• Foto nr 01.jpg
  • Foto nr 02.jpg
  • Foto nr 03.jpg
  • Foto nr 04.jpg
  • Foto nr 05.jpg
  • Foto nr 06.jpg
  • Foto nr 07.jpg
  • Foto nr 08.jpg
logo2

Mądrości nigdy za wieleJak to?, czyżby w dobie wielkiego postępu – przynajmniej tak niektórzy uważają - występował brak myślenia? Zapewne oceny, zdania, opinie w tym względzie są podzielone. Ale przecież myślenie jest nam potrzebne do życia tak samo jak oddychanie. Bez stałej analizy faktów nie moglibyśmy sobie poradzić z stawianymi przez rzeczywistość pytaniami. Z drugiej strony warto też pamiętać, że tam, gdzie wszyscy myślą to samo, nie myśli nikt. Jeśli się nie mówi tego o czym się myśli, to w sumie po co myśleć? Zdaje się czasem, że większość ludzi woli umrzeć niż myśleć, i tak zresztą robią. Zgodzimy się z tezą, że są ludzie, którzy nie popełniają błędów, to ci za których myślą inni. Może koś zapytać, skąd taka filozofia tuż przed wakacjami. Może lepiej dać sobie nieco oddechu z myśleniem? Do refleksji tej skłonił mnie tekst jaki otrzymałem w dniu wczorajszym. Ponieważ nie pytałem autora tekstu o zgodę na zamieszczenie danych w tekście, stąd przytaczam jedynie inicjały dla utrzymania porządku i uszanowania autora tekstu. Tekst rozpoczynał się od słów: „Stał się Ksiądz moim idolem! Bardzo dziękuję, że jako jeden z nielicznych ma Ksiądz odwagę publicznie wypowiadać się na tematy kontrowersyjne wśród ludzi, którzy sami nie lubią myśleć, tylko ślepo powtarzają zasłyszane w mediach twierdzenia.

Mam identyczne jak Ksiądz zdanie na temat szczepień. Moich dzieci nie szczepię od czasu, gdy córka w wieku 6 tygodni miała ostrą niewydolność oddechową jako reakcja poszczepienna. Lekarze reanimujący ją i ratujący jej życie do mnie wprost przyznali, że to efekt szczepionki i jej toksyczności, jednak nie mieli odwagi zgłosić tego zdarzenia sanepidowi w obawie o pracę! Moje nieszczepione dzieci są okazami zdrowia. Zanim jednak stałam się przeciwniczką szczepień, zadałam sobie trochę trudu na lekturę znacznej liczby anglojęzycznych opracowań naukowych na ten temat w celu wyrobienia sobie własnej opinii, a nie bezmyślnego powtarzania przekazów polskich mediów i wtórujących im ludzi, że szczepienie to najlepsza troska o zdrowie. Dziękuję także za te zdroworozsądkowe teksty na stronie „pedkat” odnośnie "kagańców" maseczkowych i prób zastraszenia ludzi, izolacji, niedawnych ograniczeń udziału we Mszy. Osobiście śmieszy mnie, że dopiero pod wpływem manipulacji medialnej o wirusie ludzie zaczęli rozumieć, że może naprawdę są śmiertelni. A statystyczne bardziej prawdopodobna jest wygrana w totka nawet dla nie wysyłających losów, niż śmierć z powodu wirusa” (am).

I co można sądzić o takim tekście? Ano to, że mimo wakacji, urlopu jest wielu ludzi myślących. Podejmują różne zagadnienia, sprawy, problemy po to by zdrowym rozsądkiem dokonać oceny owych kwestii. Po otrzymaniu i lekturze wyżej zacytowanego tekstu wewnętrznie poczułem ulgę. Dlaczego? Bo są ludzie myślący, nie są prowadzącymi w ślepo barankami (może by warto użyć mocniejszego określenia?). W czym jest naprawdę rzecz. Otóż Drogi Czytelniku! Zadam ci bardzo proste - aczkolwiek myślę - bardzo ważne pytanie. Dlaczego nawet przy ogólnodostępnych lekach występuje tzw. ulotka w której szczegółowo jest zapisany nie tylko sposób przyjmowania, dawkowania, ale zaznaczone są skutki niepożądane, uboczne. Czy ktoś z Państwa został szczegółowo kiedykolwiek poinformowany o skutkach ubocznych szczepionek? Czy ktoś kiedykolwiek otrzymał „Ulotkę” z całą masą treści w tym zagrożeń, skutków ubocznych szczepionki? Co się skrywa w tym działaniu? Lekarze bardzo często enigmatycznie podejmują takie tematy.

Kiedy słyszę, że po wynalezieniu szczepionki rzekomo przeciw Koronawirusie wszyscy będą zobowiązani do zaszczepienia się, to ja składam w tym miejscu moje osobiste „credo”, że nigdy z tego nie skorzystam. Nikt nie może danego człowieka pozbawiać poprzez takie działania wolności. To jest indywidualny wybór każdego człowieka - tego myślącego i tego pozbawionego przez samego siebie myślenia. Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty. Ale temu kto patrzy na świat irracjonalnie, temu świat oszczędza mądrości. Kto mało myśli, błądzi wiele. Niestety, ale słabością każdej mądrej idei jest to, że starają się realizować ją głupcy. Boję się świata bez wartości, bez wrażliwości, bez myślenia. Świata, w którym wszystko jest możliwe. Ponieważ wówczas najbardziej możliwe jest zło. Może przyszedł czas nie tylko na mówienie, ale rozmawianie. Rozmawianie o rzeczach ważnych, istotnych, a nie tylko i wirusie. Nie dajmy się wreszcie zwariować. Warto też pamiętać, że istnieją dwa rodzaje nieudaczników: ci, którzy pomyśleli, ale nigdy nie zrobili oraz ci, którzy zrobili, ale nigdy nie pomyśleli.

Amicus