• fot-01.jpg
  • fot-02.jpg
  • fot-03.jpg
  • fot-04.jpg
  • fot-05.jpg
  • fot-06.jpg
  • fot-07.jpg
  • fot-08.jpg

Plakat na UczelniNikogo zapewne już dzisiaj nie dziwi fakt powtarzanej tezy, że razem można więcej. Z tego powodu obserwujemy na wielką skalę podejmowanie wielorakich form współpracy na wszystkich szczeblach i odcinkach życia człowieka. Dokonuje się to zarówno w wymiarze danego kraju, ale też coraz częściej na wielką skalę w wymiarze międzynarodowym. W ten oto sposób stajemy się „globalną wioską” w której zacierają się różnice kulturowe, religijne. Z jednej strony widzimy wielką szansę w tym zjawisku kooperacji na rozwój, wzbogacenie, a z drugiej należy zachować czujność na uszanowanie tego co stanowi narodowość, tradycję, tożsamość. W dniu 21 września 2017 roku na zaproszenie Władz Narodowego Tarnopolskiego Uniwersytetu Ekonomicznego w Tarnopolu (Ukraina) z wykładem gościnnym dla kadry akademickiej i studentów wystąpił ks. prof. Jan Zimny. Zgromadzona w auli po brzegi społeczność uniwersytecka przez niemal dwie godziny z wielką uwagą uczestniczyła w wykładzie multimedialnym na temat: „Etykieta dyplomatyczna drogą do kariery zawodowej”. Dało się bez problemu zauważyć, że uczestnicy wykładu oczekują na tego rodzaju treści, zwłaszcza, że dominującą grupą słuchaczy byli obecni i przyszli prawnicy.

KolcelebraŚwiat jest pełen myśli, intencji, a jednocześnie spustoszenia i temu służących środków. Sytuacja współczesna jest taka jakbyśmy już przeżywali trzecią wojnę światową, a przecież wciąż jeszcze cierpimy z powodu skutków tej pierwszej wielkiej wojny, tej sprzed stu lat i tej ostatniej. A na drogach naszego życia stają wciąż różne wyzwania i zadania. Aby nim sprostać, podołać potrzeba niejednokrotnie wiele siły, mocy, samozaparcia, poświęcenia, a czasem wręcz heroizmu o różnej postaci i wielkości. Zapewne do takich postaci, która w swoim etapie życia podjęła wielkie wyzwanie stając się bohaterem należy János Estrerházy – wielkie człowiek, bohater i męczennik polsko-słowacko-węgierski. Upłynęło od tamtych zdarzeń wiele lat by w dniu 16 września 2017 roku jego prochy spoczęły w upragnionym miejscu, a pragnął spoczywać w Wierniziemi poświęconej na terenie Słowacji - miejscu urodzenia. To właśnie dzisiaj w Alsóbodok (słow. Dolné Obdokovce) odbyła się uroczystość upamiętniająca tę szlachetną postać. Uroczystościom przewodniczył J. E. Abp Marek Jędraszewski – Metropolita krakowski w obecności bpa polowego armii węgierskiej László Bíró, bpa Františka Rábka ze Słowacji, duchowieństwa i rzeszy wiernych z Węgier, Słowacji, Czech, Polski. Ze strony polskiej oprócz oficieli delegatem na uroczystość Ks. Abpa Andrzeja Dzięgi – był ks. prof. Jan Zimny. Msza święta w oprawie liturgicznej zespołów, chóru, sprawowana była głównie w języku łacińskim. Niektóre elementy były także w języku słowackim i węgierskim. Homilię wygłosił biskup polowy z Węgier prowadząc rozważanie w kierunku Krzyża, który zawsze jednoczy. Krzyż przeżywany przez Janosa Esterhazego dziś staje się zwornikiem narodów, budowania jedności w wierze, nadziei i miłości. Może nie jest to droga zamknięta, ale na nowo się otwiera i wzywa każdego z nas do stania pod krzyżem Chrystuda by przebaczyć jak Chrystus. Po Mszy świętej w uroczystej procesji przeniesiono urnę z prochami Jánosa Estrerházego do kaplicy Świętego Krzyża, gdzie je złożono w specjalnej krypcie.

