• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg

Pewno nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło, gdy studenci powracający ze Lwowa nie zapomnieli o złożeniu wizyty w szpitalu ks. prof. Marianowi Wolickiemu, wieloletniemu Dziekanowi. Pamięć o osobach, które wiele uczyniły jest naturalną cechą, a przynajmniej tak powinno być. Stąd też pomimo późnych godzin popołudniowych, wstąpiliśmy na chwilę w odwiedziny by wyrazić pamięć i wdzięczność za wiele lat posługi a także podzielić się radościami serc z racji doświadczenia uczty dobra, miłości i życzliwości, jaką przeżyliśmy we Lwowie. A dobre słowo, jakie chcieliśmy skierować pod adresem ks. Profesora, leczy smutek, więc przybyliśmy z dobrym słowem, radością i pamięcią. A pamięć tę wyrażamy w modlitwie, której każdemu z nas wiele potrzeba.

To kolejny dzień pobytu w prastarym mieście Lwów. Jest 26 XI 2012 roku (poniedziałek). Pogodny poranek wita nas świeżym powietrzem, a kadeci zaprawy porannej oznajmiają nam, że pora cieszyć się pięknym jesiennym dniem, który przejdzie w pamięci do historii. Jeszcze lekki zmrok. Pobudka i udajemy się do kościoła położonego na terenie koszar, by rozpocząć nowy dzień z naszym Panem. Liturgia Mszy świętej w świątyni, która jest bastionem dla tych, którzy przygotowują się do służby w nadzwyczajnych sytuacjach. Jesteśmy świadkami, jak młodzi adepci z porankiem dnia wstępują do kościoła na krótką modlitwę. Po Eucharystii idziemy na śniadanie. Obsługa nadzwyczajna. To młodzi służą młodym. Obfitość stołu zachęca nas nie tylko do sowitego śniadania, lecz także do bliższego poznania młodych Ukrainy. To podwójna uczta. To cieszy i raduje serce, że można budować wspólnotę ducha, życia, bliskości serca i umysłu.

To niecodzienna – można powiedzieć - wyprawa, podróż, wycieczka, pielgrzymka! Nazwa nie jest istotna, ważny jest cel, idea, wola uczestników. A jadą do swoich, tzn? Właśnie! Jadą w listopadowy dzień do Tych, którzy przed laty będąc w ich wieku, oddali życie za Ojczyznę - Polskę. Jedziemy razem! Jesteśmy w komplecie, czyli 24 adeptów i weteran. Jest jeszcze półmrok. Dochodzi godzina 7 rano - niedziela. Pora ruszać. Przed nami niemal 200 km. Kierunek Lwów. W składzie głównie członkowie Interdyscyplinarnego Koła Naukowego Studentów „Nowoczesne Kształcenie” działającego w ramach Wydziałów KUL w Stalowej Woli wraz ze swym kuratorem. W imię Boże! Piękny – jak na jesienną porę – dzień. Jeszcze życie uśpione. A we Lwowie na nas czekają żywi i umarli. Żywi, czyli ci, którzy otworzą bramy gościnnych serc i drzwi. A zmarli? – to Ci, którzy mając niewiele lat, bądź jeszcze będąc wówczas rówieśnikami obecnych adeptów oddali swoje życie w imię wolności.

To prawda, że bywają sytuacje, iż ktoś oddaje swoje życie, aby ktoś drugi mógł żyć. Takich przykładów można przywoływać wiele, i to opartych na faktach jakie miały miejsce obok nas. Jednak tym razem nie chodzi o konkretny epizod mający miejsce w polskiej rzeczywistości, chociaż i takich zapewne można by było się doszukać. Tym razem to tytuł filmu, jaki został zaprezentowany przez Koło Naukowe Studentów Prawa „Viribus Unitis” w Stalowej Woli. Czytelnik tego tekstu, jeśli miał okazję zobaczyć ów film, będzie dobrze zorientowany jaki jest w nim poruszony główny problem. Trzeba przyznać, że film ma bardzo wiele wątków, aspektów, które wymagają odrębnego omówienia. Wśród wielu są głównie wątki prawne, psychologiczne, pedagogiczne, społeczne.

