dorosłe życie i tym, które będzie za parę czy kilka lat wchodzić w dorosłość. Potrzeba zatem ze strony dorosłych pełnej świadomości dotyczącej zadań wychowania nowego pokolenia. Kształt tego wychowania będzie za kilka lat owocował jakością narodu, jego wartościowania. Wychowanie człowieka stało się dziś skomplikowanym procesem. Kiedyś wystarczała intuicja, doświadczenie, uczciwość. Dziś nie przestały one pełnić fundamentalnej roli, ale już nie wystarczają. Do roli wychowawcy trzeba być przygotowanym, wykształconym, oczywiście zakładając, że ma się w tym kierunku jakiś charyzmat, Boży dar, bo charyzmatu wychowawczego nie zastąpi urzędowa nominacja. Dziś potrzebna jest refleksja nad wychowaniem, wiedza, czym ono jest i do czego zmierza[1].

 

Nowa jakość autorytetu Jana Pawła II

„Habemus papam” (mamy papieża) - te słowa, które rozległy się na placu św. Piotra kilkanaście minut po godzinie osiemnastej 16 października 1978 roku, odmieniły życie nie tylko Karola Wojtyły. Patrząc z perspektywy dwudziestu kilku lat, można ocenić, w jakim stopniu wybór ten wpłynął na losy Polski, Europy Wschodniej oraz Kościoła Rzymsko-Katolickiego na świecie. Wielu dziś wprost powiada, że Jan Paweł II to legenda XX i XXI wieku, to Człowiek który zmienił historię współczesnego świata, to Osoba, która zmieniła oblicze tej ziemi. I można by było przytaczać na to wiele niekwestionowanych dowodów, gdzie każdy wzmacniał by ową tezę. Nie to jest jednak przedmiotem niniejszego artykułu. Zanim jednak przejdziemy do kwestii autorytetu Jana Pawła II, warto podkreślić pewien drobny – aczkolwiek bardzo istotny fakt. Otóż wizerunek Ojca Świętego towarzyszy nam wszędzie. Z łatwością można spotkać go zarówno w księgarniach, jak i w internecie, gdzie z każdym dniem przybywa poświęconych mu witryn, których autorami są głównie ludzie młodzi. Socjologowie podkreślają, że osobę Jana Pawła II trzeba rozpatrywać w kategoriach jednostki wybitnej, takiej jaką był Jezus, przywódcy religijni, ludzie, którzy zmieniali bieg historii. Jest niezaprzeczalnym faktem, że postać Jana Pawła II jest mocno zakorzeniona w naszej świadomości. Potwierdzają to z kolei badania Centrum Myśli Jana Pawła II. Dla 94% Polaków Jan Paweł II to „mój Papież”[2].

Natomiast trzeba jasno powiedzieć, że autorytetu nie da się zbudować – mowa o prawdziwym, rzeczywistym autorytecie - na samej strukturze pełnionej władzy czy stosowanym prawie. Struktura jest niezbędna dla funkcjonowania społeczności, prawo jest konieczne do utrzymania ładu społecznego, władza zaś służy organizowaniu życia i ochronie praw osoby ludzkiej. Jednocześnie triada ta będzie służyła ludziom jeśli będzie uwzględniała wartość osoby i prawidłowe relacje osobowe. Jak uczył sam Chrystus to Prawo jest dla człowieka, a nie człowiek dla Prawa. Przepis, słowo, ma być „chlebem” a nie kamieniem do walki[3].

Ponadto Jan Paweł II miał decydujący wpływ na życie świata pod koniec XX i z początkiem XXI wieku. Niestrudzenie przemierzając wszystkie kontynenty głosił On orędzie wiary, nadziei i miłości. Wszędzie, gdziekolwiek się pojawiał, miał wspaniały kontakt z młodzieżą. Dla wszystkich ludzi wiary stał się niedoścignionym wzorem do naśladowania. 94 proc. Polaków przyznaje, że Jan Paweł II jest dla nich niekwestionowanym autorytetem moralnym, ponad połowa uważa, że zmienił ich życie, większość chce podążać za wskazówkami jego nauczania. Papież jest powszechnie uznawanym, niekwestionowanym autorytetem dla współczesnego młodego pokolenia. Dla większości Polaków (93,8%) papież Jan Paweł II jest ważnym autorytetem moralnym. 79,6% respondentów zalicza siebie do ludzi, którzy kierują się w życiu wskazaniami papieża Polaka - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP, przeprowadzonego na zlecenie Centrum Myśli Jana Pawła II[4].

