• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2

Skok szczęściaCo to znaczy? Dobre zdrowie? Odwzajemniona miłość? Pieniądze? Spokój o jutro? Ale czy w ogóle szczęście może znaczyć jedno? Jedną sytuację? Przecież co innego powie bezdomny, a co innego prezes rafinerii. Na dodatek szczęście jednego bywa nieszczęściem innego. Łup dla złodzieja to szczęście, ale dla właściciela jest stratą. Jednym słowem, „być szczęśliwym” to temat rzeka, temat morze. Co tam morze, to temat ocean! Mamy tendencję do tego, żeby szukać szczęścia gdzieś daleko – za górami, lasami, za oceanem. Tak jak to się dzieje w bajkach. Wydaje nam się, że musimy przebyć szmat drogi, żeby znaleźć miłość, ciepło, spełnienie. O szczęściu i jego braku napisano już opasłe tomy. Wszystko już było o szczęściu, tylko jakoś nikt raz na zawsze nie powiedział: to jest szczęście, koniec i kropka. W takim razie może zrobić sprawny unik i zacytować zespół „Dżem”, kiedy śpiewa, że „w życiu piękne są tylko chwile” ufając, że to właśnie o szczęściu.

A może właśnie tzw. „szczęście” to pojedyncze obrazy, a nie jakieś jedno określenie stanu ducha? Bo szczęście to jak lipcowe dni - także upalne, nawet w późne popołudnie. Ze spokojem opierać się o parapet i wyglądać przez okno. Patrzyć, jak spacerują ludzie, powoli przejeżdżają auta. Nigdzie nie musi się śpieszyć. Nic nie musi. Może delektować się ciepłym światłem zachodzącego słońca. Może oddychać zapachem maciejki. Wkrótce przyjdzie wieczór, a potem noc, która wszystko pogodzi i uspokoi. A rano będzie nowy, lepszy dzień. Piękne, prawda? To jedna z propozycji „bycia szczęśliwym”. A inne? A niech mi będzie wolno dokonać nawiązania do lat dzieciństwa. Nagle przypomniały mi się te wszystkie drobne chwile dziecięcej szczęśliwości, kiedy to leniwym, letnim przedpołudniem szło się przed siebie polami, miedzami, donikąd. Tak po prostu. Kopało się jakiś kamyczek, marzyło i szło. Beztrosko. Ciepła, piaszczysta ścieżka wśród pól, dojrzewające w słońcu zboże, świergot skowronka i te nasze osiem czy dziewięć wiosen w krótkich spodenkach, idące tylko po to, by iść, nic więcej. Jak życie życiem, ody szczęścia. Czy tylko epizody? I co myśleć, czy szczęście to tylko takie chwile. To było szczęście dziecięce, ot takie proste, zwyczajne. A dziś?

Szczęście zależy od nas samych, może to banalne stwierdzenie, a może to prawda absolutna? Co sprawia, że jedni wiodą szczęśliwe życie mimo przeciwności losu, a inni z najlepszymi „kartami” nie potrafią wykrzesać z siebie odrobiny radości? Każdy z nas ma w swoim otoczeniu osoby, dla których szklanka zawsze jest do połowy pusta, a pogoda jest ulubionym tematem, bo zawsze można na nią narzekać. Są też wśród nas ludzie, którzy mimo tych wszystkich kłód, które życie im rzuca pod nogi, budują tratwę i płyną na niej przez życie, stawiając czoła napotkanym falom. Szczęście zależy od nas samych, dlatego doceniajmy nawet najdrobniejsze pozytywne aspekty, szukajmy dobrych zdarzeń każdego dnia i pozwólmy sobie na chwile radości z tego co robimy. Jeśli dziś nie znajdziemy powodów do szczęścia, nie znajdziemy ich też i jutro. Nie zwracamy uwagi na to, co jest blisko nas, na wyciągnięcie ręki. Bo pamiętajmy, szczęście jest wtedy, gdy uszczęśliwiamy innych. Jeśli kogoś choćby na chwilę uszczęśliwisz, będzie to także twoje szczęście.

Amicus