Samotność łączy tych, których zbiorowisko rozdziela. Ludzie czują się naprawdę braćmi tylko wtedy, gdy słyszą się nawzajem w ciszy rzeczy poprzez samotność. A samotność – to często refren życia ludzkiego. Obserwacja codzienna jasno nam ukazuje, że coraz więcej i częściej spotykamy ludzi samotnych. Nie oznacza to, że jeśli żyjemy w grupie czy rodzinie to nie jesteśmy samotni. Niekiedy życie wśród wielu, jedynie powoduje błędne przekonanie, że taka osoba ma wokół siebie bliskich, którzy stanowią oparcie czy nadzieję. Wielokrotnie jest to błędne myślenie, bowiem rzeczywistość jest zupełnie inna. Jak się okazuje, jest to zjawisko, które dotyka wielu niezależnie od wieku, stanu czy innych uwarunkowań. Śmiem twierdzić, że jest to najgroźniejsza choroba cywilizacyjna XXI wieku. Wiele osób – a szczególnie starszych – jakąż by cenę zapłaciło, aby nie być samotnym. Możemy wielokrotnie się o tym przekonać rozmawiając nie tylko z osobami w podeszłym wieku, lecz także dziećmi, młodzieżą czy osobami w sile wieku. Owa choroba cywilizacyjna zaciąga coraz większe kręgi osób. Fakt ten, stał się okazją, aby podjąć na ten temat naukową refleksję, która się odbyła w dniu 20 listopada 2012 roku.

Ostatnie czasy przyniosły wiele pytań, na które nie zawsze szukamy odpowiedzi we właściwym kierunku opartych na odpowiednich argumentach. Dla jednych będą to argumenty czysto ludzkie, dla innych bardziej duchowe, a dla jeszcze innych argumenty konwergencji. Uważam, że tekst zawarty w niniejszym pliku jest bardzo trafnym i aktualnym dla każdego człowieka w miarę obiektywnie i racjonalnie myślącego i nie obojętnego wobec kwestii, jaka ostatnio stała się przedmiotem wielu dyskusji, działań czy podejmowanych akcji. Zamieszczony poniżej tekst może a nawet dla wielu stanie się bardzo pomocnym w zrozumieniu zagadnienia, które od dłuższego czasu budzi niezrozumienie, kontrowersje czy stało się swoistego rodzaju przedmiotem wielu dyskusji. Zachęcam do bardzo interesującego tekstu autorstwa J.E. Ks. Abpa Andrzeja Dzięgi, Jestem przekonany, że dla wielu będzie pomocą w zrozumieniu istotnych kwestii dla osobistego życia czy stać się może pomocą dla innych w dyskusji.

Czytaj więcej...

Z wielkim, miłym zaskoczeniem stałem się wraz z przedstawicielami studentów naszych Wydziałów Zamiejscowych KUL w Stalowej Woli – można powiedzieć – historycznego koncertu galowego w wykonaniu adeptów Lwowskiego Uniwersytetu Bezpieczeństwa we Lwowie. Koncert miał miejsce w dniu 12 listopada 2012 roku a na jego program złożyły się m.in. pieśni, sztuki teatralne, występy solistów i zespołów, monologi, skecze. W sumie wzbogacony różnymi elementami artystycznymi koncert, którego reżyserem był pracownik Uniwersytetu, trwał niemal trzy godziny. Sala była wypełniona po brzegi. Można z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że była to wspaniała uczta duchowa, estetyczna, kulturalna. To niesamowite, że studenci z wszystkich roczników tegoż Uniwersytetu, także z pierwszego, przygotowali profesjonalny program, które mógłby konkurować ze scenami zawodowych wykonawców. Załączone poniżej zdjęcia obrazują w pewnym stopniu ów kunszt umiejętności studentów, którzy oprócz kierunkowego kształcenia, rozwijają swoje uzdolnienia w wielu kierunkach artystycznych.

W ciągu ostatnich lat nastąpił intensywny rozwój kształcenia przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii informacyjnych. Na ten temat odbywa się każdego roku wiele spotkań, dyskusji, konferencji naukowych. Dla wielu jest to jedyna droga na zdobycie wykształcenia, szczególnie wyższego. Uczelnie poświęcają temu wiele uwagi, troski, aby tym samym zdobyć studenta. Z coraz to nowoczesnymi technologiami kształcenia wychodzą naprzeciw także jednostki szkolnictwa niższego. Jak pokazuje życie, specjalistyczne rozwiązania, które często stają się przedmiotem konferencji naukowych, cieszą się wielkim zainteresowaniem. Jedną z nich była Trzecia Międzynarodowa Konferencja na temat: „Informacyjno-komunikacyjne technologii we współczesnej oświacie: doświadczenia, problemy, perspektywy”, zorganizowana w dniach 12-14 listopada 2012 roku przez Lwowski Narodowy Uniwersytet Bezpieczeństwa Życia we Lwowie.