Jan Paweł II budował swój autorytet we współczesnym świecie przez ćwierć wieku. Nie chodzi tu, oczywiście, wyłącznie o jego instytucjonalny autorytet w świecie katolickim wynikający z faktu, że jest następcą Św. Piotra, lecz o osobistą pozycję, jaką uzyskał w świecie składającym się z wierzących, obojętnych religijnie i niewierzących. Ale warto postawić pytanie, dlaczego Jan Paweł II jest dla tak wielkiej rzeszy ludzi – szczególnie młodych – wielkim autorytetem? I czy rzeczywiście Jan Paweł II jest dla nich prawdziwym duchowym autorytetem, czy tylko jedną z ikon popkultury, którą się podziwia i wielbi, ale tak naprawdę do jej słów nie przywiązuje się wielkiej wagi? Osobiście uważam, że jednak to pierwsze. Otóż kiedy w 1978 roku Karol Wojtyła został wybrany papieżem (a miał już wtedy 58 lat), był dla młodych ludzi „jednym z nich” – uwielbiał jeździć na nartach, pływać, wspinać się w górach. Miał też niezłe poczucie humoru, potrafił wspólnie z młodzieżą żartować, śmiać się. Prowadził podobne życie do nich, stąd doskonale znał ich problemy. To właśnie sprawiło, że miał z nimi świetny kontakt, jednocześnie skłaniając ich do głębszych refleksji nad istotą życia. Jan Paweł II w swoim nauczaniu nigdy nie krytykował młodzieży, nie potępiał. Próbował ich nawracać, ale przedtem dawał im odczuć, że ich potrzebuje i kocha. Zawsze podkreślał, że „młodzież to przyszłość i nadzieja Kościoła”. Młodzi czuli, że papież im dobrze życzy, więc i oni życzyli mu podobnie. Zaufali mu tak, jak i on im zaufał[5].

Kolejnym argumentem na potwierdzenie tezy były zapoczątkowane przez Jana Pawła II Światowe Dni Młodzieży, ściągające każdego roku miliony ludzi z całego świata. Od początku przewodził im Ojciec Święty. To on był ich pomysłodawcą i największym inicjatorem. Młodzi cieszyli się, gdy papież powiedział cokolwiek w ich języku, klaskali i wołali to, co mieli wypisane na transparentach „Ojcze Święty, kochamy Cię!”. Te liczne spotkania pokazały młodym, że papież nie jest niedostępną personą, ale jest im równy, jest blisko nich i jest tam właśnie dla nich. Pozwoliły obydwu stronom zbliżyć się do siebie i lepiej poznać. Ojciec Święty zaimponował im swoją wiarą i stał się dla nich duchowym autorytetem.

Każdy autorytet opiera się na tym, by „być dla i z człowiekiem”, a nie podporządkowywać go sobie. W tym wymiarze Jan Paweł II był dla ludzi źródłem odwagi, oparciem w pokonywaniu lęku i samotności, budowania wolnego i godnego człowieczeństwa. Odwoływał się także do doświadczenia ludzkiego życia świętych – dużą rzeszę wyniósł na ołtarze. Ich doświadczenie jest oparciem, poznaniem i związaniem swojego życia z drugą osobą i wartościami. Zarówno w życiu jak i służbie był monolitem – całkowicie oddany Bogu i człowiekowi. Korzenie papieskiego autorytetu wyrastają z pełnej obecności Jego osoby w życiu, a więc w sprawach boskich i ludzkich i doskonałej integracji osoby. Jak to zostało powiedziane w temacie, autorytet ten posiada charakter uniwersalny i wskazuje na korzenie z których wyrasta każdy autorytet. Horyzont ludzkiego dojrzewania zależny jest od postrzegania, rozumienia, akceptowania i zaangażowania w życie, od obecności w centrum tego co stanowi i kształtuje człowieczeństwo i ludzką godność. Dlatego trzeba to jasno wyartykułować, że autorytet a także jego wzrost u nauczyciela, wychowawcy, rodzica, drużynowego czy instruktora ma te same korzenie[6].

