• foto_nr_01.jpg
  • foto_nr_02.jpg
  • foto_nr_03.jpg
  • foto_nr_04.jpg
  • foto_nr_05.jpg
  • foto_nr_06.jpg
  • foto_nr_07.jpg
  • foto_nr_08.jpg

U stóp Pani JasnogórskiejPielgrzymowanie jest szczególnym wymiarem życia człowieka i Kościoła. Właściwie to całe nasze życie jest pielgrzymowaniem. To wyjątkowy fenomen Kościoła w Polsce na tle Europy. Pielgrzymka to nie tylko pokonanie drogi do jakiegoś miejsca, to przede wszystkim podróż w głąb samego siebie. Oderwanie się od ustalonego rytmu dotychczasowego życia otwiera nowe widoki, pozwala spojrzeć na siebie i swoje życie z innej perspektywy. Pielgrzymka to odpowiedź na wewnętrzny głos, który wzywa do wyruszenia w drogę do ukrytych zakamarków naszego życia, do odkrywania i lepszego zrozumienia swojej osoby. Pielgrzymka nie jest więc turystycznym rajdem, który ma głównie dostarczać emocji. Dzisiejsza pielgrzymka – 08.05.- uczestników EDKM do Częstochowy była dla większości cudem życia. Do chwili, gdy nie stanęliśmy u stóp Pani Jasnogórskiej przeżycia pielgrzymowania miały dość spokojny charakter. Kiedy stanęliśmy przed Cudownym Obrazem Maryi, kiedy zabrzmiały fanfary podczas jego odsłaniania, wszyscy – jak później relacjonowali – doznali nadzwyczajnego uczucia wewnętrznego. Kolejny czas przeżyty w tym miejscu podczas Mszy świętej sprawił, że poruszyły się głęboko serca dają impuls do szczerej i ufnej modlitwy. Fotogaleria poniżej tekstu.

Nie bez znaczenia miały też fakty poznawania sacrum i historii nie tylko Jasnej Góry ale historii obecności w tym miejscu Czarnej Madonny, nawiedzając miejsca możliwe do zwiedzania. Przyznam, że w pewnym momencie byłem zasypany pytaniami ze strony młodych adeptów. Pytania mające charakter teologiczny, historyczny, pedagogiczny pokazywały nadzwyczajne zainteresowanie pielgrzymów miejscem, a przede wszystkim działaniem Maryi w faktach uzdrowienia. W dzisiejszych czasach wszyscy potrzebujemy jednej rzeczy: odkrycia na nowo domu i doświadczenia go. Młodzież w rozmowie ze mną podkreślała, że będąc tutaj doznała uczucia duchowej miłości, której tak często brakuje im w środowiskach gdzie żyją na co dzień. Być może dodatkową okolicznością takiego przeżycia była homilia kaznodziei, który podczas Mszy świętej wielokrotnie podkreślał, że jesteśmy w Domu Mamy, Kochanej Matki. Ta ikona to okno do nieba i ta Matka, która stoi w tym oknie ze swoim Synem na rękach jakby czekała na każdego, wyglądała na nasze przyjście. Jan Paweł II powiedział o Jasnej Górze, że to „konfesjonał i ołtarz narodu”. Konfesjonał, czyli miejsce, w którym można opowiedzieć o wszystkim tak, jak matce czy kochającemu ojcu. I ołtarz, czyli miejsce, w którym można zostać nakarmionym tak, jak w domu rodzinnym przez ojca i matkę. To jest bardzo podstawowe, elementarne doświadczenie.

Ikona jasnogórska, jak każda ikona, ma to do siebie, że nie była malowana tylko pisana. A pisać ikonę tzn. przepisywać ewangelię. W tym sensie ikona jasnogórska jest przepisaną ewangelią. I dlatego ona jedyna ma moc powstrzymać to, co w społeczeństwie najgorsze. I jako jedyna ma moc wskazać drogi, które są życiodajne. Innego źródła nie ma. I można oczywiście łudzić się, że źródłem przyszłości, czy dostatniości będą takie czy inne programy polityczne, takie lub inne związki, unie, układy, armie. Ale to jest złudzenie. Społeczeństwa piękne są tam, gdzie jest troska o piękne człowieczeństwo, narodu. A piękne człowieczeństwo jest tam, gdzie godność człowieka oparta jest na tym antropologicznym, pięknym przesłaniu ewangelii i zjednoczeniu z Chrystusem i Jego Matką.

Fotogaleria z pobytu na Jasnej Górze

Amicus