• foto_nr_01.jpg
  • foto_nr_02.jpg
  • foto_nr_03.jpg
  • foto_nr_04.jpg
  • foto_nr_05.jpg
  • foto_nr_06.jpg
  • foto_nr_07.jpg
logo2

Dwa różne znakiJoseph Fadelle jako Mohammed al-Musawi i muzułmanin „był dumą swego ojca i ozdobą rodu, który szczycił się wywodzeniem się w linii ciągłej od Alego – zięcia Mahometa”. Cieszył się ogólnych szacunkiem, a „ludzie całowali go po rękach”. Żył dostatnio i cieszył się wieloma przywilejami. Było tak aż do czasu, kiedy został chrześcijaninem, a on spokojnie cieszył się bogactwem i licznymi przywilejami. Trwało to do momentu, kiedy został chrześcijaninem, a dla Jezusa zostawił wszystko. Kiedy został wcielony do wojska, zakwaterowano go w jednym pomieszczeniu z Masudem, czyli chrześcijaninem. Przez lata uczono go, że chrześcijanie to nieczyści, wyrzutki, od których śmierdzi i z którym należy unikać wszelkiego kontaktu. Ku swojemu zdziwieniu okazuje się, że Masud jest całkiem normalnym i miłym człowiekiem, więc przychodzi mu do głowy próba nawrócenia go na islam. Tak zaczynają czytać wspólnie Biblię, ponieważ Joseph chce chrześcijaninowi pokazać zawarte w niej wszystkie fałszywe treści.

Masud – ku zdziwieniu Joseha – mówi, że przyniesie mu Biblię, ale dopiero wtedy, kiedy ten przeczyta ponownie Koran i odpowie na pytanie, czy go rozumie. Przy dokładnej lekturze Koranu, zauważa wiele sprzeczności i okrucieństw, które stawiają w wątpliwość jego wiarę. Przed wzięciem do rąk po raz pierwszy Biblii ma dziwny sen. Śni mu się mężczyzna stojący na brzegu rzeki i mówiący, że żeby przejść na drugą stronę musi spróbować chleba życia. Joseph nigdy wcześniej nie słyszał tego określenia i nie rozumie, o co mogło chodzić. Ja jestem chlebem życia – to jest pierwsze zdanie, jakie czyta w Ewangelii. Wkrótce Joseph, a także jego żona zostają chrześcijanami. Kiedy jego bracia znajdują w jego domu Biblię, a pod nieobecność brata pytają jego syna, gdzie ten chodzi z rodzicami w każdą niedzielę i ten robi znak krzyża. Joseph zostaje natychmiast wezwany do domu swojego ojca, gdzie „spada na niego grad uderzeń. Ktoś skuwa mu ręce kajdankami, inni mierzą do niego z pistoletu. Słyszy krzyk swojej matki: zabijcie go i wrzućcie do kanału!”

Wtrącony do więzienia spędza w nim rok i cztery miesiące, a po wyjściu z niego rodzina daje mu ostatnią szansę - „jeśli porzuci chrześcijaństwo i będzie dobrym muzułmaninem zachowa życie i wszelkie przywileje. Jeśli nie – czeka go śmierć”. Joseph ratuje się ucieczką. Razem z żoną i dwójką dzieci w tajemnicy wyjeżdżają do Jordanii. Tam dopiero znajdują księdza, który zgadza się udzielić im chrztu. Wcześniejsi kapłani bali się, że jeśli zostanie odkryte, że chrzczą potomka Mahometa, oni sami i lokalny Kościół znajdą się w niebezpieczeństwie. - Twoja choroba nazywa się Chrystus. Nigdy się z tego nie wyleczysz – mówi jego stryj Karim i strzela do niego z rewolweru i zostaje ranny w nogę, ale w tej sytuacji żaden szpital nie chce go przyjąć i usunąć kuli. Po przeciwnej stronie łydki nagle zaczyna wypływać krew. Przy próbie zabandażowania chrześcijańscy lekarze stwierdzają , że kula zniknęła i nie ma jej ani na łóżku ani w żadnym innym miejscu pokoju. Dziękują Bogu za cud. Po wielu trudach Joseph wraz z rodziną trafia do Francji i tam mieszka do dzisiaj.

rt