Jego życie i służba pasterska nie miały w sobie nic z dwuznaczności. Jest powszechnie znaną prawdą, że autorytetu się nie zdobywa, ale jest się nim obdarowanym. Wyrasta zaś ona z relacji osobowych, a więc z postawy wobec drugiego człowieka, którą można wyrazić słowami: Jestem z tobą, chcę służyć, obdarować cię dobrem. Ze strony drugiej osoby pojawia się sygnał: chcę wejść z tobą w kontakt, otworzyć się, powierzyć się tobie. Tej relacji wzajemnego otwarcia, powierzenia się sobie nie da się załatwić, zdobyć jakąś metodą czy zorganizować. Czynnikiem zabezpieczającym prawidłowe relacje są wartości. To prawda, dobro, poszanowanie godności osoby i jej wolności, życzliwość i miłość są fundamentem, na którym może wzrastać autorytet. Staje się on bardzo czytelny i dynamiczny wówczas, gdy występuje nierozerwalna więź między słowem a postawą. Innowiercy, a także i niewierzący mówili o Janie Pawle II: „żył tak, jak mówił”[7].

W przypadku Jana Pawła II autorytet nie opierał się na posiadanej papieskiej władzy (gdyby tak było, wszyscy papieże posiadaliby ogromny autorytet, jednakże historia temu przeczy) ale z postawy służby jako człowieka, kapłana, papieża. To dzięki postawie władzę ukazał jako służbę, a nie jako panowanie. Całym swoim życiem ukazywał ewangeliczne przesłanie, że sprawy Boskie i ludzkie należy rozwiązywać w oparciu o relacje osobowe oraz wartość i godność osoby a nie strukturę i prawo. To właśnie On – Jan Paweł II, wychodził do ludzi z dobrem, prawdą, miłością i tą postawą przyciągał ludzi do siebie jak magnes.

 

Aktualność autorytetu Jana Pawła II

W dzisiejszych czasach nie ma wielu tak wspaniałych osobowości jakim był Jan Paweł II. A przecież młodzi muszą mieć wciąż jakieś wzory do naśladowania. Idąc za przykładem innych, wybierają osoby, które będą dla nich punktem odniesienia. Wydaje się, że Sługa Boży jest jedynym papieżem, jakiego młodzi pamiętają, stąd darzą go wielkim szacunkiem, uznaniem. Imponował im nie tylko wiarą, pracowitością, oddaniem się dla innych, ale podziwiany był za wielką odwagę czy upór w walce o prawa człowieka. To on przekroczył próg synagogi, otworzył się na inne kultury i wyznania. Nie czekał aż przyjdą, ale sam wyszedł do ludzi. Ponadto Jan Paweł II to naprawdę wspaniały człowiek, przyjaciel i wychowawca młodzieży, który starał się do nich dotrzeć wyłącznie poprzez miłość. Swoją odwagą, otwartością zaimponował im i stał się dla nich prawdziwym autorytetem. Młodzi kochają go i starają się jego słowa obracać w czyn. Dlatego uważam, że stwierdzenie „Jan Paweł II – autorytet młodzieży” jest w pełni słuszne[8].

Postać sługi Bożego Jana Pawła II jest mocno zakorzeniona w ludzkiej świadomości przełomu XX i XXI wieku. Jednakże należy zadać sobie pytanie: co tkwi w naszej świadomości - Postać Papieża czy też Jego nauka? Z pewnością potrafimy opisać Jego postać, ale czy znamy Jego słowa, których tyle do nas wszystkich skierował? Obawiam się, niestety, że czcimy Jego Osobę, nie bardzo wiedząc, co nam przekazywał, bądź pamiętając jedynie ogólne zarysy Jego nauki. Nieznajomość jego nauki, przesłań i wskazań jest ogromnym spłyceniem znaczenia Jego pontyfikatu.

Zatem o aktualności autorytetu Jana Pawła II nie będzie w najbliższym czasie i w następnych latach decydował Jego wygląd, ale analiza i wdrażanie Jego nauki w nasze życie. Na tyle będzie On naszym autorytetem na ile będziemy realizować Jego pouczenia. Autorytet, którym został obdarowany Jan Paweł II to proces dojrzewania do świętości, dorastania do pełni człowieczeństwa, to owoc całego życia. Stąd też podtrzymywanie w naszej świadomości istnienie Jego autorytetu jest w pełni zależne od realizacji Jego nauki. Pozostaje więc wyzwanie dla wszystkich, a szczególnie dla wychowawców, nauczycieli, by potrafili i zechcieli korzystać z tego „Banku Miłości i Mądrości” dobro, które wciąż pozostaje aktualne. Należy więc kształtować młodzież w oparciu o naukę i wartości, które nam przekazał Jan Paweł II. To właśnie On będzie dla nas duchowym wsparciem, bo uczył nas, jak być wolnym i jak służyć Bogu i ludziom[9].

