• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2

Nasza drogaKrótkie słowo. Proste w komunikacji. Bardzo szerokie w znaczeniu. Skromne, a jakże bogate i tajemnicze. Często gości w codziennym użyciu. Gości na ustach każdego człowieka. Posiada wiele aspektów i wymiarów. Duchowy wymiar – droga życia, krzyżowa, zbawienia, neokatechumenatu; materialny wymiar – droga transportu, łączności; kulturowy wymiar – droga wydawnicza, kinematografii, estetyki; naukowy wymiar – awans naukowy, droga magnetyczna, matematyczna, optyczna, galaktyczna, mleczna. W odniesieniu do wyboru drogi życia człowieka będzie to: droga małżeństwa, kapłaństwa, zakonna, czy dobrowolnej samotności. Gdy spojrzymy na codzienność życia człowieka powiemy wówczas: droga szczęścia, radości, utrapień, doświadczeń, bólu, cierpienia, smutku. Droga. Tak wiele imion posiada. Inna jest przecież droga dziecka, młodego człowieka, dorosłego, osoby w podeszłym wieku. Jakże inna jest droga w kontekście zawodów: rolnika, robotnika, urzędnika, sportowca. I każdy z nas ma inną własną drogę. Nie ma dwóch identycznych. A gdy przemierzamy drogę podróży, napotkamy czasem na kamienie, wyboje, padający deszcz lub burzę. Różne są warunki drogi. Różne są przygody na drodze i w czasie drogi. Różne towarzyszą okoliczności i nastroje. Raz jest ona szeroka, innym razem wąska, polna, wyboista. Każda z nich ma swój urok, bogactwo, charakter, piękno, dostojeństwo, ale i niebezpieczeństwo.

Czy o taką drogę nam w ogóle chodzi? Nie! To nie o taką drogę chodzi. Chodzi o drogę życiowa człowieka!!! O drogę Twoją i moją. O drogę Twego i mojego życia. Jaka więc ona jest? Dokąd codziennie prowadzi? Dziś wielu zdąża do Częstochowy, innych sanktuariów – czyli kroczy drogami pielgrzymki. A gdzie Ty teraz podążasz? Jaki cel Twej drogi Ci towarzyszy? Czy jesteś na niej szczęśliwy? Czy na tej drodze inni z Tobą są szczęśliwi? Jesteś sam na niej czy ktoś ci towarzyszy? W jaki sposób ją realizujesz? Czy zauważasz na niej innych? Czy zachowujesz bezpieczeństwo i szacunek wobec siebie i innych? Tak. To są tylko niektóre pytania. Jakże wiele innych pytań można w związku z drogą postawić. Pytania te koniecznie musimy je stawiać? Na pytania bowiem winniśmy dać odpowiedź innym lub tylko sobie. Jaka ona będzie? Zależy to od Ciebie, zależy to także od tych, których spotkasz na tej drodze – drodze Twojego życia.

A spotkamy na naszej drodze takich, którzy lśnią dobrocią serca, pomocą, miłością, służbą, zrozumieniem, poświęceniem, oddaniem. Spotkamy takich, którzy nie szczędzą swego czasu dla innych, nie szczędzą sił, talentu – i to niezależnie od stanowiska, funkcji, godności, pochodzenia, wieku. Takich spotkamy! Uwierz w to. Tacy też żyją obok nas. Tacy też są na mojej i Twojej drodze życia. Potrzeba chcieć ich zobaczyć. Potrzeba chcieć ich spotkać. Więc zatrzymaj się na chwilę. Spójrz wokół siebie. Nie bądź sam. Niekiedy będą to ludzie prości, a zarazem bardzo szlachetni, ludzie skromni, a tak bogaci duchem. Oni żyją obok Ciebie i obok mnie. To wiem. Tego doświadczyłem dopiero wczoraj i wciąż doświadczam. A czy Ty o tym wiesz? Deo gratias.

Wiem też, że na swej drodze życia spotkasz także takich, którzy są pozbawieni tych wspaniałości ducha i serca. Czasem będą to ludzie o różnym CV. I nie ważne, jakie noszą szaty godowe, skromne, ubogie, prezesowskie, kierownicze, dyrektorskie, kapłańskie czy świeckie. Nie ważne jakie zajmują godności, stanowiska, jakie pełnią funkcje, jakie posiadają wykształcenie. Są to ludzie nadęci, egoiści kontraktowi, niszczyciele życia własnego i innych, pozbawieni wrażliwości, miłości i dobra, szlachetności. Określani są czasem jako umizgacze, niszczyciele. Niby pozornie dbają o swój wizerunek, ale wciąż jest to tylko krzywe zwierciadło. Nie bój się ich. Daj im szansę, aby na zakręcie drogi własnego życia poznali ciebie, kim jesteś i byś wskazał im drogą, która wiedzie do szczęścia i tego ziemskiego i tego wiecznego. Ty zaś nie zapominaj i zawsze pamiętaj, że „Z drogi obranej nigdy nie wracaj, zawsze milcz, cierp i przebaczaj, a gdy Cię boleść aż do serca wzbudzi, miej łzy dla Boga a uśmiech dla ludzi”. Oby była to zawsze prosta droga.

Amicus