Matka BożaGłos matki dla każdego dziecka jest czymś bardzo istotnym, wymownym, ważnym odgrywającym wielkie znaczenie na każdym etapie jego życia, a take jest on istotny dla każdego człowieka. Matka jest bowiem zwornikiem wspólnoty rodzinnej, opiekunką, radością… I można by przywoływać wiele jej tytułów oddających istotę relacji pomiędzy matką a dzieckiem. To właśnie dziś, w dniu 10 września 2017 roku wielu z nas przywołała do siebie Matka Boża z Gietrzwałdu na swój Jubileusz 50-lecia koronacji obrazu i w 140 rocznicę Jej Objawień dwom dziewczynkom - Barbarze Samulowskiej i Justynie Szafryńskiej. Już dnia poprzedniego od godzin popołudniowych przez całą noc aż do momentu rozpoczęcia uroczystości pielgrzymowały grupy wiernych z różnych zakątków Polski na Jej zaproszenie w duchu wiary. I przybyła wielka Jubileuszrzesza Jej dzieci. Tegorocznym głównym uroczystościom jubileuszowym z udziałem Episkopatu Polski i Władz Państwowych jakie odbyły się 10 września 2017 roku o godz. 11.00 przewodniczył i homilię wygłosił J. E. Ks. Arcybiskup Wojciech Polak, Prymas Polski. Suma odpustowa odprawiona na Błoniach Gietrzwałdzkich zgromadziła tysiące pielgrzymów. Według niektórych źródeł, na Mszy świętej było około sto pięćdziesiąt tysięcy osób. Ta imponująca rzesza została przywołana przez Maryję.

SanktuariumDzień 09 września 2017 roku pozostanie nie tylko dla Szczecina dniem historycznym, ale pozostanie dniem szczególnym w wymiarze światowym. Otóż w tym dniu w Szczecinie w parafii pod wezwaniem św. Tomasza Apostoła na Osiedlu Kasztanowym, dokonano konsekracji pierwszego w świecie Sanktuarium Dzieci Fatimskich. Do aktu tego prowadziła długa droga przygotowania tej – można powiedzieć – historycznej i światowej uroczystości. Wszystko uczyniono by uroczystość odbyła się właśnie teraz. Wiemy bowiem, że w tym roku na całym świecie wierni Kościoła przeżywają 100-lecie objawień Maryi w Fatimie. Uroczystość poświęcenia i konsekracji Sanktuarium Dzieci Fatimskich wpisuje się w akt obchodów Jubileuszu Objawień Maryi. Konsekracji Sanktuarium dokonał Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Andrzej Dzięga – Metropolita Szczecińsko-kamieński w asyście biskupów, kapłanów, rzeszy wiernych i wielu gości z różnych stron świata. W programie uroczystości była także koronacja Figury Matki Bożej Fatimskiej. Godnym uwagi jest fakt, że Sanktuarium i jego wnętrze zostało przygotowane na wzór Sanktuarium Fatimy, łącznie z kolorystyką. Jest to wierna replika Trzeba więc powiedzieć, że ziemia szczecińska poprzez ten fakt stała się ziemią szczególnych znaków i obecności Maryi i tych, którym Maryja się objawiła.

Wdzięczność pożegnaniePosługa na rzecz innych to pewien obowiązek i zarazem zaszczyt. Ale czy rzeczywiście wszyscy tak traktujemy nasze posługiwanie na rzecz drugiego człowieka? Na to pytanie może jedynie odpowiedzieć każdy sam i wobec samego siebie. Co prawda, to inni nas oceniają, naszą aktywność, nasze zaangażowanie, poświęcenie czy oddanie, ale co do oceny, na ile jest to pełne i szczere poświęcenie, pozostaje wyłącznie do oceny przez samego Pana Boga. Można bowiem spotkać osoby, które już w pierwszym kontakcie z nami okazują pełną otwartość na nasze sprawy, zadania i powierzane im obowiązki. Mówimy wtedy o takich osobach, że są to ci, którzy należycie zrozumieli pojęcie służby. Z drugiej strony coraz częściej spotkać można osoby, które nie życzą sobie, by określać ich mianem człowieka „służby”, a tym bardziej bycia na służbie, czyli być służącym. Owszem w pewnych kręgach zawodowych termin ten pozostał jako obligatoryjny oddając tym samym rodzaj określonej misji. Wydaje się więc, że służba stała się czymś niemodnym, naruszającym naszą ludzką ambicję, honor. Jednak bywają wyjątki ukazujące rzeczywistość prawdziwej służby. To zwykle wobec takich sług chcemy wyrazić wdzięczność. Ale i z tą wdzięcznością także różnie bywa. Szlachetnym przykładem wieloletniej służby czynionej na rzecz osób, instytucji pozostanie Pan Jan.

