• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2

WdziecznośćNie często jesteśmy świadkami zdarzeń, gdy tytułem spotkania staje się ludzka, zwyczajna pamięć i wdzięczność. Wielokrotnie słyszałem, że najszybciej to tracimy w pamięci poczucie wdzięczności. Wszyscy zresztą zauważamy, że coraz rzadziej spotykamy się ze zjawiskiem wdzięczności wobec tych, którym wiele zawdzięczamy. Jaka jest więc tego przyczyna? Można by było zapewne długo i szeroko pisać czy rozważać na ten temat. Wydaje się jednak, że egoizm, niewdzięczność, a często zazdrość czy zwykła zawiść, nie pozwalają stanąć obok człowieka - któremu tak wiele zawdzięczamy - spojrzeć mu głęboko w oczy i powiedzieć zwyczajne dziękuję. Ta dobra maniera wychowania praktykowana od wieków jeśli już nie przeszła do historii, to zapewne szybkim tempem przechodzi do lamusa. Wydaje się, że u wielu „dłużników” serca mocno obrosły już w kontraktowany egoizm, który nie pozwala im skierować nie tylko serca, ale choćby oczy w stronę tych, którym wiele zawdzięczają i powiedzieć im zwyczajne: dziękuję. Świadczy to o małości takiej osoby, o jego egoizmie, samolubstwie, o niedojrzałości, o jego braku kultury, i o wielu innych cechach czy kwestiach, których trudno wszystkie tu wymienić. Na tę postawę wdzięczności należy spojrzeć w wielu aspektach.

Wielu uważa, że wdzięczność to najtańszy bilet do szczęścia. Pewno wielu by zaprzeczyło takiemu stwierdzeniu, szczególnie ci, którzy nastawieni są jedynie na odbiór, zysk, wykorzystywanie innych, na szukanie różnych zdobyczy. Zdaniem Mistrza Eckharta, jeśli mielibyśmy się pomodlić tylko raz w życiu, modlitwa ta powinna brzmieć: „dziękuję”. Oczywiście, nie chodzi tu o mechaniczne wypowiadanie słowa dziękuję. To znacznie więcej. Za wdzięcznością przez duże „W” idzie otwartość, pamięć, obecność, zainteresowanie się życiem osoby, która nas obdarowała lub obdarowuje. Niestety większość ludzi blokuje jednak strumień wdzięczności. Jak to czyni? Najczęstsze sposoby to głęboko zakorzenione przekonanie, że coś się nam należy, że ktoś ma obowiązek nam świadczyć pomoc, okazywać dobro, spieszyć w każdej chwili z dobrem. Jest bardzo szkodliwa pułapka, której ulegamy. Mając osobę bliską, przyjaciela, kogoś kto nas obdarował uczuciem pozytywnym, często uważamy, że to tak ma być. My zaś stajemy jak posągi wobec takiej sytuacji nie czyniąc nic na rzecz drugiej osoby.

Liv Larsson opowiada, jak jej rodak, mistrz slalomów narciarskich Ingemar Stenmark, został zagadnięty po jakichś zawodach przez dziennikarza: „Ależ miał pan szczęście, że znów pan wygrał”. Odpowiedział: „Czy to nie dziwne, że im więcej trenuję, tym więcej mam szczęścia?”. Żeby wzmocnić w sobie uczucie wdzięczności, efektywnie wyrażać uznanie, proponuję więc ćwiczenia w zakresie wdzięczności. Dziękując nie tylko wyrażamy szacunek, uznanie, pamięć wobec osoby obdarowującej nas, ale jest to forma budowania lub utrwalania przyjaźni. Wdzięczność działa niezależnie od wieku, stanu, zawodu, stanowiska, profesji. Jeśli chcemy nasze życie obrócić do „góry nogami”, chcemy je zmienić, być z niego bardziej zadowoleni, szczęśliwi należy zacząć od bycia wdzięcznym. Jest taka niepisana zasada, że ten kto dziękuje stokroć jeszcze więcej otrzyma. Wdzięczność pomnaża dary serca. Podobnie rzecz ma się z nasza relacją z drugim człowiekiem. Prawdziwe wybaczenie jest wtedy, gdy mówisz „Dziękuję Ci za to doświadczenie, które mi dałeś”. Wdzięczność i pszenica rosną tylko na dobrych glebach. Warto więc się zastanowić, jaką jesteśmy „glebą”?

Pewno wielu z nas posiada bliskich, krewnych, znajomych, przyjaciół. Wielu z nich żyje obok nas, inni w pewnej odległości, oddaleniu. Wdzięczność nie zna przestrzeni, wdzięczność ma to do siebie, że przemieszcza się w locie błyskawicy. Zbliżamy się do dni zadumy, refleksji, dni kiedy udamy się na cmentarze na groby naszych bliskich. Niejeden z nas stając przy grobie przypomni sobie ich dobro jakim nas obdarzyli za swego życia. Zapalimy w duchu pamięci i wdzięczności znicz, lampkę, postawimy kwiat jako wyraz miłości. To piękny i szlachetny zwyczaj. Starajmy się go pielęgnować. Ale nie możemy zapomnieć o żywych, czekając na taki dzień, gdy dopiero nad ich grobem staniemy i postawimy im zapaloną lampkę. Obyśmy nie byli dłużnikami wdzięczności, bowiem i nasze życie nie jest tu na ziemi wieczne. To co nam się wydaje, że trwać będzie lata, może być tylko chwilą. Jest tez faktem, że w naszym życiu spotykamy ludzi, którzy traktują nas źle. Pamiętajmy, by podziękować im za uczynienie nas silniejszymi.

Amicus