• foto_nr_01.jpg
  • foto_nr_02.jpg
  • foto_nr_03.jpg
  • foto_nr_04.jpg
  • foto_nr_05.jpg
  • foto_nr_06.jpg
  • foto_nr_07.jpg
logo2

Wręczenie nagrodyWszelkie pozytywne działania zwykle znajdują uznanie ze strony społeczeństwa. Bywają jednak i takie, które budzą pewne emocje zwłaszcza, gdy komuś daleko do ducha działań, które podejmuje dana osoba. W ostatnim czasie zrodziła się godna uznania i podkreślenia oddolna inicjatywa ze strony Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL, nadania kolejnej Nagrody im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego za „szerzenie zasad katolickich”, w duchu „Deo et Patriae” (Bogu i Ojczyźnie) Abp. Andrzejowi Dziędze – Metropolicie Szczecińsko-kamieńskiemu. Uroczystość nadania tego znaczącego wyróżnienia odbyła się w Święto Chrztu Polski to jest 14 kwietnia 2021 roku, które zostało ustanowione przez Sejm w 2019 roku jako święto państwowe upamiętniające datowany na 14 kwietnia 966 rok, przyjęty przez księcia Mieszka I, chrzest Polski, który uważa się za symboliczny początek państwa polskiego i chrześcijaństwa w Polsce. Godny uwagi jest fakt, iż „Zarząd stowarzyszenia na posiedzeniu 20 listopada 2020 r. jednomyślnie postanowił przyznać nagrodę abp Andrzejowi Dziędze” – poinformował przewodniczący stowarzyszenia, prorektor KUL ks. prof. Mirosław Sitarz. To także świadczy o ogólnopolskim uznaniu nauczania, zaangażowania się Księdza Arcybiskupa w sprawy Kościoła i Ojczyzny. Nie często spotykamy się w przestrzeni publicznej z takim uznaniem i podkreśleniem zasług osoby. Inną kwestią jest, że ludzi małego formatu boli takie odznaczenie związane z wprost z jednoznaczną postawą w sprawach wiary, Kościoła i Ojczyzny jaką reprezentuje Laureat.

Uroczystość wręczenia nagrody poprzedziła Msza św. której o godz. 8 w kościele akademickim przewodniczył Ksiądz Arcybiskup z udziałem kapłanów, pracowników, studentów KUL. Po niej nastąpiła konferencja naukowa pod hasłem „Posłannictwo Kościoła względem Narodu”. Laudację z okazji wręczenia nagrody Abp. Dziędze wygłosił Jan Łopuszański były poseł i jeden z założycieli Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, który mówił o „cichej posłudze i realnej zasłudze Dzięgi dla Polski”. Wśród wielu zasług Księdza Arcybiskupa podkreślił jego szerokie zaangażowanie w przygotowaniu do jubileuszowego aktu uznania Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Akt miał miejsce pięć lat temu w Łagiewnikach w ramach 1050 rocznicy chrztu Polski. Pan poseł przywołał również wielką rolę jakie odegrały organizowane przed laty przez Księdza Arcybiskupa „Cyrylometodiańskie Spotkania” w których udział brali m.in. Kard. Péter Erdő – Prymas Węgier, kard. Marian Jaworski, Abp Jan Graubner, prezydenci, parlamentarzyści, szerokie gremium przedstawicieli Kościoła, świata nauki wielu krajów Europy Środkowo-wschodniej. Ksiądz Arcybiskup w słowie wieńczącym Uroczystość nawiązując do Święta Chrztu Polski dodał: „Jest faktem, że uczymy się tego święta, ale warto się tego święta uczyć, bo ono w nowym czasie może przynieść i narodowi, i państwu, i Kościołowi wielkie pożytki. Chrzest jest najbardziej istotnym źródłem „naszego narodowego bytowania i pielgrzymowania”. Metropolita przypomniał, że w czasie, gdy Mieszko I przyjął chrzest, standardowym było wchodzenie w struktury chrześcijaństwa poprzez cesarstwo niemieckie, ale on podjął decyzję, że „zaprasza chrześcijaństwo z południa”, gdzie była obecna duchowość kształtowana pod wpływem działalności misjonarzy - świętych Cyryla i Metodego, którzy wskazywali m.in. na „autonomiczne uporządkowanie spraw Bożych w relacji do spraw świeckich”.

„Cyryl i Metody są jakby do dzisiaj patronami tej myśli o autonomii porządku świeckiego, doczesnego, państwowego i autonomii spraw bożych. Przy tym nie mówimy o rozdziale, mówimy o autonomii decyzji, autonomii pewnych metod, autonomii dóbr, autonomii celów, z której wyrasta mądra, dopełniająca się współpraca tych obu porządków” – mówił metropolita. Abp Dzięga zaznaczył, że chrześcijaństwo ze struktur niemieckich rozszerzając się także na słowiańskie ziemie, „patrzyło na tereny, gdzie nie było chrześcijaństwa, jako na tereny niczyje - +nie ma chrztu, to nie ma nic+ - więc można wchodzić, zabijać, wypalać miejscowości, budować nowe grody i nowe miasta zakładając dopiero teraz nowy ład”. „Cyryl i Metody przyszli do środkowej Europy z propozycją, z ofertą. Tu jest kultura, tu jest administracja, gospodarka, polityka, historia, a my chcemy tylko dodać chrześcijaństwo, dodać Ewangelię, dodać miłość, sakramentalną łaskę” - tłumaczył metropolita szczecińsko-kamieński. Jego zdaniem Mieszko I, który „na te tory wprowadził ojczyste dzieje na całe pokolenia” zasługuje na miano „polityka tysiąclecia”. Kończąc swoje wystąpienie Ksiądz Arcybiskup podkreślił: „Nie lękajmy się, aby w nowy czas, niełatwy czas, czas zmagania, patrzeć z odwagą i po bożemu. Cyryl i Metody już nas nauczyli, że warto odważnie mówić prawdę i służyć tej prawdzie na co dzień, i bronić ją nawet za to cierpiąc”

Amicus