• foto_nr_01.jpg
  • foto_nr_02.jpg
  • foto_nr_03.jpg
  • foto_nr_04.jpg
  • foto_nr_05.jpg
  • foto_nr_06.jpg
  • foto_nr_07.jpg
logo2

To jest KościółUsłyszałem okrzyk: spalimy Kościół! Niech zginie Kościół! Nie mój bracie! Nie spaliłeś Kościoła. Spaliłeś jedynie świątynię. Podczas gdy ty paliłeś świątynie, Kościół rozdawał jedzenie najuboższym. Kiedy ty niszczyłeś witraże i ławki, Kościół opiekował się bezdomnymi i osobami w podeszłym wieku. Kiedy niszczyłeś obrazy i podnosiłeś głos, Kościół był zajęty karmieniem ludzi na ulicy. Kiedy włamywałeś się do świątyni jak złoczyńca i niszczyłeś ściany, Kościół towarzyszył tym, którzy czują się samotni i tym, którzy zawadzają na tym świecie. Kiedy świętowałeś upadek wież, kościół otwierał drzwi swoich szpitali. Podczas gdy ty niszczyłeś. kaplice i dekoracje na ścianach, Kościół czuwał, aby zapewnić lekcję milionom dzieci w szkołach na całym świecie. Podczas gdy krzyczałeś: „śmierć Nazarejczykowi" Kościół żył bardziej niż kiedykolwiek, bo twój ogień nas nie zabija, twój ogień karmi naszą wiarę i umacnia ją. Kościół jest znakiem sprzeciwu pośród tego świata i bardzo ten świat kocha.

Jak widzisz, nie spaliłeś Kościoła, a jedynie rozpaliłeś go miłością, pasją i miłosierdziem do ciebie, ponieważ nasz Założyciel powiedział nam: „błogosławcie tym, którzy was przeklinają"; rozpaliłeś go miłością do wszystkich, bo to, co robisz, nas nie krępuje, ale sprawia, ze chcemy wyciągnąć rękę do tych, którzy tego najbardziej potrzebują. Twoje dzisiejsze działanie utwierdziło nas jedynie jeszcze bardziej w przekonaniu, że tego świata nie zmieni się przemocą, ale jedynie poprzez miłość; poprzez wzajemne zrozumienie i dialog. Nie jestem twoim wrogiem i nie mam żalu do ciebie, gdyż byłoby to sprzeczne z moimi wartościami. Modlę się też abyśmy pewnego dnia mogli usiąść jak bracia przy wspólnym stole. Wszystko jest możliwe, gdy zakróluje w sercach miłość: Nie spaliłeś Kościoła, lecz rozpaliłeś go miłością do ciebie; tak, Kościół jest znakiem sprzeciwu i całkowitym zaprzeczeniem królestwa tego świata. Pozwól, że powiem ci, że to, co spaliłeś dzisiaj, to jedynie masa bezwładnych kamieni, które nie mają życia, i chociaż są one bardzo cenne dla nas, ponieważ jest to nasz wspólny dom, ale ostatecznie to tylko martwe kamienie.

ŻYWE KAMIENIE nadal trwają, nie poddają się, pracują i kochają. Kościół bowiem nie jest zbudowany z cegieł, ale z ludzi; świątynie upadają, ale żywy Kościół nadal stoi, silniejszy niż kiedykolwiek. Pokaże ci mój Kościół: dzieci, młodzież, dorosłych i starszych, którzy pragną trwać w miłości. Są to członkowie tego samego Ciała, którego Głową jest Jezus. MOJA WIARA NIE ZOSTAŁA ZNISZCZONA, lecz rozpaliła się twoim ogniem. NIE SPALIŁES.KOSCIOŁA, lecz dałeś mu paliwo; dałeś mu moc, aby nie upadł i mógł wybaczyć, dałeś mu siłę do tworzenia, a nie do niszczenia. Ludzie popełniają błędy, popełniają je członkowie Kościoła; my wszyscy, członkowie naszej wielkiej rodziny ludzkiej, mylimy się. Także i ja popełniam błędy, zresztą tak jak ty. Jesteśmy ludzi i nasze upadki są skazą na naszym człowieczeństwie. Nie ma sensu zatem szukać tutaj winnych i nie pragnę kary i zadośćuczynienia dla tego, kto dokonał tych zniszczeń. Poszukajmy lepiej rozwiązania i zacznijmy budować nową cywilizację. Czy zapomniałeś w tej swojej wściekłości, że WSZYSCY JESTESMY BRAĆMI?