Puste miejsce, jakie zostało po Jego odejściu, będzie nieuchronnie rodzić bolesne skojarzenia, przywołując tamte słoneczne chwile, gdy mogliśmy cieszyć się Jego bliskością. Aby przełamać ból, trzeba patrzeć na życie ludzkie z perspektywy papieskiej antropologii, w której człowieka nie można w pełni zrozumieć bez odniesienia do Chrystusa. Aby realizować pozostawiony naszemu pokoleniu duchowy testament, trzeba każdego dnia pytać, co konkretnie możemy jeszcze uczynić, aby jeszcze pełniej przyswoić w naszym życiu Jego życiową dewizę „Cały Twój” w osobistym wykonaniu papieskiej symfonii życia.

Dwadzieścia lat temu Adam Zagajewski stawiał pytanie, czy w wolnej ojczyźnie Polacy interesowaliby się nadal poezją i niezmiennie chodzili do kościoła. Jednoznaczną odpowiedź znajdujemy dziś patrząc na Polaków, którzy licznie nawiedzają zarówno kościoły, jak i księgarnie. Księgarnie także po to, by poszukiwać ostatnich książek papieskich, od poetyckich zadumań Tryptyku rzymskiego po Pamięć i tożsamość. Co sprawia, że poetyckie przesłanie Jana Pawła II wywołuje tak silny rezonans w duszach rodaków? Czym tłumaczyć, że odległe od siebie środowiska jednoczy to samo poszukiwanie nadziei i sensu w wypowiedziach Papieża Polaka? Ktoś z publicystów warszawskiej Rzeczpospolitej usiłował zracjonalizować polskie zachowania pisząc: „Coś trzeba w końcu kochać i dobrze, że Polacy mogą odnajdywać to coś właśnie w papieskich tekstach”. Skłonny jestem dodać, że papieskie „coś” otrzymuje bardzo konkretną postać ewangelicznego przesłania nadziei. Pozostaje ono duchowo bliskie tej tradycji, którą reprezentował ks. Józef Tischner czy Zbigniew Herbert. Przyjęty przez nich i ukazywany konsekwentnie świat wartości pozwala odkrywać rzeczywistość piękna i sensu nawet w pejzażu znaczonym przez absurd i pustkę. Tischnerowskie myślenie według wartości i duchowy arystokratyzm pana Cogito znajdują naturalne dopełnienie w papieskim odkrywaniu piękna, pokoju i harmonii, które wyznaczają horyzont aksjologiczny konstytuowany przez elementarne potrzeby duchowe naszej cywilizacji[10].

 

Bibliografia:

Giansanti G. Jan Paweł II - wizerunek pontyfikatu. Warszawa 1996.

Maliński M. Wielki Jan Paweł II. Kraków 2004.

Kard. St. Nagy SCJ. Ty jesteś Piotr - Srebrny Jubileusz Pontyfikatu Jana Pawła II. Kraków 2003.

Słomiński J.A. Jan Paweł II. Pielgrzym ducha. Warszawa 2000.

Szulc T. Papież Jan Paweł II – biografia. Warszawa 1996.

Weigel G. Świadek nadziei. Biografia papieża Jana Pawła II. Kraków 2002.

Wietrzak Z. Jan Paweł II do Kościoła w Polsce. Kraków 1998.

Zimny J. Katecheza w ujęciu Jana Pawła II. Sandomierz 2004.

Zimny J. Wychowanie ku wartościom. Sandomierz 2006.

 

 



[1] Por. J. Zimny. Wychowanie ku wartościom. Sandomierz 2006.

[2] Por. J. Zimny. Katecheza w ujęciu Jana Pawła II. Sandomierz 2004.

[3] Por. T. Szulc. Papież Jan Paweł II – biografia. Warszawa 1996.

[4] Por. G. Weigel. Świadek nadziei. Biografia papieża Jana Pawła II. Kraków 2002.  

[5] Por. M. Maliński. Wielki Jan Paweł II. Kraków 2004.

[6] Por. Z. Wietrzak. Jan Paweł II do Kościoła w Polsce. Kraków 1998.

[7] Por. J.A. Słomiński. Jan Paweł II. Pielgrzym ducha. Warszawa 2000.

[8] Por. G. Giansanti. Jan Paweł II - wizerunek pontyfikatu. Warszawa 1996.

[9] Por. Kard. St. Nagy SCJ. Ty jesteś Piotr - Srebrny Jubileusz Pontyfikatu Jana Pawła II. Kraków 2003; Por. R. B. Sieroń. Apostolat biblijny we współczesnej rodzinie. Ružomberok 2006.

[10] J. Życiński. Jana Pawła II przesłanie nadziei i sensu w obliczu wyzwań postmoderny. www.jan-pawel-2.pl