Bp StolarikIstnieje pewna historia o starcu, który sadził nowe drzewa, jabłonie. Ludzie, którzy przechodzili obok, ze zdziwieniem się go pytali: „Starcze, powiedz nam, dlaczego sadzisz nowe jabłonie, przecież ty owoców z nich już nie będziesz jeść? Już nie zasmakujesz słodyczy owocu, który na nich się urodzi”. Starzec, z sercem pełnym miłości także dla tych, którzy przyjdą po nim, odpowiedział skromnie i prosto: „to prawda, ale ci, co przyjdą po mnie, będą mieli ten owoc, będą cieszyć się jego smakiem, a może i podziękują za mnie, mimo że mnie nie znali, ale będą wdzięczni temu, kto zasadził te drzewa.” Jak wiele takich drzew macie, mamy w naszych ogródkach, widzimy wokół siebie, jak wiele innych dobrych rzeczy mamy również wokół siebie. Rzeczy te są darem tych, którzy byli przed nami i pozwalają nam wspomnieć tych naszych dobroczyńców z wdzięcznością. Możemy iść jeszcze głębiej, rozwinąć nasze spojrzenie, spojrzeć do historii i zastanowić się nad tym, jak wiele pozostało nam z historii i zastanowić się nad tym, co dobrego nam pozostawiono, ale także nad tym, co pozostawiono nam złego.

GrupaPrzeżyć prawdziwie ucztę weselną, jubileuszową czy rodzinną to wielkie i ważne wydarzenie. Przeżyć zaś ucztę duchową w połączeniu z piękną muzyką i śpiewem – to szczególny akt i rodzaj uczty dla każdego człowieka. Dzień 24 sierpnia br. rozpoczęliśmy wraz z alumnami Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie od modlitwy z racji wspomnienia św. Bartłomieja Apostoła. Tuż przed wyjazdem ze Szczecina zwiedziliśmy Diecezjalny Szpital Rehabilitacyjny, który od października tego roku rozpocznie swoją medyczną działalność. To dzieło prowadzone niegdyś przez SS. Boromeuszki na nowo zostało zorganizowane dzięki powołanemu przez Ks. Abpa A. Dzięgę InGrupa w Trzęsaczustytutowi Medycznemu im. Jana Pawła II, który oprócz tego dzieła wcześniej zorganizował Dom Pomocy Społecznej funkcjonujący od paru lat. Następnym celem dzisiejszego dnia było nawiedzenie Konkatedry w Kamieniu Pomorskim. Dotknęliśmy tu w tym miejscu wielkiej historii Kościoła i ludzkich wędrówek. Stąd udaliśmy się do Trzęsacza, gdzie pozostaniemy przez najbliższych kilka dni, a konktretnie do najbliższej niedzieli. Okazało się, że w dniu dzisiejszym w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Trzęsaczu o godz. 20:00 zaplanowany został Międzynarodowy Festiwal Muzyczny, w którym wzięliśmy udział. Fotogaleria poniżej tekstu.

SprzeciwScenariusz życia każdego z nas zna jedynie sam Pan Bóg. Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, co, kiedy, dlaczego, gdzie staniemy się uczestnikami określonych wydarzeń. Jeśli jednak one dotyczą istotnych spraw naszego życia, a także życia innych, nie możemy być w takich chwilach obojętni. Udział w tego rodzaju wydarzeniach może być bardzo różny i w różnej formie zaznaczony. Dziś to jest 22 sierpnia br. oprócz miejsc i zabytków związanych z zagadnieniem np. wiary (Katedra św. Jadwigi), wydarzeń politycznych (Reichstag i Brama Brandenburgska) poznawaliśmy wiele innych interesujących i godnych uwagi zakątków, które stanowią bardzo ważną historię nie tylko dla Niemiec, ale całej Europy. W czasie naszej wędrówki po Berlinie los zrządził, że Bramawzięliśmy udział w proteście wyrażającym apel kierowany do władz Rosji w sprawie uwolnienia z więzień młodych ludzi z Ukrainy. Jak się okazało, każdego tygodnia obywatele Ukrainy przebywający w Berlinie czy turystycznie zaznaczają w tej formie swój apel i wołanie o uwolnienie niewinnych ludzi. Nasza grupa przemierzając ulicę na której odbywał się apel zaznaczyła swoją obecność powyższy fakt. Przy okazji dowiedzieliśmy się o wielu faktach mających miejsce w kilku krajach, gdzie wolność i prawa człowieka są naruszane. Jak widać wciąż potrzeba odwagi w głoszeniu prawdy, która dla wielu jest przekleństwem.