• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg

To prawda, że bywają sytuacje, iż ktoś oddaje swoje życie, aby ktoś drugi mógł żyć. Takich przykładów można przywoływać wiele, i to opartych na faktach jakie miały miejsce obok nas. Jednak tym razem nie chodzi o konkretny epizod mający miejsce w polskiej rzeczywistości, chociaż i takich zapewne można by było się doszukać. Tym razem to tytuł filmu, jaki został zaprezentowany przez Koło Naukowe Studentów Prawa „Viribus Unitis” w Stalowej Woli. Czytelnik tego tekstu, jeśli miał okazję zobaczyć ów film, będzie dobrze zorientowany jaki jest w nim poruszony główny problem. Trzeba przyznać, że film ma bardzo wiele wątków, aspektów, które wymagają odrębnego omówienia. Wśród wielu są głównie wątki prawne, psychologiczne, pedagogiczne, społeczne.

Samotność łączy tych, których zbiorowisko rozdziela. Ludzie czują się naprawdę braćmi tylko wtedy, gdy słyszą się nawzajem w ciszy rzeczy poprzez samotność. A samotność – to często refren życia ludzkiego. Obserwacja codzienna jasno nam ukazuje, że coraz więcej i częściej spotykamy ludzi samotnych. Nie oznacza to, że jeśli żyjemy w grupie czy rodzinie to nie jesteśmy samotni. Niekiedy życie wśród wielu, jedynie powoduje błędne przekonanie, że taka osoba ma wokół siebie bliskich, którzy stanowią oparcie czy nadzieję. Wielokrotnie jest to błędne myślenie, bowiem rzeczywistość jest zupełnie inna. Jak się okazuje, jest to zjawisko, które dotyka wielu niezależnie od wieku, stanu czy innych uwarunkowań. Śmiem twierdzić, że jest to najgroźniejsza choroba cywilizacyjna XXI wieku. Wiele osób – a szczególnie starszych – jakąż by cenę zapłaciło, aby nie być samotnym. Możemy wielokrotnie się o tym przekonać rozmawiając nie tylko z osobami w podeszłym wieku, lecz także dziećmi, młodzieżą czy osobami w sile wieku. Owa choroba cywilizacyjna zaciąga coraz większe kręgi osób. Fakt ten, stał się okazją, aby podjąć na ten temat naukową refleksję, która się odbyła w dniu 20 listopada 2012 roku.

Ostatnie czasy przyniosły wiele pytań, na które nie zawsze szukamy odpowiedzi we właściwym kierunku opartych na odpowiednich argumentach. Dla jednych będą to argumenty czysto ludzkie, dla innych bardziej duchowe, a dla jeszcze innych argumenty konwergencji. Uważam, że tekst zawarty w niniejszym pliku jest bardzo trafnym i aktualnym dla każdego człowieka w miarę obiektywnie i racjonalnie myślącego i nie obojętnego wobec kwestii, jaka ostatnio stała się przedmiotem wielu dyskusji, działań czy podejmowanych akcji. Zamieszczony poniżej tekst może a nawet dla wielu stanie się bardzo pomocnym w zrozumieniu zagadnienia, które od dłuższego czasu budzi niezrozumienie, kontrowersje czy stało się swoistego rodzaju przedmiotem wielu dyskusji. Zachęcam do bardzo interesującego tekstu autorstwa J.E. Ks. Abpa Andrzeja Dzięgi, Jestem przekonany, że dla wielu będzie pomocą w zrozumieniu istotnych kwestii dla osobistego życia czy stać się może pomocą dla innych w dyskusji.

Czytaj więcej...

Z wielkim, miłym zaskoczeniem stałem się wraz z przedstawicielami studentów naszych Wydziałów Zamiejscowych KUL w Stalowej Woli – można powiedzieć – historycznego koncertu galowego w wykonaniu adeptów Lwowskiego Uniwersytetu Bezpieczeństwa we Lwowie. Koncert miał miejsce w dniu 12 listopada 2012 roku a na jego program złożyły się m.in. pieśni, sztuki teatralne, występy solistów i zespołów, monologi, skecze. W sumie wzbogacony różnymi elementami artystycznymi koncert, którego reżyserem był pracownik Uniwersytetu, trwał niemal trzy godziny. Sala była wypełniona po brzegi. Można z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że była to wspaniała uczta duchowa, estetyczna, kulturalna. To niesamowite, że studenci z wszystkich roczników tegoż Uniwersytetu, także z pierwszego, przygotowali profesjonalny program, które mógłby konkurować ze scenami zawodowych wykonawców. Załączone poniżej zdjęcia obrazują w pewnym stopniu ów kunszt umiejętności studentów, którzy oprócz kierunkowego kształcenia, rozwijają swoje uzdolnienia w wielu kierunkach artystycznych.

