• Foto nr 01.jpg
  • Foto nr 02.jpg
  • Foto nr 03.jpg
  • Foto nr 04.jpg
  • Foto nr 05.jpg
  • Foto nr 06.jpg
  • Foto nr 07.jpg
  • Foto nr 08.jpg
logo2

Nie obcinaj tego na czym sam siedziszKtóż by nie chciał posiąść mądrości mędrców, których historia odnotowała jako drogowskazy życiowe. Ileż to pouczeń, wskazówek, zasad funkcjonuje w świecie dzięki mądrości prostych, zwyczajnych zjadaczy chleba. To ich Pan obdarzył darem sowitego myślenia, które skonkretyzowało w krótkich sentencjach niepodważalną prawdę. Mądrości życiowe nie muszą błyszczeć, wystarczy, że nie rdzewieją, czyli zachowują swą aktualność. Może wydawać się przykrym to, że ludzie najczęściej mądrość nazywają głupotą, ponieważ jej nie rozumieją. Jakże często bywa, że mądrzy ludzie częstokroć się wygłupiają, ale o wiele gorszym bywa to, że głupi się wymądrzają. To pewno dlatego wielką mądrością jest umieć znosić głupotę innych. W przypadku Antka mądrość była przez niego lekceważona. Niby dlaczego? Ktoś zapyta. Ano posłuchajmy. Antek postanowił obciąć nieco gałęzi drzewa, które zbyt bujnie rosło tworząc karłowatość. Usiadł na jednej z gałęzi i zaczął ją piłować. Przechodzący człowiek zwrócił mu uwagę: „Antek, co ty robisz, przecież ty spadniesz razem z tą gałęzią”. Antek pouczenie zlekceważył. Po chwili pojawił się nowy przechodzień, który zauważywszy Antka podcinającego gałąź na której siedział w tym samym stylu zwrócił Antkowi uwagę. I tym razem Antek zlekceważył słuszną uwagę.

Po chwili pojawił się kolejny przechodzień, który jeszcze z większą siłą perswazji zwrócił Antkowi uwagę: „Antek, co ty robisz, przecież ty za chwilę spadniesz razem z tą gałęzią”. Nie spadnę – odparł Antek. Pieszy w stanie bezradności poszedł dalej. Nie minęło zbyt długo Antek „wylądował” na ziemi wraz z gałęzią. Nie trudno sobie wyobrazić stan Antka. Inna kwestią jest czy usłyszane rady coś zmienią w jego myśleniu? Czy na przyszłość uzna mądrość innych za słuszną? Tego nie wiemy. Jedynie możemy domniemywać, że tak będzie. Można postawić nieco inne pytanie: dlaczego Antek trwał w uporze przy swoim, skoro trzy osoby radziły mu by jednak zmienił swoją pozycję? Upór, głupota, przekora? Pozostaje i przy tej jedynie przypuszczać, że Antek nie był skoro do przyjmowania słusznych uwag innych. A może to jego przekonanie o swojej dojrzałości sprawiło, że uznał by polegać jedynie na swojej pseudomądrości? Nie w tym jest rzecz by dywagować co się stało z Antkiem, jakie odniósł skutki, chociaż i to nie może być pozostawione bez refleksji.

Postawa Antka w dobie współczesnej do idealny przykład dla postaw wielu także w czasie rzekomej pandemii. Narzucanie sobie rygoru bez racjonalnych przesłanek prowadzi do wyniszczenia siebie i innych. Działanie na własną szkodę stało się groźniejszą epidemią niż rzekoma epidemia wirusa. A przykładów z tej serii można mnożyć tysiące. Jeśli ktoś nawet posiadał odrobinę własnej mądrości sprzedał ją za cenę głupoty innych. Pozbawienie swojej tożsamości myślenia, zachowania, życia prowadzi do zguby własnej i innych. Wiara w maseczki, w kawałek szmatki przerosła umysły wielu. To jest tragedią współczesnego myślenia. Przyjmowanie bezrefleksyjne, cudzych narzuconych haseł jest paralizatorem normalnego funkcjonowania człowieka. I tylko patrzeć, i tylko czekać gdy pojawi się czas, że za brak maseczki będą strzelać na ulicy. O głupoto! Dokąd zmierzamy? To nie pandemia jest wyznacznikiem chorego społeczeństwa, ale to mechaniczne zachowanie ludzi jest oznaką chorego społeczeństwa. Stajesz się silny, kiedy poznajesz swoje słabości, stajesz się piękny, kiedy akceptujesz swoje wady, stajesz się mądry, kiedy pozostajesz sobą.

Amicus