W ciągu ostatnich lat nastąpił intensywny rozwój kształcenia przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii informacyjnych. Na ten temat odbywa się każdego roku wiele spotkań, dyskusji, konferencji naukowych. Dla wielu jest to jedyna droga na zdobycie wykształcenia, szczególnie wyższego. Uczelnie poświęcają temu wiele uwagi, troski, aby tym samym zdobyć studenta. Z coraz to nowoczesnymi technologiami kształcenia wychodzą naprzeciw także jednostki szkolnictwa niższego. Jak pokazuje życie, specjalistyczne rozwiązania, które często stają się przedmiotem konferencji naukowych, cieszą się wielkim zainteresowaniem. Jedną z nich była Trzecia Międzynarodowa Konferencja na temat: „Informacyjno-komunikacyjne technologii we współczesnej oświacie: doświadczenia, problemy, perspektywy”, zorganizowana w dniach 12-14 listopada 2012 roku przez Lwowski Narodowy Uniwersytet Bezpieczeństwa Życia we Lwowie.

Dzisiejsza rodzina znalazła się w trudnej sytuacji i to nie tylko w wymiarze materialnym, ale także prawnym, moralnym czy prowadzonej polityki społecznej. Obserwujemy wiele zmian, jakie zaszły w ramach rodziny szczególnie na przestrzeni ostatnich lat. Dzisiejsza rodzina – można powiedzieć – przeżywa poważny kryzys, którego źródła prowadzą w różne kierunki codziennego życia. Coraz więcej instytucji, podmiotów prawnych, uzmysławia sobie, że ten stan wymaga podjęcia określonych działań. Jednym z nich to refleksja naukowa, która jest okazją do analizy sytuacji i postawienie konkretnych wniosków, propozycji rozwiązań, postulatów praktycznych. Zagadnienie rodziny jest ostatnio przedmiotem organizowanych w wielu krajach i środowiskach konferencji naukowych.

Minęło już kilka lat od rozpoczęcia współpracy pomiędzy diecezją Esztergom-Budapeszt (Węgry) a początkowo środowiskiem diecezji sandomierskiej a obecnie diecezją Szczecińsko-Kamieńską. Współpracę tę rozpoczęli Jego Eminencja Peter kard. Erdő – Prymas Węgier i J.E. Ks. Abp Andrzej Dzięga – ówczesny Biskup Sandomierski a obecnie Metropolita Szczecińsko-Kamieński. Współpraca ta objęła kilka obszarów życia duszpasterskiego, naukowego, diecezjalnego, parafialnego itp. Trzeba przyznać, że współpraca ta przyniosła wiele wymiernych owoców dla dobra obu Narodów. Dziś dzięki zapoczątkowanej ówcześnie współpracy wiele środowisk prowadzi różne formy wspólnej działalności na rzecz dzieci, młodzieży, rodzin czy innych grup parafialnych, nauki, sportu, organizacji. Należy mieć nadzieję, że dzieło zapoczątkowane prze laty, będzie nadal poszerzane i przynosić będzie wspaniałe owoce.

Zapewne niejedna osoba czytając sam tytuł tej refleksji będzie mieć mieszane uczucia. Czy rzeczywiście tak w życiu jest, że im więcej okażemy komuś życzliwości, tym więcej otrzymamy niewdzięczności? Z punktu zdroworozsądkowego myślenia, zresztą nie tylko, ale choćby z samego człowieczeństwa, a tym bardziej z punktu naszej wiary, winno być zupełnie inaczej. Czytamy w Ewangelii św. Łukasza, jak to „Jezus idąc do Jeruzalem uzdrowił dziesięciu trędowatych mężczyzn. Tylko jeden z nich, widząc, że został uzdrowiony, wrócił, głośno chwaląc Boga.  Upadł na twarz do Jego stóp i dziękował Mu. Był to Samarytanin. Jezus wówczas zapytał: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? I nie znalazł się nikt, kto by wrócił oddać chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?”. A zatem może to jakaś norma i to nie tylko współczesnych czasów, ale ludzkiej przewrotności?